Jump to content
Dogomania

mch

Members
  • Posts

    1617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mch

  1. potem byly juz ganianki , aporty z wody i plac zabaw , gdzie olo szalal a klarka hmmmm tez dobrze sie bawila , przyznam ze z duszą na ramieniu wkraczalam z niuśka na duzy plac zabaw ,pelen dzieciaków i przypatrujących sie rodziców , bylam pewna ze uslysze kilka milych słów i zostane przepędzona , okazalo sie jednak ze dzieciaki albo jej nie zauwazaly albo przypatrywaly sie z zaciekawieniem , a kiedy niuska zaczela wlazic po drabinkach ,czołgac sie czyli korzystac z tego co jest na placu zabaw było wiele sympatycznych usmiechów, spojrzen , nawet rodzice mowili dzieciom zeby podeszly blizej i przypatrzyly sie co ten duzy piesek robi . mile zaskoczyla mnie reakcja ludzi , a niuśka albo patrzyla na mnie z oczekiwaniem ,,to co teraz mam zrobic " albo wypatrywala olgierda . brzdące biegały koło niej z wrzaskiem ,ktos piszczal , ktos sie smial a ona nic !!!! kochane moje zwierze [img]http://img289.echo.cx/img289/6743/dsc026490vn.jpg[/img] [img]http://img289.echo.cx/img289/9866/dsc026679we.jpg[/img]
  2. klarka i olo ( synek znajomych w drodze nad nasz zalew [img]http://img289.echo.cx/img289/8260/dsc026437ek.jpg[/img]
  3. klarka na zwalonej przez wiatr wierzbie [img]http://img289.echo.cx/img289/9023/dsc025785dh.jpg[/img] [img]http://img289.echo.cx/img289/579/dsc025800wz.jpg[/img] [img]http://img289.echo.cx/img289/8860/dsc025825xk.jpg[/img]
  4. myslę ze skakanie i mocno forsowne zabawy to jeszcze nie dla 6-o miesiecznego malca , malca w sensie rozwoju kośćca ,stawów itp . ja z klarką nawet bieganie przy rowerze zaczelam dopiero jakies 2 m-ce temu . teraz niuska jest nie do ,,zajeżdżenia" , wracamy z przejażdżki w polach ja zmachana a ona patrzy co by tu jeszcze zrobic ,moze patyk jakis przynieśc ;-)
  5. Sawa ja mowie o jakims konkretniejszym podziale , skoro nie mozna miec odzwierciedlenia calego wzroca w jednym psie to niech jeden ma charakter a drugi wygląd . dla mnie i dla wielu innych ważny jest wizerunek rasy u otoczenia , lepiej dla nas zapewniam by postrzegano je jako psy mądre ,psołuszne i by cieszyly oko nie tylko grona hodowców ale i reszty świata ;-)
  6. ja pierwszy raz w zyciu bylam na wystawie ONków niedawno i faktycznie , ganiający dookoła nakręcacze troszkę halasują ,ale mimo to mi sie podobalo. rzeczywiscie ring ONków powinien byc oddalony od reszty świata psiego , z pewnosci jest to koszmarne dla innych wystawiających psy nieopodal. jednak mi sie podobało, wlasnie te Onki w takeij sytuacji pokazywane ,wlasnie tak ,byly psy, ktore stojac nieruchomo nie rzucały na kolana za tow ruchu rewelacja . samo pokazywanie On ków tak ,osoby zakręcone na pewno wciąga bardzo, jednak dla przeciętnego kowalskiego nie sadze by były atrakcyjne. Co innego by mnie jednak niepokoiło : głosy wlasnie tych przeciętnych kowalskich usłyszane podczas wystawy ,, o jakie one pogięte , pokrzywione , kiedys były ladniejsze " A fotki z wystawy sa tu ,nie wiem czy je uda sie wam obejrzeć [URL]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=6650&PN=1[/URL]
  7. zniewalające spojrzenie mówiące ,,zabierz to ze mnie i odczep się " [img]http://img89.echo.cx/img89/543/dsc025250gu.jpg[/img] [img]http://img89.echo.cx/img89/2696/dsc025291gn.jpg[/img]
  8. asher , my w duzym tempie traciłyśmy piłki , przez rok poszło z 6 szt do ludzi .a dysk jest b. trwały i mama nadziej niuske nauczyc tak jak trzeba
  9. [img]http://img281.echo.cx/img281/4125/dsc025140ye.jpg[/img]
  10. [img]http://img281.echo.cx/img281/8944/dsc025082jq.jpg[/img]
  11. [img]http://img281.echo.cx/img281/9121/dsc025010zj.jpg[/img] mamy juz od dwóch dni dysk i niuska sie oswaja , łapie wyrzucony w górę , łapie wyrzucony kiedy biegniemy razem , jeszcze nie łapie w powietrzu wyrzuconego daleko ., ale jestem dobrej mysli
  12. mysle ze sunia czuje sie zagrozona , ze juz jej pozycja w domu ,stadzie nie jest taka wazna jak do tej pory. moze wiecej czasu poświęcasz nowemu psu ? i stąd tak a nie inaczej ? zpróbuj jednak trahtowac ją jak do tej pory , czyli ona pierwsza do glaskania, jedzenia itp . z czasem pewnie same ustalą sobie hierarchię ,ale ty tego nie zmieniaj sztucznie. sunia czuje sie zdezorientowana ,byla sama byla najważniejsza ,a tu cos nowego, co absorbuje uwagę pana , to boli . pies kuzynki 8 letni zaczął notoryczbie znaczyc ,obsikiwac mieszkanie od kiedy pojawil sie u nich szczeniak ,mimo ze maluch mieszkal od początku w kojcu .
  13. kiedy klarce pojawila sie pierwsza plamka łyska pod brodą wet kazal nam smarowac maścią i wmawial ze to od uderzenia ,ale następnego dnia juz bylo kolejne miejsce . inny wet od razu zeskrobiny i wynik. powiem szczerze ze bylam pelna wyrzutów sumienia kiedy okazalo sie ze to nuzyca , ze cos przeoczylam,ze zaniedbalam,ze przemęczylam ze stąd nużeńce zaatakowaly, naoglądalam sie w necie zdjec jak sie okazalo z takich bardzo zaawansowanych stadiów choroby. klarka miala co drugi dzien smarowane zmiany środkiem Biodylon . moglam to robic sama w domu,ale wet chcial obserwowac na bieżąco postępy lub zaniki choroby. po 3 tygodniach dostala tez obroże preventic , dziala na nyzyce 1 miesiąc . pytalam weta o zastrzyki ,ale on powiedzial ze to ostatecznosc, srodek nigdy nie dopuszczony do legalnego stosowania w leczeniu N u psów . ze stosuje ,ale uprzedza . po jakichs 8-9 tyg. zaczelo zarastac powoli . po 10 nie bylo śladu . Podobno N to mniejsze zło , jak juz to lepiej niz grzybica czy inne choroby. kontakty z innymi psami ? podobno N mlodziencza nez obaw, nam ( klara miala 14 m-cy ) wet powiedzial ze ok ,niech sie bawi, niech biega ,caly czas byla szkola psia,ale jak juz takie tarmoszenie , memlanie z innym psem to lepiej nie . ma juz drugą obroze , wlasnie konczy sie jej dzialanei na N . wet zadowolony ,nawet podobno nawroty raczej niemozliwe .acha i dwa razy podawny byl na skórę środek stronghold, odpasozytujący . koszt lezcenia zamknąl sie kwotą mnijeszą niz sie spodziewalam , ponad dwa miesiące leczenia, co drugi dzien wizyta u weta . zeskrobiny na wszystko - 55 zł, stronghold 2 razy 50 zł , preventic 2 razy 35 zł . Obawialam sie ze bedzie więcej ale i tak najważniejsze ze choróbsko poszlo sobie hen hen .
  14. no i dobrze ze juz wiesz co z falconem , a czemu az w narkozie ? moja niuśka miala pobierane na zywca ,ale fakt ze jek jestem przy niej to daje sobie zrobic wszystko, tyle ze ślini sie wtedy potwornie :-) leczenie trwalo 2 m-ce ,łacznie z zarośnięciem chorych miejsc. jakie leczenie bedzie, co wam zaproponowal wet ?
  15. przedstawiam przyjaciół klarowych : Aver ( chyba największy ON świata ,jest wyższy od niej o jakies 15-20 cm) i Frida ( humorzasta , bulogocząca shar-peika ). fotki zrobione tuz po udziale w akcji ,,uśmiech pupila "
  16. ja tez czasem histeryzuję ,ale coż począć , toż to nasze słonka ukochane , same nie pójda do weta . moja niuska krzywo stanie i juz piszcząc pedzi siada ,kladzie sie i wyciąga lapsko do miziania .ale jak w pędzie za bokserem zahaczyla o ławkę ,padla ,natychmiast sie zerwala i poędzila dalej. kiedy w domu zobaczylam pogięta kolcztakę i zeschniętą krew na cielsku to mi sie zrobilo gorąco ,a ona się po prostu dobrze bawila i nie miala czasu żeby ją bolało .
  17. lepiej jednak zrobic te zeskrobiny , moja psica miala niekoniecznie klasyczne objawy nużycy ,pierwszy wet nawet próbowal mi wmówic ze pies sie uderzył i stad lysinka ,ale drugi pobral zeskrobiny ,wynik nużyca od razu leczenie i po 2 miesiacach nie ma sladu ,lepiej więc sprawdzic.
  18. dużo pracy przed tobą . psiak pewnie byl długo dosyć w schronisku, musial walczyc o jedzenie . o przetrwanie . napisalam ci PW . mysle ze musisz z nim postepowac jak ze szczeniakiem , uczys wszystkiego na nowo , socjalizować . podziwiam za odwage ,ale wiem ze psiak ni mógł lepiej trafić ,masz tak dobre serducho. moze byc tak ze spiak boi sie te zruchu ulicznego , gwaru,halasu. moze próbuj na razie łazić z nim na ubocze , i dopiero wtedy stopniowo po osiedlu . odezwij sie pozdrawiam
  19. a moze uda sie na wakacjach poznac jakichs fajnych życzliwych i miłych ludków z ,,sąsiedniego domku" ? wy na zakupki, a pisak mógłby zostać u sąsiadów i spacerek na smyczce . obawialabym sie zostawic psa na tak dlugo w obcym miejscu , które pewnie nie jest oalarmowane, strzeżone itp
  20. klarcia uczy sie chodzic po drabinie , nigdy nie wiadomo co sie w życiu przyda klarcia i olo i zbliżenie
  21. alez skąd ! piękne psy mozna godzinami oglądać ale gdybyc przed wstawieniem linku nacisnęla okienko IMG , wkleila adres foty i znów okienko IMG a za chwilę klawisze alt+p byloby widac od razu
  22. ja nie mam problemu ze znalezieniem miejsc malo uczeszczanych ,mam tuz obok pola i las , wlasciwie spotyka sie tam tylko psiarzy z psami :-) ale raz mijalam pania wracajacą z dzialki i ona mnie której pies nie interesuje sie w ogóle ludźmi powiedziala ,, a gdzie kaganiec " no i byłam niegrzeczna mówię bez bicia ;-) zapytalam ,,no wlasnie ?"
×
×
  • Create New...