-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
LALUNA replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Dzieki za linka:loveu: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
LALUNA replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Ewa nie mogła się nachwalić Michała :lol: A przy okazji, gdzie można kupić taką fajną matę na auto [URL]http://i44.tinypic.com/33afn12.jpg[/URL] -
Jeżeli to tylko jedna łapa to musi byc cos innego. Moze zerwała sobie jakieś ściegno. Masz zdjecie jak stawia ta łape?
-
A czy Twój pies ma jakis problem z łapami?
-
[QUOTE] Ogólnie nie lubi czułości, chyba że on sam ma na nie ochotę, ale to też bardzo umiarkowanie [/QUOTE] A my uwielbiamy głaskac, czulic się. Nie zawsze wpasujemy sie z naszymi intencjami w psa dla którego nie jest to naturalne zachowanie. On już nie jest szczeniakiem, on dorasta, on staje sie dorosłym. A my dalej traktujemy go jak misiastego szczeniaczka. A przeciez majac dzieci, doskonale wiesz ze matczyna czulosc i okazywanie jej tak samo w wieku dorosłym byłaby przyjęta z niechęcia albo wrogim nastawieniem dziecka, szczególnie nastolatka. A tak wogóle to psy staja sie bardziej miziaste po kastracji. Ponoc faceci jak im przestaja już buzowac hormony też staja sie wrażliwsi, bardziej rodzinni i uczuciowi :evil_lol:
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Ale gustowny kubraczek ma Biancia. Widze ze już się w pełni zaaklimatyzowała z psami ;) -
[quote name='Saite']Daaaawno temu z racji posiadania nieciętych osobników pewnych ras płaciło się "podatek", tak coś mi świta, chyba, że LALUNIE nie o to chodziło.:oops:[/quote] O to ;) Czyli nie jst to powód który by miał dzisiaj uzasadnienie
-
[QUOTE] O bokserach i rottkach , to ja nie wiem ... bo mnie te psy nie interesuja , ani się nie podobają ... trzeba przeczytać historie rasy , ot co i na pewno się wyjaśni zagadka. Może po to by nie było je za co złapać ? za ogon przecież najprościej :smile: O dobkach jest taka anegdotka , że kiedyś był sobie dobek i ganiał ciągle swój ogonek , całymi dniami i nocami ganiał , aż w końcu złapał i sobie odgryzł .. od tamtej pory obcina się im ogony by nie musiały same się okaleczać .... oczywiście to taka bajeczka , na temat rasy ;-) [/QUOTE] A może dlatego ze nie płaciło się podatku
-
[URL]http://img23.imageshack.us/img23/2979/imgp3036xz4.jpg[/URL] Eli od naszego Michała Wendka dzieki za moje borderasy, nawet w hali superaśne zdjęcia :loveu:
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
LALUNA replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[QUOTE] Straszna bida z niego, jak widzę te łapiny biedne sztywne i to jak on tymi przednimi przebiera głodny każdego spojrzenia, dotyku, bliskości, to mi się za każdym razem płakać chce:shake:. [/QUOTE] Taa, a kto mnie ostatnio obszczekał :cool3: Musiałam go ciasteczkami przekupić . [QUOTE] Ituś jak ślimak: sunie po podłodze, a za nim mokry ślad. [/QUOTE] No i muszę przyznac Diunie ze ten zapach jest potworny, az taki nienaturalny, ostry, nieprzyjemny. Normalny mocz az tak nie śmierdzi Tak się zastanawiam, czy nie doszło do jakiegoś zakażenia, przecież on ten siusiak ma na wierzchu jak ciagnie tyłeczek to siusiakiem zbiera wszystkie bakterie. To by tłumaczyło czeste sikanie i ten ostry zapach. Poproś nastepnym razem, aby Dorota lub Marta zapisały mu moze furaginum. I pomyscie aby mu zakładac pieluchy, raz zeby oszczedzic zapach w domu, dwa aby nie dochodziło do zakażenia wszelkich bakterii które Iti zbiera siusiakiem z podłogi -
[QUOTE] Każdy wie jak biega jego pies... a wiekszość z Was biega dłużej ode mnie... Ale myślę, że nik nie miałby do mnie pretensji, jakbym się dopatrzyła, nawet po rozdaniu nagród... :diabloti: że Blondyn wygrał bieg z 1/2 czasu standardowego:razz: i wyniki byłyby zmienione, tylko w drugą stronę... [/QUOTE] Chi to nie jest kwestia ze ktoś pomylił wyniki przy spisywaniu z karteczek. Gdyby była kwestia tylko takiej pomylki wszyscy by zrozumieli. Swojego czasu tak było z Wendy która znalazła sie poza podium. W poniedziałek odkryłas pomyłke w podliczaniu punktacji i zostało to sprostowane. Magda nie miała pretensji o oddanie pucharu, chociaz pewnie jej puchar pojechał z drugim miejscem do Czech. Wyniki naprostowano, trudno rzecz ludzka pomyłka zdarza się. Ale sprostowano na podstawie dokumentu. W tej chwili nalezałoby ujawnic wszystkie wyniki ze stopera i kazdemu dac lepsze.
-
[QUOTE] Rozumiem, że Twoim zdaniem jeśli sekretariat się pomyli na niekorzyść zawodnika, to tym gorzej dla zawodnika, nawet jeśli istnieją dokumenty, pozwlające na wyprostowanie pomyłki? [/QUOTE] Takich dokumentów nie było. Miałas dwa dokumenty i wybór jednego z nich oparłas na zasadzie rachunku prawdopodobieństwa,. Można byłoby sprostowac taki wynik gdyby z kartki źle spisano. A na kartce było to samo co w wynikach.
-
[quote] Czasami gdy nastąpi błąd we wpisach do exela można to skorygować zanim nie rozda się nagród, ale po zawodach to nie fair jeśli powodem jest błąd wpisu. [/quote] Tylko ze tutaj nie było błedu w wpisaniu z kartki do arkusza. Ale zadecydowano na zasadzie prawdopodobieństwa ze którys wynik pewnie jest zły bo..... Jednak prawdopodobieństwo jest takie same ze zły był wynik na stoperze, zły był wynik na fotokomórce, oba wyniki były dobre ale właczajacy stoper, zagapił się i właczyl go później.
-
Rauni miałas dwie karteczki i równie dobrze ktoś mógł na kartce ze stopera zapisac źle czas. W takim przypadku wybór karteczek według własnego uznania na zasadzie biore lepsza po zawodach i po przyznaniu lokaty, jest nie w porządku, wobec wszystkich zawodników biorących udział w zawodach. TAkie załatwienie sprawy, podważa wiarygodnosć wszystkich wyników zdobytych w pierwszy i drugi dzień. W tej sytuacji, kazdy zawodnik powinien poprosic o ujawnienie czasów z drugiej karteczki i żądać wpisania lepszego czasu zgodnie z Twoja zasada: wybieramy na korzyść zawodnika. I przychylam się do tego co napisała Magda [QUOTE] [B] W sytuacji spornego czasu można powtórzyć bieg licząc tylko czas. Przynajmniej dokąd stoi tor.[/B] [B]W wypadku wątpliwości co do błędów na świeżo można nawet ostatecznie zapytać sędziego. Potem to już musztarda po obiedzie. [/B] [/QUOTE] I tak powinno się to załatwic innej możliwosci nie ma.
-
[QUOTE] a jedynie rozdawania nagród. Wyczytywanie lokat i rozdawanie nagród w niedzielę przebiegło z pewnymi potknięciami, jak wszyscy wiedzą, pomagała przy tym osoba z innego klubu i czuła się niezręcznie wręczając nagrody, [/QUOTE] A były jakieś nagrody? Puchary wręczała sędzina, nagród innych niż poza pierwsze miejsce w całosci nie było. Wiec o jakie nagrody chodziło?
-
[QUOTE] Może po prostu ma ktoś sfilmowany ten przebieg? [/QUOTE] To trzebaby zweryfikowac wszystkie biegi, wszystkich zawodników na podstawie filmu. Nie jest to jednak praktykowane, tak samo jak nie jest praktykowane wpisywanie innego czasu niż fotokomórka o ile nie zostało zgłoszone po biegu ze fotokomórka nie zadziałała. Przy takich praktykach, ze można sobie po zawodach zweryfikowac czasy i wpisac to co wygodniej, robi sie olbrzymi niesmak co do zawodów
-
[QUOTE]Jest to analogiczna sytuacja, jak gdyby przy spisywaniu wyników ktoś w komputer wklepał na przykład punkty karne zawodnika x zawodnikowi y, bo mu się krzywo spojrzało. [/QUOTE] Ale wtedy sprawdza się zapis na kartce, jezeli ktoś źle napisałby na kartce, wtedy niestety zostaja te wyniki z kartki. To nie jest analogiczne, poniewaz równie dobrze czas ze stopera mógł być niemiarodajny, bo ludzka reka nie ma refleksu tego co fotokmórka. [QUOTE]Ponieważ wydało mi się to niemożliwe, poprosiłam o sprawdzenie, czy czas został poprawnie wpisany i o porównanie zapisu z fotokomórki i ze stopera. Czasy te różniły się o 10 sekund i ostatecznie został wpisany czas ze stopera, dzięki czemu Sunday znalazła się na pierwszej lokacie (wcześniej była poza podium). [/QUOTE] Czyli kazda osoba która ma watpliwosci, powinna teraz zgłosic aby sprawdzic czasy i wpisac te lepsze ze stopera? Jezeli zastosowano taka rzecz u jednego zawodnika, powinno się zweryfikowac wszystkie czasy wpisujac te lepsze ze stopera. Zapis z fotokmórki jest w tym przypadku nie do podważenia. Jedyna możliwoscia byłoby uznanie czasu ze stopera w chwili przypadku zepsucia fotokomórki. I to uznajac czas ze stopera od razu po przebiegu. W analogicznej sytuacji, spytam sie Ciebie, skąd wiesz ze to ze stopera nie wpisano błednie czasu? NA jakiej podstawie została wydana decyzja ze błednie wpisano czas z fotokmórki, a nie ze stopera i stad ta różnica
-
Jeżeli, Organizator uznał ze fotokmórka źle działała, to powinno się unieważnic całe zawody. Skoro jednemu zawodnikowi źle naliczyła czas, to znaczy ze wszyscy zawodnicy mają wpisane błędne czasy i zaowdy nie są obiektywne, skoro tylko jednemu zawodnikowi poprawiono czas.
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
LALUNA replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[QUOTE] Nieco to negujesz Laluno słowami: "a nawet skierowała do ortopedy jezeli byłby to trudny przypadek." Życzę Itiemu by jego przypadek był łatwy, choć za taki go nie uważam (bazując rzecz jasna na wpisach informacyjnych i nie mając kontaktu z żywym stworzeniem). Inna sprawa, że życzę sobie samej z kolei, by przeczytać, że Iti wstał i to w przeciągu niedługiego czasu, a moje obawy były chybione. [/QUOTE] Chodziło mi o to że gdyby stwierdziła ze psu moze pomóc jedynie skomplikowany zabieg u danego specjalisty to by tam go odesłała. Czyli dla jaśniejszego obrazu to wiadomo ze we Wrocławiu bardzo trudne przypadki z oczyma odsyła się do Dr Kiełbowicza i gdyby uznała ze psu trzeba jeszcze dodatkowe badania aby wiedziec czy mozna jeszcze cos więcej zrobić to by go odesłała, na te badania. A Itiemu życzę aby jak najszybciej wstał i ale pewnie jest to jeszcze dluga droga gdzie musi miec wiele oddanych serc aby nie zaprzestac rehabilitacji i pracowac caly dzień z psiakiem. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
LALUNA replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Ośmieliłam się wtrącić w tej kwestii wyłącznie dlatego, że sama jestem rehabilitantką, co nie znaczy, że chcę wchodzić w kompetencje i podważać sugestie Pani Ewy. Odniosłam się wcześniej (parę postów wstecz) do badań ponieważ: - były info o podejrzeniu krwiaka ulokowanego w obrębie (o ile pamiętam) dystalnego odcinka Th - a jeśli tak, bo Bóg wie co się dzieje na przejściu Th-L i L - jest to odcinek zawiadujący fizjologią, a sam odcinek L unerwieniem łap (patrz - podpór, chodzenie) - były również info, że jest uszkodzenie stawu biodrowego, a jeśli jest ono b.poważne, jak zostało to wspomniane na wątku, nie ma bata, by z takim stawem pies wykonał podpór do stania Co idzie za tym...Jeśli rehabilitacja potrwa jeszcze jakiś czas, ze skutkiem takim, że nie będzie zaników mięśni, sygnałów bólowych ale pies nadal nie wstanie, podpowiadałam poznanie przeciwnika - czyli diagnoza co z kręgosłupem i biodrem, by wiedzieć, że coś da się z tym zrobić lub nie da nic. Jeśli nic, to pozamiatane. Jeśli operacja mogłaby być gwarantem, że pies wstanie, jest o co grać. Pełnosprawność = większa szansa na dom. Poruszanie się w siadzie na pupie z brakiem kontroli fizjologii (kupa, siku), cóż...tu trzeba będzie amatora na Itka, nie ma się co oszukiwać. Wózeczek, jeśli pies nie wstanie również nie rozwiązuje sprawy higieny, czyli wracamy do punkty wyjścia, że trzeba będzie się pomodlić o cud - dom, który to zaakceptuje. Czy mam monopol na rację, zwłaszcza na odległość? W żadnym razie. Akcentuję tylko pewne sprawy, wyrażam swoje obawy ale decyzja nie należy do mnie i z każdą się zgodzę. Jeśli uznacie, że warto kombinować, poza wspomnianą kliniką, tej nie znam w tym i kosztów (w nich warto się zorientować), napiszcie do Czarnej Andy a propos W-wy.[/quote] Ale te informacje były wyjasnione u Ewy w lecznicy. Przez ten cas Iti zrobił duży postep. I pokazał ze ma czucie we wszystkich łapach. porusza wszystkimi łapami. Ale wiadomo przy takim stanie dwa tygodnie to za mało rehabilitacji. Teraz trzeba cały czas pracować. A pieniądze lepiej przeznaczyc na zabiegi wspomagajace rehabilitacje skoro Iti jest dalej we Wrocławiu. Wiem ze Ewa konsultuje kazdy przypadek z weterynarzem, a znajac Dr Strugałe jest to weterynarz który widzac możliwosci pomocy poprzez zabiegi weterynaryjne napewno by dałą taka informacje, a nawet skierowała do ortopedy jezeli byłby to trudny przypadek. A Czarna Anda zapewne w Warszawie poleci dr Sterny.;) [QUOTE]Poruszanie się w siadzie na pupie z brakiem kontroli fizjologii (kupa, siku), cóż...tu trzeba będzie amatora na Itka, nie ma się co oszukiwać. [/QUOTE] Ale on już sie tak nie porusza jezeli z nim sie pracuje wiec jest szansa aby dalej w tym kierunku pracowac co wyznaczyła Ewa. Inaczej szkoda jej pracy