Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [quote name='pajunia']Kochani, moge ja na moich stronach poumieszczac i jej domku szukac, ale moze by przedtem przypomniec coolydianie o slicznotce i sie jej konkretnie zapytac, czy mala wezmie i konkretnie w jakim terminie. Jesli jej nie wezmie, to z checia moge jej domu szukac. Na pewno dlugo to nie bedzie trwalo, tylko nawet jesli znajde, to ja w tej chwili nie moge podac zadnego terminu, kiedy bym ja mogla odebrac. A tak przy okazji sie zapytam, jak ona sie dogaduje z innymi psiakami, i do jakiego domu by mogla najlepiej pojsc. Czy jest wysterylizowana? I czy ma wszystkie szczepienia? Czy moglaby do domu z dziecmi pojsc? I Rybcio jescze cos. Rudka w weekend idzie do domu.[/quote] Pajuniu szukaj tego domku. Coolydianie się nie odzywa, pewnie zajęta naprawa samochodu, a taka naprawa moze bardzo długo potrwać, albo wogóle sie nie da naprawic. Szkoda aby sunia miała czekac gdy byc moze znajdziesz jej szybciej domek. Sunia jest spokojna, dogaduje się z psami, wczesniej miała iść do domu z małym dzieckiem, ale Ci Państwo woleli chyba coś bardziej rasowego. Nie jest wysterylizowna, co do szczepień Rybcia musi napisać.
  2. [quote name='lidka_park']Nie, jeszcze w tej sprawie nic żeśmy nie ustalali[/quote] Dorothy bedzie zabierac Morganę z Warszawy 13maja. Pogadaj z nią czy by miała miejsce na Iskierki. Będzie chyba jechac przez Kraków. Wtedy by zostało aby przetrzymać w Warszawie Iskierkę przez tydzień czasu. Patch jedzie 5 maja do Warszawy. Kontaktuj się z tą Panią niech podejmie już ostateczna decyzję. Szkoda suni.:shake:
  3. Rybciu, napisz do Pajuni. Lula jest minaiturowy śliczną sunia. Moze tam ktoś się zachwyci. Trzeba próbować
  4. [quote name='lidka_park']dziś powinny być wieści, najpóźniej jutro... ale jak narazie cisza....[/quote] Lidka a macie już na widoku jakiś transport?
  5. [quote name='otka123'] Koty zostają ( sztuk 4 + jeden wredny tymczas) więc trzeba by było próbę zrobić, czy psica nie ma mordrczych instynktów. To chyba ze weźmiecie ze sobą kota do schronu :razz: , wpuścicie do budy Morgany i poczekacie kto z niej wyjdzie :eviltong: Ale jak to będzie kot :mad: A poważnie mówiąc to koty urzędują na innej przesztrzeni niż psy, czyli po półkach, szafie, drzewach płocie. A pozatym to one i tak jako domownicy, będą miały przewagę nad Morganą, która jest bardzo asertywna. Pewnie znajdzie sobie jakiś ciemniutki kącik i będzie z niesmiałością przygladać sie nowym zmianom i niepwena co one oznaczają. 6 lat to dla niej ze 40 lat odizolowania, strachu, niepweności. Dojście do równowagi zajmie troche czasu. Ona musi wszystko poznawac od początku. A z drugiej strony to terapia z kotem wcale nie będzie taka głupia. W końcu psy od wiek wieków gonią koty, a Morgana musi sobie przypomnieć ze jest odwaznym psem, a nie zastraszoną kupką brudnych kłaków, który robi za sciane budy. :evil_lol: :diabloti: Otka, Moka, Dorothy :loveu:
  6. Gamoniu, wcześniej Mars który jest weterynarzem pisał że te trutki działają z dużym opóźnieniem od 1 do 2 tyg. Kama musiała przyjść już zatruta. Brak krzepliwości wskazuje na kumarynę. Niestety bardzo rzadko udaje sie psa uratować i to właściwie tylko wtedy gdy właściciel widzi ze pies zjadł trutke i od razu zacznie leczenie. Niestety, kiedy zaczeły byc objawy krwotoczne dla Kamy juz było za późno. A badania krwi na obecność trutki tak jak Mars napisał po tym czasie juz by nic nie wykazały. Aga nic wiecej nie mogła zrobić, lekarze też. O ile ktoś zawinił, to właściciel który nie dopilnował lub porzucił psa.
  7. [quote name='waldi481']Witaj z pieniędzmi krucho,ale możemy cos przesłać z fantów na bazarek dla psiny..Czy rak jąder to jest to samo co prostata?-pytam bo nie wiem:oops: :oops: E[/quote] Nie zupełnie. Prostata to gruczoł krokowy u samców, wydziela ciecz która ma wiazac dwutlenek węgla przy oddychaniu plemników. Rudasek był wnetrem, czyli jadro nie zeszło do woreczka mosznowego, powinien mieć zrobioną operacje i usunięte jądro. Poniewaz tego nie zrobiono, jądro zostało w jamie brzusznej i przekształciło sie w nowotwór.
  8. Aga zrobiłaś wszystko co mogłaś. Łatwo być przy szczęśliwym zakończeniu, udanych adopcjach, o wiele trudniej być przy tym jak umiera pies. Ale jedno i drugie jest bardzo wazne, tylko że to drugie jest o wiele trudniejsze.:-( Kama oby kolejne życie było bardziej szcześliwe ['] Aga napisz cos wiecej.
  9. A moze byś sie z Pajunią skontaktowała. Moze ona by poszukała cos w Niemczech, albo umiesciła na swojej stronie.
  10. [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/5636/dscn4469lg4.jpg[/IMG] Normalnie Zulka. Moze to jakas siostrzyczka Zulki? Sprawdzłaś ?:razz:
  11. [QUOTE]Przykro mi Moje Drogie-ale nawet nie macie pojecia-ilu ludzi (mam na mysli i Hodowcow I pseudohodowcow)-tnie ogony w domach we wlasnym zakresie-bo tak szybciej i taniej....[/QUOTE] Dzieki Lutomskak wiedzialam ze w gruncie rzeczy nie jesteś taka zła:loveu: Madzialenka dopisz jeszcze argument Lutomskak przeciw obcinaniu ogonków. Ze względu na szerzący się proceder obcinania ogonków samodzielnie przez hodowców i pseudohodowców należa bezwględnie zabronic obcinanie ogonków jak i wystawianie.
  12. Myślę ze wtedy Moka by się zgodziła zabrać na 100% Morgane i jakoś by się pomęczyła z trzema psami ;) Jakby nie, to 5 maja Patch by mogła wziąsć ja do Warszawy, wtedy trzeba by Morgane przechować do 13.05. Dorothy co to za domek?
  13. Fotki też sie znajdą tylko niech ta Aga wróci i nam powie co z Kama
  14. Morgana 6 lat w budzie, prosi o pomoc:-(
  15. Aga do kogoś dzwoniła? Już są w lecznicy? Bazarek, aukcja cegiełkowa potrzebna. KTO POMOŻE?
  16. Kiedy będzie coś wiadomo w sprawie Iskierki?:razz:
  17. A dokładnie ile Pusia ma? Więcej zdjęć przydałyby się ślicznej dziewczynki.
  18. Kama się wykrwawia, potrzebna pomoc, aukcja cegiełkowa, bazarek, cokolwiek. Jutro wizyta u lekarza.:modla: :-(
  19. Czy ktoś mógłby zrobić aukcje cegiełkową dla Kamy ?:-(
  20. [quote name='Lemoniada']Cioteczki nasze złote, zajrzyjcie na pierwszą stronę...:cool3:[/quote] Zaglądałam, ale tam nie ma nic o wieku no i mało zdjęć. Pusie by trzeba lepiej obfocić. O ile widać jaki wzrost ma jamnik to Pusia już nie wiadomo i inne psiaki tez nie zawsze. No i osobne wątki by sie przydały. Bedzie wiadomo czy aktualne i czy coś sie dzieje w sprawie tego konkretnego psa.
  21. Zróbcie ja w Ostródskim wątku. W pierwszym poscie imiona psów i najlepiej jedno zdjecie i link do oddzielnych topiców, kazdego psa, wiecej zdjec i jakis opis - wiek, wzrost, pies suka, czy łagodny no i cos o charketrze i jak trafił i kiedy. Bez tego ani rusz. A tak wieksza szansa dla psów
  22. Ona sie chowała przed wzrokiem ludzi. Przecież nawet wolontariusze nic nie wiedzieli o jej istnieniu. A w schronisku jest 300 psów i dwóch pracowników. Tylko przypadek sprawił ze robiąc zdjecia Iskierce zobaczyli jakies kudły w budzie, chowajace się za Iskierka ale nawet wtedy nikt nie bardzo wiedział czy im się nie wydawało. Dopiero teraz Matusz dostał zdanie, aby przeszuakć dokładnie ten wybieg i sprawdzić wszytkie budy. Czy tam był jakis inny pies czy to była Iskierka. Okazało sie ze była, maleńka Morgana przytulona do sciany. :-(
  23. [quote]Cech rasowych w wieku trzech dni nie poznam, dlatego opieram się na trym co mówi hodowca. [/quote] A nie o rodowód, karty krycia ? :razz: Rasa to nie tylko wygląd, chyba wiesz o tym, jeszcze to co neisie ze soba ten pies genowo, czyli to co jest w stanie przekazać. Niestety bez rodowodu nie wiesz nic tak samo jak bez kontroli nad hodowla przez Organizacje Kynologiczne . To ze pies wygląda jak rasowy, nie znaczy nic o ile w kolejnych pokoleniach nie bedzie niesć potomstwa o cechach danej rasy. A do tego potrzebny jest nadzór hodowlany. Oczywiscie człwowiek nie zawsze jest doskonały i sporadycznych malwersacji nie zawsze moze poznać. Dlatego ta kontrola obejmuje nie tylko jednorazowy przegląd, ale poźniejsze kwalifikacje hodowlane. Czego u psów bez rodowodu nie masz. I tu dochodzi znacznie wiecej do przekrętów. Jakby nie było w Organizacjach kynologicznych nie robi sie nic na słowo. Chociaż całkiem nie zawsze mozna uniknać nieuczciwości. U nas w klubie jest suka seterka i to od półtora roku a mimo to u hodowcy od którego była wyrwana jeszcze pół roku temu miała szczenięta. Tak było na jego stronie. Niestety moja jurysdykcja tam ( do tej innej organizacji) nie sięga.
  24. [quote]Z resztą jak widaćna załączonym obrazku, wzorzec gończych nie przewiduje kurtyzowania ogonów. A może to miał byc doberman???[/quote] Doberman by miał jeszcze kopiowane uszy. Pozatym po polujących rodzicach?:razz: No i ten pies miał to wpisane w ksiażeczce zdrowia przez weterynarza. Widać w wieku pierwszych szczepień tak było podane. [quote]A co do pytania o cięcie. Równie dobrze możesz zapytać czy jakby ktoś przyjdzie z mocno chorym psem do mnie to czy mu go uśpię. Wszystko zależy od poszczególnej sytuacji. Co innego pies rasowy bez rodowodu, co innego mieszaniec nic nie przypominający.[/quote] To nie jest to pytanie. I jeszcze coś, nie ma rasowy bez rodowodu. Po czym poznasz czy tatus nie był zwykłym kundlem? Poznasz cechy rasowe w wieku 3 dni? No to gratuluję. Ja nie. Wetwerynarz co mu wpisał gończy polski nie poznał w póżniejszym wieku skoro wpisał do ksiażeczki zdrowia
×
×
  • Create New...