Jump to content
Dogomania

Katcherine

Members
  • Posts

    3441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katcherine

  1. Beata...przepraszam ze to napisze...czasem Psy same decyduja z kim chca byc. Nie chcialabym wykrakac...ale Berta mozliwe ze wybrala Ciebie...tak jak Bordi Ybotow. A co Bordi wyczynila zeby sie znalezc tam gdzie chciala...to mozesz poczytac.Innym pozostaje tylko...przejsc nad tym do porzadku dziennego.
  2. :lol: No wiec...ja teraz czekam na dwoch topicach na zdjecia zarowno Buni niuni jak i Hoski pieknoski.:cool1: :eviltong: rychlo w czas Dorothy skojarzylas HIHIHI
  3. :mad: nie martw sie....jeszcze niejeden szok bedzie u Anglikow...Grysiek przeciez przyjezdza tutaj.A tutaj gdzie nie stapniesz...nie spojrzysz.... nie tupniesz...sa KROLICZKI :angryy: :angryy: :angryy: . Piotrek na samo slowo Kroliczek juz sie robi mocno spocony :lol: . Mieli mala przygode w Warszawie.... Gryfek podobny do border collie...a ma doskonale cechy psa tropiacego...:roll:. I wogole jest...NAJ:loveu: :loveu: :loveu: . A i mam nadzieje ze wy tez zajedziecie...w odwiedziny:cool3: .
  4. :lol: Slodka dziewczynka... Grysiek tez ''pedem''' lecial z nieogrodzonej dzialki na druga strone...na pole na grubsza sprawe.... A ja zawalu dostawalam ze...zajaczek:lol: :lol: :lol: Nie powiem jaka mine mial jak juz wracal na zawolanie...po sprawie...W kazdym razie ciche skomentowanie inteligencji wlascicielki bylo widoczne w oczach. Dorothy...alez ja wam zazdroszcze tych...16 stu lapek... A jeszcze Berta kaukazka po dogo sie reklamuje...:-( :placz: :placz: :placz: . A Gryfek kiedys jak jeszcze z rodzicami mieszkalismy w naszym parku ZAWSZE sie podlaczal na 4-tego...ciut odbiegajacego od reszty do spacerujacego pana z kaukazami...Pan zawsze sie nerwowo rozgladal czy to Na pewno na chwile ma...powiekszone stadko:lol: Tez mi sie zachcialo...wyspy :roll: .
  5. Dorothy...nno wiesz...ja troszke przesadna jestem...a sama sunieczce becik dalas... W wiatropylnosc moze juz za stara jestem wierzyc...ale tak jakos zawsze kurcze jak sunia nie jest wysterylizowana...To kto wie co moze wykombinowac? szczegolnie ze...jest juz w dobrym bezpiecznym swoim domku. i to nie ja pisalam ze miniaturki szybciutko znajduja domki:p .
  6. :cool3: to teraz tylko pytanie ....jaki jest tego powod:lol: .
  7. Nie wiem jak to napisac. moj TZ jest przykladem osoby wychowanej w domu bez zwierzat. Ja odwrotnie... Terapia szokowa z 6-cioma psami w domu...lub dwoma na stale- ale za to jeden nadrabiajacy za dziesiec...hmmm- ile ja sie nasluchalam.I nadal slucham. Ale kupki co dwie godziny w nocy w kojczyku szczeniat sprzatal z zamknietymi oczami bez mrukniecia...za to nadal darowac mi nie moze futra na garniturowych spodniach...do domowych juz przywykl... Po 2,5 roku razem nadal ma 'glupie' czasem podejscie...coz wyplenianie nawykow z dziecinstwa jest zmudna praca. Moze po prostu w tej sytuacji zabraklo drugiej spsialej polowki? Naprawde pewne rzeczy jak milosc i akceptacja do odmiennego gatunku wynosci sie z mlekiem mamy... Konczac ten wywod ja wierze ze Bajka trafi na dobry psi dom. A to ze nie powtorzyla historii innych psow z dogomanii. Za to mozna panu Piotrowi przyznac chyba Punkt, nie?
  8. Katcherine

    Anglia

    i jeszcze jedno- mam paru polakow ktorzy jezdza do polski samochodem np. n swieta- jezeli nie znajdzie sie dugi samochod- moge skontaktowac uprzednio zapytawszy- z kims kto bedzie wracal z polski do anglii- czy by ktorejs z was nie zabral. wszelkie ustalenia zrobilybyscie juz z ta dana osoba.
  9. Katcherine

    Anglia

    acha- mniej wiecj ile bedzie z polski do anglii koszt paliwa to bede wiedziec po odbyciu juz drogi z anglii do polski.
  10. Katcherine

    Anglia

    No dobra kochani- to ja zaczynam walczyc o urlop- jakies dwa tygodnie...na czerwiec. bo ja musze tym samochodem...dojechac najpierw...DO POLSKI. a pozniej z powrotem DO ANGLII. No i teraz pytanie. Ja mam samochod jeden. Sedana- nie kombi. Jade ja i moj Pies- wielkosc border collie. Potrzebuje drugiej osoby do zmian przy kolku i ewentualnej pomocy kontroli nad zwierzyncem- bo jak by nie bylo- to nie jest 30 km. co do podzialu platnosci za transport kazdy placi za bilet za swojego pupila-na promie, oraz platnosci jezeli zaistnieja- na przekroczenie pupila na granicy- ale benzyne podzielimy . kto ma jakiekolwiek dane na temat bukowania biletow, tras promow 'licencjonowanych' do przewozu psow niech zglasza te wiadomosci. jak ktos zamierza jechac wlasnym samochodem- zapraszam- w dwa samochody latwiej i wieksza ilosc osob- pokonac te km.
  11. Piotr a moze bys tak sie zastanowil np. nad psem kalibru Zmigrodzkiego Dzekiego? Nieklopotliwy, doskonale wychowany- taki pies jest najlepszym nauczycielem.Pomimo przejsc kocha wszystko i szystkich...a ze nie najmlodszy...coz. Gdyby nie ilosc km i kwarantanna polroczna...ja juz bym stukala do drzwi o niego. Tylko sam mow glosno- nie mam doswiadczenia. nie rzucajcie mnie na gleboka wode. Rybon- ty masz talent do leczenia...inni do wyciagania takich dzikuskow na prosta. Nie probujmy na sile kogos zrobic kims kim nie jest. PS. Mojej mamy np nie da rady zostawic z psem z charakterem...i nie dam rady tego zmienic. Kazdy- nawet najbardziej poddany pikus przejmie nad nia dowodztwo.Ot- Taka juz jest- i nie zmieniam tego na sile :).
  12. Dorothy...ja cie podziwiam.... ale nie chce krakac Alfa tez miala NIE byc w ciazy... na sterylce sie okazalo co i jak...i tez sporo spala i tez miala dobry apetyt.I wlasnie byla barylkowata w zebrach a talijke miala taka calkiem calkiem... Nie mam pojecia co by rodzice zrobili z....8-mioma dodatkowymi psami...przy trzech naszych doroslych... Alfusia jednak nie byla obrazona za sterylke...ona juz w swoim zyciu byla wyeksploatowana ...poza tym to wlasnie za te nastepne szczeniaki najprawdopodobniej miala skonczyc na drucie... a teraz...ma swojego ukochanego Pana..Pancie..i reszte stadka. I jest nareszcie szczesliwa.
  13. a nie uwazacie ze lepiej tak krotko niz mialaby miec inne przygody? to nie ten dom i nie ten wlasciciel. I tyle. Bajka trafi jeszcze na tego swojego i jedynego.
  14. Katcherine

    Anglia

    HEJ! kto jedzie czerwiec- lipiec z polski samochodem pod Londyn? Dajcie znac prosze. Ja bym sie podlaczyla z checia- znaczy sie jako drugi samochod...jak by nie bylo- w karawanie bezpieczniej!. a w razie czego jak by byli chetni- mozemy wiecej futrzakow na poklad zabrac. Dajcie znac- musze...ustalic urlop :oops:
  15. czy mi sie wydawalo czy charlinka do Nero tez byla przyjaznie nastawiona? Moze wlasnie idealnym by byl dla niej dom z drugim psim rezydentem- pieskiem- nie suczka... a po sterylce- o ile nie skojarzy Gajowej z zabraniem jej na ten zabieg- powinna wlasnie przelamac 'lody' i docenic ciepla reke i opieke...w trudnych chwilach. :diabloti: tylko suczki co maja od szczeniaczka swoj dom i panstwa...pozniej szczerza zabki na opiekunow posterylkowych:diabloti: wiem - sprawdzone...
  16. YBOTY- Gratuluje wam TAKIEJ suni. WAS pokochala- i DLA was To wszystko zrobila zeby...wrocic do domu.To sie nazywa psie Serce i Ufnosc.Bo Wam Zufala. SUPERGOGA- Dla CiEBIE I TZ-ta najwieksze wyrazy UZNANIA.Zrobiliscie cos...niewiarygodnie trudnego.Ale daliscie rade. Jak odpoczniecie napiszcie dokladnie JAK to zrobiliscie. Ja nadal odzalowac Gali nie moge:shake: .I w imie Gali prosze o wskazowki na przyszlosc. ...czy nie najwyzszy czas znalezc sie...W NOWYM DOMU?;)
  17. Dorothy- rany szyje sie do 24 godzin od powstania...pozniej juz niestety to sie nie nadaje- nawet jak sie probuje to szwy sie rozlaza- wiecej klopotu i problemu niz pomocy- dlatego trzeba czekac az samo sie zaleczy.Wez od lekarza dobre srodki do przemywania rany i...uzbrojcie sie w cierpliowsc. I tak jak Pani Zofia radzi- zacznijcie ja uczyc reakcji na glos- glos przed dotknieciem...najlepszy sposob zeby poznala ciebie jako- te dobra niewidzialna reke:cool1: . Kurcze...ale fajnie macie...4 * 4 lapki psie= 16 lapek!!!!!!! Rewelacja:multi:
  18. a ja dopiero przeczytalam to wszystko. Jestescie Genialni:loveu: . No to Mazaczek sie...postaral- dwie panny zamiast jednej w domku gdzie kochaja mocno, pelna organizacja...ide sobie cichutko lezki polapac. Dorothy i Tuxman Gratulacje.
  19. a ja napisze...ze Mazak by poparl wszystkimi czterema lapkami. Dla Niego w waszych sercach od tego miejsca nie ubedzie... a wiem z wlasnego doswiadczenia ze Schroniskowce maja dobre serduszka...i czasem same przyprowadzaja inne sierotki pod nasza opieke. Popieramy! Katarzyna z Multkiem [*],Keyusia, Gryfem,Gwozdzikiem z Palucha [*], Gwozdzikiem vel Maly, Alfusia...i wszystkimi naszymi podopiecznymi....
  20. Dorotko i Tuxmanie- Jest mi ogromnie ogromnie przykro ze Musicie tak szybko przechodzic te najciezsza probe. Pozegnanie z psem. Ale dla Mazaka to najszczesliwsze ze mial z KIM sie pozegnac.Mial rodzine- swoje stadko-i to bylo dla niego NAJwiekszym skarbem.Kochaliscie go i on was tez.Nie czas i ilosc dni razem sie liczy- a samo bycie razem. On nadal jest kolo was...moze niewidoczny,ale nadal tupie po waszym domu,'podnosi' lapke pomagajac przy myciu podlogi... Nie wstyd plakac po przyjacielu, i nie wstyd zalowac ze 'zmienil swiat'. Ja wierze ze te nasze male duszki tupia z nami nadal po swiceie...moze nie tak jak bysmy chcieli bo niewidocznie...ale sa przy nas...i nami sie opiekuja... Dorotko pamietaj Mazaczkowe chwile te radosne...tesknota pozostanie...i zal...ale zmieni sie tak samo jak 'cielesnosc' Mazaczka. Trzymajcie sie
  21. Dorothy mocno trzymam za pozytywne wiesci o diagnozie...
  22. Gajowa spokojnie...ona w koncu skojarzy ze nic jej zlego nie robisz. narazie to chyba zbyt wiele jeszcze pamieta:-( :-( . Jest:loveu: . Jak by to TZ rzekl...znowu 'cos z Gryfa'....:roll: [SIZE=1]a co ja poradze...no...ze te w typie gryfa od razu mnie za serce chwytaja...[/SIZE]
  23. a moze jednak nie kusic losu...?Charlin nie jest ufna...rozne przygody moga ja spotkac... niech chociaz juz ma te sterylke za soba?
×
×
  • Create New...