Belga
Members-
Posts
361 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Belga
-
Wiesz, ta kuracja pomocnicza odnosi się raczej do starszych psów ze zwyrodnieniami stawów. Własnie mój pies ma tego typu problemy i Athroflex ogromnie mu pomaga. Daję mu go cały czas, od około roku. Jeśli tylko dasz radę finansowo, to naprawdę warto podawać go jak najdłużej.
-
Jasne, że podawać. 7-mio miesięczny benek to jeszcze szczeniaczek. Athroflex to bardzo dobry specyfik, a jest to inwestycja na cale życie psa.
-
Pytałam wetkę o związek sterylizacji z tarczycą i mowi, że nigdzie ani w praktyce, ani w literaturze nie spotkała takiego przypadku. Dalej namawia mnie na zabieg, choć nie ma w tym żadnego interesu, bo wie, że nie będzie u niej robiony.
-
Mój pies przez cale dorosłe życie był utrapieniem, bo rzucał się na wszystkie samce. W wieku 8,5 roku dostał przerostu prostaty i kazano mi go natychmiast wykastrować. Po około roku od zabiegu jego stosunek do psów zmienił się radykalnie - stał się przyjazny. Nareszcie mogę spokojnie chodzić z nim na spacery - przedtem musiałam jeździć w ustronne miejsca (piesio waży 50 kg). Teraz żałuje, że wcześniej nie zdecydowałam się na zabieg.
-
No co my zrobimy???
-
No właśnie, ja planowałam zabieg na styczeń i już nie mogę spać. Nie wiem, czy się odważę. Ale jak to za dużo estrogenu? Chyba po sterylizacji poziom hormonów płciowych spada, a nie rośnie? I skąd pewność, że kłopoty z tarczycą mają związek z zabiegiem? Kurcze, to dlaczego weterynarze ciągle twierdzą, że sterylizacja to same korzyści?
-
Może zsikała się z bólu. Co to weterynarz, który twierdzi, że od razu po wycięciu jajników zmienia się poziom estrogenów??? Przecież to bzdura!
-
Idź czym prędzej do weta i zarządaj środków przeciwbólowych! To jest znęcanie się nad zwierzakiem.
-
W tym miesiącu była sterylizowana siostra mojej suki. Dochodziła do siebie przez tydzień. Największym problemem było to, że bardzo szybko metabolizowała środki przeciwbólowe. Powygryzała sobie łapy, więc musiała dostawać środki uspokajające. Teraz boję sie jeszcze bardziej. LAZY, a czy Ty już podjęłaś decyzję?
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Belga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dorothy, gratuluję decyzji! Bardzo dobrze zrobiłaś. Ja od czterech miesięcy też mam hovawartkę "z odzysku". Początki były trudne, bardzo pomogła mi osoba, do której kiedyś Ciebie kierowałam. Obecnie jest już dobrze, lecz też muszę stale kontrolować stosunki między sukami. Tyle, że moja starsza suczka jest zupełnie niekonfliktowa, więc to bardzo ułatwia panowanie nad sytuacją. Hovawarty to wspaniałe psy, ale niełatwe. Tyle, że ja wiedziałam na co się decyduję, bo mam już 11-letniego samca. Pozdrawiam Cię serdecznie! -
Skoro ma chore nerki, to nietrzymanie moczu raczej nie ma związku e sterylizacją?
-
Dzisiaj rozmawiałam na temat tego amerykańskiego artykułu z moją wetką. Powiedziała, że wymienione w nim przypadki zdarzają się tek rzadko, że nie należy się nimi przejmować. Namawia mnie na sterylizację i mówi, że gdyby sama miała niehodowlaną sukę, to wysterylizowałaby ją natychmiast po pierwszej cieczce.
-
Różnie to bywa. Mam dwa 11-letnie (duże) psy, które nadal są w dobrej formie. Jeden z nich - samiec - był kastrowany w wieku 8,5 roku, z powodu przerostu prostaty. Wówczas jego ogólna kondycja była znakomita. Suczka była wysterylizowana w wieku około 1 roku (w schronisku) i do tej pory jest okazem zdrowia. Oczywiście nie jest to regułą. Myślę jednak, że 5-6 lat to wiek kiedy organizm psa jest całkowicie dojrzały i powinien być także całkowicie sprawny. A może to taka moja wewnętrzna gra na zwłokę??? Obecnie mam dwuletnią, też dużą suczkę i właśnie nad jej sterylizacją się zastanawiam. Bardzo się boję, żeby nie zaszkodzić jej zbyt pochopną decyzją. Dlatego cały czas analizuję ten temat.
-
Ja się skłaniam do wniosku, że kastrować, lecz jeśli nie ma wskazań medycznych, to się z tym nie spieszyć. Niech sobie hormony popracują, bo mają korzystny wpływ na cały organizm. Taką opinię przedstawiła już parę lat temu w swojej książce "Szczęśliwy pies" dr Dorota Sumińska - kastrować około 8 roku życia, bo wtedy zaczyna się największe zagrożenie chorobami układu rozrodczego. Oczywiście cały czas trzeba być czujnym i okresowo robić kontrolne USG. No i rzecz jasna nie może to dotyczyć zwierząt, które mają małe szanse na upilnowanie przed niekotrolowanym rozrodem. Znamienne, że zachód odchodzi od propagowania wczesnej sterylizacji - widać trzeba było lat na ujawnienie się skutków ubocznych.
-
Zdobyłam takie pobieżne tłumaczenie - samych wad, bo zalety wszyscy znamy: 1) Jeśli zabieg został przeprowadzony, kiedy pies nie miał jeszcze roku, znacznie rosnie niebepieczeństwo raka kości; to jest ciężki rodzaj tej choroby, dotyczący srednich i większych psów, ze złymi prognozami/ ciezko go wyleczyc 2) wzrost niebezpieczeństwa guza serca 3) potraja niebezpieczeństwo niedoczynności tarczycy 4) wzrost niebezpieczeństwa postępowego geriatrycznego problemu z pamiecią 5) potraja niebezpieczeństwo otyłości, zwykłych, generalnych problemów zdrowotnych u psów, skałdających się z mniejszych, drobniejszych problemów zdrowotnych 6) zwiększa czterokronie niebezpieczeństwo raka prostaty 7) podwaja niebezpieczeństwo raka urotelialnego występujacego w drogach moczowych 8) zwieksza niebepieczeństwo dolegliwości ortopedycznych 9) zwieksza niebezpieczenstwo reagowania niekorzystnie na szczepionki Ja też właśnie stoję przed tym dylematem.
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Belga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
No właśnie, też bym bardzo chciała wiedzieć. -
[quote name='Flaire'] Więc problemy zaczynają się już od tytułu (artykuł nie wyjaśnia, że dane dotyczące "wczesnej" kastracji odnoszą się do 8-12 tygodniowych szczeniąt) i niestety, to tylko początek problemów z tym artykułem...[/quote] Wyjaśnia, że między 6 a 14. Sam pomysł poddawania zbytecznej operacji tak maleńkiego szcznięcia jest chory!
-
[quote name='Mrzewinska']Owszem, udalo mi sie, tyle ze nie nazywalysmy w trakcie przekonywania wlascicielki podla kretynka. Traktowalysmy ja z szacunkiem - jak czlowieka, ktorego mozna sensownymi argumentami do czegos przekonac. Zofia[/quote] Właśnie i mnie się udało kogoś namówić na sterylizację suki, dla której przypadkowych szczeniąt musiałam znaleźć dobre domy (z sukcesem!). Użyłam sensownego argumentu - pokryję koszty zabiegu. Znalazłam w sieci niemłody już artykuł dotyczący kastracji (wbrew tytułowi nie tylko wczesnej)[URL]http://www.vetpol.org.pl/ZW2006/2006_04_wczesna_kastracja.pdf[/URL] Zadziwiająco odmienna treść od tej na VetSerwisie!
-
A czy jest wysterylizowana?
-
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
Belga replied to spring_'s topic in Sterylizacje
A kto bedzie ją finansował? W tej chwili mam konkretny przypadek suki, ktora się oszczeniła, bo przedostal sie do niej pies z sąsiedztwa. Własciciele bardzo chętnie ja wysterylizują, tylko, że ich na to nie stać. W tym konkretnym przypadku akurat ja im pomogę, ale ile w Polsce jest takich ludzi, którzy mają serce i rozsądek, ale niestety nie maja funduszy? I co wtedy? Nakaz sterylizacji spowoduje masowe pozbywanie sie suk. Aby wprowadzić obowiązkowe sterylizacje musiałyby gminy przeznaczyć fundusze na ich dofinansowywanie. Tymczasem gminy wolą płacić po 800 zl hyclowi za przekazanie psa do schroniska, podczas gdy sterylizacja kosztuje 300. To jest chory kraj!!! -
[quote name='Mrzewinska']Wole wychodzic z zalozenia, ze czlowiek jest, lub przynajmniej zawsze jeszcze moze stac sie czlowiekiem.[/quote] Niestety to tylko założenie. [quote]A gdyby przepisy dopuszczaly nieplacenie podatkow tylko od psow sterylizowanych, i gdyby to polaczyc z akcja darmowych sterylek, to moze wreszcie zmniejszylaby sie ilosc psow w schroniskach.[/quote] Przepisy nie dopuszczają niepłacenia podatków, a i tak prawie nikt ich nie płaci, więc na co komu zwolnienia z czegoś, czego nie ma? [quote]Wiec w imie ograniczenia rozrodu w kazdym przypadku, gdy ludzie z jakichkolwiek powodow nie radza sobie z opanowaniem problemu - bede uwazac, ze sterylka jest konieczna, ze jest zdecydowanie mniejszym zlem, i ze lepiej ryzykowac ewentualne komplikacje po zabiegu, niz pewne nastepne mioty zwierzat, dla ktorych nie ma domow.[/quote] Bardzo się cieszę, że się zgadzamy! Własnie o to mi chodzi - sterylizacja jest mniejszym złem, a nie cudownym środkiem profilaktycznym!
-
[quote name='Mrzewinska']Owszem, udalo mi sie, tyle ze nie nazywalysmy w trakcie przekonywania wlascicielki podla kretynka. Traktowalysmy ja z szacunkiem - jak czlowieka, ktorego mozna sensownymi argumentami do czegos przekonac. [/quote] Ja nie posiadam szacunku dla"człowieka", który rozmnaża sukę co pół roku i topi szczenięta w wiadrze, chociaż oczywiście nie nazywam go w trakcie przekonywania podłym kretynem. A dla podłego kretyna nie ma sensownych argumentów - widocznie mówimy o różnych przypadkach. [quote]Przepisy pozwalaja trzymac w gospodarstwie jednego psa bez ponoszenia oplat. Wiec tzw. wies nie musi placic za jednego psa. Dlatego wolalabym, aby ten przepis brzmial - wysterylizowany pies zwolniony jest z oplat. W miescie i na wsi takze.[/quote] Ale ja nie mówie o przepisach (znam je), tylko o rzeczywistości. Płacąc podatek za psa corocznie wywołuję duże zaskoczenie sołtysa, jako chlubny wyjątek - przy czym sołtys sam namawia mnie na załacenie tylko za jednego psa, a nie za trzy. Powtarzam - na wsi nikt nie płaci podatków za psy, bo nikt tego nie egzekwuje. I dobrze, bo inaczej większość wolałaby uśmiercić psy niż wydać na nie pieniądze.
-
[quote name='LALUNA']Jednak tylko ja przedstawiłam i wady i zalety sterylki. Ani Cavisia ani Ty nie podałyscie wad leczenia ropomacicza, jak i również ze wiekszosc przypadków tego koronnego argumentu jakim było "nietrzymanie moczu" jest uleczalne jednorazowa terapia. I to bym nazwała nie podawanie wszystkich faktów[/quote] Pisałam o tym już dawno w wątku "Wady i zalety kastracji" [quote][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/statusicon/post_old.gif[/IMG] 02-06-2007, 15:15 #[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=5826166&postcount=35"][B]35[/B][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=4212"]Belga[/URL] vbmenu_register("postmenu_5826166", true); [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/ranks/1ml_dogomaniak.gif[/IMG] Zarejestrowany: Jan 2005 Postów: 169 [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] Tym, ktorzy maja zamiar wykastrować swojego psa lub suczkę serdecznie polecam artykul pt. "Mity kastracji" w MP Nr 3/2007 - można go jeszcze przeczytać tu: [URL]http://www.psy.pl/?O=5289[/URL] Nareszcie rzetelny artykuł opisujący nie tylko zalety, lecz i wady tego zabiegu! [/quote] Nie trzymanie moczu, to akurat najmniejszy problem zdrowotny z wymienionych w tym artykule.
-
[quote name='Mrzewinska'] Moim zdaniem przekonanie do sterylizacji kogos, kto pozwala by suka rodzila dwa razy w roku, a szczeniaki, ktorych nie moze sie pozbyc zabija - jest czynem dla dobra zwierzat.[/quote] A czy udało się Pani kiedykolwiek przekonać TAKĄ osobę, bo mnie niestety nie (chociaż próbowałam). Trudno jest przekonać podłego kretyna! [quote]Nikogo nie zmuszalabym przepisami, ale chetnie widzialabym przepisy zachecajace do sterylek np. przez zwolnienie tylko takich psow z podatku.[/quote] A widziała Pani by ktoś na wsi płacił podatek za psa? Powtarzam - zadziałać mogą tylko kary dotkliwe i nieuchronnie egzekwowane kary, bo takie mamy społeczeństwo. Niestety nikt nie ma ochoty tych kar egzekwować. Tu, gdzie mieszkam od pewnego czasu "cudownie" zniknął problem psów wypuszczanych bez nadzoru. Stało się tak po wlepieniu przez policję paru 200-złotowych mandatów. Jakimś cudem psy, których przedtem "nie można było upilnować" - teraz przestały "same uciekać". Takie oto mamy mądre psy!
-
Laluna - jestem i bedę przeciwniczką pochopnej kastracji, kiedy jedynym prawdziwym motywem jest wygoda własciciela. Wiele osób czytając argumenty o profilaktyce zdrowotnej, chętnie z tego korzysta, więc jestem przeciwna takiej propagandzie, tym bardziej, że nie informuje się o stronie ujemnej. Nigdy nie twierdziłam, że przeciwstawiam się kastracji zawsze i bez względu na powód, a przeciwnie, uważam, że CZASAMI jest to najlepsze rozwiązanie. Na Fridaoo nie naskakiwałam dlatego, że wykastrowała swoją suczkę, a tylko próbowałam ją nakłonić do skonsultowania się z innym wetem, bo być może źle przeprowadzono zabieg. Moim osobistym zdaniem propagowanie kastracji nic dobrego nie daje, bo nie trafia pod właściwy adres. Do sprawców psiej bezdomności przemówiłaby wyłącznie DOTKLIWA KARA (najlepiej finansowa)! Zatem za priorytetowe uważam dążenie do obowiązkowej rejastracji WSZYSTKICH psów, poprzez czipowanie. I to by było na tyle!