Jump to content
Dogomania

Belga

Members
  • Posts

    361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Belga

  1. Cavisiu, zapomniałaś jeszcze o strunach głosowych, które amerykanie tekże chętnie usuwają! Ostatnio włączyłam się do dyskusji na forum molosów, w wątku "Czy ciąć uszy i ogony u azjatów". Otrzymałam taką oto argumentację: [quote]Belga, uważam, że uparta kontynuacja tego tematu jest bez sensu, bo i tak jedna strona drugiej nie przekona do swojego gustu... a czy jesteś w stanie zrozumieć to, że np. mi się podobają cięte psy i właściwie tylko dlatego chcę mieć cięte? pewnie powiesz, że to egoistyczne i zwyrodniałe, ale mi to wisi...i to nie żadna moja ideologia, tylko taki mam gust i basta. Im bardziej chcecie mnie przekonać do azjatów (kiedyś ktoś chciał też do CC) w wersji Bio, tym bardziej ja chcę ciętego [IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/biggrinvb.gif[/IMG] __________________ [URL="http://www.zieloni2004.pl/"][COLOR=#22229c]www.zieloni2004.pl[/COLOR][/URL] [/quote] Warto zwrocić uwagę na podpis! No i o czym my rozmawiamy?
  2. [quote name='Mrzewinska'] Gdybym miala cos udowadniac, to podalabym raczej fakt, ze w psim hotelu w Kanadzie mialam pod opieka okolo 80 wysterylizowanych suk. Problemy z nietrzymaniem moczu miala jedna, dobermanka wycieta w wieku 3 miesiecy.[/quote] Bo to nie jest tak, ze suka chodzi i leje po nogach, więc w hotelu trudno to zauważyć. A propos - Vetserwis (czyli dr Wypart) zaleca wczesną sterylizację, twierdząc, że nie powoduje żadnych ujemnych skutków! [quote]Nikt nikogo do sterylki nie zmusza - ale obledna nadprodukcja szczeniat w naszym kraju dowodzi moim zdaniem tego, ze nalezy uznac sterylke za podstawowy srodek do walki z bezdomnoscia zwierzat. I jako taki popularyzowac. Zofia[/quote] Tylko, że do tej bezdomności doprowadza ludzka ciemnota i podłość - a akurat do tej części ludzkiej populacji nigdy nie trafią argumenty, że kastracja jest korzystna dla zdrowia, bo wiadomo, gdzie ta hołota ma psie zdrowie. Ci "ludzie" nie czytają gazet, książek o psiej tematyce, ani dogomanii. Tak więc niestety popularyzacja trafia pod niewłaściwy adres.
  3. [quote name='LALUNA']Czyli typujemy grupy psów które powinny byc sterylizowane i kastrowane bez wzgledu na problemy z moczem[/quote] Oczywiście! Dlaczego niby okaleczać zwierzęta, jeśli nie jest to z uzasadnionych powodów niezbędne? [quote] Suki i psy adoptowane ze schroniska - nie podlega dyskusji[/quote] Nie adoptowane ze schroniska, tylko przebywające w schronisku! [quote]suki, psy na wsi trzymane przy budzie, na łańcuchu ???[/quote] Byłoby bardzo wskazane, tylko niestety nikt tego nie realizuje. [quote]rasowe bez rodowodu wziete z rozmnazalni ???chociazby z powodu róznych sytuacjach życiowych mogą trafić do pseudohodowcy który zacznie je rozmnazac - czy to wystarczajacy powód?[/quote] Oczywiście, że nie - to jest argument typu "żeby się nie przewrócić, to lepiej się zawczasu położyć". [quote]psy ze wskazań zdrowotnych - zaburzenia cieczki, stan chorobowy ropomaciecze a suka nie hodowlana, nowotwory listwy mlecznej, ciąze urojone.[/quote] Tak, z tym, ze uważam, iż sukę "hodowlaną" też należy wysterylizować, jeśli ropomacicze zagraża jej życiu. [quote]Niestety w Polsce jeszcze samo słowo kastracja czy sterylizacja budzi oburzenie i tu zaczyna sie porównywac do człowieka, ale tych samych ludzi jakos nie wzrusza gdy chca rozmnożyć psa z dysplazja, albo kryć suke bo ma ciaze urojona i tak bardzo chce szczeniaczka.[/quote] Znów stawiasz za przykład głupich właścicieli, których owszem, niestety nie brakuje, ale szczęśliwie istnieją i ci normalni. [quote]Tu jest seriwis weterynaryjny stworzony przez weterynarzy. Oprócz zalet sa takze podane wady. Nic nie ukrywaja i wszystko można sobie poczytać. [URL]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/URL][/quote] No i znowu odsyłasz do Vetserwisu - przed chwilą o tym pisałam. Cenię dra Wyparta jako chirurga, lecz nie jest dla mnie jedynym, niepodważalnym autorytetem. Dr Wypart swoją wiedzę czerpie z wielu pobytów w USA, a tam jak wiadomo stosunek do sterylizacji opiera na priorytecie wygody właściciela. Podejście europejskich weterynarzy jest zgoła inne - mam bieżący kontakt z wetką w Niemczech. [quote]Ale w wielu wypadkach pomoze w jej opanowaniu. W zależnosci od podłoża agresji. I o tym pisze wielu bahawiorystów jak i lekarzy na podstawie doświadczenia z psami trudnymi.[/quote] Jeszcze bardziej skuteczne byłoby usunięcie zębów - też polecasz? (przy okazji zapobiegnie chorobom przyzębia). Dalsza dyskusja nie ma sensu - jesteś fanatyczną zwolenniczką kastracji i żadne kontrargumenty do Ciebie nie docierają. Własnie takie skutki wywołuje ta szerząca się obecnie bezkrytyczna propaganda.
  4. [quote name='Mrzewinska'] Nietrzymanie moczu dotyczy zdaje sie 2 procent przypadkow? Prosze mnie poprawic, jesli jestem w bledzie. Zofia[/quote] Służę uprzejmie: "Mokry problem" rozmowa z dr wet. Janem Marczukiem z AR w Lublinie, który twierdzi, że pokastracyjne nie trzymanie moczu dotyczy ponad 20% suk - Mój Pies Nr 6/2007 Wszyscy powołują się na owe 2%, które zostały wymienione na stronie VetSerwisu. Autorem tej strony i tegoż artykułu jest dr Jarosław Wypart, który kilkakrotnie operował moje psy (w tym kastrował samca). Potwierdzam, że jest bardzo dobrym chirurgiem, lecz nie wiem dlaczego dla tylu internautów jego artykuł stał się jedynym słusznym źródłem wiedzy? Skąd wiadomo, że rację ma własnie dr Wypart, a nie np. dr Marczuk? Drogie Panie, przestańcie proszę używać jako argumentu psów schroniskowych, bo to zupełnie inny problem i jasne, że w ich przypadku kastracja jest tzw. mniejszym złem i oczywiście nie podlega dyskusji. Także w przypadku problemów zdrowotnych, jak ropomacicze, czy przerost prostaty kastracja jest najlepszym wyjściem. Natomiast obecny trend do stosowania jej jako profilaktyki staje się niebezpieczny! Laluna, kastracja nie rozwiązuje problemu agresji.
  5. Laluna, toż to czysta hipokryzja! Poza właścicielami-bezmózgowcami są jeszcze ci myślący (niestety w mniejszości) i wmawianie im, że kastracja to jedyne słuszne dobro jest zwyczajnie nieuczciwe. Osoby te czują się oszukane (i słusznie), kiedy wysterylizowane (dla jego dobra) ukochane zwierzątko zaczyna chorować z powodu niedoborów hormonalnych. Interesuję się tym tematem od dawna (mam kastrowanego psa i sukę) i stwierdzam, że weterynarze "przyparci do muru" ujawniają negatywny wpływ braku hormonów na cały organizm.
  6. [B]Cavisia[/B] - nareszcie ktoś rozsądny! Najczęstszą przyczyną zgonów wśród kobiet jest rak sutka i narządów rodnych - wniosek nasuwa się sam! Powiecie, że są badania profilaktyczne? Suce też można, a nawet powinno się robić kontrolne USG. Niech się wreszcie skończy to sterylizacyjne szaleństwo nabijające kabzy weterynarzy! Zauważyłam, że weterynarze raczej nie sterylizują profilaktycznie swoich własnych suk.
  7. [quote name='LALUNA']Ale jest to lepsza opcja niż urodzenie kilku, kilkunastu mixów a potem albo uspienie, albo wypchniecie z domów gdzie czesc trafi do schronu a reszta moze tez zostać rozmnożona. Poród tak samo dla suki moze sie skończyc kompilkacjami. Wiec wybiera sie opcje z mniejszym złem.[/quote] Przede wszystkim nie dopuszcza się do takiego idiotycznego krzycia! A zamiast hormonalnego przerwania ciązy lepsza jest sterylizacja aborcyjna, szczególnie w przypadku włascicielki - idiotki!
  8. [quote name='fridaoo']Nawet wczoraj mąż rozmawiał z koleżanką- której sunia ma cieczkę, no i była u koleżanki, która ma psa. No i tak się zagadała z tą koleżanką, nie zwracając uwagi na sukę,że teraz będzie mieć potomstwo,niestety. I gdzie tu odpowiedzialność ludzi? Wystarczy odrobina nieuwagi i bach- gotowe. [/quote] Niewiarygodne jak wielka potrafi być ludzka głupota!!! Trzeba być wyjątkową kretynką, żeby z suką w rui chodzić w odwiedziny do domu, gdzie jest pies. Żeby nie było niechcianych szczeniąt wystarczy trochę ludzkiego rozumu - psy mające normalnych włascicieli nie muszą być kastrowane! Znam wiele domów, gdzie są i psy i suki, a jakoś nie ma niechcianego przychówku - to nie psy o tym decydują. Hormonalne przerywanie ciąży wcale nie jest zdrowe, a przeciwnie, potrafi wywoływać wiele komplikacji. Ale cóż - na ludzką głupotę niestety nie ma lekarstwa, a płacą za to oczywiście zwierzęta!
  9. [quote name='fridaoo'] No i przecież jak byłam to powiedział, żeby to tak zostawić, że to się zrośnie.Ale kiedy?[/quote] Dlaczego nie chcesz tego skunsultować z innym wetem? Ja bym tak zrobiła dla własnego spokoju.
  10. Przede wszystkim NIGDY nie zgadzajcie się na zabiegi operacyjne bez badań krwi!!! Wet, który tego nie przestrzega, nie może być dobrym wetem! Ja w ten sposób straciłam psa. Fridaoo, idź czym prędzej do innej lecznicy. Nie dawaj sobie wmawiać, że to Twoja wina, bo nie dopilnowałaś suki - to powszechna praktyka wetów-konowałów, bo najlepszą obroną jest atak. Nie dopełnili procedur nie robiąc badań przed zabiegiem i to ich błąd w sztuce. Czy jakikolwiek zabieg chirurgiczny na ludziach jest wykonywany bez poprzedzenia go badaniami krwi??? Nie - bo lekarz by się z tego nigdy nie wybronił! ZAWSZE trzeba najpierw sprawdzić w jakiej kondycji ogólnej jest pacjent i to nie na oko, bo to w przypadku zwierzaków bywa bardzo omylne, lecz wykonując podstawowe badania!
  11. Niestety nie mam skanera, ale możecie ściągnąć sobie ten numer "MP" tu: [URL]http://www.e-kiosk.pl/Moj_Pies/[/URL] Tym, którzy nie czytali serdecznie polecam też artykuł "Mity kastracji", z numeru marcowego: [url]http://www.psy.pl/?O=5289[/url]
  12. Tym, ktorzy maja zamiar wykastrować swojego psa lub suczkę serdecznie polecam artykul pt. "Mity kastracji" w MP Nr 3/2007 - można go jeszcze przeczytać tu: [URL]http://www.psy.pl/?O=5289[/URL] Nareszcie rzetelny artykuł opisujący nie tylko zalety, lecz i wady tego zabiegu!
  13. W czerwcowym MP jest artykuł pt. "Mokry problem". Jest to rozmowa z dr wet. Janem Marczukiem z AR w Lublinie. Artykuł dotyczy chorób układu moczowego u psów. Dr Marczuk twierdzi, że problem pokastracyjnego nietrzymania moczu dotyczy ponad 20% suk, podczas gdy VetSerwis podaje, ze tylko okolo2%! Jaka jest prawda???
  14. O to wszystko możesz zapytać tu:[url]http://www.vetcontact.com/pl/vet.php?k=38[/url]
  15. [quote name='prowitamina2'] Mam nadzieje, że teraz jest jasno i wątpliwości zostały rozwiane.[/quote] Tak, bardzo dziękuję!
  16. Nie, łagodny przerost prostaty to nie nowotwór. Mój pies też miał taki przerost i także zalecono mi kastrację. Własnie teraz nie wiem, czy może mu grozić nowotwór? Może w takim razie należało ten przerost leczyć inaczej?
  17. Autorami artykułu "Mity kastracji" w "MP" Nr 3/2007 są lek.wet. Joanna Iracka i lek.wet.Tomasz Jastrzębowski. Natomiast w "Kynologii" Nr 3/2004 dr Thomas Jarl.
  18. [quote name='saJo']Kastracja w bardzo duzym stopniu zmniejsza ryzykowo wystapienia nowotworu prostaty, ale go nie elimiiuje.[/quote] W ostatnim numerze "Mojego psa" jest informacja, że kastracja czterokrotnie zwiększa ryzyko raka prostaty. Ta sama informacja była także zamieszczona w kwartalniku "Kynologia".
  19. A już kiedyś o tym czytałam w kwartalniku "Kynologia".
  20. No to pozwolę sobie przytoczyć jeszcze jeden cytat: "Kastracja uważana jest za jedno z głównych narzędzi walki z bezdomnością zwierząt. I słusznie - o ile nie jest traktowana jako jedyny sposób zmniejszania populacji bezdomnych psów i kotów. To, czy czworonóg ma dom, nie zależy bowiem tylko od wykonania zabiegu. Nie wygramy walki z bezdomnością, jeśli nie zmusimy ludzi do odpowiedzialności za ich zwierzęta. O kastracji mówi się od wielu lat, zabiegów przeprowadza się coraz więcej, a w schroniskach bezdomnych zwierząt i tak przybywa. Nie oznacza to oczywiście, że kastracji należy zaniechać." Ja także uważam, że ten artykuł powinien przeczytać każdy właściciel psa zastanawiający się nad kastracją - lecz koniecznie [B]w całości![/B] P.S. Mam wykastrowną i sukę i psa - widzę wady i zalety. I zgadzam się z wypowiedzią pani Doroty Sumińskiej : " [B]W biologii nic nie jest jednoznacznie dobre lub złe.[/B]"
  21. Ale dlaczego polemizujesz ze mną? Ja nie jestem autorką artykułu w "MP" i nie przedstawiłam tu swojej opinii na temat kastracji. Przytoczone przez Marlenę fragmenty mają na celu przekonanie wszystkich, że kastracja jest jedynym słusznym dobrem, podczas gdy autorzy artykułu przedstawili obiektywnie wszystkie zalety i wady. Jest to najbardziej rzetelny i wyczerpujący tekst na temat kastracji jaki czytałam. Uważam, że każdy posiadacz psa powinien się z nim zapoznać, zanim podejmie decyzję! Owszem, chodzi mi także o naruszanie praw autorskich.
  22. Droga Marleno! Dlaczego przepisałaś fragmenty artykułu w "MP" (w dodatku nie podając żródła) w sposób tendencyjny, cytując tylko wymienione w nim zalety kastracji, a pomijając wady??? Oto pozostałe fragmenty artykułu: "Jeśli jednak ktoś ma jednego psa, którego na dodatek wyprowada zawsze na smyczy i jest w stanie dopilnować, to kastracja może być dla niego tylko wygodna alternatywą. Każdy niehodowlany pies powinien być nie tyle wykastrowany, ile koniecznie! - nie rozmnażany". "Kastracja może też niestety mieć nie pożądane skutki. Najbardziej uciążliwe jest nieświadome popuszczanie moczu, co zachodzi zwykle gdy pies leży. Zazwyczaj pomaga kilkutygodniowa terapia lekowa, ale bywa, że środki trzeba podawać do końca życia". "Kastracja i psów i suk zwiększa ryzyko zerwania więzadła krzyżowego przedniego w stawie kolanowym, wystąpienia niedoczynności tarczycy oraz kilku nowotworów (naczyniakomięsaków śledziony i serca oraz mięsaka kości" "Największe zagrożenie dla zdrowia wykastrowanych samców stanowi rak prostaty, występujący u nich czterokrotnie częściej niż u niewykastrowanych" "Co ciekawe, wykastrowane samce są zdolne do kopulacji i to nawet jeśli przed zabiegiem nigdy nie miały takich doświadczeń" "Uwaga: gdy kłopot polega na ucieczkach psa z posesji, popęd płciowy zwykle nie jest jedyną przyczyną. U psów występuje naturalna potrzeba eksploracji, której nie są w stanie zaspokoić na własnej działce. Raz zaznawszy uroków wycieczek samopas, łatwo z nich nie zrezygnują, nawet po kastracji." [B]Lepiej przeczytajcie cały artykuł w marcowym "Moim Psie" i dopiero wyciągajcie wnioski![/B]
  23. Jasne, ze dla każdego psa, bez względu na wielkość, lepsze jest życie na wsi niż w mieście. Jednak są rasy, dla których miejskie warunki są szczególnie uciązliwe, a do takich należą własnie górskie molosy. Sama mam trzy psy - hovawarta, owczarka belgijskiego i kundelka. O ile dwa pozostałe jakoś jeszcze w ostateczności dałoby się może przyzwyczaić do bloku, tak w przypadku hovka wiem, że byłaby to dla niego po prostu tragedia! Zatem zmuszając takie psy do życia w zupełnie dla nich nienaturalnych warunkach, nie dziwmy się, że sprawiają klopoty.
  24. Pewnie - wytykanie ludziom błędów to wyjątkowa złośliwość! Zawsze jednak mam nadzieję, że choć jedna osoba, która przeczyta moje złośliwości, zastanowi się i takich błędów nie popełni. Kiedy jestem w mieście i patrzę na te nieszczęsne duże, znudzone, zwykle tłuste psy, spacerujące po obsr..... trawnikach, to ogarnia mnie współczucie, połaczone z wściekłością na ludzką bezmyśloność i egoizm. Gdybym z jakiegoś powodu musiała wyprowadzić się ze swojego domu, to ze względu na moje psy raczej zamieszkałabym w najtańszej lepiance, niż w blokowisku.
×
×
  • Create New...