-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[QUOTE]Jedyne, co było powiedziane - kastracja. Nie macie prawa oceniać, czy pies jest w tej rodzinie spalony, czy nie. [/QUOTE] Dzieki an1a :lol:;) + szkolenie i dopiero można cos powiedziec. A co do Arot. Wiekszosc tu obecnych szkoleniowców powie Ci że kiedy trzeba wybierac człowiek czy pies zawsze trzeba wybrac człowieka. Jednak tylko wtedy kiedy nie ma innego wyjscia. Uwazam ze własciciel nie wykorzystał wszystkich możliwosci, aby tak lekko można uśpić psa. I taki był sens moich wypowiedzi. Na całe szczęscie, niektórzy to zrozumieli.
-
[QUOTE]Pozwolicie więc, ze zapytam co o tym myślicie: [/QUOTE] A skad moge wiedziec? Psa nie widziałam. Guza tez. CZy jakis weterynarz zdjagnozowłam na podstawie badan? Sa rózne przyczyny agresji. Dominacja, podniesiony poziom tesosteronu, guz, padaczka, obnizony poziom serotoniny, lęlkiwosc, terytorialnosc, zaburzenia psychiczne itd. Wszystko trzeba przeanalizowac, przebadac co sie da i wtedy mozna wycignac wnioski.
-
[QUOTE]Taki pies może się sprawdzic w roli "psa jednego pana", może do stróżowanie przy jakimś zakładzie, do pracy w policji itp. Autor sam napisał, że jest zdolny, dobrze zaliczył szkolenie. zaczęłabym od poszukaniea mu odpowiedniego domu nie ukrywając jego wad. szanse małe ale zawsze jakieś by były. [/QUOTE] Czyżby? A jak sobie to wyobrazasz? Jedna osoba, samotna, nie ma nikogo bliskiego? A jak zachoruje i idzie do szpitala to pies do uśpienia bo już nikt do niego nie podejdzie. A zdajesz sobie chociaz sprawe ile jest wypadków z zagryzieniem albo pogryzieniem, przez psy pilnujace ? Ile to nawet dzieci zostaje pogryzionych bo pies sie wydostał, albo dziecko weszło przez przypadek, albo z wizyta. TAkiego psa sie nie oddaje do pilnowania bo jest dominantem agresywnym, ale przytepia jego agresje aby nie stwarzał zagrożenia. W zakładzie pracy co rusz sie zmieniaja ludzie i pies nie moze byc az tak dominujacy dla swoich. Do policji przyjmuja na innych kryteriach, a nie dlatego ze dominant. Skad masz pewnosc ze sie by nadał. To ze warczy na dziecko, nie znaczy ze jest to pies odwazny nadajacy sie do policji. Pozatym w obronie nie chodzi o to aby rozdrazniac psy dominujace jeszcze bardziej ale aby miały bezpieczna obrone, pod pełna kontrola człowieka. A pies który jest dominujacy do swoich domowników, takim nie bedzie, szczególnie jezeli będziesz go jeszcze rozdrazniac specjalnie do strózowania czy pilnowania. U takiego psa nalezy pracowac nad wyciszeniem agresji a nie na pobudzaniem. MAsz mylne pojecie o psach. [QUOTE]decyzja o uśpieniu wcale nie przyszłaby mi łatwo - ale TEN pies w TEJ rodzinie jest wg mnie spalony[/QUOTE] JEszcze raz Ci powtarzam, ze decyzja o zabiciu żywego zwierzecia musi być bardzo odpowiedzialne podjęta. A Ty w tej chwili wyrokujesz bez oglądniecia psa, jego zachowania , rodziny. Ot tak na podstawie paru mało spójnych postów z netu. To tak jakbys zadzwoniła do lekarza i kazała mu leczyc na podstawie tego co mu powiesz do słuchawki, opisem laika. TRoche nie tędy droga, szczególnie gdy dotyczy zabicia zwierzaka. [QUOTE]Autor sam potwierdził, że nei bardzo ma czas na kilkugodzinne dziennie szkolenie a właściwie terapię psa. [/QUOTE] Nikt nie szkoli psa przez kilkagodzin dziennie. Bez przesady. [QUOTE] A z tego co przeczytałam do tej pory, takich warunków w tym domu nie ma :cool1: [/QUOTE] Owszem sa warunki, tylko trzeba sie zastosowac do zaleceń. I to juz leży w dobrej woli własciciela. [QUOTE] A Twoja wypowiedź na temat dzieci i poprawczaka - żenada... [/QUOTE] Widocznie jej nie zrozumiałas. NA szali połozyłas zabicie i a bezpieczeństwo rodziny osiagniete za pomoca minimum tego co mozna zrobic. JA połozyłam Ci to samo. Narazenie zdrowia czyjegos dziecka a decyzje drugiego człowieka o odizolownaiu swojego aby nie zagrazało innemu dziecku. W jednym i drugim srodki drastyczne. Chociaz w przypadku dziecka mozliowsci resocjalizacji w domu poprawczym gdzie sa nauczeciele, psychologowie, pedagodzy. Ty widzisz jedno rzowiazanie zabic psa, albo sie go pozbyc bez pracy stwazajac zagrożenie w innym srodowisku. To jest dopiero zenujace i samolubne podejscie do zycia. Bo o kazde trzeba walczyc.
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Nie zapominamy, tylko czekamy na Twoje relacje, czy już masz psa -
[quote]Utwierdziłam się w przekonaniu niebrania psa ze schroniska majac w domu małe dzieci. Mimo całego współczucia dla schroniskowych biedaków. [/quote] Miałam psa adoptowanego ON w wieku 8 lat samca i potem OK ke w wieku 1,5 roku. Ta ostatnia była czołówka Polski w sporcie. Takze z tytułem indywisualnym i drużynowym Mistrza Ślaska w Posłuszeństwie. Miała tez najwyze wyszkolenie. W klubie mamy teraz suczke ze schronu startuje w zawodach ze swoim Panem. Inny samiec ON-ka adoptowany z Celestynowa. Cechy dominowania nie sa zwiazane ze schronem. Równie dobrze Twój własny pies moze w okresie dorastania tak zaczac reagowac. [quote]człowieku, szukaj mu innego domu [/quote] Chciałbys oddac komus obcego, dorosłego psa z problemami? To dopiero byłoby niebezpieczeństwo. Tak sie nie robi. [quote]W czasach "przeddzieciowych" pewnie byłabym bardziej wyrozumiała i namawiała do ratowania psa, ale cóż, optyka się zmienia... [/quote] A jezeli Twoje dziecko zacznie bic sie na ulicy. Oddasz je od razu do poprawczaka, aby inna matka nie bała sie o własne dziecko? Czy będziesz ratowała swoje? Biorac psa, bierzesz tez odpowiedzialnosc za niego. Za żywe stworzenie. JEzeli tak łatwo przychodziłaby Ci decyzja uspic to znaczy ze nie masz nic odpowiedzialnosci. Decyzja o uśpieniu, czyli tak naprawde o odebraniu życia, jest bardzo powazna decyzja i musi być rozwazana jako ostateczna. Wczesniej trzeba zrobic wszystko aby można sobie powiedziec, spróbowałam wszytkiego co w ludzikiej mocy. Narazie własciciel nie zrobił wszystkiego. Zostaje kastracja i skzolenie. Oraz zoragnizowanie bytnosci psa, tak aby nikomu nie zagrazał. Ale nalezy spóbowac wszelkich dostepnych środków. Przy prawidłowym szkoleniu po kastracji, po miesiacu powinna być zauwazalna poprawa w zachowaniu. To dosc szybko.
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote] cieszę się, że to znalazłaś [/quote] Ja się nie cieszę, bo wiesz co to oznacza. Ja tez wiem. I dlatego bardzo Cię prosze, porusz niebo i ziemie aby pomóc odnaleźć Ale. Nie chce ratowac kolejnych borderów tym razem potomków Ali. Jezeli własciciele maja psy rasowe i je rozmnazaja, to doskonale wszyscy zdajemy sobie sprawe skad się wzieły te rasowe psy. Ala młoda suka border collie zagineła dzien przed sterylka. Została wywieziona do Wojtyszek. Nie ma tam nikt wstępu. Nawet lekarz powiatowy, bo ten schron ani ten ka Kosodrzewiny nie jest zarejestrowany jako schron ale jako hotel. Psy sa rozmnazane pod przykrywka hodowli własciciela, tylko ten własciciel nie ma psów z rodowdem, czyli tak naprawde rozmnaza miksy. Pomóz mi znaleźć Ale. I uratowac ja aby nie trafiła do pseudohodowli. -
[QUOTE]Oni by nie przepuścili czegoś co jest durnowate. [/QUOTE] Związek Kynologiczny jest stwowarzyszeniem zajumjacym sie hodowla i propagowaniem psa rasowego. Co maja wspólnego artykuły umieszczane w Psie i kto miałby nieprzepuszczac? W końcu kazdy kto pisze podpisuje sie swoim nazwiskiem i odpowiada za to co pisze. [QUOTE]LALUNA, a może to profesory, instytuty i uczone amerykańskie są nie teges z wiedzą? [/QUOTE] A czemu ak uwazasz? Znasz poglady wszystkich uczonych amerykańskich? To ja Ci proponuje poczytac bardzo fajna ksiazke O psie który kochał za mocno. NApisał ja Nicholas Dodman, doktor nauk weterynaryjnych i przyrodniczych, członek Królewskiego Kolegium Lekarzy Weterynarii, wykładowca farmakologii behawioralnej na Wydziale Weterynarii Tufta i dyerktorem Kliniki zachowań zwierzat. Mysle ze te tytuły powinny Cie przekonac do jego wiedzy. Jak poczytasz zobaczysz kiedy zaleca kastracje a kiedy leczenie farmakologiczne. Pozatym te linki które podałam Ci wczesniej tez zawierały źródła badaczy zachodnich. Chyba je przeczytałas? Mysle ze dałam Ci wystarczająco duzo materiałów abys sobie już sama wyrobiła zdanie, na ten temat. Do artykułu z Psa sie nie odniose bo nie czytałam go.
-
Się jednak nie znali. Powołaj się na pragraf 12 punkt 3 ;) [QUOTE] [COLOR=black] § 12[/COLOR][COLOR=black] [/COLOR][COLOR=black] 1. Osoba, z którą przebywa zwierzę w miejscu publicznym, zobowiązana[/COLOR][COLOR=black] jest do usunięcia zanieczyszczeń spowodowanych przez zwierzę.[/COLOR][COLOR=black] [/COLOR][COLOR=black] 2. W miejscach publicznych mogą przebywać zwierzęta domowe[/COLOR][COLOR=black] (zwłaszcza psy) wyłącznie pod nadzorem osoby, która jest zdolna do[/COLOR][COLOR=black] kontroli zachowania się zwierzęcia, z zachowaniem następujących[/COLOR][COLOR=black] zasad:[/COLOR][COLOR=black] [/COLOR][COLOR=black] 1) pies powinien być prowadzony na smyczy oraz (o ile nie jest[/COLOR][COLOR=black] trwale oznakowany) powinien być zaopatrzony w identyfikator[/COLOR][COLOR=black] pozwalający na ustalenie nazwiska i adresu właściciela;[/COLOR][COLOR=black] [/COLOR][COLOR=black] 2) psy objęte wykazem ras psów uznawanych za agresywne oraz[/COLOR][COLOR=black] pozostałe psy odpowiadające wielkością rasom psów średnich, dużych[/COLOR][COLOR=black] i olbrzymich, należy prowadzić w kagańcu;[/COLOR][COLOR=black] [/COLOR][COLOR=black] 3)[B] zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest jedynie na terenie mało[/B][/COLOR][COLOR=black][B] uczęszczanym przez ludzi i tylko w wypadku, gdy właściciel lub[/B][/COLOR][COLOR=black][B] opiekun psa ma możliwość sprawowania kontroli nad jego zachowaniem.[/B][/COLOR][/QUOTE] [URL]http://www.zzk.wroc.pl/download/File/UCHWALA%20NR%20XLV.doc[/URL]
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote]właściciele schroniska mają wiele rasowych psów. uważasz, że nimi handlują dodatkowo?[/quote] Mogę Ci teraz na to odpowiedziec. Tak handluja. Sprawdziłam w ZK nigdy nie mieli zarejestrowanej hodowli w Organizacji Kynologicznej. Czyli jezeli pisza ze mieli hodowle, to tak naprawde mieli pseudohodowle bo rozmnazali rasowe bez rodowodu. Moge Ci nawet powiedziec jakie to psy. Owczarki niemieckie i inne takie -
[COLOR=black][FONT=Verdana]yoreczka spokojnie [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Literatur jest wiele jak i przyczyn agresji.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Byc moze ta osoba mało precyzyjnie pisała i stad całe to zamieszanie. Za agresje odpowiada tez poziom serotoniny, niekiedy inne hormony jak i nowotwory czy nawet padaczka. Dlatego leczenie jest rózne.[/FONT][/COLOR] Aby zdiagnozowac przyczyne nalezy psa obserwowac, albo poddac go szczegółowym badaniom,tylko ze niekiedy takie badania sa poza mozliwosciami technicznymi czy finansowymi. Pozatym weterynarz nie jest w stanie zaobserwowac zachowania, bo co mozna powiedziec po 15 minutowej wizycie w miejscu gdzie pies nie pokazuje swoich zachowań. Szkoleniowiec w tym względzie ma wiecej możliowsci obserwacji, bo widzi psa dłuzej i moze go przetestowac. Pozatym ma możliwosc pewnych zmian zachowania poprzez ćwiczenie psa i własciciela. Jezeli własciciel zgłosi sie jedynie do weta i powie kastrujemy i nic dalej nie bedzie robił, to faktycznie wet moze stwierdzic kastracja nic nie przynosi. Jednak o ile kastracja będzie połączona ze szkoleniem, wtedy nastapi widoczna zmiana. A co do wyboru lektury. To tak jak ze szkoleniem, jest wiele szkół które oferuja swoje usługi, wiele metod. Jednak to własciciel musi podjac decyzje. CZy trafna podejmie to sie zawsze okaze. Niekiedy ludzie wybieraja przedszkola gdzie pies moze sie wybiegac z innymi psami, inni wybieraja gdzie pies uczy sie zabawy z włascicielem. To drugie wymaga więcej wysiłku, stad jest mniej popularne w pierszym pies bedzie super wybiegany, tylko ze nic go to nie nauczy. Pies będzie niekontrolowalny przez własciciela. Ale nikt tu nikogo nie zmusi do traffnego wyboru. Tak jest z przyswajaniem gazet. Czytaj wiele publikacji, popytaj sie o dsowiadczenia innych, nabiez wlasnych a potem zdecyduj co jest wartosciowe a co nie. I trzeba pamietac ze wiedza naukowców, teorii tez cały czas sie zmeinia.
-
[quote name='yoreczka95'][COLOR=black][FONT=Verdana]„Niestety nie da się określić dokładnie przyczyn agresji u zdrowego somatycznie psa, który nie ugryzł człowieka. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]W naszym społeczeństwie nadal pokutuje przekonanie, że sterylizacja psa, szczególnie samca, znosi jego zachowanie agresywne lub znacznie je upośledza. Nic bardziej błędnego. Działanie testosteronu jest ściśle powiązane w centralnym układem nerwowym i udowodniono naukowo, że nawet całkowity brak produkcji testosteronu w jądrach samca nie ma wpływu na sterowanie przez centralny układ nerwowy zachowań agresywnych.”[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Teraz czytam dokładnie i też wydaje mi się to jakieś dziwne. Nie jest to stara gazeta i podpisał się weterynarz.[/FONT][/COLOR][/quote] A który to weterynarz? Nie o inicjałach RC? Tylko ze on nie pisze nic konretnego. Przyczyn agresji jest wiele jedna z przyczyn jest testosteron. Dla równowagi inny artykuł [I][B][COLOR=navy][FONT=Arial]“Agresja” - [/FONT][/COLOR][/B][COLOR=navy][FONT=Arial]prof. dr hab. [B]Jerzy Vetulani [/B][/FONT][/COLOR][/I] [COLOR=navy][FONT=Arial][I](Zakład Biochemii, Instytut Farmakologii Polskiej Akademii Nauk w Krakowie)[/I][/FONT][/COLOR] [FONT=Arial][COLOR=#000080][I]Główny hormon męski, testosteron, jest hormonem agresji. U hieny, u której poziom testosteronu u obu płci jest bardzo wysoki (w związku z czym trudno jest odróżnić płeć, gdyż łechtaczka u samic przybiera rozmiary prącia i jest przebita cewką moczową) agresywność jest tak wielka, że w warunkach wolności przeżywa tylko jedno szczenię w zazwyczaj bliźniaczym miocie, zagryzając pozostałe. Wysokie poziomy testosteronu stwierdzono u agresywnych przestępców, a wiadomo również, że stosowanie androgenów (np. przez kulturystów) również powoduje agresywność. U późno dojrzewających chłopców i dziewcząt, którym w celu przyspieszenia pokwitania stosowano hormony okazało się, że testosteron zwiększa agresywność u chłopców, ale zaskoczeniem było stwierdzenie, że estrogen wywołuje wzrost agresywności u dziewczynek.[/I][/COLOR][/FONT] [URL="http://www.if-pan.krakow.pl/ptp/1.html"]if-pan.krakow.pl/ptp/1.html[/URL] I inny [I][B]Testosteron a agresja,[/B] badacze amerykańscy D. Hamer i P. Copeland na podstawie analizy wielu wyników badań naukowych stwierdzają, że im wyższe jest stężenie [/I][URL="http://portalwiedzy.onet.pl/61993,,,,testosteron,haslo.html"][I]testosteronu[/I][/URL][I], tym większa jest [/I][URL="http://portalwiedzy.onet.pl/41552,,,,agresja,haslo.html"][I]agresja[/I][/URL][I]. Zależność ta występuje nie tylko u ludzi, lecz również u większości gatunków zwierząt (z wyjątkiem hien).[/I] [URL="http://portalwiedzy.onet.pl/85237,,,,testosteron_a_agresja,haslo.html"]portalwiedzy.onet.pl/85237,,,,testosteron_a_agresja,haslo.html[/URL] I inne [FONT=Arial][SIZE=2][B][I]Testosteron[/I][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][I]Wiele danych wskazuje na związek wysokiego poziomu testosteronu z agresją. s.253 [2] Testosteron jest jednocześnie synonimem męskiej agresji, jako hormon najbardziej różniący układ wewnątrzwydzielniczy kobiet i mężczyzn na wszystkich etapach rozwoju. Wykastrowanie samca, powoduje że zwierzę staje się łagodne i ciche, przywrócenie testosteronu poprzez iniekcję przywraca agresję. Napływ nie ukierunkowanej i trudnej do opanowania agresji powoduje również przyjmowanie środków sterydowych przez tzw. „sportowców".[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][I]Jednakże Klaus Miczek i Joseph DeBold stwierdzili, że wykastrowanie nie zmniejsza agresji u zwierząt które nazwać można weteranami walk. Pozostają agresywne nawet jeśli testosteron spadnie u nich do niezauważalnego poziomu.[/I][/SIZE][/FONT] [I][FONT=Arial][/FONT][/I] [URL="http://www.open-mind.pl/Ideas/Agresja.php"]open-mind.pl/Ideas/Agresja.php[/URL] Czyli u psów które dopiero pokazuja zachowania dominacyjne kastracja jest jak najbardziej pomocna. U psów które maja juz to wdrukowane poprzez olbrzymie doswiadczenie moze nie pomóc, chociaz i tak uwazam ze nawet zmiany minimalne nawet i w tych przypadkach moga okazac sie pomocne i jako ostatnia deske ratunku, bo przy tak niebezpiecznych okazach dla człowieka praktykuje sie uspienie psa
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_Tosia_'] przed chwilą pisałaś, żebym nie traktowała tych wypowiedzi, jako atak na moją osobę. co to ma do rzeczy, co ja rozumiem przez posiadanie psów rasowych? nie wiem, czy filia jest hodowlą. nigdy tam nie byłam.[/quote] Bo próbowłas ich usprawiedliwic tymi słowami [quote]właściciele schroniska mają wiele rasowych psów. uważasz, że nimi handlują dodatkowo? [/quote] Stad moje pytanie co miałas na mysli, skoro w fili policja znajduje 1000 psów róznych ras. Nie miksów, ale róznych ras. Dodatkowo zapłata alkoholem, to jakos mi sie kłóci z odpowiednia opieka nad zwierzetami. Z alkoholem nigdy to nie mozliwe. I jakos mi sie tez nie chce wierzyc ze ludzie pracuja tam jedynie za alkohol. Gdyby tak było to musieliby to byc sami degeneraci. JA rozumiem ze chcesz pomóc, temu schronisku. Jednak nie oburzaj sie ze ktoś w końcu zadaje pytania. Byc moze Ty ratujesz z tego schronu kilkadziesiat, ale setki ginie dziwnych okolicznosciach, być moze trafiaja do pseudohodowli do dalszego rozmnazania. JEzeli masz mozliowsc to spróbuj sie zainteresowac losem tych psów które nie sa dostępne dla zwykłych ludzi, chcacych adoptowac psy. Nie wyobrazam sobie schronu który egzystuje bez adoptujących . -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote]spodziewałabym się takiej wypowiedzi od osoby nowej na forum, albo nieznającej rzeczywistośći schroniskowej. jako moderator powinnaś ostrożniej dobierać słowa. właściciele schroniska mają wiele rasowych psów. uważasz, że nimi handlują dodatkowo? nie mogę oczywiście zaręczyć głową, że tego nie robią, ale nad takimi uwagami chyba należałoby się trochę zastanowić. [/quote] Tutaj jestem jako Laluna, nie Moderator. Pytanie jak najbardziej na miejscu. Moze przeczytasz notatke policyjna. [quote]Na terenie schroniska stróże prawa ujawnili ponad 1000 psów [B]różnych ras[/B] [/quote] 1000 róznych ras ? A ta filia to w takim razie prywatna hodowla czy schronisko, bo nie rozumiem Twojej mysli o posiadaniu psów rasowych przez włąscicieli. Chyba nie maja tak licznej hodowli w schronie za pieniadze gminy -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Znalazłam w archiwum policji [URL="http://www.lodzka.policja.gov.pl/kwp/content/view/1859/99/"]lodzka.policja.gov.pl/kwp/content/view/1859/99/[/URL] [B][SIZE=2][I]informacja prasowa o wybranych wydarzeniach zgłoszonych łódzkiej Policji 1 sierpnia 2007 r.[/I][/SIZE][/B] [SIZE=2][I][B]Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi ujawnili nieprawidłowości w schronisku dla zwierząt działającym w gminie Brąszewice w powiecie sieradzkim. [/B]Dzisiaj w godzinach rannych „kryminalni” zorganizowali „nalot” na schronisko – działania poprzedzone były kilkudniową pracą operacyjną w wyniku, której uzyskano wiedzę o nieprawidłowościach w schronisku dla zwierząt, gdzie zatrudnione miały być „na czarno” osoby poszukiwane przez wymiar sprawiedliwości. Policjanci wspierani przez funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji i Komisariatu VI w Łodzi weszli na około 2-hektarowy teren schroniska. Pracowało tam 20 osób – 15 mężczyzn i 5 kobiet w średnim wieku z całej Polski. Jak wstępnie ustalono, większość pracowników zatrudnionych było „na czarno” – osoby te nie otrzymywały wynagrodzenia za pracę, a jedyną zapłatą był poczęstunek alkoholem i papierosami bez polskich znaków akcyzy. Na terenie schroniska stróże prawa ujawnili ponad 1000 psów różnych ras – właściciel nie potrafił okazać żadnej dokumentacji dotyczącej działalności prowadzonej w gminie Brąszewice. Poza psami w boksach znajdowały się także koty, lisy, pawie, konie, kozy, gołębie i kaczki. 50-latek oficjalnie prowadził podobną działalność w Łodzi, natomiast w gminie Brąszewice zakupił gospodarstwo rolne i uruchomił tam „filię” łódzkiego hotelu dla zwierząt. Wśród zatrudnionych w schronisku osób wiele miało za sobą przeszłość kryminalną, a jeden z mężczyzn poszukiwany był listem gończym. W czasie przeszukania policjanci ujawnili i zabezpieczyli „lewy” spirytus i papierosy, które były wynagrodzeniem dla pracujących bez wymaganego zezwolenia robotników. Na miejsce zdarzenia przybył Wojewódzki Lekarz Weterynarii, przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy i Związku Kynologicznego, którzy wraz z policją skrupulatnie badają działalność łodzianina. 50-letni mężczyzna najprawdopodobniej odpowie za nielegalne zatrudnianie osób a jeżeli materiał dowodowy pozwoli także za nieprawidłowości w prowadzeniu schroniska.[/I][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]To chyba nie jest pomówienie.[/SIZE] [SIZE=2]NAbardziej mnie zastanawia jedno[/SIZE] [QUOTE][SIZE=2]Na terenie schroniska stróże prawa ujawnili ponad 1000 psów [B]różnych ras[/B] [/SIZE][/QUOTE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]I teraz mam olbrzymią obawe, ze Ala znikneła przed sterylka bo okazało sie ze jest psem, rasowym, młodym.[/SIZE] [SIZE=2]Czy z takich powodów tam zostaja przenoszone takie rasowe psy?[/SIZE] -
[QUOTE]Rozmawiałam z kumpelką która bardzo dobrze zna się na psach o tej kastracji i ona mi powiedziała, że pisało w gazecie że teraz już tak nie jest. Napisali że to bujda a kastrowanie psa nie zlikwiduje agresji do ludzi. [/QUOTE] Widocznie nie doczytała albo nie zoruzmiała alboo ten co pisał wiedział ze cos dzwoni tylko nie wiedział gdzie. Agresja moze być na różnym tle. Jezeli jest to agresja dominacyjna do psów lub domowników, to po kastracji agresja zmaleje o ile właczy jeszcze szkolenie. Natoamist agresja do obcych, jezeli była z powodów terytorialnych, nie zmaleje. Jezeli chodzi o to co czytałas, to te materiały zapewne oiperały sie na pracach Dodmana, który rózrózniał kilka rodzai agresji. I o ile w wiekszosci przypadków zalecał faramkologię, to w tym jednym przypadku dominayjnych zachowań do psów i do domowników zalecał kastracje.
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote]owszem o tej filii pisali. poźniej w Wyborczej o ile dobrze pamietam , zamieszczono sprostowanie i przeprosiny. o tym jednak juz nikt nie raczył napisac.[/quote] Nie wiem co było sprostowane, ale chyba nie to ze weszła tam policja i znalazła spirytus, papierosy bez akcyzy oraz ludzi pracujacych na czarno. Bo te fakty wzięto z kroniki policyjnej. [quote]p. Sieminscy uważają, ze nie maja obowiązku nikogo wpuszczac, bo to teren prywatny..[/quote] Wiec po co ten tytuł "nikt ich nie chce" skoro to własciciele nie chca aby psy znalazły nowego własciciela. Inna sprawa, to czy jesli komuś zginie pies w ookolicy, jak ma sprawdzić czy go tam nie ma? Na słowo? [quote]na dzień przed sterylizacją Ali, okazało się, ze i ona tam pojechała.[/quote] A moze własciciele schroniska zorientowali sie ze maja suke po rodowodowych rodzicach, czyli rasowa i zależało im na wywiezieniu psa przed sterylka? Bo wtedy straciłaby na wartosci? Tosiu nie traktuj tego jako atak na siebie. Rozumiem ze te odpowiedzi nie sa w Twojej gestii. Jednak nie moze być tak ze schron który bierze kase i zobowiazania od gminy, nie wpuszcza nikogo kto chce adoptowac psa, a tym samym pewnie i takich którzy poszukują swoich psów. Czy nie da rady zrobić kontroli, Wojtyszek? Wtedy inicjatorem kontroli był TOZ Łódzki. Weszli razem z Policja weterynarzem i to jest fakt. -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote]poźniej w Wyborczej o ile dobrze pamietam , zamieszczono sprostowanie i przeprosiny. o tym jednak juz nikt nie raczył napisac.[/quote] post mi zjadło napisze później :angryy::angryy: -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_Tosia_']tak, rozmawiałam z ta osobą kilka razy. Ala pojechała do Wojtyszek. tam została wyadoptowana. nie mam wglądu w papiery schroniskowe, poki co , muszę uwierzyć na słowo[/quote] A ta filia nie została zlikwidowana w tych Wotyszkach? To nie o tej fili pisali? [URL="http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/lodzkie;policja;zlikwidowala;nielegalne;schronisko;dla;zwierzat,80,0,257104.html"]money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/lodzkie;policja;zlikwidowala;nielegalne;schronisko;dla;zwierzat,80,0,257104.html[/URL] jest tam jakis telefon? Moze by mozna pojechac i zobaczyc , moze jeszcze tam siedzi? -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]trudno żeby coraz starszy samochód sprawował się coraz lepiej... :placz: [/QUOTE] To nie auto tylko akumulator :mad: Moze bys kupiła nowy :razz: -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
LALUNA replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Tosiu co sie dzieje z borderka Ala. Jest chętna do adopcji, podobno zgłosiła sie do Ciebie, ale nikt nie jest w stanie powiedziec gdzie ona jest w tej chwili, albvo znalexć papiery ze została napewno adoptowana. Podobno pies zostal przewiezony do filli schroniska we wsi Wojtyszki i dalej ślad o nim zaginał. Czy mogłabys zamiescic jakas wiarygodna informacje? Ta osoba dalej jest chętna na adopcje. Kontakt poprzez forum borderów. [URL="http://www.bordercollie**********/border-collie-szuka-domu,37/2-letnia-borderowata-suczka-lodz,2375-30.html#111777"][/URL] -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Sam sie nie odładuje, poszukaj sąsiada z kablami -
[quote name='Mrzewinska']Laluna, o sukach wyciętych też pisac? Zofia[/quote] Pisz a takze o doswiadczeniach Kanadyjskich. Chodzi mi aby zebrac doswiadczenia pojedynczych włascicieli, aby ten topic słuzył szkoleniowca, oraz tym co nie moga sie zdecydowac a pies jest agresywny i wyczerpali już wszelkie mozliowsci które nie przyniosły skutku
-
Tez byłabym za rokiem, ze względu ze kastracja przed upływem roku zwieszka ryzyko nowotworu kosci
-
Chciałabym pozbierac dane statystyczne. Dlatego chciałabym poznac relacje włascicieli psów kastrowanych jak kastracja wpłyneła na zachowanie konretnych psów. To moze byc bardzo ciekawa lektura.;) Opiszcie swoje własne doswiadczenia i odpowiedzcie na pytania: - w jakim wieku pies był kastrowany - rasa psa - powód kastracji - czy był agresywny do domowników, psów - czy był wczesniej lub później szkolony - kiedy zauwazyliscie pierwsze zmiany po kastracji i jakie - czy zmnniejszyła sie agresja do domowników, obcych innych psów - inne zmiany które zauważyliscie - ewentualne zmiany zdrowotne Jakbyscie mogli rozwinac te punkty podajac konretne przykłady. Dzieki A jak by sie ktoś krępował to prosze chociaz na priv [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f30/kastracja-zmiana-w-zachowaniu-128524/[/URL] Proszę o wpisy w powyższym temacie
-
Chciałabym pozbierac dane statystyczne. Dlatego chciałabym poznac relacje włascicieli psów kastrowanych jak kastracja wpłyneła na zachowanie konretnych psów. To moze byc bardzo ciekawa lektura.;) Opiszcie swoje własne doswiadczenia i odpowiedzcie na pytania: - w jakim wieku pies był kastrowany - rasa psa - powód kastracji - czy był agresywny do domowników, psów - czy był wczesniej lub później szkolony - kiedy zauwazyliscie pierwsze zmiany po kastracji i jakie - czy zmnniejszyła sie agresja do domowników, obcych innych psów - inne zmiany które zauważyliscie - ewentualny wpływ na zdrowie Jakbyscie mogli rozwinac te punkty podajac konretne przykłady. Dzieki A jak by sie ktoś krępował to prosze chociaz na priv