-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
Sylwia jako osoba posiadajaca nie kopiowane merdacze to czy od tego merdania jeszcze któremuś się nie uszkodził ogonek? Bo tu róznie piszą :razz: [QUOTE]A jeśli uszkodzi się podczas pracy, albo nawet zwykłego nim machania?![/QUOTE]
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Reksio[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Miał być rasowy, nie był. Nawet nie pomogło że dał sobie odrąbać ogonek gdy się urodził.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ale i tak na nic te cierpienia, bo gdy dorósł nie był tym czym miał być. Nie podobał się, wywieziony, wyrzucony z samochodu w obcym mieście. Jak mógł zaufać człowiekowi? [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie ufał, a jednak jak żyć dalej na ulicy? Gdy miało się tyle a nie ma już nic. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]I zaufał, któregoś dnia sam zaczął skrobać w bramę schroniska dla bezdomnych zwierząt.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Schronisko dla bezdomnych zwierząt, często ostatni dom dla bezdomnego psa i świat który widać tylko przez kratę. On oddał swą wolność sam. Teraz czeka na człowieka, tego jednego który da mu miłość i go wybierze. Nie potrzebuje wolności bez człowieka, sam potrafi wyjść z każdej klatki, może jeszcze tli się w nim nadzieją ze jego Pan wróci tam gdzie zostawił. Ale on nie przyjeżdża, wiec Reks znów sam wraca do schroniska.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Reks ma dwa lata, trochę w typie border collie, inteligentny, radosny i towarzyski. Kocha ludzi, ale przyjaciół sobie sam wybiera. Jest niesamowicie skoczny i zabawowy, lubi aportować patyki i piłeczki. Nadawałby się dla osoby aktywnej, byłby wspaniałym towarzyszem. Reksio nie lubi innych psów - samców, chociaż jak każdy samiec bardzo lubi suczki. [/FONT][/COLOR]
-
[QUOTE]Książki te są bardzo dobre gdyż pokazują, odejście od starej szkoły tresury - polegającej na karaniu, lub braku kary.[/QUOTE] Ale w takim razie co proponuje w zamian. Odejście od jednej metody dajac druga nie skuteczna? To równie dobrze mogłaby napisac ze puszczanie psu muzyki poważnej wychowa go na doskonałego psa. Wymeiniałby kilka utworów i przynajmniej byłoby to bardziej pożyteczne bo człowiek by sie bardziej umuzykalnił i poznał kilka sław muzycznych. A pozatym ja nie słyszałam nic o: [QUOTE]starej szkoły tresury - polegającej na karaniu, lub braku kary[/QUOTE] Zawsze była to metoda kary i nagrody nawet w pierwszych ksiązkach Polskich o szkoleniu
-
[quote name='ktrebor']Książki Pani Fennel są z jednej strony bardzo dobre, gdyż pokazują, że istnieje coś takiego jak bezkonfliktowa tresura bsa: bez walenia zwiniętą w rulon gazetą, bez wpychania pyska w odchody, bez duszenia dławikiem, itp. Z drugiej strony to taka "supermarketowa behawiorystyka", która stara się stworzyć metodę błyskawicznego, bezproblemowego i uniwersalnego psiego szkolenia bez najmniejszego wysiłku. O wiele więcej lepszego wyniknie z codziennej pracy z psem (nawet na zwykłym spacerze) niż z udawanego jedzenia z psiej miski.[/quote] Ale na ile skuteczna jest ta metoda którą J Fennel poswieca kilka ksiązek i w takim razie czy jest ona warta czytania, skoro nie skutkuje. I po co ją stosować skoro nie jest skuteczna.
-
[quote name='saJo']Fennel zapewne powiedzialaby ci, ze sie mylisz :evil_lol:[/quote] Ale wszystko sie inne zgadzało z Fannel, więc skoro moj pies pasował do opisu psa który uznaje mnie za alfę to dlaczego z sylwestrem nie wyszło. No i dlaczego nie było dokładnie opisane jak to ma zadziałać. Dlaczego nie było podanej dokładnej metody oraz etapy przechodzenia od stresu do radości. Tylko tak bardzo mgliście. Co można było podsumować Twój pies uzna Cię za Alfa polubi sytuacje stresowe, bo Ty pokazesz mu że je lubisz. :cool3:
-
[quote name='KAŚKA'] Możesz mi wskazać post, w którym napisałam, że zadawanie bólu to nic takiego? Będę zobowiązana. [/quote] Faktycznie, nie napisałaś. Nawet napisałaś że jest to wielka trauma dla szczeniaka [QUOTE]obcięcie ogona jest bolesne. Trzymałeś maluchy podczas zabiegu? To nieprawdopodobne, ile siły jest w takim maluszku podczas obcinania ogonka, jak bardzo się wyrywa. A po obcięciu widać przez kilka godzin, że są niespokojne, popiskują i się trzęsą. Chyba że Ty nie przyglądałeś się za bardzo. To jest dla nich wielka trauma, zdecydowanie większa niż dla właściciela.[/QUOTE] I mimo to napisałaś tez: [QUOTE]Mi na wprowadzeniue zakazu kopiowania nie zależy, [/QUOTE] Nawet potrafisz zrozumieć u rasowca obcinanie ogonów: [QUOTE]Jeszcze u psów rasowych to kopiowanie można uzasadniać w ten czy w inny sposób. [/QUOTE] Udzielasz też fachowych porad jak ciąć ogonki: [QUOTE]Jeśli jest fachowo ogonek skopiowany, to na końcu ogonka (w zasadzie jego kikuta) powinno się wyczuwać zapas skóry. Mało który wet umie naprawdę dobrze obciąć ogon. Już pomijam milczeniem, że ogon obcięto dopiero w 5 dniu życia.[/QUOTE] I to jak Ty postepujesz ze szczeniakami które mają obcięte ogonki: [QUOTE]u mnie z sukami problem jest tylko przez pierwszą noc. Trzeba niestety czuwać, żeby szwy nie zostały zdjęte. Ale potem, kiedy strupek się pojawi, jest już spokój. Szwy odpadają razem ze strupkiem, a suki się nimi nie interesują. Ravik, niestety wielu wetów źle tnie ogony. Zobacz jak niekiedy wygląda kikut ogona u psa krótkowłosego. Jest niezarośnięty, skóra napięta. Czasami nie wyłuszczą całego kręgu. Czasami nie naciągną skóry. Poza tym w różnych rasach różnie tnie się ogon, chodzi mi o ilość kręgów, za którymi zabieg się przeprowadza. Innej długości jest cięty ogon dobermana, inny u wyżła. Niby prosta rzecz, a jednak kwiatki się zdarzają. [/QUOTE] No cóż widac Ty akurat należysz do tych ludzi co wiedzą, płaczą ale to robią. Jak to szło " NIE CHCEM ALE MUSZEM "
-
[quote name='TuathaDea']Podkładaj, podkładaj, tylko nie temu, kto niekopiowany ogon u psa leczył, bo takiego raczej nie oszukasz.[/quote] Osobiście znam dwóch właścicieli którzy leczyli złamane ogonki, byli to właściciele greyhundów, zreszta mieli wiecej chartów, ale nawet po leczeniu nie zdecydowali się na uciecie ogonków psom. A mówili że to często u chartów się zdarza.
-
[quote name='Berek']Z calym szacunkiem - metody Jan Fennell są nie do zastosowania dla każdego kto choć trochę rozumnie pracował w życiu z psami. ;)[/quote] Powiedz ze raczej niezrozumiałe. Jest tam taki fragment jak będąc szefem oswoić psa bojacego sie petard tak aby razem ze mną polubił patrzec na swiecace race w sylwestrowa noc. Fenell poświeciła temu troche tesktu i jej pies polubił sylwetrsa. Ale ja dalej nie rozumiem jak to działa i nigdy nie potrafiłam tego przekazać swojemu psu. Mimo iż jestem dla niego niekwestionowanym szefem. No ale może ktoś mogłby mi dokładnie powiedzieć na jakiej zasadzie metoda Fennel ma przyzwyczaic psa do huku.
-
[quote name='KAŚKA'] Dobry człowiek = człowiek, który nie obcina ogona i uszu. Ciekawe. Żeby na miano "dobrego człowieka" zasłużyć nic więcej nie trzeba? Fajnie![/quote] Od czegoś trzeba zacząć. Potem należałoby zastanowić się czy rady typu "klaps w pupę" dla szczeniaka są stosowne w wychowaniu psa. A Twoja wcześniejsza wypowiedz jak fachowo obcina się ogonek, raczej swiadczy ze jeszcze przed sobą masz daleką drogę.
-
[quote name='KAŚKA'] Więc co jeszcze ciekawego możesz nam wydumać na podstawie obciętego ogonka o życiu Reksia? [/quote] Wiesz Kasiu chyba nie na te część zwróciłaś uwagę: [QUOTE]Przypuszczam , że został wyrzucony z samochodu , gdzieś w pobliżu naszego schroniska. [/QUOTE] To oczywiscie tez domysły. Tylko wiesz faktem zostaje jedno. Pozucony pies, pies okaleczony, zeszpecony bez ogona, pies któremu obcięto ogon, całkowicie, to chyba wyklucza fachowowść weterynarza o ile wogóle to był weterynarz. Jak widzisz kundelki tez podlegaja modzie, modzie która przyszła wraz z psami rasowymi. Być może dla Ciebie to nic takiego, ot w końcu zwierzę Cię nigdy nie oskarży za ból. I jeszcze bedzie Ci ufać. To bardzo wygodne prawda? Można zadawać ból i jeszcze ten któremu zadasz nigdy Cię nie oskarzy że jesteś złym człowiekiem. Miłych Andrzejek moze wywróżysz sobie że jesteś dobrym człowiekiem, ja Ci na pewno tego nie wywróże, jeżeli dla Ciebie zadawanie bólu to nic takiego.
-
[quote name='TuathaDea']Terierom tnie się samą końcówkę ogonka (1/2 do 1/4), więc nie do teriera chciano go upodobnić. O ile w ogóle było to celowe działanie dla upodobnienia do jakiejś rasy, bo historii psa nie znasz.[/quote] Nie rozśmieszaj mnie, myslisz że takie osoby sie wczytują w jakąkolwiek historię psa i tną go przepisowo? :crazyeye: Gdyby bc były bardziej znane to by pewnie sprzedali go za bc. A tak obcięto w całości i sprzedali za co popadło terier czy inny rasowiec. I proszę nie pisz że teriery nie wystepują w takim umaszczeniu, bo raczej to też nie jest ważne i nie kazdy kupujacy takiego podrasowionego psa wie. A przy okazji 1/2 czy 1/4 to też okaleczanie.
-
[QUOTE]Powiedziałabym nawet, że jest obraźliwy w stosunku do każdego, kto ma inny gust:cool3: [/QUOTE] KAsiu o gustach mozemy dyskutować ale kiedy gusta wiazą sie z okaleczaniem to trudno to nazywac gustem, raczej czymś innym.
-
A znacie historie Reksia z Łęczycy? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34863&page=3[/URL] Wzruszająca, tylko czy ktoś go wywalił bo nie wyrósł na teriera i przestał pasowac do wizerunku rasowoego? Bo przecież z jakiegoś powodu go podrasowiono. A właściwie okaleczono. I wyrósł na psa w typie border collie tylko teraz bez ogonka. :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
-
Niestety ktoś u kogo sie urodził Reksio wyszedł z załozenia że go trochę podrasowi na teriera:mad: [IMG]http://[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img133.imageshack.us/img133/6062/zdjcie15yt1.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/1847/zdjcie20mu8.jpg[/IMG][/URL][/IMG] PODPISZĘ KAŻDĄ PETYCJE O ZAKAZIE KOPIOWANIA OGONA I USZU . I JESTEM ZA OLBRZYMIMI KARAMI DLA KAŻDEGO KTO TNIE OGONY I USZY !!!:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
-
Oto fragment listu o Reksiu [QUOTE]Witam serdecznie, Raksio jest naprawdę wspaniałym pieskiem. Jak napisaliśmy w opisiku o nim, sam przyszedł do schroniska, sam wychodził z niego i sam po siatce wdrapywał się , żeby zostać tu na stałe. Reksio jest bardzo energicznym i żywiołowym pieskiem, skoczny, zabawowy, bardzo lubi ganiać za patykami, kamyczkami i oczywiście za piłeczką :) Nie jest agresywny w stosunku do ludzi ale nie toleruje innych psiaków, lubi zaczepiać duże pieski, jeżeli chodzi o suczki to przepada za nimi.... Reksio jest indywidualistą, chodzi własnymi ścieżkami, sam dobiera sobie małych przyjaciół, kiedy ma ochotę to przyjdzie żeby go pogłaskać , ale kiedy jest czymś bardzo mocno zainteresowany to nie obchodzi go nikt ani nic.Jeżeli chodzi o adopcje i koszty to nie bierzemy pieniążków tylko symboliczną złotówkę, mamy ogromną nadzieję, że wspólnymi siłami znaleziemy temu psiakowi dom, dziękuję za zainteresowanie[/QUOTE]
-
[quote name='Imbir1']w schronisku byłam tam poraz pierwszy:lol: , mam tam swojego wirtualnego podopiecznego, dlatego jestem w kontakcie z kierownikim, ale narazie nie wybieram się do Łęczycy. [/quote] To zadzwoń do niego, napisz. Nie dostałam żadnej odpowiedzi:placz: Foto cokolwiek, niech Ci przesle. Info o psiaku.
-
[quote]"góra" wyznaczy skład[/quote] TAAAAAAAAAAAA :p
-
I jeszcze jedno zdjecie Reksia [IMG]http://www.leczyca.schronisko.net/images/adopcje/398.jpg[/IMG] Skradający bc. Ten psiak ma dużo z bc i to spojrzenie i ta sylwetka. A do tego jego cała zdumiewająca historia. Zaradnosć i odnalezienie sie w trudnej sytuacji i zaufanie ludziom. To on wybrał ludzi. Szkoda aby zaginął zapomniany na tym odludziu. Czy ktos go dostrzeze i pokocha? Tak jak on wybrał człowieka, teraz czeka az człowiek go wybierze. Kto mu da szanse?