Jump to content
Dogomania

Jura

Members
  • Posts

    949
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jura

  1. Dzien dobry. Nie jestem tak rannym ptaszkiem, jak inni i właśnie zaczynam dzień. Miłam rano iść na długi spacer, a tu za okanmi ochyda i chyba nawet pies nie będzie zainteresowany żadnym spacerowaniem.:shake: Kiedy wreszcie będzie miło i przyjemnie na dworze? Nie moge, jak patrzę, że z Ludwisia zrobił się taki poważny (poważny :lol:) pies. Fredzia na pewno nie ma piłeczki w głowie (chociaż zrobiłyśmy pewne postępy i już nie uważa, że najfajniejsza rzecz, która można zrobic z piłką tenisową to pozbawic ją futerka). Fredzia jest erdelem raczej w typie misiowym. [B]Ali[/B], umarłam ze śmiechu, jak przeczytałm skąd według Ciebie pochodzą piłeczki na zdjęciach Lordzia. [B]Gosia[/B], Ty nie przepraszaj, że wklejasz zdjęcia Luki, bo jak pisałam ona jest honorowym terierem. A zdjęcia pokazują, jak pies sportowy spędza cza wolny, więc o co chodzi?
  2. Niniejszym oświadczam, że erdelków kochać nie przestałam. Choc nie wiem, czy moja sucz nie będzie przeciwnego zadania, bo zabrałam się za jej skubanie. Wygląda oczywiście gorzej niż przed. Długaśna się zrobiła (zaczęłam od kłębu, a tył i przód zarośniety) i miejscami jakby ją mole wyjadły. Ale to minie i będę miała cudnego piesa, a nie cudnego inaczej jak teraz. Niedźwiedzico, jak zwykle :loveu:.
  3. [quote name='sortis'] A ładny? Ładny jest chart afgański, ładny jest borzoj, i ładnych w ogóle nie szukałabym wśród terierów. Teriery nie miały być piękne, teriery miały dobrze pracować. Chociaż i ładny jeden wyszedł ... :lol: tybetański.[/quote] Sortis, jestem przekonana, że sama się z soba nie zgadzasz.;) Charty też nie miały być piękne tylko szybkie. Z tą pięknością to jakoś tak wyszło i u chartów i u terierów (no może z wyjątkiem jednego teriera... tybetańskiego - kupa kłaków;)).
  4. Swallow:buzi: za foty AT.
  5. Nitencjo, macie co świętować. 9 lat to poważny jubileusz :Rose:, nie to co te miesięcznice ;):BIG:
  6. [quote name='Flaire'] Misia ... bardzo kudłata. :lol: A z Loci - ze szczeniaka - podczas mojej nieobecności zrobił się Airedale.[/quote] Prosimy o dowody. A ja wybierałam się do Włocławka i na wybieraniu się skończyło:placz: . Dopadło mnie przeziębienie, ale szybko podjęte działania interwencyjne i powróciłam prawie do normy. Prawie, bo do ciężkiej pracy fizycznej - trymowanie Fredzi jeszcze się nie nadaję. A czy ktoś ma jeszcze jakieś wiadomości z Włocławka?
  7. Fuczko, wygląda na to, ze obyło się bez Fredzinych zaciśniętych pazurków. Teraz będzei juz tylko lepiej, szkoda tylko, że Fuka tego nie rozumie i pewnie to ją teraz wszystko boli. Tak, wystawy, wystawami, ale najważniejsze to, co blisko serca.
  8. Takiego apetytu na wystawy nabrałam prze Was, że sprawdziłam pociągi do Włocławka. No, zobaczymy... Czy może ktos wie, kto i o któej sędziuje tam AT. Do Katowic też bym pojechała, ale chyba mam nadzieję, że nie będę mogła, bo to piątek. Fuka, trzymam kciuki za Fukę, a za F(W)redzi pazury w tej materii nie odpowiadam.
  9. [quote name='Fuka'] Kawa chce się bawic ze światełkiem, a Elmo musi sprawdzić czy to coś w mojej rece jest jadalne:p zresztą przy komputerze też mi się kiepsko siedzi - bo za mną siedzi Iluzja i ledwo sie mieszcze na krześle, a a na kolanach Makaron:roll:[/quote] Fuka, a gdzie Fuka? I kto to jest Iluzja? Zach, z odwołaniem zawodów to bardzo smutna sprawa. Ja jestem lajkonik i nie do końca rozumiem, dlaczego z zawodami jest tak cienko, skoro zawodnicy są.
  10. Ina, jak już kiedyś pisałam, nie ma fajniejszego widoku niż szczęśliwe psy.:lol: A efekty trymowania moim zdaniem juz widać. Podejrzewam jednak, że masz łatwiej niż ja - Fredzia ma chyba więcej sierści niż Vigo. Gratulacje dla Lordzia Ludwisia z okazji międzynarodowego debiutu (choć może w przypadku Ludwisia to powrót do korzeni). Szkoda, że u nas tak mało pracujących/bawiących się (nie chcę wywoływać dyskusji na pewien omawiany już w tym topiku temat) erdeli. (Piszę "szkoda", a sama co robię ze swoją psicą?:oops: ) Musze przyznać, że dziwnie dla mnie wyglądają AT w roli psów obronnych. Wolę jednak inne formy aktywności.
  11. [quote name='lewka']wydaje mi się, ze w takiej sytuacji o wiele stosowniej jest odwołać zawody. z szcunku do zaistniałej smutnej okolicznosci. :-( :-([/quote] A moim zdaniem kontynuując pracę zmarłej osoby pokazuje się, że to, co robiła ta osoba było ważne i miało sens, że jej praca nie zostanie zaprzepaszczona. Oczywiście w takiej sytuacji całkiem na miejscu jest uczczenie pamięci zmarłego np. poprzez ufundowanie nagrody jego imienia.
  12. Zach, mój głos dołącza do [B]zach[/B]wytów.
  13. Pędzicie z tymi zaprzegami, a ja mam terierowe pytanko do Ali - Który fragment Derysia jest wyrymowany, bo na zdjęciu w czapce widać raczej roześmianą misiową gębę (BTW - cudną), tylko troche jakby przesiane przy oczkach.
  14. Ramir, smutno. I to taka "głupia" przyczyna. moroko, przeczytałam stawkę Katowic i stwierdzam, że ilościowo mogło być gorzej. Wcale nie chciałabym, aby AT było tyle, ile jest westików i yorków. Byłoby ciekawiej, ale popularnośc jednak szkodzi rasie. Odkąd za przyczyną Wind poznałam gehennę yorków, cieszę się, że "moja" rasa jest raczej elitarna. Oj, pojechałabym na wystawę, jako nałogowy kibic. Tym bardziej nabrałam apetytu, że z okazji założenia w domu neostrady od razu obejrzałam filmik z Westminsteru. Miodzio... Borsaf, Ula wygląda na bardzo zdecydowana osóbkę.:lol:
  15. Strasznie się za Wami stęskniłam. Kciuki już działają, ale proszę jeszcze trochę je potrzymać. Gratulacje dla agilitowców, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszej młodzieży. Życzenia owocnego wzrostu fasolek! Wyrazy uznania za wytrwałych skubaczy. Ja też zdecydowanie muszę szykować paluszki do ciężkiej pracy. Może sie okaże, że i ja mam AT.
  16. [quote name='zachraniarka'] zgłosiłam Ludwinia na zawody warszawskie.. szczyl jeszcze roku nie będzie miał skończonego, więc nie wiem co to nam wyjdzie.. [/quote] Myślę, że na pewno wyjdzie fajne spotkanie. Ekipę kibiców macie zapewnioną. borsaf, niedźwiedzica, Wind, Aga, Flaire :calus: Flaire, trymowanko, to coś co by się nam z pewnością przydało, choć kiedy wychodziłyśmy na spacerek, mijająca nas pani rozpoznała w moim futrzaku airedale. :-o Ona też kiedys miała AT (nie jestem w stanie zapisać, jak wymawiała nazwę rasy, ale niedaleko było od "adelajda terrier", więc może nie powinnam się chwalić, bo chodziło o coś całkiem innego ;)). Narzekała, że był z niego straszny niszczyciel.
  17. A na tym zdjęciu "Akrobatki" to jakie są zwierzęta? Niedźwiedziczko, cudne - wklejaj, wklejaj.
  18. I tylko z ciążą nam może nie wyjść... A tak na poważnie, dużo zdrowia dla Fuki. (Pytanie, jakie objawy was zaniepokoiły? Zawsze się martwię, że przegapię, jak coś poważnego się będzie sie działo). Ja niestety też zapisuję się na kciuki. Jakiś czas temu podpytywałam Agę o jej znajomość prawa pracy i pisałam, że szykuję się na wojnę, a tymczasem wróg zaszedł mnie od tyłu. I teraz muszę znaleźć jakieś nowy sposób na wypełnianie psiej miski (i nie tylko). Fredzi to nic nie obchodzi. Tylko jej głuopoty w głowie, ale jeszcze kilka dni i będzie po wszystkim.
  19. [B]Borsaf[/B], cały czas rozważam sterylizację, ale jak na razie jeszcze jej nie planuję. Oczywiście naczytałam się co napisali ludzie na dogo i rozumiem wszystkie argumenty za, jednak jakby nie patrzeć jest to poważny zabieg chirurgiczny, niosący pewne ryzyko. Poza tym trochę się boję zmiany charakteru Fredzi, który jednak u pewnego odsetka suk jest obserwowany. Flaire twierdzi, że te zmiany u tych suk i tak by zaszły i nie są wiązane ze zmianami hormonalnymi tylko z dojrzewaniem. Możliwe, że tak jest, ale nie ma co do tego stuprocentowej pewności. Na razie wolę nie ryzykować, bo swojemu szczęściu, w przeciwieństwie do pecha, całkiem nie wierzę. A co do wystawiania (w tym wypadku nie ma związku z rozmnażaniem), to mam nadzieję, że jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa. Mam już upatrzony termin – wystawa terierów w święto czekolady. Nie mogę Fredzi odmówić takiej okazji. [B]Wind[/B], wczoraj przeczytałam Twoje ubolewania nad sytuacją "na yorkach" i tam zajrzałam. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, jakim nieszczęsciem dla rasy jest to, że staje się modna. Najgorzej, że dotknęło to małe pieski, które ludzie traktują jak zabawki.
  20. No więc, mnie tez się nie podoba pomysł z ograniczeniem wody. Na żadnym opakowaniu suchej karmy nie widziałam instrukcji, ile pies powinien dostawać wody. Natomiast na wszystkich jest napisane, że pies powinien mieć stały dostęp do wody, tzn. organizm sam ma regulować. Fredzia pije b. dużo. Ciekawe, że jak przychodze do domu pies wita mnie, naczęściej przynosi jakąś zabawke, a nastęnie robi w tył zwrot, pędzi do miski i zamienia się w smoka wawelskiego - pije i pije. Nas też pewnie wkrótce czeka wątpliwa przyjemność przechodzenia urojonej ciąży. Na razie Fredzia jest na etapie wypatrywania męża. (I na wypatrywaniu się skończy). U niej urojone macieżyństwo ogranicza się do bycia mleczną krową. Zwłaszcza krową (jeśli codzi tempo działania). Ale ja już jej wybiję ze łba te głupoty - zaszkole ją na śmierć. Na drastyczną dietę, o której pisała Flaire chyba sie nie zdecyduję - słyszeliście o psach ludojadach;).
  21. Goopia dogomania, wcięło mi, co napisałam (wcześniej nie chciało skopiować) i jeżeli mi się uda to będę pisać od nowa.
  22. borsaf, jak zwykle cenie puentujesz wątek. Uleńka cudeńka. A cóż to za piękne wdzianko ma Regon?
  23. A Fredzia nie lubi spać ze mną w łóżku :shake:. Tylko jak na wakacjach spałyśmy w namiocie się ulitowała i było cieplutko. Nie wiem, jaki wpływ ma spanie z psem w łóżku na zdrowie ludzkie generalnie, ale na zdrowie psychiczne na pewno wpływa korzystnie.
  24. Ja też nie widziałam i wciąż na nią poluję i już mam przesyt telewizorowania się.
  25. [B]borsaf[/B], jaki duży z Regona chłopak. A ogonek - wielka kita. A minka niewiniątka. Fredźka też ma podobną. Może są tej mej rasy? [B]:lol:[/B]
×
×
  • Create New...