-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[quote name='TuathaDea']Takie określenie mnie satysfakcjonuje. Madalenka dopisz jako argument "za", że kurtyzowanie ogonków u szczeniąt jest w niektórych przypadkach zabiegiem profilaktycznym.[/quote] A moze byś najpierw poczytał, co Madelnka napisała. :p Argument zdrowotny juz jest, chociaż z dopiskiem ze wątpliwy to argument i tylko w niektórych przypadkach należałoby go rozwazać. Wiec takby nie nazwac ten argument jest i dalej zostaja mizerne dwa argumenty:p Madalenka ale za to śmiało możesz dopisać na argument przeciw : - stanowisko Głównego Lekarza Weterynarii
-
Zeus&przyjaciele!Letnie spacery i inne:)
LALUNA replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Dobra: dziś rano zwymiotował na wpół przetrawiony kawałek koca!!!Dobra bo już mu nie zalega...Mam nadzieję, że zwrócił wszystko co można było:roll: [/QUOTE] Skąd ja to znam. :evil_lol: Trzeba było napisac to bym Ci powiedziała co masz robić. JAk już je to jest wszystko OK, jezeli nie je to znaczy ze jeszcze zalega. Moze najpierw poszukaj tego koca i sprawdz ile jeszcze brakuje. :razz: A jak masz takie problemy, to lepiej abyś miała w apteczce Methole Parafine. TAkie rzeczy sie przydają. Z tym ze koc , to raczej nie przejdzie. Mozna spóbowac wywołać wymioty. Gdzieś był przepiś. Woda utelniona z woda. A jak nie wymiotuje, to wtedy strzykawa i poisz parafiną az wydali. W sobote o 16. No chyba ze chcesz przyjsć i zobaczyć obedience wtedy mozesz szybciej. Mozesz tez wczesniej przyjsć i wystawic sobie jakas przeszkódkę i zoabczyc czy Zeus skacze;) -
[quote name='Mrzewinska'] I mysle, ze nawet mysliwi w tych wyznaczonych terenach jednak nie strzelaliby do psa w jaskrawej kamizelce z krzyzem i migajaca lampka na szorach. Zofia[/quote] Czesi mają zakaz strzelania do pasterskich a zastrzelili 8 miesiecznego border collie przy właścicielu :shake: No ale tu nie mamy chyba co sie martwic obecnie, skoro nie każdy mysliwy ma prawo strzelać i napewno nie do psa który nie wygląda na zdziczałego:razz: A my trenowaliśmy w nszych okolicznych miejskich laskach zdziczałych, ale nie byliśmy formacja tylko ludzmi dopiero trenujacymi i starającymi sie aby wejsć z ratowniczymi do PCK.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miały trzy :shake: z Iskierki sie wycofano :-( Dobrze ze te dwie pewne. Otka wyjeżdza z Warszawy w sobote o 5 rano. Chca tam być chyba na 8 -
[quote name='gosikf & dogs']A na czym dokładnie polega Obedience? ;)[/quote] To zwykłe posłuszeństwo, niektóre ci podobne są do PT, przynajmniej w tych niższych klasach. Ale ja wole bardziej żywiołowe sporty. Dla Ciebie widze agility, ale jak zechcesz wystartować to praktycznie 0 masz już prawie opanowaną ;) Regulaminy obedience i PT masz na stronie klubowej
-
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
Witaj Alu, szkoda ze w tak smutnych okolicznościach. Teraz już wiesz po co są rozmowy przedadopcyne i sprawdzenie w jakich warunkach bedzie mieszkał pies. Dotyczy to zarówno ile właściciel będzie mógł dać czasu psu jak i tego czy stać go finansowo na posiadanie psa. Dlatego wszystko na każde Twoje pytanie dostałaś uczciwa odpowiedz, także i na te co nie zadałaś. Jednocześnie nie było tu żadnego szantażu emocjonalnego a postawienie uczciwie sprawy, tak samo jak prośba abys o wszystkim mówiła rodzicom. Teraz co do kosztów psa. Nawet ten ze schroniska wymaga leczenia mimo iż koszt zakupu takiego psa jest prawie zaden. Biorać żywe zwierze pod swoja opiekę musisz sie liczyć z wydatkami. Moje ostatnie wydatki które musiałam nagle wydać to 260 zł Biegunka jednej suni kosztowała z badaniami krwi i leczeniem 120 zł, druga rozdarła ucho 140 zł. Pół roku wcześniej ta co miała biegunkę, musiała mieć natychmiast sterylkę, ropomacicze koszt 350 zł. Biorac Iskierke pod opiekę gdyby zaraz po cieczce dostała ropomacicza ( co sie czesto zdarza) musiałabyś mieć kase na sterylkę, tylko że wtedy koszt tej sterylki byłby wiekszy bo wraz z leczeniem. Przy dolegliwosciach żoładkowych, ot zwykły wirus jaki czesto kraży znowu wizyta u lekarza i znowu kasa. Dlatego też biorac psa, musimy mieć te pieniądze na właśnie takie przypadki, bo nie udzielenie szybkiej i fachowej pomocy psu grozi choroba lub śmiercią. Niestety sa to koszty i o tym powinien każdy wiedzieć bioracy pod swój dom psa. Sterylka w umowie adopcyjnej, nie wnosiła zbyt duzych kosztów, bardzo często suki predzej czy później chorują na ropomacicze i wtedy trzeba natychmiast wykładać kasę. Przy ropomaciczu zamkniętym mozna nie zauwazyć i wtedy suka umiera zanim nadejdzie pomoc. Dlatego ten zabieg musi byc zawsze uwzględniony przez właściciela suki. I zawsze po cieczce trzeba być bardzo czujnym. Dlatego przyjmuję bez zastrzezeń ten powód rezygnacji z adopcji że nie masz pieniędzy aby zapewnić prawidłowa opiekę Iskierce. To jest dla mnie wystarczajacy powód i dobrze ze przyznałaś sie do tego teraz a nie gdy Iskierka przejechałaby pół Polski. -
[QUOTE]Buuuuuuu, przed 5 rano będę musiała wstać!!!!!!!!![/QUOTE] Też nie lubie wstawac w środku nocy :evil_lol: Ale czego sie nie robi dla psów. Weźcie smyczki i obroze dla suń
-
[quote name='MARS']Hehe, Nie chciało się czytać wątku od początku co? :diabloti: Sam zamieściłem ten link z łowieckiego jakoś na początku dyskusji :eviltong: .[/quote] Byłam zajeta czytaniem po Czesku rozporzadzenia dla mysliwych w Czechach o zakazie strzelania do psów z ras pasterskich. Jak zauwazyłeś to kosztuje dożo wysiłku i to jeszcze po czesku :eviltong: Ale z tego co zacytowałam wynika jasno. - Nie każdy mysliwy - nie każdego psa A kiedy nie mozna było wogóle strzelać do psów ? Bo tam pisze ze to świeza ustawa:razz:
-
A to ja już sobie znalazłam. Bardzo ciekawa rzecz. Chyba wszyscy powinni się z nią zapoznać, także myśliwi.:cool3: [QUOTE] [SIZE=2][COLOR=#004070][B]ZMIANY DO USTAWY O OCHRONIE ZWIERZĄT[/B][/COLOR][/SIZE] Po długiej batalii parlamentarnej przyjęto zmiany do ustawy o ochronie zwierząt, zezwalające na zwalczanie zdziczałych psów i kotów w obwodach łowieckich przez ich dzierżawców. Tekst obowiązującego po zmianach prawa zamieszczony jest poniżej. Ostrzegam jednak, że prawo to nie zezwala na strzelanie każdego psa i kota przez każdego myśliwego i słusznie, aby nie zdarzały się drażliwe sytuacje, na które powołują się obrońcy psów i kotów, odsądzający od czci i wiary myśliwych, strzelających jakoby psy na smyczy, przy dzieciach, we wsi, etc. Zgodnie z zapisami ustawowymi, aby myśliwy mógł odstrzelić psa lub kota muszą wystąpić łącznie następujące przesłanki: [LIST=1] [*]Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego [*]Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać odznaki zdziczenia [*]Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych, [*]Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa.[/LIST]W praktyce powyższe warunki oznaczają, że myśliwy musi mieć upoważnienie zarządu koła do odstrzelenia zdziczałych psów i kotów, np. poprzez wpis do odstrzału lub osobno wydany dokument. Formalnie mogłoby to być upoważnienie ustne, ale takowe byłoby ważne tylko jeżeli zarząd podjął odpowiednią uchwałę. Ponieważ uchwały zarządu nie zawsze są dostarczane myśliwym, a przy braku takiej uchwały odstrzał byłby nielegalny, lepiej żeby upoważnienie było wystawione pisemnie z podpisami osób reprezentujących formalnie koło. Zwierzę, które zamierza odstrzelić musi okazywać swoje zdziczenie, a więc np. uciekać przed człowiekiem, a nie się do niego garnać, biegać w środku pól lub lasu, omijając drogi lub w inny sposób okazywać znamiona zdziczenia. Trudno byłoby uzasadnić objawy zdziczenia, gdyby np. pies posiadał obrożę i biegł spokojnie w kierunku myśliwego do domu widocznego w oddali tą samą drogą polna, którą idzie myśliwy, jakkowiek to sam myśliwy upoważniony jest do dokonania oceny i samo posiadanie obroży nie od razu musi wykluczać zdziczenie. Odstrzał jest dozwolony w odległości ponad 200 m od zabudowań, a mając inne rozwiązanie, np. jeżeli znany jest właściciel psa czy kota należy się powstrzymać ze strzałem i z nim poważnie porozmawiać. Ustawa o lasach zakazuje puszczania psów luzem w lesie i właściciela można ukarać za takie działanie. Na koniec warunek ostatni, teren na którym spotykamy zdziczałego psa lub kota musi być terenem, na którym występują zwierzęta łowne. Jeżeli spotykamy psa lub kota na terenie ogrodzonym, to nie zagrażają one tym zwierzętom. Jeżeli myśliwi wykażą zdyscyplinowanie i nie będą się zdarzały odstępstwa od w/w zasad, przepis ustawy utrzyma się na dłużej. Wystarczy jednak jeden tylko przypadek nierozważnego użycia broni przez myśliwego przeciwko psom lub kotom, który prasa i inne media rozdmuchają, a parlamentarzyści z łatwością wrócą do poprzedniego stanu prawnego, w którym zwierzyna żyjąca wolno mogła być dowolnie niszczona przez bezpańskie psy i koty. Dlatego wykażmy się dojrzałością i nie dopuśćmy, aby jakikolwiek myśliwy w naszych kołach dopuścił się złamania zasad przy odstrzale zdziczałych psów i kotów. Na zakończenie zwrócę uwagę na jeszcze jedną istotną zmianę dokonaną w ust.3 art.32 ustawy. Obecnie członek PZŁ może użyć broni myśliwskiej również wobec zwierząt, która nie są zwierzętami łownymi, w przypadku konieczności ich bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia. Nowe zasady zapisane w Art. 33 ust.1a i ust. 3 w części dotyczącej członków Polskiego Związku Łowieckiego oraz art. 33a wchodzą w życie w dniu 28 września b.r.[/QUOTE] [URL]http://www.lowiecki.pl/prawo/ochrona_zwierzat.php[/URL]
-
[quote name='MARS']Ale nie wiem czy problem jest istotny, bo nic do tej pory nie słychac było aby był jakiś problem ze szkoleniem psów ratowników...[/quote] No tak problemu nie ma bo chodzą trenować na dziko. Mars a podaj mi stronke gdzie moge znaleźć przepisy dotyczace strzelania do psów przez mysliwych.
-
[quote name='MARS'][FONT=Courier New]Niestety nie jestem aż tak biegły w czeskim żeby to tam znaleźc :-( . [/FONT] [FONT=Courier New]Trzeba sie jednak cieszyc że obowiązująca u nas [B]Ustawa o Lasach[/B][/FONT][FONT=Courier New], nakazując prowadzenie psa na smyczy w lesie definitywnie zapobiega takim wypadkom :p . Trzeba się tylko do niej stosowac :mad: :mad: :mad: [/FONT][/quote] To powiedz to wszystkim grupom ratowniczym cywilnym i nie tylko z psami, które muszą działac w terenie, szkolic psy w terenie i zdawac egzaminy w terenie a takze szukać zaginionych ludzi w terenie. Masz jakis pomysł?
-
[quote]Co do linku powyżej, te cztery przesłanki trzeba by sprawdzic u źródła, w ich ustawach. Czy chodzi o rasy pasterskie, czy też o psy które pracują jako psy pasterskie. A to istotna różnica. Ogólnie cała sprawa jest przedstawiona tylko przez stronę poszkodowaną. I nie wiadmo jak było naprawdę... Oczywiście nie wykluczam też że jakiś narwaniec złamał prawo...[/quote] To było jeszcze szczenię miało 8 miesięcy. Do prób pasterskich tzw PIP dopuszcza sie psy które ukończą 9 miesiecy. Do wypadku została wezwana policja, wezwał ja od razu poszkodowany. Wiec jest takze notatka policji. Sprawdziłam u źródła chodzi o rasy. Zresztą sam to mozesz sprawdzić. [URL]http://belyhafkins.wz.cz/odkazy.html[/URL] [URL="http://belyhafkins.wz.cz/449sb.doc"][COLOR=#800080]449/2001 Sb. - zákon o myslivosti[/COLOR][/URL]
-
[quote name='wiska']Moja sucz nie umie aportowac.Jeszcze do tego nie doszlysmy;) Przyjde za tydzen bo teraz wyjezdzam[/quote] Tak sie domyśliłam. ;) Dlatego zaproponowałam Ci obedience 0 bo tam nie ma aportu i jest bardzo łatwy regulamin. To 5maja nie ma zajęc bo jesteśmy w Łodzi, dopiero beda zajecia 12 maja o tej samej godzinie.
-
25.01.2007 w Czechach zastrzelono border collie. Psy wracały droga lesna ze swoim właścicielem. Szły 10 metrów od swojego Pana. W pewnym momencie coś usłyszały i zaczeły szczekać. W tej samej chwili rozległ sie strzał. Została zastrzelona sunia border collie. Zabijajac psa pasterskiego mysliwy naruszył kilka przepisów: - mysliwy moze strzelac do bezpańskiego psa- ten pies nie był bezpański -mysliwy moze strzelać do psa który nie jest w towarzystwie właściciela- ten pies był - pies aby móc byc zastrzelony - musi łowic zwierzynę, albo ja przesladować - te psy nie łowiły, nie przesladowały - złamał prawo które zakazuje mysliwym zabijania psów pasterskich, przewodników niewidomych, ratowniczych i słuzbowych. Te psy takze moga sie przeciez znalesć w lesie w poszukiwaniu ludzi, lub pełniac prace dla człowieka stad tez jest to ujete w przepisach mysliwskich w Czechach. Nie wiem jak jest u nas. Ale powinno być.:p [URL]http://belyhafkins.wz.cz/pribeh.html[/URL]
-
[quote name='wiska']znam obedience,ale moja sucz...powiedzmy ,ze nie jest az tak bystra by brac udzial w tego typu zawodach... choc sprobowac nie zawadzi. :razz: Nie wiem czemu ,ale wydaje mi sie ,ze PT jest dla nas leprzą opcją.Moze jak dobrze nam pojdzie to sprobujemy obedience ,jednak narazie naszym celem jest PT i narazie do tego dazymy. Wierz mi-moja sucz jest psem naprawde "trudnym" jezeli chodzi o tresure a i tak uwazam ,ze szkolac ja w kierunku PT rzucamy sie na gleboka wode...I ja i pies musimy sie jeszcze nauczyc wielu "rzeczy"::cool3:[/quote] JA mysle z obedience 0 jest znacznie łatwiejsze dla psa, niz PT. Czy Twój pies umie aportować? Co nie znaczy ze nie mozesz i tu i tu. Dla mnie obedience jest bardziej ciekawe ;) Na stronie masz podane godziny zjaec jezeli masz ochote przyjedz i zobacz . Zajecia posłuszeństwa sa w soboty od 15-16, to dla tych już majacych jakies podstawy. DLa tych co dopiero zaczynaja od 16-17. W pierwsza sobote maja nas nie ma bo jestesmy na zawodach agility w Łodzi.
-
[quote name='wiska']interesuje mnie glownie PT[/quote] A nie chciałabyś tez obedience? Zawoów PT jest dosć mało. Teraz bardziej na topie jest obedience. A dzieki temu ze jest wiecej klas, można dopasowac do aktualnych umiejetności psa. W obedience 0 nie masz aportowania. Czy znasz dyscyplinę Obedience? We Wroclawiu będą zawody z obedience. Jakos tak w lecie.;)
-
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaB']a kiedy miałaby być ta kontrola? weszka jakby co to ja ci tez moge pomóc - pójdziemy najwyżej razem:lol:[/quote] Ile ochotniczek. Dobra mozecie isć razem :evil_lol: -
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
[quote name='weszka']Żadna ze mnie wspaniała wolontariuszka :oops: ale że mnie tu nakierowano :cool3: i jestem z Krakowa to się melduję :)[/quote] No to jak umówisz się z Panią Alą aby zoabczyć warunki jakie będzie miała Iskierka? Tym bardziej ze chyba Ty będziesz przekazywać Iskierke :razz: Weszka kiedy jedziesz po Iskierke? Lidka możesz dac namiary na Panią Alę Weszce ? Coby się kobitki skontaktowały i zmówiły? Skoro Weszka została wkręcona na ochotnika aby sprawdzić domek dla Iskierki:diabloti: -
[quote]Mam pyt.: Jakie sa szkoly PT na Krzykach(wroclaw oczywiscie)??(chodziloby mi o to zeby byly ok. ul.Ślężnej czy Partynic,chcialabym jezdzic tam na rowerze)[/quote] Czy interesuje Cię samo PT, czy też inne sporty? Typu obedience, agility? Na Partynicach jest Agility de Luks o sportach którym się zajmujemy możesz poczytać na stronie [URL="http://www.agilitydeluks.republika.pl"]www.agilitydeluks.republika.pl[/URL] Głównie zajmujemy się szkoleniem sportowym.
-
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
Bo bedziemy pokazywać paluszkiem :mad: -
Nikt nie odlicza a tu zostały tylko dwa dni. Weszka proszona jesteś na wątek Iskierki, post masz tam do Ciebie kierowany :diabloti: Robimy nabór na ochotnika :evil_lol:
-
[QUOTE]a ja widze mase psow takich jak pinczery miniaturowe,sznaucery miniaturowe , rottweilery i inne z ogonami jak precle z uszami stojacymi-jakby za chwile mialy na nich odleciec,[/QUOTE] I co odlatują?:razz: A Ty jesteś taka cud natury? Czy też byś to i owo poprawiła u siebie? Robisz to - skalpelem? [QUOTE]psy z podcietymi ogonami -po to by nosic je w postaci tzw-szabli,psy z nieobcietymi uszami -po korekatch chirurgicznych-aby uszy przypadkim nie stanely- i az mi sie serce kraje-ze powstala ustawa zakazujaca kopiowania-podczas gdy na te zakazujaca wszelkich innych ingerencji w ogony i uszy niekopiowane-nie -bo dobrze wiemy-ile czasu zajelo polakom wprowadzenie w zycie tej..... [/QUOTE] A nie podciąga się to pod zabiegi zbędne nie zagrażajace zdrowiu? No i nie wiem, chcesz mnie tym postem przekonać ze oszustwo jest legalne u hodowców, włascicieli psów? A znasz to?: [QUOTE][B][FONT=Arial] [/FONT][/B] [LEFT]NIE DO OCENY [FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2](NDO). To określenie jest przewidziane dla każdego psa, który: - nie porusza się prawidłowo, stale skacze na wystawcę lub próbuje uciec z ringu, co uniemożliwia ocenę mechaniki i typowości ruchu - nie pozwala dotknąć się sędziemu, uniemożliwiając ocenę zgryzu i uzębienia, szaty, budowy ciała, ogona lub jąder [B]- wykazuje ślady przeprowadzonych operacji lub leczenia oraz zabiegów, które mogą być uznane za próbę[/B] [B]oszustwa.[/B] [B]To samo dotyczy sytuacji, gdy sędzia ma uzasadnione podejrzenia, że przeprowadzono operację, której celem[/B] [B]było skorygowanie wad powiek, uszu lub ogona. Uzasadnienie adnotacji NIE DO OCENY powinno[/B] [B]być wpisane w karcie oceny psa.[/B][/SIZE][/FONT] [/QUOTE] Oczywiscie ideałem byłoby gdyby weterynarze odmawiali takich zabiegów. Ale nie odmawiają. A szkoda. I nie wmówisz mi ze tak jak sami hodowcy obcinają ogonki, to te zabiegi też sami robią. Nie robią. I szkoda ze weterynarze nie spojrza przez pryzmat hodowli. Ze miot bez rodowodu któremu trzeba obciać ogonek, albo skopiować uszy to pseudohodowcy. Ze ktoś kto chce psu podciać ogonek, zoperować wnetra coby nie był, to wszystko służy oszustwom kynologicznym i tak samo bieże w tym udział. [/LEFT] [QUOTE]i az mi sie serce kraje-[/QUOTE] Przestanie Ci się krajać jak wszyscy weterynarze zastosują zdrowy rozsadek i przestaną wykonywac zabiegi które służą oszustwom w kynologii. [QUOTE].....i naprawde laluno-jesli powiesz mi ze doberman ekologiczny podoba ci sie bardziej od tego kopiowanego-to nigdy w zyciu ci nie uwierze-jesli powiesz mi-ze masz zmysl,lub chocby smykalke do podstawowej kynologii........[/QUOTE] Szkoda ze Twój dialog opiera się na monologu, a nie dialogu. Wtedy uważniej bys czytała wypowiedzi innych i nie zadawała pytań na które masz odpowiedzi. A co do zmysłu czy smykałki kynologa. Według Ciebie na czym ma to polegać? Na ocenie dzieła chirurga weterynarza? Czy na ocenie zwierzaka i okreslenie jego wartości jaką w rzeczywistosci przedstawia. Jego eksetrier, temperament, użytkowośc. Te rzeczy przekaze w genotypie, rzeczy poprawionych chirurgicznie nie. Odwróce teraz Twoje stwierdzenie. Gdybyś miała wiedze hodowlaną, genetyczną to zmysł do kynologii oparłabyś na tym a nie na rzeczach poprawionych i upiększonych przez weterynarza. Bo na tym długo nie pociągniesz jako hodowca.
-
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
Wolontariusze z Krakowa wystap, bo ja nie to będziemy pokazywac paluszkiem. :razz: -
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Fakt, NIE MIESZKAM Z RODZICAMI, DLATEGO CHCIAŁAM IM SPRAWIĆ PSA - TOWARZYSZA ZYCIA DWÓJKI EMERYTÓW. Czy to takie dziwne....? Przecież oni by sobie nie znaleźli sami psiaka, musiałam im wybrać, poszukac i uświadomić, ze skoro CAŁE ZYCIE MIELI PSA, to na stare lata, kiedy mają TYLE WOLNEGO CZASU, psiak tym bardziej by im się przydał.[/QUOTE] Owszem, skoro mieli psa i chca miec towarzysza. Ale muszą wszystko uczciwie wiedziec, dlatego wszystko co jest ważne powinnas im powtórzyć. Mysle ze uspokoiłaś nas tym ze mieli już wczesniej psiaki. Wiec wiedzą z czym się to wiąże. I z tymi plusami i minusami ;) [QUOTE]Po prostu widze, ze niektórzy wolontariusze biorą psy na tymczasowy domek i potem ten trafia do stałego i jest ok.[/QUOTE] Owszem biorą ale w sytuacji podbramkowej, lub kiedy trzeba przetrzymac psa aż sie znajdzie transport. Jednak im dłuzej pies zostaje tym bardziej się przyzwyczaja. Aga cos z własnej autopsji może na ten temat powiedzieć :evil_lol: Pozdrowienia dla Perełki :bye: [QUOTE] Chcę psa wykąpać i tyle. Potem pojechac z nim od razu do rodziców. Iskierka oczywiści od razu moze byc u rodziców, chociaż fizycznie ja ją będę odbierać od Was. [/QUOTE] To zrób tak, wykąp sunię i nastepnego dnia jedz do rodziców. Ona i tak zapaszku po jednym razie nie zgubi, wiec pewnie bedziesz musiała czesciej teraz bywac u rodziców.;) A Iskierka potrzebuje jak najszybciej stabilizacji. Ale moze dzieki maleńkiej, bedziesz częsciej przesiadywac u rodziców i zabierać Iskierkę na spacer. Kto wie moze jeszcze zostaniesz na stałe u rodziców:evil_lol: [QUOTE]"ISKIERKA TO JEST PRZEMYŚLANA DECYZJA[/QUOTE] I to jest najważniejsze. A zdjecia musowo z nowego domku i od czasu do czasu pokazywac nam slicznotkę. No to sprawa chyba dograna i coby sie Iskierce szczęsciło :multi: Umawiać sie na lustrację i Iskierka, pakuj walizy. Chociaż pewnie dużo tego nie nazbierała. ;) A piłeczka, piszczałki to już w nowym domku czekają i twoje własne posłanko. To właściwie obejdzie się bez pakowania walizki. Tam bedziesz miała lepsze rzeczy:loveu: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No co pomarzyć nie można? :razz: A wy chcecie tak człowieka za nogi na ziemie sprowadzić i bęc. Kupe siniaków i wszystko boli :diabloti: To trzeba by Matusza, bo on tam rękę wkładał. Ale dopiero w sobotę. No a w sobotę to i tak Moragane wyciagną z budy w podróż. Oj zeby już była ta sobota. No wiesz, w końcu rodzina po kudłach jakby nie patrzeć.:evil_lol: Przynajmniej tyle mogę