-
Posts
1068 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sabina1
-
Dziękuję Ci bardzo, zwłaszcza za linka do brytyjczyków. Twój wątek przeczytałam także. Wiesz, dla mnie jest wszystko jasne. Tago kotka prawdopodobnie dopiero Ty pierwsza wzięłaś na ręce. Są niestety takie hodowle psów i kotów. Ale będzie dobrze. Mnie się trafiła stara, dzika kocica, okropnie niesympatyczna, wyciągnięta z worka, a po roku, nie ten kot: gada, przymilna, chodzi za mną krok w krok. To co dopiero taki maluszek, napewno będzie jeszcze z niej pieszczoch. Zwłaszcza, że ma takich kochających Państwa i drugą miłą koteczkę do towarzystwa.
-
Alinko71, czy możesz napisać parę słów o charakterze Twojej brytyjki? To jedna z moich najulubieńszych ras, ale zawsze tylko podziwiam na wystawach,a nigdy nie miałam bezpośredniego kontaktu z kotem tej rasy.
-
Już drugiej osobie wydaje się niebezpiecznie, że jest w moim wieku. Poświatka i Mmbbaj z Gończych. Nic podobnego, może ja litościwie dla siebie nie powiem ile mam lat, ale gdybym Poświatko była w Twoim wieku, to jakim cudem Ty masz siedmioletnie dziecko, a ja pannice po dwudziestce ?
-
Jaka Gabunia szczęśliwa, ze tańczy ! Stroje do poloneza, to chyba z czasów napoleońskich. Piękny, piękny występ i te dziciaki :D :D :D
-
Jaki był temat tego występu? Czy nagrywacie może kamerą - to są takie wspaniałe pamiątki. Szkoda, że nie ma babć, zwykle rozpływają się z rozczulenia na występach wnuków, zwłaszcza przygotowywanych na dzień Babci i Dziadka. Ja jeszcze musiałam szyć kostiumy (takie czasy były ), pszczółki Maji, Czerwonego Kapturka, i inne.....ech, to były czasy.
-
Mnie akutat nie mąż zrzędził, ale kłuły w oczy koleżanki, które , gdy ja rodziłam kolejne dzieci, usiłowały robić kariery zawodowe, lub też im się tak wydawało. Dziecku w pierwszej klasie człkowicie zmienia się życie. Mimo tylko kilku godzin lekcyjnych, wraca bardzo zmęczone, nawet jeśli tego nie widać. Serdeczny nadzór nad nauką od pierwszej do trzeciej klasy, jest b. ważny . Zresztą na pewno to wiesz po Rafale. Bardzo często dochodzą też zajęcia poza szkolne, na które trzeba odprowadzić i przyprowadzić. Zdążyłam się już zorientować, że masz dzieci bardzo uzdolnione (np. plastycznie), więc te zdolności (z pewnością jeszcze inne)koniecznie trzeba rozwijać od początku. I kiedy tu pracować.Może ja zawsze byłam mało ambitna, ale wydawało mi się, że najwspanialszą "twórczością" są dzieci, a trudy kariery zawodowej nie umywają się do trudów wychowania dzieci na szlachetne, uczciwe i kochające. Nie wyhodowanie (bo to łatwe), ale wychowanie.
-
Myślałam, że Gabunia jest już w pierwszej klasie, bo napisałaś gdzieś ,zdaje się, że ma 7 lat. Bardzo pięknie wygląda w stroju regionalnym, jest wogóle śliczna. Dawno, dawno temu, też miałam takie cudowne życie. Byłam ok.10 lat na urlopie i wierz mi, nie nudziłam się nigdy. Dom był zadbany, piękna roślinność o którą miałam czas zadbać, pogodne, grzeczne, nie znerwicowane dzieci. Mimo, że pieniążków nie było za wiele, wszystko to zaowocowało po latach. Piszę to na wypadek, gdyby Ci ktoś, tak jak mnie skrzeknął, że siedzę w domu i nic nie robię. Zajęć miałam mnóstwo, tyle, że nie zarobkowe, ale po stokroć się opłaciło. Poświatko, już mi poprawiłaś nastrój. :D
-
[quote name='tajdzi']Więcej, więcej Gabi i Konradka :angel: :angel:[/quote]
-
Poddaj Poświatko jakiś temat do oplotkowania. Może np. mi przejdzie zły nastrój z powodu zawałowej pogody. Co u Poświaty - tropowca ? Czy szykują się jakieś nowe kursa w dziczej zagrodzie ?
-
Jakie śliczne ! Są Barusie i Marcelki. I taki piękny ten rudy ostatni. 039 i 040 bardzo chyba podobny do Baree. Piewsze dwa kotki to persy czy egzotyki? też świetne.
-
Ludziom koty pozują do zdjęć, kochają się, obejmują łapkami, wyrastają na leśne rysie, a mnie jakoś nic z tych rzeczy :cry:
-
Jestem w zasadzie Marysia, ale Miśka bardzo ładnie, zwłaszcza, że też tak często do suki mówię :D Wracając do kotków, 6 kg to rzeczywiście nie jest takie wielkie ho ho. Ja się ciągle spodziewam po Barysiu tych 16-stu. Doczekam się, bo on ma dopiero pół roczku. Wtedy dopiero sobie skoczy na Pańcię :lol:
-
Poświatko! Ja jestem Maria, Michalina, Teresa Ot co!
-
No widzisz, że Cię znam? Baaardzo fajna stronka. A teścia nie omieszkam zapytać, czy lubi świerszczyki :oops: :oops:
-
Chcęęęę ! Ale mnie się zdaje Asher, że Ty mi jakiś kawał zrobisz [size=1](jak Cię znam).[/size]
-
Baree ma chyba ogon na meetr ! [b]Asher[/b] moja jest Sabina, ja jestem Sabina1 i Twoja jest Sabina :lol: A już myślałam , że Helga :P
-
[quote name='KUMPELka'] Nie widziałam jeszcze psa, który siedziałby jak arystokrata - a tak siedzi Kumpel.: [/quote] Jak to przeczytałam, też pierwszą moją myślą było: Przecież właśnie to arystokrata. Stara dobra krew od wieków - [b]polska psia krew [/b]:lol: Ale palnęłam, samo jakoś tak wyszło nie bardzo :lol:
-
[b]Asher[/b], dzięki serdeczne i też czekamy. [b]Lazy[/b], pokażę chętnie po 9 lipca (też pewnie będę musiała poprosić o zgodę, bo to wiadomo, przeważnie nikt się sobie na zdjęciach nie podoba :lol: ).
-
Suknia kosztuje 2400 albo 2300 albo 2200. Myśmy ją zamawiały ze 2 mies. temu. Ja dokładnie nie pamiętam, dlatego, że była obniżka chyba 200 zł, jak się od razu całą sumę wpłacało. Ale nie drożej niż 2400. Miło mi, że się podoba. Ponieważ Zosia ma 157cm wzrostu, tren będzie trochę krótszy, żeby jej jeszcze nie skracał.
-
A suknia ma być taka: [url]www.mlodaimoda.pl[/url] jak wejdzie się w kolekcję Atelier Diagonal, to środkowa sukienka (nazwa 142).
-
No widzisz, bo ja jak się już wysilę na dowcip, to nikt go nie rozumie. To taki ciężki, angielski :evil:
-
Kiedy tu nie o pretekst chodzi , ani , skądinąnd wyśmienite winko porzeczkowe, tylko o naleweczkę na klejnotach.
-
[quote name='adda'][quote name='PIKA'][/quote] Wszystko byłoby cudnie i pięknie gdyby nie to, że on taki malutki... :([/quote] I nawet arbuz malutki :lol: :lol:
-
Dziękuję, dziękuję Ci Ago1215, że zadałaś sobie trud. Zosia zdaje końcowe egzaminy na studiach, nie ma czasu biegać po sklepach, także wszelkie linki i zdjęcia są nieocenioną pomocą. Wtedy pojedzie raz i zamówi konkretną wiązankę . Jeszcze raz dzięki.
-
Podobno kiedyś był zwyczaj, z okazji urodzin dziecka lub chrzcin, raczenia się tzw. "pępkówką". Przyszło mi na myśl, że "odklejnocenie" kotka może być okazją do sporządzenia naleweczki, popijanej potem w gronie ulubionych dogomaniaków. Okazje będą, Baryś, Marcel.... Adda, chociaż Ty mnie nie zabij, za kontrowersyjny żarcik. :oops: :oops: