-
Posts
1033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nor(a)
-
[quote name='nowmaja'] Nie wiedzialam ze psy lubia tez ryby:-o , napiszcie jakie podajecie , czy gotuje sie je tak jak kurczaka? [/quote] Mintaj, panga (te się nie rozpadają w czasie gotowania), gotuje się naprawdę króciutko. Ja urozmaicam nie tyle dla wrażeń smakowych psa ale żeby nie karmić ciągle tym samym - kurczakami na hormonach. Czym się więcej "namiesza" tym się mniej zaszkodzi, takie przyjełam założenie ;) ..jak się sprawdzi okaże się za pare lat ;) , ale to już temat na inny wątek.
-
[quote name='nowmaja']Na kurczaka z ryzem juz zaczyna warczec , moze ktos zna jeszcze inne przepisy dietetycznego jedzonka . Zawsze lepiej troche urozmaicic diete.[/quote] ...jak ja bym się cieszyla gdyby Vega warczała na jedzenie :p . "Niestety" dla niej jadalne jest wszystko, o każdej porze (w każdej ilości pewnie też). Wołowinka, chudy filet z ryby (gotowane w warzywach ;)). To mają być naprawdę małe porcyjki. Albo tak jak mówi coztego..krótka głodówka nie zaszkodzi :razz:
-
[quote name='pati-c'] jutro zabieram sie za doprowadzenie Gabora do stanu swietnosci- trzeba bedzie mu wyciac niemal wszystkie dlugie wlosy [/quote] Spróbuj rozczesać pasma które "zbily" się w dready, przynajmniej część włosa może da się uratować. U Klei dało radę rzadkim grzebieniem, szkoda mi było wycinać pióra na łapach, które ma dość imponującej długości. Trochę się narobiłam ale ona była cierpliwa.
-
[quote name='pati-c'] W domu syt.wyglada niezle- Vera olala cale towarzystwo i poszla spac, Pepe w swojej naiwnej, bezgranicznej glupocie probowal zaczepiac Gabora w celu rozwiniecia przyjazni angielsko-irlandzkiej,ale marnie mu szlo- rudy unika go, nie chce wdawac sie z nim w jakiekolwiek relacje- omija go jak tylko moze, [/quote] To zachowanie Gabora przypomina mi kropka w kropkę zachowanie naszej Klei na początku :roll: . Dystans, wręcz "nie życzenie" sobie bliższych kontaktów z moimi dwoma. Wynika to chyba z niepewności, skołowania. Gabor też swoje przejścia miał jakby nie było, a ostatnie dni to prawdziwa "rewulucja" w jego życiu. Pilnuj ich na razie, przy jedzeniu szczególnie ;) ..u nas bywały różne "ciekawe" momenty, w tej chwili egzystują bez żadnych problemów razem we 3 i to na b. małej powierzchni mieszkania. [quote]Do Pepega chyba powoli dociera,ze z tym kolega zabawy nie bedzie.. [/quote] Tego nie bądź taka pewna :lol: . Wiekowa Klea bawi się z Blue (o 10 lat młodszą), że aż huczy...szczenięce zapasy uprawiają ;) [quote]Mam wrazenie,ze Gabor woli mezczyzn- jest sporo wylewniejszy w stos.do mojego faceta,niz do mnie :placz:;) No,ale to dopiero pierwsze godziny naszej znajomosci- czas wiele pokaze i wyjasni..[/quote] Jak był wychowywany przez mężczyznę to rzeczywiście może tak być :roll: . Taki był Diuk, gordon ze schroniska który był u nas przez chwile. Mnie zupełnie lekceważył :p ...chyba, że miałam smakołyk w ręku. Cieszę się, że podróż mineła dobrze.
-
[quote name='Marta16j']Mam ten sam problem.Mam jamnika lat 6.Waży 15 kg a powinien ważyć 10kg.Je 2 razy dziennie .Teraz gdy mam czas chodzę z nim na długie spacery.Boję się o niego bo to jamnik i jest długi może to głupie ale obawiam się że kręgosłup mu się złamie.Ograniczam mu jedzenie ale on nie chudnie.Może macie jakieś sprawdzone sposoby aby odchudzić go?[/quote] ...jeszcze bardziej ograniczyć jedzenie? :cool3: Przez pół roku próbowałam Vegę odchudzić na różne sposoby a waga nie tylko spadała ale nawet rosła :-o . W końcu zmniejszylam porcje tak, że zastanawiałam się czy się nie rozchoruje, albo nie padnie podczas biegania po polach. Taka przykładowa dzienna porcja dla psa ważącego 30kg to było: ok. 100g chudego białego sera, 3 gotowane marchewki, 100g chudego mięsa, łyżka (jedna!) gotowanego ryżu. I nic więcej. Wiotka i szczupła nie jest, ale przestała wyglądać jak tucznik. Żeby utrzymać wagę 26 kg jada w tej chwili niewiele więcej. Drugi pies mający tyle samo ruchu co ona jada 4 razy więcej i nie ma na sobie ani grama tłuszczu. Cóż..kastracja się chyba przysłużyła, o linię przyjdzie dbać przez całe już życie.
-
[quote name='Flaire']Nor(a), jakoś przeoczyłam, że przygarnęliście schroniskową staruszkę! Gratulacje i brawa!!![/quote] Klea (bo tak ma na imię ;) ) dołączyła do nas 2 miesiące temu. Jest cudownym psem i do dziś nie mogę zrozumieć jak ktoś mógł się jej pozbyć :shake: . Ktoś wyrzucił psa na starość po prostu. Prawdopodobnie była w jakieś rozmnażalni i nawet nie chcę myśleć jak była traktowana. To "perełka" pod każdym względem ;)
-
[quote name='SALUX']Wasza sunia pięknie wygląda i nawet młodziej od mojej klientki:multi:. Włos ma bardzo ładny i piękny pigment. Tak jak napisałam, sama sie przeraziłam na widok suni przed salonem. W pierwszej chwili przemknęło mi.... mieszaniec z afganem:cool1:[/quote] też tak pomyślałam :lol: To co piszesz wyżej o narastaniu związanym z domniemanym użyciem maszynki to nawet ma sens :roll: . Cały czas patrze na to zdjęcie i wierzyć mi się nie chce :lol: . Chociaż nie wiem czy to jakieś osobnicze cechy nie wchodzą trochę w grę. Nasza druga seterka wymaga fryzjera co 3 miesiace. Inaczej zaczyna wyglądać jak yeti. Podszerstek zaczał wyłazić na wierzch gdy miała ok. 1,5 roku tworząc na calym grzbiecie futro a'la miś. Tragedia. A staruszka jest naprawdę staruszką ;), sylwetka młodego psa ale pysk (i stan zębów) mówi sam za siebie. Jeśli chodzi o sierść sama się nadziwić nie mogę, że nic nie narasta niepotrzebnego, nie wymaga trymowania, skubania, tylko czesania raz na tydzień. Już by się przez te 2 miesiące coś ujawniło, gdyby miało narastać. Tylko sierść na przodzie ktoś chyba kiedyś jej obciał nożyczkami :shake: Najświeższe jej zdjęcia [IMG]http://milka.net.pl/vega/seterka1.jpg[/IMG] [IMG]http://milka.net.pl/vega/seterka2.jpg[/IMG]
-
[quote name='nowmaja']Bardzo prosze o opinie na temat tabletek Fitness Dog . Moja jamniczka , 8 letnia , ma spora nadwage . Nie lubi suchej karmy , gotuje jej kurczaka z ryzem niestety nie chudnie . Jest po 3 operacjach , w ciagu 2 ostatnich lat przeszla operacje usuniecia guzow sutka , potem byla powaznie pogryziona - odma pluc , zmiazdzone miesnie klatki piersiowej , a pol roku temu ropomacicze , niestety jednego jajnika nie udalo sie usunac ze wzgledu na jej stan . Nie moge jej zmuszac do wiekszych wysilkow , moze wtedy odchudzanie przynioslo by efekt. Slyszalam o tych tabletkach , ale nie wiem czy moge jej je podawac , jak one dzialaja , czy nie zaszkodza . [/quote] Zaszkodzić moze nie..;), ale darowałabym sobie. Chyba że "przekonasz" jakoś suczkę, że to działa to może będzie efekt placebo. Mojej Vedze to dawałam (i jakies jeszcze inne- nie pamiętam nazwy), ani grama efektu :roll:. Podejrzewam, że to działa tak jak cudowne tabletki na odchudzanie dla ludzi, czyli cud jak się schudnie. W końcu "zbiłam" psu wagę bez żadnych wspomagaczy..bardzo drastycznie ograniczając jedzenie. Niestety żeby utrzymać wagę musi jadać jak mały pudelek (jest seterem, waży niecałe 27kg).
-
[quote name='Justyna_wolontariat']Gabor 8 letni Seter irlandzki został wczoraj bez domu, jego pan umarł a rodzinia nie chciała podjąć się opieki nad psem:-( Oddali dziś Gaborka do schroniska. [/quote] to jakiś [B]koszmar!!![/B] :shake: Trzymam za niego kciuki..wiedząc, że wiek nie jest jego "atutem" przy adopcji :placz:, chociaż zupełnie nie wiem dlaczego...Setery są jak wino :roll:
-
[quote name='SALUX']BRAWO!!!! Ja byłam w szoku jak sunia przyszła do mnie. Sunia była po operacji i właściciele zgodnie z zaleceniem weta nie steresowali suni zabiegami pielęgnacyjnymi ( czesanie)przez.....9 miesięcy(kołtuny piękn e klasy komondora:)). Sunia jest piękna, ma 8 lat i kochający dom. To rasowy irlandczyk z super pochodzeniem. Nie wyskubałam jej do końca bo za dużo narosło a sunia ma swoje lata. Umówiłam się z Właścicielka że w ciągu miesiąca sunia mnie odwiedzi i dopracujemy jej wygląd. Pożegnałyśmy się tak.... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img452.imageshack.us/img452/9611/betti054hw1.jpg[/IMG][/URL][/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ..roboty to tu sporo było. Specyficzna ta sierść, jeszcze specyficzniej porastająca. Dla porownania sunia ciut starsza (10-12 lat), która nie sądzę żeby kiedykolwiek korzystała ze strzyżenia. Jest u nas 2 miesiące (brzuch łysy bo po sterylce). Pochodzenie mniej elitarne bo schroniskowe. [IMG]http://milka.net.pl/vega/klea11.jpg[/IMG]
-
[quote name='pati-c']Nor(a)-strasznie bym chciala,ale mam 16m-cznego laveraka i 5,5letnia duza sunie-mieszanca,wiec.. :shake: [/quote] No mało nie masz..rozumiem.... O te fotki będę marudzić ;) , bo jak zauwazyłam to bardzo ułatwia znalezienie domu. Porozsyłam wieści o psie, tyle że mnie się już trochę źródła wyczerpały, a chodzi o to żeby pies miał ten właściwy dom a nie przypadkowy. Ale będziemy myślec co i jak. Póki co tymczas byłby dla tego psa wybawieniem, bo kazdy jeden dzien w schronisku to dla niego prawdziwa klęska.
-
[quote name='pati-c']zakochalam sie :loveu: najprawdopodobniej w sobote jade do schronu,to mu sie przyjze, cykne fotki i rozpuszcze info po znajomych (mam nadzieje,ze nie wymiekne.. :flaming:) [/quote] pati: a ja mam nadzieję, że "wymiękniesz"..Gordony to cudowne psiaki, ale rasa mało modna więc nie tak łatwo znaleźć dom, tym bardziej psu ok. 5 letniemu. Potrzebna osoba której nie przestraszy zywiołowość takiego pieska. Mam nadzieję, że to rzeczywiście depresja. Od dwóch miesięcy mieszka u nas ok. 12 letnia seterka zabrana ze schroniska..tam się już prawie nie ruszała z depresji wyglądając na cięzko chorą. Okazało się później że to okaz zdrowia, energii ..i..pieszczoch jakich mało. Zrób ładne fotki ;)
-
[quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Niestety chyba nie, albo w łódzkim oddziale nie było. Dostali wszyscy, którzy mieli zwycięstwo świata, zwycięstwo świata młodzieży lub najlepszego weterana.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] tak z ciekawości, dużo takich psów-zdobywców tytulów z o. łódzkiego było? :lol: ..tak mniej więcej..
-
[quote name='GordonkaLira']Od dawien dawna imiona były różne w rodowodach. Około dwóch lat temu wprowadzono nakaz, że mają byc imona od tej samej literki. A można wiedziec czemu akurat 2000 rok cię interesuje? :)[/quote] świat jest mały..;) . Lira jest siostrą Benity (Benita to matka Blue, którą mam w profilu). A więc Lira to "nasza" ciocia :razz:. Właśnie dlatego pytałam, bo mnie zaintrygowało..bylam na stronce i zobaczyłam ten sam rodowód z imieniem na inną literę.;)
-
[quote name='sirion'] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Oddział łódzki nam to wynagrodził. W czoraj w oddziale odbyła sie wigilia, na której tym, których psy zdobyły laury w Poznaniu wręczono pamiatkowe puchary i dyplomy. I my tam też coś dostaliśmy. :multi: :multi: [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/quote] No...no... proszę :cool3: ..jestem pod wrażeniem :lol: . A to na jakieś specjalne zaproszenie dla laureatów było?
-
[quote name='pierozek_monika']Prośba o szybka odpowiedź: robię przelew - opłata za zgłoszenie pasa na wystawę. Czego nie zapomnieć wpisać w polu TYTUŁEM?[/quote] ja piszę pełną nazwę wystawy (kopiuje żywcem ze strony:p ), pełne imię psa i rasę ;)
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Nor(a) replied to PIKA's topic in Sterylizacja
[quote name='myszol88'] A co właśnie z ubrankiem ochronnym a kołnierzem? Ubranko z tego co wiem psy mają zakładane ale kołnierz chyba nie jest już konieczny? pozdrawiam[/quote] Zależy jak "zdolnego" masz psa. W przypadku naszej 13 miesięcznej Vegi (sterylka rok temu) w kubraczek nawet nie próbowałam psa wbijać bo by go sobie szybko zdjęła. Doskonale tolerowała kołnierz, zaprawiona w noszeniu go już wcześniej (operacja biodra, szycie rozciętego brzucha). Natomiast przy 12 letniej suni (sterylka miesiąc temu) sprawdził mi się doskonale kubraczek..Z kołnierzem był dramat..i ledwo noc przeżyliśmy z rzucającym się na wszystkie strony psem. -
Czy 6 lat temu (2000r) istniała możliwość aby szczeniętom z jednego miotu nadawać imiona na różne litery? :???: Oczywiście chodzi o imiona widniejące później w rodowodach.
-
Gratulacje dla uczestników i zwycięzców :lol: . I bardzo proszę :modla: kogoś o podanie stawki seterów szkockich (VIIgr)..były tylko 4 ;)
-
Padaczkopodobne coś? Czy po prostu ktoś chce go otruć?
Nor(a) replied to anuleq's topic in Neurologia
[quote name='anuleq']Nor(a) rozmawialam z jedna z dogomaniackich weterynarzy... :( Jestem bardzo zaniepokojona. Wszystko jak wrocimy... Szczerze powiedziawszy boje sie że to coś gorszego niż padaczka... :( Ale wet jak go zobaczy wszystko nam powie...[/quote] Ja byłam przerażona po tym wszystkim z Blue :shake: ..w każdym bądź razie trzymam kciuki żeby skończyło się tylko na strachu, a nie czymś poważniejszym. -
Padaczkopodobne coś? Czy po prostu ktoś chce go otruć?
Nor(a) replied to anuleq's topic in Neurologia
[quote name='anuleq'] Nora, ciezko mi powiedzieć czy on stracil swiadomość. Bo oczy mial otwarte, ale pozniej byl 'nieobecny' mimo wszystko. Nawet na chrupka nie reagowal... Siedzial, gapil sie i dyszal. [/quote] acha...no to trochę niepokojące. Ale niech go wet obejrzy, bo reakcje psa po takim ataku też mogą być różne. Blue była cały czas przytomna, cały czas reagowała na imię, mimo że drgawki były bardzo silne (nie mogła głowy utrzymać). Morfologia wykazała u niej b. wysoki poziom leukocytów..Dlaczego? nie wiadomo. 2 miesiące potem było już ok. Mam parę swoich hipotez skąd to wszystko..ale to tylko domniemania. Nic niepokojącego już potem się nie działo mimo, że pies nie był oszczędzany a wręcz przeciwnie (w ciągu następnego miesiąca 2 wystawy, próby polowe). Zróbcie USG czego się tylko da :roll: . My robiliśmy...wyszła tylko lekko powiększona śledziona, też nie wiadomo z jakiej przyczyny. Zerknij w mój wątek o tym: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30306[/URL] -
Padaczkopodobne coś? Czy po prostu ktoś chce go otruć?
Nor(a) replied to anuleq's topic in Neurologia
[quote name='anuleq'] Czy to może być padaczka? Może to zatrucie w zwiazku z tym co nam sasiedzi podrzucaja, a ja mimo wszystko powinnam sie udać do okulisty bo nie rozrozniam wachajacego od jedzacego psa... A może to wstrzas mozgu spowodowany tym że za mocno szaleli we dwojke? Probowalam mu sprawdzić źrenice, może to ma jakieś znaczenie bo u ludzi ponoc ma, nie reagowaly na swiatlo...[/quote] Blue miała coś podobnego 3 miesiące temu (b. silne drgawki bez utraty świadomości, trawające b. długo). Przyczyny nie stwierdzono. Był to jedyny atak..nic się takiego więcej nie powtórzyło. -
[quote name='Lidan'] W niedzielę przyjedzie do mnie suczka, która kilkanascie dni temu została wyrzucona pod lasem z samochodu. Przez kilka dni nic nie jadła. Po przygarnięciu przez moją mamę i nakarmieniu przez 2 dni miała biegunkę. Zależałoby mi na tym, żeby ją odkarmić i doprowadzić do dobrej formy. Nie wiadomo co pies jadł u poprzedniego "właściciela", pewnie nic ciekawego i niewiele. W tej chwili jest na gotowanym ryżu z gotowanym kurzym mięsem. Jest to młoda suczka wielkością i wyglądem przypominająca średniego sznaucera. Przez kilka dni pewnie potrzymam ją dalej na tym co dostaje teraz, ale jak długo i co dalej, żeby nie zaszkodzić?[/quote] Stopniowo i powoli...(wcześniej oczywiście badania czy wszystko jest ok). Odkarmialiśmy niedawno taką wychudzoną sunię. Ok. 12 letnia schroniskowa seterka, kręgi i żebra można było liczyć, chociaż są gorsze przypadki. Ja zaczełam od białego sera, twarogów, potem ryż z odrobiną kurczaka, do tego po łyżce oleju bo sierść i skóra taka sobie. Jadła 5-6 razy dziennie. Potem wprowadziłam makaron (tuczy!!:), indyka, ryby, suchą karmę. Po 4 tygodniach jadła już wszystko to co pozostałe psy i tak jest do dziś. Ma się świetnie, trawienie wzorowe..apetyt też. Jedyne czego nie mogę przeforsować to warzyw i owoców..Nie lubi, nigdy nie jadła(?), nikt ją nie nauczył..i koniec! :roll: (przemycam gotowaną marchewkę do ryżu z mięsem :p )