-
Posts
949 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jura
-
Mój piewszy pies był półjagterierem (dzieckiem mezalinsu mamusi jamniczki szorstkowłosej). Miał pasję łowiecką (dwugodzinne oszczekiwanie osaczonego kota) i wielki apetyt.
-
Nidźwiedzico, banerek ładny, bo i stronka piękna. A nasze małe chłopaki są juz takie duże. Jak to fajnie, że ciągle mamy na odchowaiu jakiegoś szczeniaczka. (Moje pierwsze kroki na dogo były w okolicach narodzin Vigusia). Asher, LOtti ma tak mało zjęć, bo goście też nie specjalnie się starają (Niektóre to sa takie goopie, że nawet nie wiedzą, kiedy zdjęcia lepiej robić z lampą:oops:).
-
[B]Swallow[/B], ostanio myślałam, że dawno Cię tu nie było i fajnie, że jesteś :lol: [B]Flaire[/B], mówiąc szczerze myśłałam, że zostaniesz przy Papiszonie, ale Lotti/Lotka/Locia to też bardzo ładne imię, choć mnie łatwiej chyba wychodziłoby Lodzia (jak pierwsza milicjantka) albo Lotta (jak bohaterka opowiadania Astrid Lindgren "Lotta z ulicy awanturników"). Z imienienm jest zwykle tak, że musi się ułożyć np. Fredzia jest też Fredkiem Fredem, Fredą (to wersja używana przez właścicielkę jej ukochanego), no i także Małą, Myszą, Żabą i Cielęciną. Komentarze siuśkowe super. [B]Coztego[/B], oby siuśki zostały dobrym tematem żartów . [B]Asher[/B], trzymamy kciuki Wszystkim życzę dużo ciepła. U nas na razie tylko -16, ale jak dla mnie to już za dużo. Najgorzej, że rano pewnie nie będzie cieplej.
-
[quote name='aga_ostaszewska'] prawo karne wykonawcze... BLEEEEEE![/quote] Nie BLEEEEEE! tylko BRRRRRR! Aguś, zdolna jesteś sama z siebie, ale kciuki trzymać będziemy. [SIZE=1](O 10.00 u Ciebie będzie już po wszystkim, a przede mną jeszcze 7 godzin nieustającego "egzaminu")[/SIZE]
-
Bo AT to same maluszki. Ja do Fredzi też mówię Mała. Padając na pysk po męczącym dniu chciałam chociaż dowiedzieć sie czy mała bezimienna suczka jest już imienna, ale jak widzę Flaire ciągle jeszcze myśli (albo też padła po trudach wychowywania szczeniaka). Gosiu, dlaczego Luka musiała być tak kłuta?
-
Biedny Ludwiś z chora łapką i biedna zmartwiona Zach. Na szczęście zwykle martwimy się, a potem goi się, jak na psie. Myślę, że i tym razem tak będzie. Mała bezimienna suczka rzeczywiście nie wygląda na zwierzątko nazbyt spokojne. Bawi się, domagając się czegoś, szczeka, a kiedy jest zmęczona po prostu pada. Cud, miód.
-
[quote name='Gosia_i_Luka']pogromczyni ringów, nie może się zwać Papiś... :roll: :lol: ;)[/quote] Dlaczego? Widziałam i może. Moja mama, jak pokazałam zdjęcia, to od razu nazwała małą - Rozi (mam jedną dwunożną znajomą Rozi - bardzo "w porzo"). A teraz zobaczcie, jak im jest fajnie [URL="http://img478.imageshack.us/my.php?image=p11401592ez.jpg"][IMG]http://img478.imageshack.us/img478/9231/p11401592ez.th.jpg[/IMG][/URL] I z Misią też jest fajnie [URL="http://img297.imageshack.us/my.php?image=p11401477bc.jpg"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/3012/p11401477bc.th.jpg[/IMG][/URL]
-
A więc moje podejrzenia, że Flaire wyruszyła za ocean w jakimś erdelkowym celu okazały się słuszne. Tylko myślałam, że na przeszpiegi, a tu powrót z żywym towarem. SUPER SUPER SUPER Ileś postów temu były życzonka dla Ludwisia, a zapomnieliśmy o Regoniku. Oj, jak poświętujemy, kiedy będą kończyć roczek. Dołączam się jeszcze bezkwiatkowo (bom nie tak zdolna, jak borsaf) do życzeń dla Iny i Zach.
-
[quote name='Jonquil'] w tym [SIZE=3][COLOR=Red]przewspaniałym 2006 roku[/COLOR][/SIZE]!! (muszę to ciągle powtarzać, może się sprawdzi - na razie straszny dół się zapowiada) [/quote] Melduję, że należę do grona tych, dla któych początek roku nie jest łaskawy. A nie długo tez dołączę też do grona tych, których suki chodzą w majtkach (chociaż Fredzia w zasadzie to do tej pory zwykle jakoś bez majtek się obywała). Jonquil, czy udało Ci się spędzić szalonego sylwestra w Ciechocinku? Z tego, co pamiętam, się wybierałaś. Zach, silna z Ciebie kobieta! Niech Ludi szybko mocno stanie na czterech łapach! Proszę niech mądrzejsi poprawią, jeśli nie mam racji, ale ydaje mi się, że oceniając przyszły wygląd 7-tygodnowego szczyla niczego nie można być pewnym.
-
Pomimo, że mam zastrzeżenia do charakteru mojego AT (a może powinnam mieć bardziej zastrzeżenia do swojego charakteru) , wydaje mi się, że większość AT jest "w porządku". Te słabsze po prostu bardzie przykuwają uwagę.
-
Zach, dobrze, że jesteś.Gorzej, że Ludwis konuzjowany. Jak to sie stało, że zwichnął sobie paluchy? (Pytam, żeby przez głupotę nie przyczynić sie do uszkodzenia własnego psa. W zeszłym roku zachęcałam ja do łażenia po kulch zamrźniętego śniegu i złamała pazur). Kwestia rozważań nad rozmanażania Jagi znowu skłania do refleksji na tym, jak łatwą ręką sędziowie przyznają oceny "doskonałe" (nie wiem, czy może Jaga otrzymała "bardzo dobre"). U nas piękne słońce. Pójdziemy z Fredzią na spacerek, ale szkolimy się tylko w domku (a więc możliwości manewrowania, w doslownym znaczeniu slowa "manewrowanie", mamy oganiczone). Nie mogę narażać swoich paluszków na odmrożenie, co ma miejsce przy nagradzaniu, a Fredzi dobre słowo nie wystarczy.
-
Kochani, najpierw sie poskarżę, że jestem wykończona sytuacją w pracy, co oczywiście odbija się też na tym, co po pracy. W dodatku jest ciemno i zimno i okropnie. Czuję się, jak wyrodna pańcia, bo spacerki krótsze, edukacja mniej intensywna, a futerka coś za dużo. Jedno czym mogę się pochwalić to to, że Fredzia nauczyła się czołgać (tylko trochę ślizga się na panelach). [B]Flaire[/B], cieszę sie, że nie przekreślasz jeszcze defnitywnie rozmnażania Misi. Ja we wszystkim życzę Ci powodzenia, ale co szczególnie Aga miała na myśli? [B]kasia&jaga[/B],jesteś super, nie obraziłaś się tylko przemyślałaś sprawę. Kwestię szczeniaków przemyśl jednak jeszcze, bo to duży wysiłek. I jeszcze w kwestii gubienia sierści. W porównaniu do labków w każdym sezonie to AT w ogóle jej nie gubią.
-
Ja też wszystkim życzę wszystkiego co dobre. Nam petrady nie straszne. Mam jednak dość badań nad tym, co ludziom zostało ze świątecznego zaopatrzenia.
-
Wszystkich gdzieś wywiało, a nas chyba zawieje, bo pada i pada (śnieg). Fredek bardzo żywo reaguje na programy telewizyjne (a może raczej żywiołowo). Dziwi mnie, że reklama z wilkiem, który atakuje zębiskami w ogóle nie robi na niej wrażenia. Nie wiem, czy dlatego, że jej spowszedniała.
-
anielico, nic dziwnego, że Nikodem jest bardziej nerwowy, bo macie troski, a on to na pewno wyczuwa. Rozumiem, że czarne myśli łatwiej przychodzą Ci teraz do głowy. Przeczytaj jednak swoje wcześniejsze posty, jak wiele wcześniej udało Ci się osiągnąć. Może powiesz, że to nic, ale to nie prawda. Trzymaj się
-
[quote name='Jura'] [B]Coztego[/B], żeby Kreska nie była takim wygłodniałym psem[/quote] [quote name='coztego'] [SIZE=1]A Kreska wczoraj ukradła i zeżarła ćwiartkę gotowanej kapusty[/SIZE][/quote] Jak życzenia od nas maja taki skutek, to ci co ich nie otrzymali mogą być zadowoleni (a więc [B]bos[/B], będąc Ci życzliwą, niczego Ci nie życzę)
-
[B]Adze[/B], żeby choróbska omijały ją z daleka, [B]Ali[/B], żeby podsufitki były produkowane z trwalszego materiału, [B]Aluzji[/B], żeby jej się córa dobrze chowała pod okiem psiej czeredy, [B]Borsaf[/B], żeby zawsze celnie puentowała to, co tu wypisujemy, [B]Coztego[/B], żeby Kreska nie była takim wygłodniałym psem, [B]Flaire[/B], żeby Misia rozwijała ponaddźwiękowe prędkości w każdej dziedzinie, [B]Fuce[/B], żeby nadal raczyła nas pysznymi opowieściami z życia swoich psów, [B]Gosi[/B], żeby w Luce obudził się lew, [B]Inie[/B], żeby przeszkody logistyczne nie utrudniały szkolenia, [B]Jonquil[/B], żeby Sylwester był mało wystrzałowy, [B]Martini[/B], żeby na właścicieli ONków nie patrzyła z zazdrością [B]Mokkce[/B], żeby zabrakło jej miejsca na puchary, [B]Niedźwiedzicy[/B], żeby psy były w nią tak wpatrzone, jak Heksia (tak, jak widzieliśmy na jednym zdjęciu), [B]Nitencji[/B], żeby szkocik nie przesłonił jej wysokonożnych terierów, [B]Swallow[/B], żeby Bond miał wszystkie zalety agenta 007, [B]Wind[/B], żeby Majeczka we wszystkim była tak dobra jak w „kwadracie”, [B]Wojtkowi[/B], żeby za kierownicą samochodu swoich marzeń zasiadał nie tylko w marzeniach, [B]Zach[/B], żeby Ludwiś jej nie przewrócił (jak skacze), [B]Zadziornemu[/B], żeby ktoś mu zrobił zdjęcie Żeby [B]Darkstorm, Eclairs, Minio, Ramir i inni [/B]mieli więcej czasu, by udzielać się na dogomanii, A wszystkim razem wielu miłych spotkań w realu z okazji świąt życzą [IMG]http://img480.imageshack.us/img480/4986/pc220115a6lk.jpg[/IMG]
-
[quote name='Jonquil'] nasłałam na nas straż miejską ... poprosiłam ich o częstrze kontrole w związku z tymi strzałami[/quote] I bardzo dobrze, może się na coś ta straż przyda - nie jeden pies boi sie wystrzałów. Ale nie bardzo dobrze, jeżeli ta straż się zainteresuje pieskami, co są nie na smyczy (w tej kwestii to są chyba takie przepisy, jak który strażnik sobie wymyśli).
-
Może i "Cykoria", ale jak milusia. Ja zafundowałam Fredzi pierwszego sylwestra w życiu dość ostrego. Mieszkałyśmy wtedy koło Pałacu Kultury i Nauki w samym centrum Warszawy. Najpierw na wieczornym spacerku petarda wystrzeliła prawie pod samym nosem. Potem powitanie Nowego Roku z takimi fajerwerkami, że pies pierwszy raz w życiu wlazł na kanapę. Na szczęście przeżycia te nie odcisnęły to większego piętna i następne sylwestry, spędzane u "dziadków" sucz podobno przesypiał (fakt, że pewnie ostrzał był mniejszy).
-
Żaden emotikonek nie opisze w jakim jestem nastroju. Wcale mi się ta nowość nie podoba. (Wiem, wiem przyzwyczaimy się i to jest dla naszego dobra). Jedyna przyjemna dziś rzecz to czysty, bo wykąpany w śniegu, pies.
-
[quote name='zadziorny'] Będę ją kończył w poniedziałek, a jeszcze przed świętami chcę zrobić także Trudzię :roll: :). Chyba się wykończę :roll: :wink:[/quote] Co jest bardziej wykańczające trymowanie 2 welshy czy 1 AT? :wink:
-
Fuka, uwielbiam to zdjęcie. A po wykonaniu 30% trymowania AT(1 szt.) nie mam wątpliwości, dlaczego "sportowcy" tak rzadko decydują się na tę rasę.
-
Wind, byłam tylko na części teoretycznej :cry: , ale i tak jestem b. zadowolona, choć jeszczeestem na etapie przetrawiana tego, co usłszałam i zobaczyłam i co doczytuję.
-
A widzicie, która stronka topiku.
-
No nie tylko zaprzęgi