-
Posts
1068 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sabina1
-
Przeczytałam to wszystko i bardzo dziękuję. Nawet nie pytałam, czy ta dziewczyna ma kotkę , czy kota - muszę się dowiedzieć. Z tego wniosek, że takie "wścieklice" się zdarzają i nie musi to być wina właścicieli.
-
[quote name='orsini']a ci co nas wyzywaja niech sobie przemysla pare spraw...zwlaszcza, ze tak naprawde na jakiej podstawie nas oceniacie???skad wiecie co tak naprawde czujemy?a moze nam jest duzo trudniej niz Wam???bo moze odkad siegamy pamiecia zawsze byl ON???moze nie mamy takiej wiary, zeby byc pewnym, ze po tym zyciu jest drugie???lepsze???moze boimy sie smierci, bo to juz koniec???skad wiecie??? tak latwo krytykowac,tak? .[/quote] Kochana Orsini : Chciałam Ci z całą serdecznością powiedzieć, że Ty jesteś wierząca, czy chcesz czy nie, czytam to w twoich postach, niezwykle szczera, wrażliwa, jak najczulszy instrument muzyczny> Trzymaj się. To nie znaczy, że ze wszystkim się zgadzam, to znaczy, że Cię doskonale rozumiem. Tym którzy z taką pewnoscią siebie ciskają gromy, chcę powiedzieć, że jest taka wspaniała książka " Mój Chrystus połamany" P. Jezus mówi w niej, że jest mu niezwykle smutno, bo dla ludzi b. wierzących, " porządnych", pewnych słuszności swych poglądów, nic nie może zrobić, nie jest im ptrzebny. Potrzebny jest właśnie wątpiącym, zbuntowanym, walczącym. Pozdrawiam Cię, ujęta Twoą szczerością.
-
No właśnie. jedna z moich kotek, wyciągnieta w lipcu z zawiązanego worka, też warczała na wszystkich aż strach było wejść do pokoju, a teraz noszę ją na rekach i zrobiła się pieszczochem bardzo słodkim, myślę, ze straszą może tego kotka (taka forma głupiej zabawy). Pozdrowienia Paulinko.
-
Chciałabym się zapytać o cos, może spotkalście się z takim zachowaniem. Koleżanka mojej córki miała kota, który się na nią znienacka rzucał. Ponieważ to znajda, kładli na karb zwichniętej psychiki, zdaje się, że pozbyli się tego kota. (chyba uśpili). Teraz jest drugi kotek, zupełnie nie spokrewniony z tamtym, dorasta i też zaczął się na nich zaczajać i rzucać. Gryzie ich idrapie, nie wygląda to na zabawę. Według mnie problem lezy w sposobie wychowywania go, ale koleżanka córki przysięga, że kot jest b. dobrze traktowany. Co myślicie o tym? Nie wierzę, że trafił im się drugi taki sam dzikus, a może właśnie za bardzo rozpieszczają?
-
Obejrzałam sobie stronkę tych koteczków. Baree jest najpiekniejszy z miotu "B", po nim chyba ta koteczka Bijou. Z miotu "C" trafił się jeden ślicznotek rudy Carby, ale to chyba koteczka i dopiero miesięczna. Piękny kotek gratuluję!
-
Ale Dbsst mówi o 2-3- kwietnia, czyli w ta sobotę. Jak to dobrae, nic o tym nie wiedziałam, tylko o tej międzynarodowej, na ktorą co roku chodzę
-
A uciekłam sobie z gończych na jakiś czas, chociaż mnie kuszą sliczne Harmonia i Hultaj. Może wkrótce poopowiadaja coś o nich Bea i Hania. Tutaj to ja jestem cały czas i oglądam sobie te piękności, mimo, że zakocona na 50% (mam też pieski)
-
[quote name='Anka_1']To i ja pochwale sie jedna z moich kotek bo druga jeszcze w aparacie: .[/quote] Boże kochany ! skąd Wy bierzecie takie piękne koty! Moje to paskudztwa w porównaniu z Szogunią. [b]Alina 71 [/b]: Uwielbiam brytyjczyki, bardzo bym chciała nowe fotki nawet bez poduszeczek.
-
A rosyjskie niebieskie mają lawendowe. [b]Zdrówko[/b]Wiem, że to patent Basenji, ale b. mi się podoba
-
Chciałam się przy okazji zapytać, czy to normalne zachowanie, że kot ściąga rzeczy ze stojącej suszarki i uklada się na nich? mam 3 koty, ale tylko jeden się tak robi. Czy spotkałyście się z takim"psoceniem"?
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Sabina1 replied to bea100's topic in Ogar polski
Z całego serca gratuluję powiększenia "rodzin". Z drugiej strony gryzie mnie robal zazdrości. Zjadłabym te misiaczki, rozpuściła jak dziadowskie bicze, tfu co ja mówię :oops: , wychowywałabym surowo i odpowiedzialnie. :evilbat: -
Ten śliczny źrebaczek ma takie zdziwione oczka i jest przesłodki! :drinking: :drinking: :drinking: [color=red]Za 7-mio miesięcznego źrebaczka![/color]
-
I jak wszystkie przesliczne, eleganckie, smukłe, odważne gończe. :buzi:
-
[quote name='rallyart']a to jeden z ladniejszych i bardziej "wzietych" reproduktow [/quote] Wzięty, czy nie wzięty ten "reprodukt" :lol: :lol: , ale takich ślicznych półksiężyców na brewkach jak Baszkir nie ma aha! :roflt: :roflt: :roflt:
-
Przykrość nie, tylko się co rusz przestraszam, bo przekonałam się już , czytając właśnie różne tematy, jak łatwo niechcący podpaść na dogomanii :lol: :lol: :lol: . Poza tym, jestem rozgoryczona bo: mam grypę, czytam "psy w potrzebie" i przytłoczona jestem tym co się tam dzieje, przygnębia mnie np. fakt, że oddano z powrotem gończaka, który wdł mnie potrzebuje min 2 lat, żeby zmienił charakter, a nie tygodnia, czy miesiąca. Moja Jagulka, kundelka, gryzła od zawsze i złagodniała dopiero na starość. No to co że gryzie? Podobno nie wolno komentować, ale ja mam gorączkę i 100 lat, to może przejdzie, że mnie diabli biorą. :evilbat: :evilbat:
-
Zgadzam się z Tobą w 100%, ale coś jest nie tak. Ja w żadnym wypadku nie zrobiłabym żadnej wycieczki osobistej, po prostu istnieje taka grupa właścicieli psów o jakiej pisałam, widziałam zresztą takich "gierojów"(gieroji?) jak chodziłam z Sabą na kurs. Nie będę z Tobą polemizować, ponieważ się z Tobą zgadzam! Przeczytałam sobie jeszcze swój post, może rzeczywiście wygląda,że ja komuś podgaduję. Więc to nieprawda , a jeśli czymś takim powiało to :modla: :modla: U mnie z tym panowaniem nad psem nie było z początku dobrze. Labrador jest b. łatwym psem do ułożenia, jeśli tylko nie chce się zrobić z niego "podnóżka". W momencie jak zrozumiałam, że ona nie będzie np. owczarkiem niemieckim, to zaczęła się ślicznie słuchać i wykonywać wszystko bez cierpiętniczej miny. Przyzwyczaiłam się,że na spacerze, to ona mnie pilnuje biegnąc równolegle w odległości paru metrów i rzucając te swoje "wzroczki". Zawołana wtedy , podbiega natychmiast. Martwiłam się do 1.5 roku, że ona nie chce iść przy nodze bez smyczy , jak pies mojej sąsiadki, który cały czas jest do niej przyklejony, póki nie przeczytałam w "Psy myśliwskie" , że błędem (autor wyraził się mniej delikatnie) jest wymagać od psa myśliwskiego chodzenia cały czas przy nodze , bo wychowany zawsze będzie w zasięgu wzroku w odległości ok 30m. To się u mnie sprawdziło, oczywiście nie mówię o spacerowaniu po ulicy.
-
Dziękuję :multi: Ja sobie włożyłam piesy w "Moje obrazy"i wygaszacz ekranu pobiera pieski z opcji "pokaz slajdów" Nadlatują więc ogary i gończe po kolei. Pięknie. Chyba, że tak nie wolno? to wycofam, ale :modla: :modla: :modla:
-
Wydaje mi się, że tak samo jak są zwolennicy bicia dzieci( bo bez tego się nie wychowa),tak samo niektórzy ludzie po prostu [b]muszą [/b]mieć świadomość, że zapanowali nad psem. Teorie dominacji to wspaniała woda na ich młyn. A u podstaw leży podświadoma chęć postawienia się na czele wszystkiego co żyje. Przepraszam,że tak gorzko piszę, ale młodziutka nie jestem i ciągle naokoło mam ludzi, którzy koniecznie muszą czymś pokierować, decydować ,kogoś wychować "właściwie". Niektóre psy trudne? Świetnie! - już my im damy radę. Będą jak baranki. Niestety nie mam książki o której wspominasz Mmbbaj, mam tylko tego samego autora: "Inteligencja psów" , w której autor na podstawie ,nie intuicji i miękkiego serca, ale wielu doświadczeń, badań naukowych, testów, udawadnia, że psy nie są tylko maszynami pozbawionymi świadomości i inteligencji - jak autorytatywnie i wydawałoby się raz na zawsze twierdził Kartezjusz. Mam jeszcze drugą książkę Stanleya Corena "Dlaczego kochamy psy". Bardziej przystępna może. Dla miłośników psów, pomoc w wyborze rasy, oraz ciekawostki z życia psów i i ich właścicieli z" wyższych sfer".
-
Bajeczko, gdzie jesteś!!! Ciągle na nią czekam, myślałam, że to ona rozpocznie galerię, jestem jej fanką, bo ona ma takie spojrzonko jedyne w swoim rodzaju . Niezbyt czarują mnie gończe, ale Bajka to osobowość. Na jednej z wystaw na Służewcu siedziała na trawi, podeszłam, żeby ją wreszcie z bliska obejrzeć. Słowo honoru, nikt w życiu nie patrzył tak na mnie, nie wiedziałam ,że jestem aż takim powietrzem i pyłem :lol: :lol:
-
Cudne zdjęcie [img]http://manu.dogomania.pl/emot/brawa.gif[/img] Jeszcze ta kanapa powinna stać w salonie przed kominkiem.[img]http://manu.dogomania.pl/emot/brawa.gif[/img]
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Sabina1 replied to bea100's topic in Ogar polski
:laola: :laola: :laola: :laola: :terazpol: :terazpol: :terazpol: :terazpol: :terazpol: :terazpol: :terazpol: :terazpol: :terazpol: :terazpol: -
To wszystko zależy od podłoża. Jeśli w Zielonej gleba jest piaszczysta, to woda szybko wsiąkła i zaraz będzie suchutko. Na Chomiczówce, gdzie mieszkam, jest glina , więc same ogromne rozlewiska, osiedle w wodzie, nie ma jak dojść do bloku. Nie wiem co to będzie jak wszystko to zamarznie ( ma się oziębić). Ciekawa jestem jaka pogoda jest w Katowicach. Mam nadzieję, że psiny nie zaprezentuja się na ringach opryskane błotem.Bajanek będzie przeżywał pierwszą swoją wiosnę w życiu. Zaraz świat mu zapachnie nieznanymi cudownymi woniami i....pójdzie w las. :lol: :lol: :lol:
-
Ja sobie tak specjalnie nie narzekam, ale Ty masz ekstra :multi: :multi: A kiedy spodziewasz się maleńkiego żeglarza :question:
-
Och Agitko! Agitko! Na dworze paskudnie, błoto, kupy,spać się chce i głowa boli...A tu powiało morska bryzą, cudownym powietrzem,zobaczyłam morze iipływające jachty. Jakie wspaniałe życie musisz mieć !!! Realizujesz siebie w tylu dziedzinach !!! Żyjesz na 200%, ale nie tylko dla siebie!!!Piszę z tyloma wykrzyknikami, żeby wyrazić Ci mój podziw!!!
-
Agitko, czy mogłabyś powiedziec czy miałaś kłopoty kiedykolwiek z Aresem , tzn z przywołaniem, jeśli Ares poczuł "coś wspaniałego". Mój pies na codzień posłuszny, głuchnie, jak sobie coś zwęszy. Czy to znaczy, że ja nawalam z konsekwencja, czy psi nos jest silniejszy?