-
Posts
1617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mch
-
jaguar jest niam niam, taki akuurat rewelacyjnie się czyta ayshe twoją teorię która dla nas chyba w większosci to novum . my tak sobie kochamy nasze pieski ale zeby człek tak głeboko sięgał to ojeju . ale nie wiem jak jest w innych rasach - u Onków strasznie duzo zalezy od ustawienia do zdjecia . są tu fotki które robione zbyt z przodu zmieniają trochę widzenie psa . oczywiscie ja zdaje sobie sprawe ze to obrazowanie to dla nas ,a ty swoją wiedze czerpiesz z fachowego spojrzenia któremu fotka nie przeszkadza :lol: . pisz pisz pisz
-
oczywiscie ze zaglądamy , tylko fotek cos nie widac . słuchaj jak on je tak łapczywie suchą karmę to no u szczeniaków po to sie namacza czesto wodą przegotowaną zeby wlasnie nie lapały z jedzeniem za duzo powietrza . moze tez byc ze jak nosi i podgryza na spacerkach patyki to cos mu sie zapodzialo w gębie :evil_lol: i przy jedzeniu przesunelo sie i podrapalo w gardło . no i dla obowiązku wspomne choc ty piszesz od odchrząkiwaniu pewnie raczej nie o kaszlu ,ze pierwszym objawem problemów sercowych u psów jest kaszel . [url]http://www.vetserwis.pl/objawy_serce_pies.html[/url] ale moze on po prostu je zbyt łapczywie ,nie gryzie tylko łyka i stąd chrząki . pozdrawiamy i czekamy na fotki
-
gratukuję decyzji , od tak dawna śledziłam jego historię i wreszcie jest szczęśliwy finał . zyczę wielu wielu wspaniałych chwil spędzonych z tym słodkim slicznym psem .
-
[quote name='sylrwia']A ja dzis widziałam psinkę podobną do Idy:lol: i oglądneła sobie te uszka, niesamowite,:loveu: że one tak bez niczego pięknie sie kupy trzymaja:eviltong:[/quote] z profilu wynika ze jestes z Gorzowa W ,a tam mieszka przeciez siostra Idy ,Inca ; moze to ją mialas okazje spotkac ?
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mch replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
a ja chcialabym tylko jedną skromną foteczke legowiska źabowskiego wstawic , dodam ze pies byl wybiegany, najedzony , wyszlam do drugiego pokoju i po 5 minutach ... [IMG]http://img107.imageshack.us/img107/3590/dsc088345yq.jpg[/IMG] -
dziekujemy za pozdrowionka od Joshowej pańci :lol: , to drugie to niestety Gromek źabowski ,nie wiem czemu tak jest , jest odporny na wszelakie stresy ,nowe zjawiska, inne psy, ludzi , male jazgoty skaczące mu na klate go nie wzruszają , zaatakowany przez boksera siada mi przy nodze i mu sie przygląda bez mrugnięcia okiem , jest pewny siebie , a jak tylko wyczuwa z mojej strony jakies niezadowolenie , a nie daj bóg popatrze groźnie i tupne to pieseczek sie płaszczy . moze to efekt bezstresowego wychowania :evil_lol: , niunio rozpieszczony do bólu i mam co mam , choc oczywiscie nie jest to jakis wielki problem, jak na razie były 4 takie sytuacje gdy mial ochote zapasc sie pod ziemie . niunio jeszcze po prostu nie wie ze zycie jest brutalne ,hihi . mam nadzieje ze w takim błogostanie bedziemy trwac jeszcze długo a z jego chęcią do zabawy , łakomstwem i mizialstwem też duzo mozna zrobic . tyle ze musze sie zupełnie przestawiac pracujac z jednym a potem z drugim psem . na razie źaba bezstresowo uczestniczy w zajeciach PT , codziennie pływa , jest szczesliwy i nic ostatnio nie zbroił :evil_lol: , oj zebym nie wypowiedziala tego w zła godzine
-
ja prawie 2letniej suni której poswiecalam kazda wolną chwile sprezentowalam jesienią towarzysza zycia , malego szczeniolsa. mimo iz widzialam wczesniej jak reaguje na szceniaki , ze jest b delikatna, ladnie sie z nimi bawi bylam pełna obaw. wszystko sie super ulozylo , maluch ma juz 11 -mcy , przez caly ten czas ona jest u mnie pierwsza, do glaskania, jedzenia , nagradzania , ustawia mlodego czasem jak zasluzy , ale nic zlego sie nie dzieje , bawią sie razem i jestem szczsliwą posiadaczką dwóch potworów
-
a może jak zaczniesz traktowac to nie jak obowiązek, zobowiązanie ale jak wielką radochę z przebywania z psem , super zabawe to pójdzie łatwiej . przeciez pies wyczuwa napiecie przewodnika , dezorientuje sie , i nakrecacie sie na ,,nie" wzajemnie . na kazdego chyba psa jest metoda, choc niektóre są czasochłonne. mam dwa psy , dwa rózne charakterki , i na jednego moje ,,ustawienie" gdy sie za bardzo wyluzowywuje podczas szkolenia dziala jak motywator do dobrej pracy , a na drugiego nawet bardziej zdecydowany głos i ........ powietrze uchodzi i piesek najchetniej położyłby sie i przepraszał za to ze zyje . trzeba dnia dwóch powtarzania analogicznych sytuacji by odkrecic . co ciekawe ten pierwszy wydaje mi sie byc słabszy psychicznie ,czesto nie jest pewny siebie , trzeba dłuższej chwili i sposobu by ćwiczył ,, z przytupem" i ,,fest" , z transu jest go w stanie wyprowadzic np głosny huk i juz mam autystyka przez najblizsze 15 minut. drugiemu nie straszne hałasy , świat dookoła , tabun obcych psów ale tupniecie nogą przez pańcie czy podniesiony głos i raz nawet zaczeły mu się trząśc tylne łapy . wyluzuj, baw się dobrze z psem, nie zaliczysz teraz to później , przeciez z tego sie nie strzela :lol:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mch replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
moje niunio z mała sąsiadką [URL="http://img383.imageshack.us/img383/2920/dsc084838yt.jpg"]http://img383.imageshack.us/img383/2920/dsc084838yt.jpg[/URL] dwa guuupki [URL="http://img392.imageshack.us/img392/5820/obraz2407fl.jpg"]http://img392.imageshack.us/img392/5820/obraz2407fl.jpg[/URL] zadowolony z siebie [URL="http://img270.imageshack.us/img270/7027/obraz2501wp.jpg"]http://img270.imageshack.us/img270/7027/obraz2501wp.jpg[/URL] co je twoje to je moje [URL="http://img270.imageshack.us/img270/6518/obraz2557zo.jpg"]http://img270.imageshack.us/img270/6518/obraz2557zo.jpg[/URL] [URL="http://img270.imageshack.us/img270/4979/obraz2493hz.jpg"]http://img270.imageshack.us/img270/4979/obraz2493hz.jpg[/URL] moczyduupek [URL="http://img270.imageshack.us/img270/6549/obraz0930lv.jpg"]http://img270.imageshack.us/img270/6549/obraz0930lv.jpg[/URL] moczygeby [URL="http://img348.imageshack.us/img348/460/dsc080627vc.jpg"]http://img348.imageshack.us/img348/460/dsc080627vc.jpg[/URL] niunia w szkole , to byly jedne z pierwszych zajec obedience [URL="http://img327.imageshack.us/img327/649/p40401612qw.jpg"]http://img327.imageshack.us/img327/649/p40401612qw.jpg[/URL] [URL="http://img511.imageshack.us/img511/3540/p40401674kj.jpg"]http://img511.imageshack.us/img511/3540/p40401674kj.jpg[/URL] [URL="http://img511.imageshack.us/img511/4617/p40401685kz.jpg"]http://img511.imageshack.us/img511/4617/p40401685kz.jpg[/URL] [URL="http://img511.imageshack.us/img511/1797/p40401690dx.jpg"]http://img511.imageshack.us/img511/1797/p40401690dx.jpg[/URL] [URL="http://img511.imageshack.us/img511/7505/p40401609ri.jpg"]http://img511.imageshack.us/img511/7505/p40401609ri.jpg[/URL] i moim zdaniem najpiekniejszy ,najmądrzejszy pies świata , w zblizeniu :evil_lol: [URL="http://img511.imageshack.us/img511/2943/p40401444br.jpg"]http://img511.imageshack.us/img511/2943/p40401444br.jpg[/URL] -
a ja uwazam ze szkolenie to przyjemnosc ,nie obowiązek , dla mnie to forma fajnego spędzania czasu z psiakami . ze starszą sunią skonczylysmy PT , potem przez rok uczeszczałysmy na zajęcia IPO , z których ostatnio zrezygnowałyśmy na rzecz obedience . rezygnacja z jednego ze wzgledów finansowych nie ukrywam . lato jesien -trenujemy agility . tyle jesli chodzi o szkolenia zorganizowane , pod okiem fachowców . oczywiscie na codzien uczymy sie i wychowujemy nawzajem nieustannie :lol:
-
moja prawie dwuletnia sunia bez problemu zaakceptowala 3 miesięcznego malucha. ja do tej pory prawie zupelnie nie ingeruje w uklady miedzy nimi, na początku mlody mial dozwolone wszystko, mógł ja mordować,szarpac, memlac ,deptac do woli , po jakichs 2-3 m-cach skonczyla sie taryfa ulgowa ,mlody raz na jakis czas dostaje od suni delikatny ,,ochrzan" z pokazaniem zebów i atrakcjami warkotowymi i dalej sobie żyja w zgodzie . sunia nie odczula z mojej strony straty zainteresowania , dalej ma duzo mojej uwagi , pieszczot ,szkolenia, zabawy , mlody wie ze ona jest wazniejsza ,pierwsza itd .
-
[quote name='olekg18']Czemu wogole musicie obcinać pazury moje psy same je ścierają biegając !po róznych nawierzchniach !Od czego to zalezy ,ze moje psy maja krótkie pazury które nawet ziemi nie dotykają ,a wy musicie obcinać???[/QUOTE] dlatego ze moje psy b.b.b.mało chadzają ,a juz zupełnie absolutnie nie biegają po nawierzchniach typu chodnik, asfalt . mamy trawy, wąwozy,pola las zalew , więc szczególnie skrajne boczne pazury wymagają raz na jakis czas przycięcia.
-
,,szkolenie psów dla policji" i ,,hodowanie psów dla policji" to najczęstsze chwyty reklamowe rozmnażaczy ,dobrze działają na publicznosć :evil_lol:
-
mój młodszy pies reaguje histerią na jakiekolwiek ingerencje wetowe, przy obcinaniu pazurów wyl jakby mu serce na żywca wyciagali. niestety ontakty z wetem kojarza mu się z bólem po operacji, zmianą opatrunków itd . wiec tez nabylam ciążki , i ja startuje z nimi gdy niunio zmeczony , gdy zaspany , najpierw długo głasiam ,miziam , po łapeczkach szczególnie i potem myk myk, obcinam .
-
chyba nie mam te sprawy reguły , znam sunie która w minucie nieuwagi wlasciciela wemknela sie do kojca innej suki i zagryzla 3 szczeniaki . ale tez znam taką ;-) hihi , co to z malutkim patyczkiem biegała powolutku zeby szczeniaczek mógl nadążyć , dawała się zamordowywac notorycznie , wgryzac w szyje , memlic uszy , szczypac w łydki i ogon . maluchowi wolno było wszystko, okres ochronny skonczyl sie gdy maly mial jakies 4,5 m-ca , wtedy sunia przestala go zauważac i mocniej zwracala uwagę , glosniejsze pomruki, pokazanie ząbków . kiedy mial jakies pół roku dostrzegla w nim partnera do zabaw ponownie , wspólne ganianki z jej inicjatywy ale wszystko juz pod jej dyktando ,bawimy sie jak ja zapraszam, konczymy jak ja sobie tego życzę , bawimy sie tym czym ja chce itd . i tak sie bawią ,teraz ona ma 2,5 roku, on 10 m-cy , ona mu ,,zwraca uwagę" czasem , zlapanei zebami za pysk ,przygniecienie do ziemi ,warkniecie , nigdy nie bylo z tego żadnej rany ,rozlewu krwi itd. ale mysle ze dzieki codzinnemu obcowaniu ze zdrowa psych. suką , mały ma b. fajnie poukaldane kontakty z innymi psami , tzn nie wzrusza go do szczekania ,agresji nic , zaatakowany przez boksera po prostu za chwile siadl mi przy nodze i spokojnie na boksera sobie patrzył , widzę jak maly przypodobuje sie innym dorosłym psom, szczególnie samcom , merdaki, lizanie pycha itd . takze ja jestem zdania ze szczeniaki powinny obcowac tylko z normalnymi psami , wiem ile pracy musialam wlozyc w powrót do normalnosci suni , którą jako maluszka jeszcze mocno poturbowlaa suka astocośtam . wiec lepiej niech sie ida spotka z jednym zdrowym na umysle tekim niz z tuzinem psów źle wychowanych .
-
nie ,nie mam , poza ostrzeganiem wszystkich znajomych przed tą ,,hodowlą" nie mam innego pomysłu. i nie wiem jakie instytucje sa ,,władne"
-
niesmiało zapytam czy sprawa utkneła w miejscu ,czy ktoś miał szanse zainteresowac sprawą TOZ czy jakies inne isntytucje władne spr. to miejsce ?
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mch replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
to ja jeszcze tylko jedna foteczka , źaba wygląda tu jak prawdziwy dorosły mencizna , klusie moje kochane skonczyło 10 m-cy kilka dni temu http://img148.imageshack.us/img148/662/dsc082661yo.jpg -
czy domek u Irmy jest tymczasowym ? czy tym juz na zawsze ? bo ja podejrzewam ze to drugie nie ukrywam :lol: . dzis przeczytalam cały watek od poczatku do końca ,jestem pod niesamowitym wrazeniem tego czego dokonałyście , chylę czoło
-
a u mnie bardziej lubi niuska niz klusek . ona potrafi będąc ze mną w pracy wywalic sie tak na środku biura i tylko łypac kto wchodzi ,czy jest szansa na małe co nieco :evil_lol: .ale ogólnie miziaki faktycznie chłopaczyna bardziej ceni , glaskac,miziac , przytulac ,prawdziwy mężczyzna :lol:
-
[quote name='asher'] [B]mch,[/B] co to jest "memłona"? :hmmmm: :lol:[/quote] a pamietasz guuupi dowcip o jasiu i ,,połóż reke na mym- łonie " ? jak mi pies wywali podwozie , rozkladając na boki nogi ,zeby przyjemnosc byla większa ,hihi, i zeby bylo wygodniej i bezczelnie wlepia we mnie ślepia, wykrzywia glowe tak ze malo mu oczy nie wypadną i jeszcze przy tym jęczy troszke to ja wiem ze chce zebym wygłasiala po ,,mymłonie"
-
[quote name='ayshe']chcialabym sie was spytac co decyduje o tym ze macie /mieliscie onki?ja pierwszego onka mialam przez przypadek.trafila do mnie suka po postrzale.miala prawie niesprawna lewa tylna noge.opinia o onkowej psychice jest taka ze to psy roboty,bez wlasnej osobowosci.do tego histeryczne dziamgoty.jak pracuje wam sie z onkiem?nie chodzi mi o opis waszego psa.tylko o to co wg was rozni onka od innych psow.[/QUOTE] ja w ogóle nie powinnam miec psa , a juz dwóch to na pewno . sunia trafila do mnie przypadkiem ,mialam sie zaopiekowac szczeniakiem znajomego przez kilka dni . ale po miesiącu nie moglam jej juz oddac , nie wybaczylabym sobie tego, po zmudnych negocjacjach finsowych byla juz moja .pojawily sie problemy , atak amstafki ,mój szok , jazgot szczeniaka na wszystko co umie szczekać , dopiero gdy miala pół roku trafilismy do fachowca który zainspirowal mnie do pracy z psem . i wsiąkłam , totalnieeeee. jak ja moglam zyc bez psa w domu tyle lat !! z tygodnia na tydzien nawiązywal sie miedzy nami jakis specyficzny uklad, trudno mi to ując w słowa , cos takiego ze patrząc na nią przez chwile , wiem jak sie wlasnie czuje, jaki pomysl wlasnie za chwile uskuteczni , co za moment zrobi . podswiadomie zaczelam wyczuwac co powinnam zrobic i kiedy ja , kiedy tupnąć , kiedy przytulic , co da jej zadowolenie , zmeczenie , co ukoi, co pobudzi . dla mnie to bylo tak niesamowite ze oddalabym za tego psa życie . mysle ze nigdy nie poznam jej tak bardzo jak bym chciala , ale kazdy kolejny dzien uswiadami mi jak wspanialymi psami sa onki , i pochlebia ze mimo tylu błedów , ze to mój debiut psi to zdobylam zaufanie swego psa . szlag trafia powoli moją nerwowosc , cholerycznosc , stres dnia codziennego jesli tylko ona jest obok mnie . onek to taki pies do wszystkiego: chodzi ze mną do pracy, bywa u znajomych , lubi zajecia z pozorantem , ma szmregla na punkcie wody i sniegu i trawy i patyków i ciastek wątrobianych . cieszy sie kazdego spojrzenia , cieszy sie ze każe jej cos zrobic , uwielbia mizianie po memłonie , pozwala grzebac w zębach i uszach , nie szczeka na dzwonek,chce byc kolo mnie o kazdej porze dnia i nocy , zawsze zwarta i gotowa bysmy szły gdzies razem , wybacza jesli zrobie cos nie tak , dezorientuje gdy sie denerwuję , całym cielskiem czytelnie okazuje co u niej teraz slychac :loveu: ,miewa gorsze nie , uwazam tez ze ma poczucie humoru :lol: . okazalo sie wiec ze onek to pies idealny dla mnie , wystarczyło złapać ten specyficzny kontakt by docenic psa ,jego inteligencję , bystrość ,oraz ogrom emocji jakie przezywa wraz z nami . ci którzy źle oceniaja te rasę to ci którzy albo nie mieli z nimi do czynienia , albo im sie po prostu nie udało dotrzec do swego psa ,nie mieli czasu ,ochoty ,serca . dostałysmy dzis propozycję uczestnictwa w zajeciach w szkole dla dzieci :pokaz posłuszenstwa ,zachowania psie , zachowania wobec psów itd . I nawet jesli sprawa sie nie sfinalizuje to ta propozycja ze strony fachowca który obserwuje naszą pracę i nasze wzajemne relacje znaczy dla mnie bardzo duzo .
-
[quote name='Ewa-Jo']Zabrzmi to bardzo nieprzyjemnie i przepraszam pasjonatów i miłośników onków,ale przez 24 lata poznawania hodowców onków moge powiedzieć że dla większości ważne są tylko pieniądze -jeżeli była kiedyś miłość do psa to znikła .Jeżeli hodowce nie interesuje co dzieje się ze szczeniakiem z jego hodowli i odprowadza suke ,która nie może mieć już dzieci do uśpienia to nie jest dla mnie człowiekiem. Jest najgorszym bydlęciem . A sama wiesz Beato ile takich ludzi jest. Nie mówie już o oszukiwaniu ludzi ,sprzedawaniu chorych zwierza -mowie tylko o stosunku do psa ,który w sumie na takiego hodowce pracuje.[/quote] ja mysle ze problemem jest bieda , lub pazernosc . przykladowo pies lub suka z którym wiązali plany hodowlane nie do konca po dorosnięciu sa hipersuperextra ,no owszem minimum hodowlanki po znajomosci ,psim swedem,przypadkiem zaliczą . i takiego hodowcy X nie stac na to ,lub jest zbyt pazerny ,by odpuscic sobie rozmnazanie sredniego psa , by utrzymywac go ,zajmowac sie nim, karmic jeszcze ładnych kilka lat ,bez czerpania zysków z jego obecnosci w hodowli . po prostu wiekszosc chyba zapomniala ze kolejne pokolenia mają byc lepsze ,lepsiejsze itd. calkiem niedawno suka z ,,załatwionym" ipo1 ,testy z tego co sie orientuje tez były jakies ,,zaoczne" :angryy: zostala pokryta mysle w polskich realiach b.dobrym psem , wystarczyło wyłozyc odpowiednią kasę ,pojechac na drugi koniec Polski i juz , wlasciciel reproduktora owszem nie moze wiedziec ze papierki lekko ,,szemrane" ,ale tez i nie interesowal sie zbytnio co w tej suce godne jest przekazania , co ten miot wniesie w hodowle itd itp .