-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Sunka ma dwa lata jest border collie- bylismy w tutejszym kennelu dla bezdomnych psow...i nas urzekla. Ale jak poszlismy ja adoptowac powiedzieli ze nam jej nie dadza..pozniej znowu ja dali do adopcji (4 raz)...i znowu wrocila. ja juz pod tego psa probuje i dom kupic...niestety musze z tym poczekac ;)- i zgode land lorda wyciagnac;)- tez nie latwo...i o kennel klatce mysle...bo ona jest warta wszelkiego wysilku zeby ja stamtad wyciagnac;). Ja w niej widze ogromny potencjal...ja widzialam jak pokazywala tz na spokojnie...na migi ze zeby sie razem pobawic i...poprzytulac to trzeba isc do tych drzwi- klameczke w dol...i pieska wypuscic. jest...rewelacyjna:). -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Poprosze o dokladny opis szkolenia z uzyciem kennel klatki. Chyba bede zmuszona :(, choc nie lubie tego rodzaju urzadzen. Sunka zywe srebro, uwielbia ludzi, jako typowy border nakrecona na prace, nie lubi bezruchu. ma niszczycielskie zapedy. Chcialabym zeby kennel traktowala jako azyl, kojarzony z momentami wyciszenia...zeby nie wyla nie szarpala sie... nie mam wiesci czy poprzedni wlasciciele nie uzywali tego i czy juz nie ma 'zlych ' skojarzen. Jak to ugryzc? sunka jest 4 razy zwracana za niszczycielskie zapedy.a poza tym madra rewelacyjna nakrecona na prace dziewczynka... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
To co DOROTHY...Mam pytac mame kiedy bierze urlop? Najlepsza jest w takim szkoleniu. Daje GWARANCJE ze....psy juz pozniej nie BEDA nic robic w momencie TWOJEJ nieobecnosci. Mala anegdotka. GRYF mojej Mamie wierzy bezgranicznie ze co by sie nie dzialo i czego by nie bylo- Mama sie podzieli. RAZ w ciagu 11 lat Gryfa z nami mame udalo sie ZMUSIC do niepodzielenia sie kaskiem. Pies mial wtedy klopoty zoladkowe 4 tydzien.... Pies doznal szoku. Ja z zapartym tchem patrzylam na Gryfa latajacego w panice po calym domu skaczacego po wszystkich meblach, ludziach urzadzeniach w POSZUKIWANIU zaginionego ZAGWARANTOWANEGO kaska. Poszukiwania trwaly nie minute...ale cale 40 minut. Az do momentu kiedy mamie kazalam wziac troszke chrupek psich i sie...Podzielic. Od tamtej pory PIES SIEDZI ZAWSZE Z wlepionymi Borderowo w Mame oczami. Wierzy jej nadal- ale z ograniczonym kredytem zaufania. -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']..... jak one sikaja, kradna zarcie, wylizuja talerze itp POD MOJA NIEOBECNOSC????..... :shake: :angryy:[/quote] Dorothy....rozumiem ze wolalabys zeby robily to...w Twojej obecnosci???:evil_lol: :lol: :lol: :lol: ja osobiscie jednak wole jak robia beze mnie. Zastygla w pozycji zaskoczenia niewiele moge zareagowac ;) PS. chcialam tylko dodac ze Grysiek IDEAL kradnie ostatnie kawalki ciasta, przy obecnosci calej familli w domu TYLKO i wylacznie z Talerzyka. Poki ciasto stoi w formie pies cierpliwie czeka,Natomiast z Talerzyka nie omieszka sam sobie wziac. OT MOJA Mama go wyszkolila;););) I to samo z Obiadem. Poki w garnkach nienalozone pies uznaje za...NIEOSIAGALNE. Co innego jak...na talerzu przyszykowane do podania. Przepis na szkolenie- ZAWSZE dziel sie z psem kazdym jedzeniem i kazdym kesem na polowe raz pies raz ty....nie odwrotnie. :icon_roc: TYLKO z TALERZYKA!!!!. -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
ja tak cichutko....on ma za 'ciemny' pyszczek jak na staruszka...pomimo'staruszkowo' wygladajacego umaszczenia pysia.Ten TYP tak ma...:loveu: -
13-letnia amstaffka Bona już w nowym domku :-)
Katcherine replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy'][IMG]http://img56.imageshack.us/img56/7646/wspolne8yh.jpg[/IMG] [/quote] :evil_lol: a jaki WIEEEELKi cien ciocia doddy zostawia :razz: . Slicznosci:-o . -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT'] [B]Katcherine [/B]- a czym zabezpieczałas swoje psy? Co sie tak nie sprawdziło? Czy moze krople zdążyły przestać działć...?[/quote] wszystkie sa frontlinem kropelki plus obrozki - pilnujemy dat- psy sa zabezpieczone 24/24 godziny bez 'zimowej' przerwy- przestrzegamy wszelkich zalecen producentow. Jakiej firmy obrozki nie mam pojecia- bo rodzice kupowali ostatnia partie... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
juz ciut lepiej...zaczal jesc....ale jednak mam traume...Gwozdzisia 1 ratowalismy 2 miesiace....i sie nie udalo...teraz cala rodzina na bezdechu... pomimo zabezpieczenia...7 kleszczy mial wbitych.. babeszioza podejrzewam jest juz na calym terenie polski. wiec uwazajcie na psiska... kleszczowy sezon sie rozpoczal. -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
uwazajcie na kleszcze...wlasnie mama mi powiedziala ze Gwozdziatko ma...babeszioze...Malo zawalu nie dostalam . 3 lata temu stracilismy Gwozdzika z palucha na to swinstwo. Oba psy zabezpieczone jak sie dalo...i znowu powtorka z rozrywki. Ja chyba zostane platynowa bladynka:shake: :shake: :shake: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dorothy...zbawco....mnie tu od komputera odlaczaja...Z ogromna przyjemnoscia 'ostentacyjnie' zasiade do LEKTURY:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: . -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Zglaszam sie:loveu: :loveu: :loveu: ...nie ja placilam depozyt....a ktos mi przedswiatecznie podpada... Hoska ma u mnie wilgachna kosc cieleca ze szpikiem w ramach wynagrodzenia...:razz: -
Tego argumentu nie dam rady przeglosowac, propaganda przelicytowac...i wogole. dlatego mowie PAS:lol: :lol: :lol: :lol: . Jak by nie bylo- meski rod jest bardzo delikatny....trzeba isc na kompromisy.:cool3:
-
:diabloti: posiadanie HEBRU naogol to nie przywileje..lecz wrecz na pierwszym miejsu...OBOWIAZKI I OBCIAZENIA:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
a czy macie ARYSTOKRACI....uprawnionka hodowlane:diabloti: ?
-
:diabloti: a tak by bylo latwo i milo...gdyby drowego w pelni sil witalnych Bertusia...zabezpieczyc przed pokusami:diabloti: No ale coz...jak sie broni......swietosci...to tak sie ma..... Dorothy- a na powaznie. Kontroluj Bertusiowa prostate. Moze miec z nia problemy za pare lat. Ja to przeszlam- kastracja byla na cito...nie mowiac o 4 tygodniach wycia, spiewow 24 na 24 Gryfa...jak mial zaburzenia poziomu testosteronu przez prostate. Stad ja JUZ na wpol platynowa JESTEM. PIES ideal dal mi wiwat za wszystkie spokojne lata w cztery tygodnie......
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']Wiesz co KATCHERINE??? Jak mnie dalej tak bedziesz wkurzac to przestane CIE LUBIC!!!!:angryy: MY TU SIKI SCIERAMY A tY NAM TAKIE RZECZY WYPISUJESZ ze...:mad: :mad: :mad: albo w chwili zalamania:placz: :placz: :placz:[/quote] Przeczytaj co napisala Paulina T- i moze jednak nie przestaniesz mnie lubic....:cool3: Zgadza sie PaulinaT- nawet pies mnie zmusza do...porzadku. Fajnie jest na poczatu ale jak jest sie zmeczonym a nawet 4 lapy ci staja w poprzek...w posiadaniu wlasnego malutkiego prywatnego balaganiku...To zaczyna sie marzyc powolutku....o takim conajmniej polsrednio zadoptowanym chlewiku...na odpoczynek :loveu: . Nie mowiac o Tym ze GWOZDZIK od Wujka GRYFA podlapal pewne zachowania...co jest niepokojace na...Przyszlosc:roll: . I jeszcze jedno- Grysiek NIE TOLERUJE tarzania sie w jakichkolwiek pachnacych rzeczach. Sam tylko i wylacznie uwielbia w porannej rosie w swierzej trawce...lub puchatym czyscutkim sniegu. Jak kolezanka do niego podeszla wyperfumowana...to ja malo ze zlosci nie zjadl.Tak wkurzonego psa to ja w zyciu nie widzialam... Nie mowiac o tym ze jak mu sie wdepnie przez przypadek w cos- to ja mam psa na trzech nogach kilometry od domu stojacego z mina obrzydzenia jak wmurowanego i...czekajacego az cos zrobie z ta obrzydliwoscia....Trzymajacego oczywiscie skalana lape ...jak najdalej od siebie. I zeby nie bylo- ze nie ma wad...zjadanie 'pachnacych rzeczy' nie podlega tej dziwnej swietoszkowato-czystoscioszkowatej regule. Zjadac rozne rzeczy- TO PIES UWIELBIA.:flaming: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
:diabloti: rozumiem ze partia SWIREK jest jednopsiowoosobowa? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jak MY lubimy byc...EKSTRAWAGANccy:loveu: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]A poza tym Grysiek:[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Sprzata kazdy ryzyczek jaki sie wydostal poza mordke wlasnopystnie,jak zaczyna tupac to znaczy ze trzeba posprzatac- bo bedzie tupal I tupal I tupal…ze zwariowac mozna.Za paproszkami na podłodze….[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Preferuje tylko wyprane pachnące polanko- na inne nie wchodzi( po 2 dniach według niego jest już za bardzo zuzyte).[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nie wejdzie do domu nie otrzepawszy się na sygnal. Nie mówiąc o tym ze nie wytarte lapki i brzuszek w reczniczek pies oprotestowywuje nie wchodząc do domu.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jak panci nie ma a jest sytuacja emergency: wychodzi na balkon…pozniej domyka drzwi balkonowe… jak balkon niedostępny…to tylko do Yuki do doniczki.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jak pancia jest- to się pancie budzi- nawet co 10 minut.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Inne czterolape tornada maja tak samo ciezko- Grysiek po 5 ciu minutach despotycznie pokazuje ze NIE ZYCZY SOBIE BALAGANU.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: chyba pozostane NIEZRZESZONA.[/SIZE][/FONT] -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ja mam PSA idealnego- wiec w zaden sposob sie nie...Kwalifikuje...chyba ze wezmiecie jako dowod lagodzacy...ze zeby sie wydostac z samochodu bo kupki sie zachcialo (nadmieniam - od nowosci przez cale zycie problemy z zoladkiem)- to zjadl tapicerke w swietej pamieci wartburgu- zeby sie wydostac...i nie zrobic w samochodzie....:diabloti: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
:eviltong: :eviltong: :eviltong: Dorothy bunia po prostu stara sie jak moze napisac wszedzie gdzie sie da ...listy milosne. A wy jej psujecie... A Sunia doprawia swoje...informacje... Nie mowiac o tym...ze...Jak mozna sunie w cieczce z niedlugo dniami plodnymi ciagle dreczyc obecnoscia mlodego, 'zdolnego' przystojnego i jakze...zachecajacego sama swoja obecnoscia dzentelmena ????????????? To sie pod TOZ napewno podlapuje Ja to sie dziwie...ze jeszcze wam dziewczyny od Bunieczki ostrzezen nie daly.. Tak biedna stara psinke meczyc:p :p :p -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Tuxman...Dorothy... Wybaczcie. Poplakalam sie ze smiechu czytajac ostatnia wypowiedz. I ... Dziekuje wam bardzo. Mam smutne dni- i tylko wam udalo mnie sie rozsmieszyc do..LEZ. Pozdrawiam goraco- wasza psychologicznoterapeutyczna dluzniczka. -
ja mam pytanie- czy mam omamy- ze karmelek jest wnetrem? Jezeli tak- zapytajcie weta czy hormony nie sa przyczyna tego ciaglego drapania. Jadro ktore nie zeszlo moze byc'przegrzane'- i stad moga byc zaburzenia hormonalne. Moze zwykla kastracja zniweluje ten problem. poza tym...wnetrostwo jest naogol wskazaniem do kastracji- jako zapobiegniecie nowotworowi. moze rybon by cos na ten temat napisala.
-
U mnie wet zalatwial przesylke. Stad mnie zatkalo.
-
:crazyeye: Przepraszam ze sie wtrace...a czy to nie nalezy do obowiazku weterynarza zeby probke krwi dostarczyc do Pulaw???????I to w nalezytym stanie?
-
Multek jamik z rodowodem z hodowli - pierwszy pies w rodzinie. Odszedl w wieku 11 lat w domu [*] Keya- bokserka- odkupiona od wlascicielki- bo juz na nia nie miala czasu. U babci miala byc tylko na 2 tygodnie...i tak juz zostala.Teraz z babcia kuleja raz na jedna lapke raz na druga- przy zmianach pogody. Gryfus- znaleziony na wakacjach- Zastepca keyki...zaanektowanej przez babcie;).Moje szczescie- wymarzony. Dar od losu. Gwozdzik z Palucha- zaadoptowany. Odszedl na babeszioze. [*] Gwozdzik vel Maly- przywieziony z jakiejs wsi w wieku 2 miesiecy. Z dzikuska wyrosl Rewelacyjny pies.Swoich kocha calym sercem- obcych unika- resocjalizacja po'dzikim' okresie szczeniectwa nie do konca sie udala. Alfusia- mix buldozka lub staffika (?). Ostatni nasz nabytek- przywieziona z wakacji gdzie wlasciciel chcial ja... .W kazdym razie zakochana po uszy w rodzicach. sadze ze niedlugo ciag dalszy nastapi.:loveu: no i wykrakalam......Dropek wyzelek z Tarnowa ze schroniska....