-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Niestety- dzis byla powtorka badan. Jutro wyniki. Nie wyglada to dobrze- przy tym poziomie plytek groza mu krwotoki. A jedyna alternatywe jaka proponuja to podanie sterydow- ktorych sie boje. Ja juz nie mam sily, wiary w cuda- Grys ma w koncu 14 lat. Pamietam jak sie martwilam czy Grys i Dropus sie zaprzyjaznia. Wspominajac co bylo miedzy nimi, jak Dropek opiekowal sie Gryskiem, jak Grysiek zaufal Dropusiowi, jaki byl szczesliwy ze ma swojego wyzielka- mam takie glupiutkie mysli czy ich przyjazn nie byla zbyt silna...Nie wiem.Grysio czasami pokazuje ze chcialby sie pobawic itd- a za chwile przystaje, smutnieje, widac ze nie jest w formie. Jutro minie 3 tygodnie jak Dropus odszedl od nas. -
My mielismy tylko ''wyporzyczone'' dzieciaczki. I tak naprawde to Grysio gustowal i gustuje w maluchach. Dronio byl zafascynowany 2 latka naszych przyjaciol. Tak jak by niedowierzal ze to male w butach to tez ludzik. Cieszyl sie do niej ale tez zachowywal odleglosc.
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Ja to gapa zapominalam wziac aparat...ale czasami jak wreszcie zlapalam aparat to udalo mi sie uchwycic noska w smiesznych sytuacjach. Te domowe niestety to naogol w domowych ubiorach- takie niewyjsciowe...ale pelne wspomnien. Grys dzisiaj wydobyl Dropusiowy ukochany ''sznur'' zabawke i zasnal na psim lozeczku wtulony w niego. Pobawil sie tez chwilke pileczka.Ale naprawde tylko pare minut. Jego poziom plytek krwi jest naprawde niski. Nie wiem co robic. -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Piotrek zawsze robil zdjecia Dropusiowi- jak przychodzil z pracy o 6 rano to tez robil spiochowi ....i nosek z ostatniego dnia tez mial pare.Nikt nie wiedzial ze to ostatnie :shake:. -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Katcherine replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
:lol: no to teraz bedziecie miec wesolo- Grysiek jak juz biegac nie moze to tyje od jednego chrupka...doslownie. Ma ustalona wage na 29,7 g i za nic zejsc z tej wagi nie mozemy. Makabra. A jak byl piekny i mlody to wazyl 24 kg w '' klusiowym'' wydaniu. Futerko nas tylko ratuje bo kazdy mysli ze on jest tak z natury napuszony....:oops: -
Magia dogomanii dziala... co chwile jakas dobra dusza cos wplaci, cos wysle, znajdzie dt lub ds - szkoda tylko ze niektore noski musza czekac dluzej na swojego ludzia. Bo przeciez dla kazdego psiaka liczy sie to co tu i teraz a nie co ma byc kiedys, lub co bylo....
-
bedzie pamietal- jak nie z wlasnych wspomnien to z Twoich wspomnien. Trzymaj sie i dbaj o siebie- wiem jaki zal, wiem jak serce placze- a jednak jest zawsze nadzieja ze jakis inny ogonek znajdzie milosc i oparcie w nas. Tak wiem- nikt nie zastapi tych jednych jedynych.... Grysio przesyla calusy dla Romusia- oba wiedza jak to jest.
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Cioteczki nawet nie wiecie ile to dla nas znaczy ze jestescie na watku Dropusia- on tak uwielbial miec ludzkich przyjaciol.Jeden Grys byl jego psim kumplem- reszta mogla nie istniec. Tesknimy wszyscy bardzo. Dropus w ostatni dzien mial w oczach bol.I strach. I zal. Ale tych zdjec nie chce nikomu pokazywac. Chce pokazywac te zdjecia kiedy byl szczesliwy, kiedy spaly razem na swoich lozeczkach z Grysiem, kiedy bawil sie pileczka, lub pily wode na spacerze, kiedy plywal w morzu, scigal mewy, obserwowal owce, kiedy zagladal czy jest jakas nagrodka, kiedy biegl z wiatrem w zawody na polach, kiedy przymierzal nowa kurteczke-i byl nia zachwycony- bo on uwielbial prezenty.... Kazde wspomnienie o nim- to jak by jakas czastka wracala do nas. -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Katcherine replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki za was- zeby juz nic nie wyrastalo. Ucaluj od nas sunieczke. -
Oczywiscie ze z psem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Grysio poczul sie gorzej wiec pojechalismy wczoraj na wizyte do weta. Ostatnim razem bylismy jeszcze wszyscy razem z Dropusiem.Grysio teraz dopiero pokazal jak czul sie dobrze ze swoim przyjacielem.... Z Dropusiem czul sie zrelaksowany, nie zaczepial innych pieskow, byl bardzo przyjacielski...bo wiedzial ze w razie czego Dropus go obroni. Wczorajsza wizyta byla zgola odmienna. Obwarczal kazdego psa jaki wyrazal zainteresowanie nim, nie wiem co zrobil w ambulatorium ale slyszalam tylko jazgot i za minute lekarka wypadla do mnie zebym przyszla bo nie moga pobrac krwi- jak weszlam zobaczylam 14 letniego Gryska w kagancu, otoczonego 3 pielegniarkami plus wetka... Kazalam zdjac kaganiec, przytulilam go, i spokojnie dal krew do analizy. Dzis przyszly rezultaty- niski poziom plytek krwi, reszta w miare ok, cos nie tak z watroba ale nie tragicznie. I od razu stanal mi obraz jeszcze z Warszawy jak obu chlopcom robilismy USG brzuszkow- jak Dropek ruszyl na weta w obronie Gryska za to ze Grysiek pisnal nie chcac sie dac polozyc na stole...I jest mi tak ciezko wytlumaczyc Grysiowi- ze jego najlepsiejszy przyjaciel biega za Teczowym Mostem. I Ze on czeka na Grysia i sie mam nadzieje nadal nim opiekuje tutaj. -
Bo moze Lotti myslala ze tak trzeba po tej wizycie...w kociarni ;). Ze trzeba kota wystawiac zeby ludz widzial ze jest kot.....:loveu:
-
[quote name='Ulka18']Tanitka ??? Katcherine ???[/quote] :shake: Napewno ktos kto bardzo kocha wyzielki...moze zbierali cala rodzina itp....nie wiadomo Najwazniejsze zeby Imbirek wrocil do zdrowia- to chyba o to chodzilo sponsorowi- czce...
-
[quote name='Murka'][IMG]http://img523.imageshack.us/img523/7531/im1wz2.jpg[/IMG] wyzielkowy usmiech :loveu::loveu::loveu:
-
Kurcze- najgorsze jest to ze jezeli ma problemy z watroba to karma na stawy moze zaostrzac problem... tak z naszego doswiadczenia sie dzialo ze wszelkie preparaty na stawy niezbyt dzialaly na watrobe. Ucaluj noska od nas...strasznie nam brak takiego wlasnie ogonka coby sie wogole nie zatrzymywal.
-
Mocno trzymamy za Zylke kciuki.
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Cioteczko- zmien jak sobie zyczysz- :placz:ja nie mam pomyslu. -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Katcherine replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Co to za swinstwo jakies? Morganku trzymaj sie- to moze ostatnia jakas zmiana- miejmy nadzieje. pozdrawiamy goraco -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Poplakalam sie czytajac ten wiersz... Dziwne rzeczy sie dzieja...gwizdki spadaja samoczynnie jak zamykalam drzwi wejsciowe jadac na trening tak jak by Dropus choc niewidoczny to jednak towarzyszyl mi. Grysio strasznie smutny obwarczal wczoraj cale towarzystwo...a taki byl pogodny jadac na trening. Tak jakby myslal ze Dronio na niego tam czeka. Siedzial pozniej osobno od grupy i dawal sygnal ze juz chce wracac- wiec sie szybko pozegnalismy i wrocilismy. Paul kupil dla Dropusia jego wlasny nowy dzwoneczek.... Prowadzac samochod slyszalam leciutki odglos dzwoneczka i mialam przed oczami usmiechnietego Dropusia biegnacego odnalezc Paula, Troya, Piotrka w trakcie treningow..... ....caly czas mam w oczach szczesliwego wyzelka pedzacego pieknym plynnym galopem z wiatrem w zawody caly czas z uniesionym nosem podazajacego za smuga zapachu.... Drop byl i jest piekny, to pies ktorego spotyka sie jeden na setki. Mial klase, charakter, i piekno w jednym. Bol w sercu nie gasnie. Spotykajac inne pieski, czytajac o innych bidach jest mi ich zal i straszna jest swiadomosc ich losu- a jednak brak tego jedynego jest nieopisywalny. Drop byl psem z marzen. Strasznie za nim tesknie.Wszyscy tesknimy. Za wczesnie nosku odeszles... -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
nosek caly czas towarzyszy mi w myslach...i nie tylko mi. Paru przyjaciol ktorych Dropus uwielbial opowiada mi ze tez maja wrazenie ze ich odwiedza, towarzyszy w spacerach, zabawach z pileczka... Tesknie za nim strasznie- i po prostu brak slow na wyrazenie jak sie to wszystko toczy. -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Grysio caly czas sypia przytulony do poslanka Dropsia. Probuje tez nas zaczepiac. I strasznie nie lubi teraz zostawac w domu sam. Dropus caly czas towarzyszy mi w myslach. -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
:-( No wlasnie.... Tak krotko :placz: Mysle caly czas o nim- o jego wedrowce, o tym ilu spotkal na swojej drodze ludzi- ilu z nich go pokochalo a ile nie zaakceptowalo. Dropus mial swoja dume- byl nieprzekupny na rzeczy materialne ale za dobre serce i otwartosc, za serdecznosc bez uprzedzen odplacal zlotem. Caly czas sie zastanawiam gdzie popelnilam blad, czego nie zauwazylam...choc z drugiej strony chloniak...Moze to ze byl tak nietypowy- jego siersc np. byla tak aksamitna... ja nie wiem.Nigdy nie spotkalam wyzelka z az tak miekka aksamitna sierscia. Nie poddawal sie do konca- tak bardzo chcial byc z nami, tak bardzo cenil swoj domek. Ostatni dzien jednak byl bardzo bolesny- nie wstawiam zdjec z niego gdzie widac jego oczy- bo w nich jest ogromny bol, zal, rozpacz, rowniez widac jak bardzo sie zle czul, na wpol przytomny a jednak nadal wital kazda osobe slabiutkim merdaniem ogonka. Taka mieszanina zrozumienia w nim samym ze odchodzi i niepogodzenia sie z tym,Ja nie wiem juz. Ja sie czuje bardzo winna ze nie umialam mu pomoc. Uratowac. Na przekor rozsadkowi. Serce nie sluga- kawalek odszedl z Nim na zawsze. Mam nadzieje ze wie to- ze nikt nie zmieni tego ze jest Naszym Cukiereczkiem, Ptysiem, Najkochanszym na Swiecie. To po prostu ogromna niesprawiedliwosc losu.:placz::placz::placz: -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Tesknimy bardzo, w domu pusto i cicho, na spacerach z Grysiem tupiemy powolutku i co chwila oboje sie rozgladamy za Dropkiem. Rano nikt nie przychodzi sie przywitac, nikt sie nie awanturuje o sniadanko, nikt nie tycia nosem o przytulanko. Jego lozeczko nadal stoi i czeka na niego, kocyki wyprane i pachnace, obrozka gotowa do zalozenia, smyczka, zabawki, miseczki..... Jak wchodzimy do domu nie ma powitalnego haukniecia i stukotu lapek pedzacego Dropusia zeby sie przywitac, nie ma bicia ogonka o meble i wchodzacego delikwenta, nie ma lapania za rece w zabawie itd... W nocy straszna cisza - bo Grys sypia bardzo spokojnie- to Dropus byl tym charapczem najukochanszym, stekajla, tym ktory mial tysiace rzeczy do powiedzenia i tysiace dzwiekow na kazda okazje. Co chwila jakis wspomnienie, jakis widok, jakas mysl powraca do naszego Sloneczka.