Jump to content
Dogomania

M@d

Members
  • Posts

    1911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by M@d

  1. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Wiesz, jak ktoś się wgapia przez prawie rok, codziennie w rosnące gulki na swoim psie, to już poznaje ich cechy wspólne i charakterystyczne. Kolor, konsystencja, sposób rośnięcia. Wg mojego przekonania opartego na wielomiesięcznym wgapianiu się jak to rośnie i w co przekształca, to wszystkie 3 były tym samym zjawiskiem... Zresztą drugą z gulek oglądał vet, który wycinał tą pierwszą i też uważał, że to to samo .... Ostatnio w ciągu miesiąca rozpadły się 2 pozostałe, ale był urlop etc i jeszcze nie byliśmy u weta (będziemy po badaniach w przyszłym tygodniu, to to obejrzy ...) UPDATE: To co wyszło odpadło samo niewiadomo kiedy, to znaczy dzień znany, ale nieznane miejsce ;-) Więc nie mamy tych resztek Jak wychodziło, to było "zrośnięte" z psem i nie mieliśmy zamiaru tego "wyciagać", ani temu "pomagać wypaść" Zdecydowanie wygladało jak fragment skóry, a nie jak coś "celulozowatego" czy inne obce ciało ... Ponadto gulka nie pękała w sposób klasyczny, poprostu zaczynała wyrastać w jedną stronę, takim jezyczkiem i to rośniecie trwało kilka tygodni, w czasie których pasek robił się coraz dłuższy, gulka powoli malała, pasek od czsu do czasu ubłamywał się (taka sucha końcówka), aż obłamał się cały, a gulka zniknęła, zostawiając maleńka bliznę. Ta gulka cały czas była twarda i okragła, tam nie było "wody". A jedna była na czaszce, więc wgłąb by się taki "przedmiot" nie "schował" ...
  2. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    To nie kłosy. - pierwszy był na piersi, drugi na "ramieniu", trzeci za uchem - pierwszy poszedł na histopatologię i został rozpoznany jako nowotwór skóry - to coś rosło od małej grudki az po cos wielkości małego groszku (ok 4 mm srednicy) - to co wychodziło było skórzastą substancją długości prawie centymetra. szeroką na milimetr, ale bardzo cienką - proces od zaobserwowania do wyjścia to ok. 3-4 miesiące... - pierwszy zaobserwowaliśmy pod koniec zeszłej zimy, gdy nie ma kłosów... drugi tuż po wycięciu pierwszego, trzeci 2-3 miesiące później Beksa musiałby przechowywac gdzieś w skrytce kłosy i wbijać je sobie sam gdzie popadnie - np. za ucho :-) BTW Ten pies już zupełnie "zweganiał" i "zludział", wczoraj dopadł niedomknietej szafki w kuchni jak nas nie było i wygrzebał z niej ... surowe ziemniaki! ;-P Ale nie ruszył, bo były ... nieugotowane :-)
  3. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Hmm, może upoważnić moderatorów do bezkompromisowego kasowania postów wywołujących spięcia, a szczególnie agresywne osoby w przyszłości wysyłać na kilkudniowe "wakacje"? Bo niektóre wątki zaczynają przypominać sytuacje z dawnych czasów "Forum, Którego Nazwy Się NIe Wymienia" ... Update: Beksa kpi sobie z opinii uznanych sław i żyje jakby nic się nie działo... Za tydzień kolejne badania... zobaczymy co pokażą wyniki. Aktualnie jest absolutnym weganem - buraczki, marchewka, ziemniaczki (!) , jabłka + bateria leków ... Update2: CIEKAWOSTKA! Jak kiedyś pisałem zaczęłu mu się robić pod skórą "bąble". Pierwszy został wycięty i zrobione histopaty. Okazało się, że to jest nowotwór skóry i do tego miejscowo złośliwy. Potem zrobiły sie jeszcze 2. Wstrzymalismy się z wycinaniem, bo okazało się, że jest powaznie chory, miał rozległe zapalenie itd i nie było sensu obciążać organizmu narkoza i operacją. Ponadto rokowania były kiepskie i nie było wiadomo, czy wogóle jest sens go męczyć operacjami bo może niedługo już pozyje ... A ostatnio nastapiło cos zdumiewającego. "Bąble" zostały przebite przez coś co rosło pod skóra, wyszły takie "paski" płaskie na milimetr szerokie, rosły na prawie centymetr na długość, potem obeschły, odpadły i wszystko zniknęło zostawiajac tylko małe blizny. :-o Na razie nic nie rośnie ... Hmmm Oby tak zostało ...
  4. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    [quote name='PUENTA imszar']Ja tak w skrócie, farbowanie ZŁE, ZŁE, ZŁE!!!! Po drugie dzisiaj mój klub i ja będziemy występować na pokazie agility pod arkadią :multi: :razz: , kto ma czas niech przyjeżdża i zobaczy jak socha "pięknie" biega a jak nie przyjedziecie to i tak zrobie filmiki i będziecie musieli oglądać :evil_lol:[/quote] Sie by przyszło, pokibicowało, ale kurcze moglibyście dawać takie info trochę wcześniej. Nie każdy zagląda tu codziennie :shake:
  5. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Mój woli się szarpać niż aportować. Co oznacza, że chętnie piłkę goni, łapie, przynosi - ale nie chce ODDAĆ :evil_lol: Nauczyłem go oddawać za nagrodę. Teraz oddaje już bez nagrody - na komendę (lecz nie zawsze :razz: ) Tyle, że po 2-3 oddaniach traci chęć do TAKIEJ zabawy ;)
  6. [IMG]http://www.idz.pl/bd/14.jpg[/IMG] Młodości dodaj mi skrzydeł! Update: Zagadka... Ile sznaucerów widzisz na zdjęciu?? [img]http://www.idz.pl/bd/13.jpg[/img]
  7. Brawo dla Atosa! BTW- niezły z niego pływak!
  8. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Niestey, to nie cudowny lek, dostał dodatkową dawkę L-Karnityny, wspomagajacej prace watroby ... Zobaczymy ... Za 2 tyg. kolejne badania i ... chwila prawdy... Wykładowca wydziału weterynarii i czynny wet w kilku klinikach prowadzacy Beksińskiego (który odkrył przyczyny jego choroby) powiedział, że Beks ma rekordowy poziom amoniaku, jaki on widział w swojej praktyce (ponad 200 !! przy normie ok 50 !!) Tak więc bardzo niedobrze, bo prowadzi to do uszkodzenia układu nerwowego :/ Do tego stopnia, że może przestać nas poznawać ... I szeregu innych objawów neurologicznych... A w konsekwencji smierci - ale wczesniej trzeba go bedzie poprostu uspić ... Raz żeby sie nie meczył, dwa, ze może być agresywny ... Miejmy nadzieję, że w nastepnych badaniach amoniak będzie niższy ... On jest teraz na bezmięsnej i beznabiałowej diecie - ziemniaki, buraki , jabłko ...
  9. Owszem. WBREW wynikom badań Beksa na razie czuje sie dobrze... Good for Him! c.d. [img]http://www.idz.pl/bd/7.jpg[/img] MAM DOŚĆ! - Wracamy... [img]http://www.idz.pl/bd/8.jpg[/img] ŻAREŁKO!!! Ale znowu bez mięsa ... :/ [img]http://www.idz.pl/bd/9.jpg[/img] Ej! Żrecie miecho z grilla i żadne nic nie da ??? [img]http://www.idz.pl/bd/10.jpg[/img] SAM sobie znajdę, albo chociaż wyliżę trawę z resztek :placz: [img]http://www.idz.pl/bd/11.jpg[/img] Dajcie trochę! Cokolwiek ... byle z grilla! [img]http://www.idz.pl/bd/12.jpg[/img] Ziemniaki ... z grilla... hmm, no dobra, nażarłem się - idę SPAĆ!
  10. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Taaa... ludzie .... :mad: Na szczęście Beksa , mimo złych wyników czuje się nadal dobrze ... (odpukać) Może te dodatkowe leki zbiją amoniak do jakichś w miarę rozsądnych granic... Za 2 tyg. kolejne badania... Trzymamy kciuki za Fancy ! Pozdrawiam
  11. [IMG]http://www.idz.pl/bd/1.jpg[/IMG] Zeszliście beze mnie??? [IMG]http://www.idz.pl/bd/2.jpg[/IMG] Halo! Zamawiałem transport w DWIE strony!! [IMG]http://www.idz.pl/bd/3.jpg[/IMG] ŚMIESZNE! ŚMIESZNE!! :mad: [IMG]http://www.idz.pl/bd/4.jpg[/IMG] NO! Znieśli mnie! Teraz można poszaleć po lesie! [IMG]http://www.idz.pl/bd/5.jpg[/IMG] BILECIKI DO KONTROLI! Te mrówka wypad, Twój miesieczny nie obejmuje tej linii! [IMG]http://www.idz.pl/bd/6.jpg[/IMG] JUUUPIII! Szalejemy dalej!! C.D.N....
  12. - wreszcie mam się do kogo przytulić, jak idziecie do pracy [IMG]http://www.idz.pl/beksa/kolega.jpg[/IMG] [IMG]http://www.idz.pl/beksa/kolega2.jpg[/IMG] - na spacer możemy iść, ale po co to całe czesanie? [IMG]http://www.idz.pl/beksa/nie2.jpg[/IMG] - mówiłem, że nie lubię czesania ! [IMG]http://www.idz.pl/beksa/czesanie.jpg[/IMG] - dobra, uczesany, ale ubranka nie włożę!! [IMG]http://www.idz.pl/beksa/nie1.jpg[/IMG] - Ja w TYM NIGDZIE NIE idę!! [IMG]http://www.idz.pl/beksa/nie3.jpg[/IMG] - OMG! Co wyście mi kupili, co za Dog Style? Kurtka z kapturkiem i spodniami? Zwariowaliście??? [IMG]http://www.idz.pl/beksa/ubranko.jpg[/IMG] - wreszcie wiosna i nie trzeba łazić w ubranku ... wrrr [IMG]http://www.idz.pl/beksa/wiosna.jpg[/IMG] - Juuupiiii [IMG]http://www.idz.pl/beksa/patyk.jpg[/IMG]
  13. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Nie poddajemy się. Dostał dodatkowe lekarstwa oprócz Hepatilu, a ja szukam po necie lekarstw na obniżenie amoniaku. Wertuję strony medyczne i portale producentów leków... Na razie Beksa nie ma widocznych objawów neurologicznych, więc jeszcze jest OK. Napewno nie będę się śpieszył z usypianiem naszego psa, ale też nie będę go egoistycznie męczył, aby odroczyć chwile smutku.... Pozdrawiam wszystkich
  14. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    To chyba początek końca Beksy :-( Mimo diety niskobiałkowej i hepatilu, wczorajsze wyniki były jeszcze gorsze niż przed miesiącem... Wtedy amoniak był 209, wczoraj 243 (norma ok. 50). Smutno mi. Jak tak dalej pójdzie, to dojdzie do uszkodzenia ukadu nerwowego i będę musiał odebrać mu życie (specjalnie nie używam eufemizmów). Mimo, że był nieznośnym awanturnikiem, to przywiązałem się do niego... Życie jest wredne ...
  15. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Agatka, daj więcej info , jeżeli było to coś podobnego (wątroba)... Każda informacja pozwalająca działać z wyprzedzeniem, a nie dopiero po widocznych objawach jest cenna... Pozdrawiam
  16. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Mamy nadzieję, że wszystko będzie OK, to znaczy amoniak spadnie i psiak będzie jeszcze kilka lat z nami. Bo DOBRZE, to już nie będzie nigdy ... Watroba jest uszkodzona, a watroba się nie regeneruje... Tym nie mniej, dzięki.
  17. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Trudno jednoznacznie stwierdzić, na ile wpłynął na to brak selekcji podczas rozmnażania jego przodków, zbyt wczesne zabranie od suki, a na ile ma to podłoże "fizyczne", ale pewnie po trochu wszystko... Mam tylko nadzieję, że czwartkowe wyniki bedą dobre i że on jeszcze ma przed soba przyszłość ... :-( Jezeli wyniki będa złe, to prawdopodobnie za kilka miesięcy przejdzie Tęczowy Most ... A co gorsza aby się nie męczył, będziemy musieli mu w tym pomóc ..... Pozdrawiam
  18. Nie zamierzam nikogo straszyć, ani popadać w histerię ;-) Tym nie mniej standardowe badania mocz/krew nie wykryły przyczyny zapalenia dręczącego mojego psa. Dopiero USG + specjalistyczne badanie - na amoniak, wykryło wrodzoną (prawdopodobnie) wadę wątroby. W wieku 4 lat. Byc może gdybyśmy wiedzieli wcześniej, nie doszłoby do takich uszkodzeń... Jeżeli masz też psa z pseudohodowli, to zrób mu raz na kilka lat bardziej szczegółowe badania ... No i skonsultuj się jeszcze z innym lekarzem, wiesz jak to jest ... Przeczytaj ten mój post ... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1533716#post1533716"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1533716#post1533716[/URL]
  19. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    STOP PSEUDOHODOWCOM! Dołączam się do apelu! Dawno przez nich nie pisałem (kłopoty z psem). Małe resume efektów pseudohodowli ujawnionych na przykładzie mego Beksy. - niestabilność psychiczna - agresja o podłożu lękowym - brak socjalizacji z psami (woli ludzi) - przebyty napad padaczkowy - słabe nerki - już 3 wykryte nowotwory złosliwe skóry (pierwszy wycięty i zrobione histopaty), dwa pozostałe wkrótce będą wycinane... - wrodzona wada wątroby (stłuszczenie), do końca życia na lekach i diecie. Wkrótce okaże się, czy wogóle długo pożyje, jak bedą wyniki kolejnych badań po wdrożeniu leczenia. :-( W poprzednim badaniu norma amoniaku przekroczona CZTEROKROTNIE! Ja rozumiem, że wszystko się może zdarzyć nawet w najlepszej hodowli, ale NIE taki nawał chorób u jednego psa... :crazyeye: (czteroletniego...) BTW- kilka tygodni włóczyłem się po kilku lecznicach, zanim z polecenia nie trafiłem do wykładowcy weterynarii, ktry odkrył co mu jest.... Zaczęło się od krwawych wymiotów i zasrania i zasikania całego mieszkania (co mu się nigdy nie zdarza), leczenie antybiotykami, przeszło na tydzień, potem krwawy mocz, leczenie antybiotykami, przeszło ale wyniki krwi wskazywały dalej na szalejace w organiźmie zapalenie , tyle że bezobjawowe, bo dostał ... sterydy ... Musiałem szukać dalej, bo nie satysfakcjonowało mnie pakowanie lekarstw i bezradne rozkładanie rąk, że nie wiadomo co mu jest :watpliwy: Dopiero teraz pies wrócił do formy ... Co ciekawe - wbrew temu co piszą w popularnych książkach, pies jest na diecie ZIEMNIACZANEJ ... Oczywiście nie tylko, bo może jeść też ryż i makaron,ale niezbyt wiele. Ma też zalecone buraczki :lol: Przeszedł na vegetarianizm, bo mieso, ser itd ma zabronione :shake: Dieta niskobiałkowa ... Pozdrawiam was, sorry, dawno nie pisałem, ale sami rozumiecie ... Często czytam Forum i teraz napisałem dołączając się do apelu. Może mój przykład da do myślenia, tym, którzy zastanawiają się nad kupnem psa ... UPDATE: Do administratora serwisu: Proszę napisać tym matołom (szczególnie tym z "pracuj.pl") , że bannery flashowe należy robić tak, żeby przy słabszym łaczu nie "muliły" serwisu w którym są umieszczane (szczególnie ten żółty). Serwis musi na czymś zarabiać, aby się utrzymać, ale WSZYSCY użytkownicy muszą móc z niego korzystać... Niech zmienią firmę co im robi bannery, na taką, która oprócz tego, że ładnie animuje, to jeszcze wie o co chodzi z warunkami technicznymi, jakie musi spełniać produkt kierowany do publikacji w necie ... Wrrr, nosi mnie jak widzę taką żałosną partaninę ... N/C
  20. Witaj Nie będę tu streszczał całej historii mojego psa (jak chcesz ją poznać, kliknij w mój avatar i użyj "znajdź wszystkie posty") Po krótce: Pies sgresywny do wszystkich psów (podłoże strachowe) Czasem nieco agresywny do nas (co ciekawe - strach przed psami odbijał sobie pewnością siebie wobec właścicieli). Kastracja nic nie zmieniła w jego zachowaniu (jest już 3 lata po kastracji). Ostatnie 2 lata to multum ciężkiej pracy i jest już ZNACZNIE LEPIEJ. Bawic się z psami chyba NIGDY nie bedzie, ale przynajmniej je omija, zamiast "atakować" - (pozorowane ataki w celu odstraszenia) Prowadzanie do psów, nagradzanie za ignorowanie i besztanie za agresję. Ponadto za rada behawiorystki, zmniejszyliśmy mu dawkę poświęcanej uwagi (było jej znacznie za dużo i pies uważał się za "pępek świata") Niedawno odkryliśmy coś jeszcze!!! Po dłuższej pielgrzymce po różnych vetach, którzy faszerowali go corazto innymi antybiotykami, a zapalenie powracało (!) trafilismy z polecenia do wykładowcy weterynarii. Po kompleksowych badaniach, USG, mocz, krew, oznaczanie amoniaku, okazało się, że pies cierpi na zwyrodnienie wątroby (prawdopodobnie wrodzone), wartość amoniaku przekroczona CZTEROKROTNIE! Może warto i twojemu zrobić kompleksowe badania, bo oragnizmy żywe, to "fabryki chemiczne" i dziwne zachowania, czasem maja banalne przyczyny o podłozu fizycznym, a nie psychicznym. Nie twierdzę, że tak jest w Twoim przypadku, ale badania jeszcze nikomu nie zaszkodziły, a wczesne wykrywanie pozwala na lepsze leczenie... Nasz już niestety do końca jego dni będzie na diecie :-( W czwartek okaże się ile tych dni mu zostało... Po miesiącu diety i lekarstw (hepatil już do końca życia) sprawdzimy poziom amoniaku ... Miejmy nadzieję, że obniżył się do rozsądnych granic, bo jak nie .... to :nonono2: :-( BTW. pies pochodzi od "pseudohodowców". Nie wiem co zmajstrowali, ale jakbym dorwał w swoje ręce to obdarłbym ze skóry i nabił na pal ... :angryy: Jak Beksa poczuje się troche lepiej to pójdzie na operację, miał już wycinany jeden "guzek" na skórze (złośliwy nowotwór skóry) Teraz wykryliśmy jeszcze dwa (miejmy nadzieję, że po tej operacji na dłuższy czas będzie spokój). BTW2 Dawno nie pisałem, sorry, zbyt wiele różnych kłopotów. Pozdrawiam wszystkich starych znajomych.(nowych także ;) )
  21. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    :-( Niestety mało czasu na pisanie, a i nic specjalnie ciekawego sie nie działo. Może się niedługo zbiore i zrobię zdjęcie Beksy w nowym ubranku, to będziecie mieli ubaw ;-)
  22. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Hejka Dawno nie pisałem, ale zaglądam tu i czytam dość często. Choć przyznaję, że piszecie sporo i nie zawsze nadążam wszystko przeczytać. Właśnie nadrabiam kolejne zaległości i trafiłem na posty o psich choróbskach :-( Mój maluch jest właśnie niedawno po operacji. Znalazłem powiększający się guzek pod skórą na szyi. Był wielkości małego groszku. Został usunięty i kazałem zrobić histopatologię ... Wyobraźcie sobie, że był złośliwy ... Kurcze niecałe 4 lat i nowotwór złosliwy ... Jak odbierałem wyniki, to w przychodni była suczka Hovawarta , po wycięciu nowotworu - suczka miała niecały rok :( Co to się porobiło ... Wet powiedział, że dobrze że pod skórą a nie w środku i żeby co rok-dwa robić mu prześwietlenie. Oglądajcie więc swoich podopiecznych i nie zaszkodzi raz na jakiś czas zrobić "fotkę" środka ... Pozdrawiam Was i Waszych milusińskich
  23. :calus: Jestem z Wami cały prawie czas, ale tylko czytam. Mój jest nie rodowodowy, więc na temat wystaw itd. nie mam wiele do powiedzenia... Czasem tylko złożę gratulacje :wink: Teraz kupiłem nowy aparacik (stary sie zepsuł) to trochę pstrykam, więc chociaż w ten sposób mogę się "udzielić" na forum :P
  24. Próbowałem tej metody z moim psem dość długo ... Jedyne czego się nauczył, to nowa maniera. jak ja się zatrzymuje, to on się kładzie i tepo gapi do przodu, nie reagując wogóle na moje komendy - do momentu az rusze do przodu. :cry: Wtedy rzuca się naprzód i ... znowu ciągnie :evilbat: Jedyna na niego metoda, to skrócić smycz na "minimum", kilka razy delikatnym szarpnieciem "przypomnieć" ze przed Pana się nie wychodzi i wtedy idzie przy nodze. Jakiekolwiek poluzowanie smyczy powoduje ponowne ciągniecie ... Hmmm
  25. Nie potwierdzam braku poczucia czasu. 1) Beksa ma stałe pory spacerów i upomina się o nie z dokładnościa co do minuty (!!) Potrafi nagle przerwać zabawę i usiąść przede mną - patrzę a to pora spaceru... 2) jeżdżąc windą podnosił alarm sczekaniem, gdy ktos nas zatrzymał na innym pietrze. Zjeżdżając z 9-tego potrafił rozpoznać gdy dla testu zamiast parteru, nacisnąłem pierwsze pietro (1/9 różnicy czasu zjazdu!) 3) Jak jego Pani chodziła na zajęcia we wtorki i czwartki i jeździlismy po nia na 20.00 i jak kiedys zmęczony wróciłem z pracy i przysnąłem, to pies mnie obudził o czasie ! . Zreszta zawsze o czasie przychodził przypominac "jedziemy po Panią" :wink: 4) Potrafi się w ciągu 24 godzin przystosować do letnich i zimowych zmian czasu - odlicza od pierwszego spaceru i trafia dokładnie w godziny spacerów - wg. zmienionego o 1 godz. czasu ! (pierwszy raz byłem w szoku :lol: ) BTW - mój zostaje sam od 8.30 do 17.15 (od 4-tego dnia pobytu u nas) i nie ma problemu z wyciem etc (pytałem sąsiadów - emerytów)
×
×
  • Create New...