Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. Co ile miesiecy dajesz? I czy była jakas różnica po podaniu dostawowo od podania dożylnie?
  2. [quote] Jutro zapewne zacznę od ustalenia terminu kastracji. [/quote] To mądra decyzja. Czesto nawet dobre szkolenie nie przynosi efektów dopóki nie siegnie sie po tak radykalne środki. Obniżenie testosteronu pozwoli Ci na wieksza kontrole i moze okazac sie ze łatwiej Ci będzie opanowac psa. A własciwie reszcie rodziny. Mialam na szkoleniu goldena, pies wziety w wieku pół roku. Właściciel sobie dobrze radził, niestety zaczeło dochodzic do pogryzienia w domu dziećmi. Po kastracji zaczeło sie uspokajac. Ale oczywiscie zostały tez wprowadzone inne zasady, nie zachodzenie psa od tyłu, szczególnie kiedy lezy. W tej chwili jest juz dobrze a pies ustatkował sie. Problemem pracy z psami które zaczynaja warczec na domowników, jest zawsze brak czasu. Potrzebne sa zmiany natychmiastowe i możliwosc ułozenia sobie bezpiecznego zycia z psem. Sobie a przede wszystkim reszcie rodziny która nie zawsze ma możliowsci konfrontacji z psem. Unikałabym rozwiazań siłowych, musztry siłowej. Ale nauczenie pracy za pomoca smakołyków i w taka zabawe właczyc cała rodzine. Pozatym duza ilosc ruchu zabawy, nauczyc psa cignac sanki, bieganie przy rowerze.
  3. [quote name='Rauni']Eee, niekoniecznie. Sunday brat, Lilo, był wnętrem i kastrowany był dopiero w wieku 5 lat.[/quote] To miał szczęscie. Znajomej sheltiak był wczesniej i jądro było znowotworzone. Weterynarz powiedział ze był to już ostatni dzwonek. Chodzi o to ze w brzuchu jądro jest stale podgrzewane a to wywołuje zmiany. [quote]Czyżby kastracja nie miała żadnych wad?? [/quote] Ja bym jednak robiła kastracje po ukończeniu roku [URL="http://pl.euroanimal.eu/Co_to_jest_sterylizacja_/_kastracja%3F_(Przychodnia_Weterynaryjna_dla_Zwierz%C4%85t"]pl.euroanimal.eu/Co_to_jest_sterylizacja_/_kastracja%3F_(Przychodnia_Weterynaryjna_dla_Zwierz%C4%85t[/URL]) [URL="http://www.vetopedia.pl/article29-1-Kastracja_i_sterylizacja.html"]vetopedia.pl/article29-1-Kastracja_i_sterylizacja.html[/URL] [URL="http://naiaonline.org/pdfs/LongTermHealthEffectsOfSpayNeuterInDogs.pdf"]naiaonline.org/pdfs/LongTermHealthEffectsOfSpayNeuterInDogs.pdf[/URL]
  4. Ewula powinna zrobic kastracje do roku czasu, ze względów zdrowotnych. Jądro jest w brzuchu i w tych warunkach, moze być źródłem nowotworu
  5. [QUOTE]Czy na pewno pozostanie psem z charakterem? Skłonnym i chętnym do współpracy ze mną i nauki? [/QUOTE] U nas psy sa kastrowane aby własnie takie były. Bo był problem z agresja do samców, albo ze zwykłym rozpraszaniem sie, kiedy był bardziej zainteresowany zapachami niz praca z człowiekiem i wiecznie rozkojarzony. Po kastracji został ukierunkowany do pracy. [QUOTE]że psy po kastracji robią się takie lelochy, tylko do głaskania, miziania ...[/QUOTE] Owszem robia sie bardziej miziaste, ale tylko do własciciela. Instynktu obrony nie traca. Znajomy miał psa patrolowego. W wieku 7 lat pojawił sie nowotwór pies został wykastrowany. Mimo to dalej słuzył w policji co roku przechodzac pozytywnie testy. W agility, biega bardzo duzo kastratów. Rauni pyrek i nasz, bija rekordy czasowe. Inny maliniak jest naszybszy w Polsce a swój wiek tez juz ma. W sporcie konnym takim jak ujezdzenie, skoki masz praktycznie same kastrowane konie. U psów jest tak samo. Zalety uzytkowe takiego psa zwiekszaja sie. Nie traci na tym temperament, łatwiej sie z nimi pracuje, a ze sa bardziej ukierunkowane na własciciela stad tez bardziej garna sie do niego do głaskania. Bo nic ich nie rozprasza.
  6. [QUOTE]A co do kastracji: mówcie co chcecie, ale (może dlatego że jestem facet :smile: ) jakos to widze jakby go okaleczyć. A do tego skutek jest podobno nieznany do końca. [/QUOTE] TAk myślałam, ze dlatego unikasz tego tematu. A rozwazanie uśpienia psa, jest lepsze niż kastracja? No dobra a z punktu widzenia faceta. Czy pozwalasz mu aby sobie chłopak pouzywał? To troche jakby psychicznie sie znecac nad nim nie uwazasz? No ale teraz już powazniej. Masz żone i dzieci i obawe o nich. Nie uwazasz ze kastracja psa to i tak mała cena, za ich bezpieczeństwo? Jest wiele psów i suk kastrowanych. UWazasz ze ich włąsciciele musza chodzić do psychologa aby podniesc psu morale? A co z końmi? Większosc sie kastruje. I sa to dalej jedne z lepszych użytkowo zwierzat. Przemyśl co dla Ciebie waźniesze bo na drugiej szali stawiasz zdrowie zony i dzieci. Nie radzisz sobie z psem, mysleliscie już o uśpieniu. W tej chwili najlepsza decyzja będzie kastracja i praca z psem. Inaczej za dzien dwa po koljnym warkocie albo pozbedziesz sie psa albo uspisz w desperacji. Wiec nie czekaj na taka sytuacje. A co do zmiany kastratów w zachowaniu, napewno nie jeden własciciel takiegop sa Ci tu opowie.
  7. [QUOTE]Hm, tylko czy to na pewno dla psa dobra decyzja?[/QUOTE] Dla psa pewnie byłaby dobra decyzja gdybys mu pozwoliła na krycie kazdej suczki jaka zapragnie. :lol: Tylko ze nie pozwolisz mu na to, bo byłoby to nierozsądne z kilku powodów. Mamy przepełnienie psów w schronach, a hodowlano przenosiłby dwie powazne zdrowotne wady. Dysplazje i wnętrostwo. Z punktu widzenia człowieka pies wykastrowany ma więcej zalet. Szczególnie takie ze pies może znaczyc w domu. Nie kazdy ale zdazaja sie takie. Twój już pokazał ze potrafi siusiac w meiszkaniu. Byc moze nie sika ale znaczy. Dla zcłowieka to juz problem. Bo zasikane dywany, meble nie dadza sie sprac tak aby całkowicie wywabic zapach. I to sprawia ze pies ciagle znaczy swoje ulubione miejsca. KAstracja wyeliminuje taki zwyczaj. W naszym klubie sportowym mamy kilka samców kastrowanych. Wszystkim poprawił się charakter. Temperament został taki sam, a zostały ukierunkowane na człowieka i prace z nim. Kiedy zaczynaja sie zapachy suczek, te psy pracuja dalej z człowiekiem i nic je nierozkojarza. Koeljna zaleta jest to ze nie prowokuja do walk innych samców. Dlatego ze staja sie dla nich neutralne. Nie znaczy ze nie bawia sie z innymi psami. Te przyjaznie które zawarły wczesniej zostały i po kastracji i bawia sie z innymi suczkami, ale juz bez podtekstów seksualnych. [QUOTE]pan doktor obiecał, że najpierw będzie próbował ściągnąć jąderko do moszny[/QUOTE] Pewna osoba tez tak zrobiła. Jądro ściagnięte było mniejsze w z czasem zaczeło zasychac. Jądro znajdujace się w brzuchu jest w innej temperaturze. Następstwem atkiego podgrzewania, jest zmiana struktury komórek i przechodzenie w komórki rakowe. Nie masz pewnosci czy w środku juz nie wytworzyły sie pojedyncze komórki rakowe. Po co wiec ryzykowac kolejne operacje. Raz gdy jądro juz jest zmienione, mniejsze i moze nieprzyjac sie w nowych warunkach, dwa gdy wytworzyły sie komórki rakowe i będa sie z czasem rozprzestrzeniac w organizmie psa. Wtedy staniesz przed kolejna operacja i kolejnym meczeniem psa. Pies i tak nie bedzie krył. Kastracja nie wpłynie na pogorszenie jego cech charakteru, a zdecydowanie poprawi. Zostawienie jądra moze wiazac sie z kolejna operacja tym razem gorsza bo będzie w przypadku stanu zapalnego, lub nowotworu. Wiec w takiej sytuacji masz wiecej "za" kastracja.
  8. JA tez mam jedno pytanie. Lyko czy zdecydujesz sie na kastracje?
  9. [quote name='Uru']no tak ale przeciez nawet jesli to jaderko jest wycinane to i tak zostaje drugie. poza tym ewula,wlasnie! wet wytnie to jąderko czy wprwadzi je do worka mosznowego?[/quote] A czemu? Do hodowli i tak by sie nie nadawał ze względu na dysplazje i wnętrostwo. Wiec jak już robia operacje to lepiej wszystko wyciac. Psom od razu zmienia sie na lepsze charakter. Nie naweszaja wszelkich zapachów, nie oblewaja na ogórdku co ładniejszych krzaczków. Wykastrowany pies jest bardziej wpatrzony w człowieka i jest bardziej miziasty.;)
  10. Przede wszystkim kastracja. Nie zwlekaj. Z tego co piszesz n ie masz zbytnio czasu ze względu ze zona i dzieci zaczynaja sie bac. Dlatego juz na poniedziałek umów sie na kastracje psa. Od tego zacznij. Dopiero potem zacznij pracowac z psem. Ale bez tego ani rusz. [QUOTE]Teraz np gdy sie położył w obroży nie reaguje na polecenie "do mnie" żeby mu po prostu przed snem zdjąć obrożę. Mówię do niego łagodnie i spokojnie ale on tylko leży i ostrzegawczo warczy.[/QUOTE] Pzrede wszystkim zostaw go w obroży. Ja bym do obrozy doczepiła jeszcze rzemyk 20cm, łatwej bedzie Ci zareagowac w jakis sytuacjach. I nie bedziesz musiał go łapac za obroze. Jezeli chcesz go przywołac do siebie, zawsze miej smakołyk. Aby pies miał dodatkowa motywacje. Wtedy nie bedzie warczec. NA jedzenie tez powinien sobie od tej pory zapracowac. Włacz do tej zabawy żone a potem dzieciaki. Ale najpierw kastracja. I nie ociagaj sie. Czesto szkolenie dopiero zacznie przynosic efekty po kastracji. Kiedy poziom testosterony spadnie. Pies staje sie wtedy bardziej nastawiony na człowieka i staje sie łagodniejszy do swoich.
  11. Jezeli to hormony mu buzują to na Twoim miejscu i tak bym sie nie przejmowała. Bo i tak go kastrujesz wiec sie mu wszystko uspokoi. Te psy sa kastrowane, to jak wychodza od razu sie załatwiaja na maksa i a nie zostawiaja coby starczyło na zaznaczenie terenu.
  12. [QUOTE] Czy z jego psychiką jest coś nie tak? [/QUOTE] Nie sadze, on ma dopiero 7 miesiecy. I troche mogło mu sie poprzestawiac z nudów. Mzoe spróbuj go zajac intelektualnie. Znajoma jak miała unieruchomiona suke, to ja uczyła róznych rzeczy. Zamykania drzwiczek, wkładania miski do szafki, jednej miski do drugiej. Daj mu jakies zajecie. Poucz trzymania aportu. Potem szukania zabawki w kartonie z pudłem. Przeciez on sie musi bardzo nudzic. Jezeli zdazało mu sie nasikac wczesniej na posłanie, to wypierz całe aby zlikwidowac zapach. I daj mu w domu jakies zajęcie.
  13. [quote name='bonsai_88']Jeśli o mnie chodzi to pasuje bez problemu :p.[/quote] To jedna mamy z głowy :lol:
  14. Michał zawody sa za pół roku, zdazysz potrenowac. A po sterylce pies szybko dochodzi do sprawnosci. ;)
  15. Czy te koszulki to standardowe męskie? Bo wtedy numeracje trzeba dawac mniejsza. Pary i druzyny - będzie mozna później dobrac? Bo nie zawsze jest ta sama rasa do pary. No i odnosnie płytek. Trzeba wpisywac ile sie chce miec zdjęc? CZy wystarczy tylko zaznaczyc ze sie chce?
  16. [QUOTE]Wiem, że to nie ten wątek, ale może przypadkiem macie informacje na temat rekonwalescencji po zabiegu usuwania jąderka z jamy brzusznej? [/QUOTE] Tak jak suka po sterylce. Bardzo szybko pies dochodzi do siebie. Uwazac aby nie lizał rany bo gorzej sie goi. Znajomego sheltiak, nawet nie chodził w kołnierzu. A miał dosc głeboko.
  17. LALUNA

    dysplazja

    [quote name='sodalis']Nie koniecznie - wpis do rodowodu można zrobić na podstawie zdjęcie wykonanego po ukończeniu przez psa 12 miesięcy.[/quote] Ale nie ma sensu robić tak wczesnie. Uprawnienia hodowlane i tak robi sie od 15 miesiaca, a kryc mozna od 18. Wiec im później tym lepiej. Podaja ze najlepiej robić zdjecie w wieku od 18 Im wczesniejszy rtg tym bardziej obarczony błedem.
  18. LALUNA

    dysplazja

    A to normalne stawy. Tu możesz przeczytac o oznaczeniach [URL="http://www.leonbergerdog.pl/biodra.htm"]leonbergerdog.pl/biodra.htm[/URL] jezeli chodzi o sprawdzenie czy Twój pies jest wolny od dysplazji to mozna to jedynie stwierdzić robiac zdjęcie rtg. Jeżeli chcesz wpis do rodowodowu to w wieku 15 miesiecy i u weterynarza który ma uprawnienia do wpisu. Tu masz spis weterynarzy uprawnionych do wpisu do rodowodu [B][SIZE=2][COLOR=#666666]Wykaz lekarzy weterynarii[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=#666666]uprawnionych do odczytywania zdjęć rentgenowskich u psów podejrzanych o dysplazję biodrową:[/COLOR][/SIZE][/B] [COLOR=#666666] [/COLOR][COLOR=#666666][B][SIZE=2]dr Barbara Blenau[/SIZE][/B][SIZE=2] Centrum Zdrowia MULTI-WET, ul. Gagarina 5, 00-753 Warszawa [B]dr Waldemar Golec[/B] Klinika Weterynaryjna, ul. Bnińska 40, 61-023 Poznań, tel. (0-61) 877-54-75 [B]prof. dr hab. Antoni Kopczewski[/B] Zakład Higieny Weterynaryjnej, ul. Kaprów 10, 80-316 Gdańsk, tel. (0-58) 552-12-68 [B]dr Renata Komsta[/B] Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. (0-81) 445-61-54 [B]prof. dr hab. Stanisław Koper[/B] Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. (0-81) 445-61-54 [B]dr Tadeusz Narojek[/B] SGGW, Wydział Medycyny Weterynaryjnej, Katedra Nauk Klinicznych, Oddział Diagnostyki Obrazkowej, ul. Nowoursynowska 159c, 02-787 Warszawa [B]dr hab. Marek Nowicki[/B] Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Katedra i Klinika Chirurgii i Rentgenologii, ul. Oczapowskiego 14, 10-957 Olsztyn, tel. (0-89) 523-37-30 [B]dr Jan Siembieda[/B] Akademia Rolnicza, Klinika Chirurgii Zwierząt, Pl. Grunwaldzki 51, 50-366 Wrocław, tel. (0-71) 320-54-90 [/SIZE][/COLOR]
  19. [quote name='bonsai_88']Najprawdopodobniej do 2 stycznia będzie :cool3:. Rozmawiałam z dziewczynami, powiedziały, że nie wiedzą dokładnie kiedy ją przywiozą [pracują, wybaczam :eviltong:], ale przywiozą na 100% ;).[/quote] To licze na długa relacje. Codzienna ;)
  20. [QUOTE]Koleżanka już nie raz pomagała mi w potrzebie, zarówno w kociętach jak i psach. Na pewno zdawałaby relacje mi lub na dogo i dostarczała zdjęć..:roll: [/QUOTE] A ma jakies inne psy? No i na jak długo mogłaby wziasc psa i czy wie ze z psem trzeba pracowac, wiec to dodatkowy obowiazek, nie tylko przechowanie psa. Jej odczulanie moze potrwac dłuzej no i domek tez nie tak łatwo znaleźć. Czy jest przygotowana na dłuższy pobyt? A czy byłaby szansa jak jej sie spodoba ze zatrzyma sunie na stałe? Bo patrzac na historie wielu psów, niekiedy trudno znaleźć odpowiedni dom i albo pies zaczyna być przerzucany, albo DT staje się DS
  21. [quote name='NaamahsChild']To ja mam dla niej tymczas we Wrocławiu. Mam wolne 3 miejsca i dla niej bym spokojnie znalazła.[/quote] Jezeli trafiłaby do zWrocławia, w razie potrzeby moge pomóc behawiorystycznie, spotkac sie i pokazac jak pracowac z sunia. A mozesz powiedziec cos o warunkach w jakich byłaby sunia?
  22. [quote name='Visia']A co sądzicie , o doktorze Nedzielskim z Kliniki na Energetycznej.[/quote] Opnie od pozytywnych po negatywne. Kolega po perypetaich z yorkiem, który w końcu padł, ma negatywne. Tutaj masz inne opinie [URL="http://www.znanylekarz.pl/lekarz-18489-niedzielscy-weterynarz-wroclaw.php"]weterynarz: Niedzielscy, Wrocław - opinie w wyszukiwarce i rankingu lekarzy ZnanyLekarz.pl[/URL]
  23. Czy możecie wpisac lekarzy którzy podaja kwas hialurowy dostawowo i potrafia to zrobić dobrze? Ludzie nie zawsze wiedza do kogo maja się zwrócic. Wiec wpisujcie miejscowosci. Czy ktoś zna na ślasku takich weterynarzy? Katowice, Kraków? Wrocław: Wojciech Bernacki : [URL="http://www.bernacki.pl"]www.bernacki.pl[/URL] Janusz Bieżyński
  24. [QUOTE] nawet odważyła się powąchać moja rękę i dała lekko głasknąć po grzbiecie :loveu:. Niestety po głasknięciu zauważyłam, że sie lekko odsówa, więc dałam jej spokój ;-). [/QUOTE] Wyszukaj w necie wszystko na temat CS - ów. Przyda Ci sie przy takich psach strachliwych. Te same sygnały uspokajajace możesz stosowac w druga strone. Kiedy chcesz pogłaskac psa lekliwego, po takim powachaniu, delikatnie pogłasz go po piersi. Nigdy po grzeiecie, ani tez po głowie. Bo to pies lekliwy moze uznac jako zbyt duza presje i dominacja. I wazne abys sie nie pochylała nad nim, tylko ukucnęła i odwróciła wzrok. Unikaj kontaktu wzrokowego
  25. [quote]Wam to jeszcze o tle dobrze, że macie psy nakręcone na zabawki :eviltong:.[/quote] Nie, nie zawsze mamy. :lol: Przeciez do szkoły przychodza rózne psy, takze takie które nie chca sie bawic piłeczka. Wtedy zostaje praca na smakołyk. A co do własnych psów, dwie miałam typowo na pileczki, a dwie na smakołyk. Jedna z moich borderek jest psem typowym na smakołyk. I frisbee w jej przypadku było praca uczaca przynoszenie talerza za smakołyk. Jeden talerz, jeden smakolyk. Czesto nudziło jej sie juz po 3 rzucie. Dzisiaj nie poznałabyś ze to pies robiony na smakołyk. Biega, szczeka aby jej rzucic, dokładnie wyłapuje i przynosi i nawet sie szarpie. Smakołyk robi cuda. A co dziwne jej poł siostra napalony pies na łup, jest bardziej zapalona, lepiej dogania niskie rzuty, wyłapuje te beznadziejne, ale tez jest bardziej niecierpliwa i czesto czekajac na talerz robi w pedzie korkociag i mija sie z talerzem. Tu akurat jej ładnie wyszło, ale była mocno zmeczona po paru godzinach pokazów ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/2115515-post347.html[/URL] Tak ze nie przejmuj się, ze na samkołyk. NA samkołyk jak zechcesz tez nauczysz frisbee. A kto wie, patrzac na to co wyprawia z frisbee Rex brat Bianci, jej mama Kirka, to kto wie, moze będziesz miała okazje na Bianci sprawdzic czy ma to samo w genach.
×
×
  • Create New...