Jump to content
Dogomania

Jura

Members
  • Posts

    949
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jura

  1. [b]Aga[/b], największy problem to właśniej ta jej mądrość. :wink: Gdzie teraz będzie można Wam kibicować?
  2. [quote name='Wojtek']A moja wredna małpa Fu [/quote] A moja wredna małpa Wredzia odbyła na wieczornym spacerku rajd po śmietnikach. Jestem tak na nią wściekła, że najchętniej :2gunfire: A tak na wystawie mi się podobało obedience... I przyszedł mi też na wystawie inny pomysł do głowy związany z tą małpą, ale teraz to już mi się nie chce nawet o niej pisać :evil: Kończę, bo małpa dopomina się o wodę.
  3. Nigdy jakos nie przejmowałam sie opoiściami o skręcie żołądka. Najgorze, ze Fredka to włąśnie po jedzeniu dotaje głupawki i wtedy najchętniej by buegała i skakała. Rozumiem, że muszę jej tego zabronić. Czy doradzicie jeszcze coś?
  4. Jocquil, napisz co u Hondzi.
  5. [b]zachraniarko[/b], zdjęcie Ludwisia w cieniu wprost powala. Ale mu u Ciebie dobrze. [b]borsaf[/b], wstaw fotki to zobaczymy, które chłopaczysko większe. Napisz co więcej, co u Was słychać. Ja padam, tak u nas gorąco. Pies też padnięty. Ale zawzięlam się - dziś tyłek ma byc goły :evilbat: [b]Martini[/b], czy chodziło Ci o taki "dzyndzel" z włosów na przodzie?
  6. zachraniarko, to jednak cud, że Ludwisia nie zjadłaś, bo jest mioduśny. Tylko Ty go nie zamęcz :wink: Oj wracają wspomnienia... Fredzia zawsze była śpiochem, ale w czasie kiedy vet kazał siedzieć w domu to, jak się rozkręcała do zabawy to ciężko było z nią wytrzymać. goranik, ja też znam twoją stronę. Nawet ostatnio wnikliwie analizowałam rysunki. Wojtek, czesanie trymerem daje natychmiastowy efekt, dostrzegalny gołym okiem A pupa Fredki dalej zarośnięta :cry:
  7. Myślę, że to rczej zachraniarka go zjadła - jest taki słodki. [b]Dziękuję za tyłeczki[/b]. :modla: Niestety chociaż ogołocenie kuperka Fredzi miałam zaplanowane na dzisiaj, to chyba skończę na uszach, bo i one jeszcze mi zostały. Skubanie idzie mi tak wolno, że na pewno zanim obejmie całą powierzchnie psa, to to, co było skubane na początku, będzie juz całkiem zarośniete. :roll: Biedny mój pluszak treningowy (czyli Fredzia). Znajomi pytają mnie, czy teraz to już całe zycie tak będzie, bo na pytanie "co robisz" ciągle odpowiadam, że skubię psa. I ja im mówię, że chyba tak, chociaż wolałabym, aby praca była bardziej efektywna (a i efektowna również). Chyba po raz pierwszy pojawił się u nas [b]swallow[/b]. Witamy. Napisz coś więcej. Czy masz piesa, o którego fryzurę dba p. Świętoń. Fredzia też była jej klientką, dopóki jej pańcia nie dobrała się jej do skóry :evilbat: (do skóry, bo przecież najpierw zaczęłyśmy od skubania do całkiem łysego).
  8. [b]Flaire[/b], odcisk od trymowania to jedno (nie cały czas miałam palec oklajstrowany srebrna taśmą), a "nadwyrężony" bark to, co innego. :wink: Dzisiaj jest już OK. Tylko Fredzia ma juz chyb dość. Czy może ktoś ma zdjęcie dobrze wytrymownego tyłeczka? [b]Mokka[/b], szczeniaki pojawiają się nie od gadania. :wink:
  9. borsaf, niunio przecudny. Eklersik mimo szczenięctwa i niewinnych potknięć na zdjeciach jednak dostojny. Te ringi w Ustroniu to nie ringi lecz hale! A ja mam już obolałą rąsię od trymowania Fredzi. Skąd ona ma tyle tych włosów :-?
  10. Jura

    waruj !

    A moja Fredzia nie zna komendy "waruj". Za to zna komendę "leż". :wink:
  11. A my z Fredzią wróiłysmy z urlopu. Fredzia próbowała zostać kozicą (kolorek to ma chyba nawet podobny), ale ja jej nie pozwoliłam, bo bałam się, że to się skończy trgicznie (po za tym wolę mieć w domu psa niż kozicę). Niestety na foty nie liczcie :cry: W ramach voyage'u byłam na wystawie w Krakowie i coś ufociłam (jak będę z wizytą u lepszego kompa, to może coś wstawię). Ja byłam na wystawie, a Fredzia szpanował dobrymi manierami u znajomej znajomych. Straszna z niej efekciara, zawsze jest wzorem cnót na gościnnych występach. [b]borsaf[/b], masz cięzki, a zarazem radosny czas. (Jak wspomnę pierwsze dni Fredzi to muszę przyznać, że były one dla mnie jednak stresujące) a zachraniarka ma chyba jeszcze kilka dni spokoju...
  12. Dandie dinmont to chyba więcej niz trzy kilo. Z tego co pamiętam w książce "Inteligencja psów" zajmują chyba jedną z ostanich pozycji w rankingu "inteligenji użytkowej", obok basenji. (Nie wiem, czy można mieć jakakiekolwiek zaufanie do tego rankingu, bo airedale nie są na pierwszym miejscu :wink: ). Jeśli chodzi o yorki to rzeczywiście wiekszośc ich właścicieli powinna zainwestować w chomiki. Dzisiaj jednak na spacerze spotkałyśmy uroczą sunieczkę, która zachowywała się jak na teriera przystało i jej pani tratowała ją jak psa. BTW to chyba rasa, w której zdecydowanie nie da się połączyć "wystawowości" z jakkolwiek rozumianą użytkowością. Fredzia jest dzisiaj wyjatkowo użytkowym (a właściwie użytecznym) psem - pańcia śpi, piesek śpi :P A jutro jedziemy na Jurę (Krakowsko-Częstochowską), bo jakem Jura nigdy tam nie byłam. Jak mniemam użyteczna Fredzia będzie tak, jak zwykle w takich sytuacjach psem turystycznym (biegająco-zwiedzającym).
  13. [quote name='Flaire']Miód na moje starcze serce i kulawą nogę! :D[/quote] [b]Flaire[/b], co z Tobą? Kulawą nogę to faktycznie masz, ale starcze serce :o [b]Aga[/b], dlaczego Czika tak drwiąco spogląda?
  14. [quote name='zadziorny']Bardzo mi się podoba Fredzia, a szczególnie soczysta barwa jej sierści :lol:[/quote] Fuj, fuj, przecież to pies o umaszczeniu niezgodnym z wzorcem :wink: :wink: :wink: Równeż Zachraniarce dziękuje za komplementy, które łapczywie spijam. Fredzia coraz bardziej mi się podoba, po pierwsze dlatego, że ją sama wyskubałam (trymerem podobnym do Marsa i paluszkami), po drugie dlatego, że jest coraz grzeczniejsza (jak coś takiego napisałam, to aż strach pomyśleć co jutro zmaluje). Po pierwszej próbie trymowania psa "by zawsze był piękny" zauważam, że łatwiej trymować z miśka do gołego, bo wtedy można wyłączyć myślenie i się leci. [b]Ina[/b], czy na jakiejś wystawie będzie można zobaczyć Vigusia? [b]Jocquil[/b], czy ktoś pogratulował Tobie i Hondzi pierwszych kotów za płotów? Czy zobaczymy Was w Warszawie? (To od Was rzut beretem).
  15. Nietety my miałyśmy mniej przyjemne przeżycie związane z wsiadaniem do windy. Było to zaraz po tym, jak wprowadziłysmy sie do nowego mieszkania i Fredzia była mała. Wracałam śmiertenie zmęczona zdelegacji. Odebrałam Fredzię od rodziców. Czekałyśmy juz w swoim bloku na windę. Winda przyjechała i wyskoczył z niej ze szczekaniem dog. Najpierw jeden, potem drugi, potem trzeci. Fredzia wpadła w panikę. I do tej pory śmiertelnie boi się tego doga, który wypadł jako pierwszy, a który mieszka w naszym bloku. Dla niej to demon, przeistaczający się w kilka psów. A "lądowanie" windy niestety też ciągle odczytuje jako potencjalne niebezpieczeństwo. :cry: Flaire, rozumiem, że planujesznie nie tylko kilkutygodniowe powiększenie grona doowników :D
  16. Borsaf, myśłeę, że nie trzeba przejmować się metryką, chyba, że jak widząc imię, które w niej znajdziesz, pomyślisz - to jest własnie to. Ja czekając na przybycie szczeniaka, chodziłam i wymyślałam rózne imiona i pamiętam dokładnie gdzie szłam, jak przyszła mi do głowy Fredzia (Fredzi na cześc Kubusia Puchatka, który w dosłownym tłumczeniu nazywa się Fredzia Phi Phi). I to mi psowałodo glutka, którego wybrałam. Potem gdy ją odbirałam okazało się, że w papierach moja Fredzia to Fergie. Też fajnie, ale ona już była w mojej głowie Fredzią.
  17. Ja tez zaraz przystępuję do skubania Fredki. Flaire, teorię pamiętam, a jak wyjdzie w praktyce to zobaczymy. A oto mój pies-tarzan (bez tego nie obejdzie się żaden spacer, na szczęscie Fredzia nie używa perfum) [img]http://foto.onet.pl/upload/8/53/_489443_n.jpg[/img] A oto Fredzia-krokodyl [img]http://foto.onet.pl/upload/46/99/_489445_n.jpg[/img] Dziękuje za wszystkie wczesniejsze komplementy pod jej adresem. Wybaczcie, ale nie czytałam jej ich głośno. Wystarczy juz, że jedna nasza znajoma mówi do niej; "Jesteś taka ładna, że możesz być niedobra". :wink:
  18. Wracam do zdjęć z Westminsteru. Czy któs może powidzieć, kim jest ta ślicznotka. [url]http://www.dogworld.co.za/showresults/feb2005/ss_wkc_terriers/100_0175.htm[/url]
  19. Zaraz, zaraz... Czy są jakieś wieści z Płocka?
  20. [b]bosfar [/b]- super, że do nas dołączasz :D Napisz nam coś zarówno o swoim poprzednim, jak i przyszłym psie. I nie zamarwiaj się. Ja myślę, że recepty na wychowanie psa, która sprawdzałaby się w każdym przypadku nie ma. Trzeba czerpać z różnych źródeł i wybierać to, co jest dobre dla Twojego psa. [b]Wojtku[/b], znam przypadek udanego podłączenia kota do psa wcześniej niekompatybilnego z kotami... A teraz na życzenie publiczności (czyt. agi_o) FREDZIA (stan na 5.06.2005) [img]http://foto.onet.pl/upload/45/39/_486282_n.jpg[/img] To jest pies, który w moim poprednim poście ostatni raz w życiu został pochwalony publicznie przeze mnie. :evil: :evil: :evil: Jak się Fredzię pochwali to ona od razu coś narozrabia. (Dziś, pierwszy raz w swoim ponad 4-letnim życiu nadwyrężyła but. Byłysmy u moich rodziców i był to "wyjściowy" but mojej mamy (która Fredzi wszystko wybaczy :)
  21. [b]Aga[/b], postaram się dzisiaj pokazać moje cudo, które cudnieje z każdym dniem i nie tyle chodzi tu o wygląd, co o charakter. [b]Flair[/b], dziękuję za gościnę i porady. Wczoraj, jak tylko miałam wolną chwilkę wyczesałm podszerstek, ale ponieważ w wolnej chwili musiałm też wetrzeć Fredce frontline (terminów przydatności do użytku pilnuję jak w żadnym innym przypadku), to odczekam dzień lub dwa przed dalszą obróbką. [b]Jonguil[/b], zeszłoroczna wystawa w Płocku była naszą ostanią wystawą - nie dojechałyśmy na nią, bo Fredzia okulała. Teraz trzymamy za Was kciuki.
  22. Chciałabym, abys podpowiedziała, jak dalej postępować żeby pies wyglądał ładnie (bo Fredzia nawet mi się podoba w obecnym stanie i nie chce już mieć futrzaka) Jeśli chodzi o termin to możesz dyktować warunki, tylko czwartek odpada.
  23. [quote name='Flaire'] Ale za to w Polsce w wiadomościach często są migawki z wystaw (ja z Misią kiedyś byłam w Super Ekspresie :D [/quote] A nie powiedzieli, że Misia to belington terrier? :wink: Śmieszne, ale jak dzinnikarze piszą lub mówią o wystwach to zwykle coś przekręcą (asher - "zwykle" to nie znaczy "zawsze", po za tym czasem nie jest to wina autora lecz redakcji)
  24. Flair, czy zanim będziemy świętować sukces Misi (już się wpraszam i zachęcam innych, bo miło byłoby się spotkac nie tylko wirtualnie - oczywiście oferuję pomoc w zorganizowaniu takiej imprezki).. no więc, czy zanim będziemy fetować międynarodowego czempiona mogę liczyc na pomoc w pielęgnacji mojego domowego czempiona?
  25. W czsie jak oglądałam fotki na linku, obgadałyście temat i mój post był troche od czapy. To fajnie, że mamy podobne zdanie. Opinia Flair utwierdza mnie, że można dać sobie spokój z kompleksami.
×
×
  • Create New...