Jump to content
Dogomania

Jura

Members
  • Posts

    949
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jura

  1. [quote name='Kliwia']Witajcie A tak wlasciwie to co ja robilam w tej Lodzi ,ze tancy nie ogladalam?:shake:[/quote] Pewnie jeżdziłaś samochodem Swallow.
  2. A poza tym - cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. Efektu nie osiągnie się z dnia na dzień.
  3. [quote name='bos'] A Ludwiś wyrośnie na pięknego piesa [/quote] Jak to wyrośnie - już wyrósł. Zach, pięknie napisałaś. Podziwiam Twoją konsekwencję i ukierunkowanie na cel. Coś takiego musi przynieść sukces. Czy ekipa z Gdańska wybiera się na zawody obiedience do Warszawy?
  4. Przede wszystkim trzeba popracować nad samym sobą. Człowiek instynktownie napina smycz i daje sygnał "Zaraz będzie coś strasznego", a pies reaguje adekwatnie do tego ("najlepszą metodą obrony jest agresja"). W dodatku taki "ściągnięty" pies prowokuje inne samym swoim wyglądem (łeb do góry, proste łapy - to inne psy odczytują, jako wyzwanie do walki). Smycz można trzymać krótko, ale powinna być luźna. No trzeba odwracać uwagę (gadką, zabawką, smakołyczkiem) i unikać trudniejszych sytuacji ( np. mijania czołowego i zbyt małego dystansu). I pamiętać o nagrodzie, jak mijanka przejdzie pomyślnie. Wiem, łatwo pisać. rezultatów nie można spodziewać sie z dnia na dzień. BTW Tyle razy przysięgałam sobie, że juz nie będę nigdy ludziom mówiała o tym prostym mechnizmie, a dziś znowu zaczęłam, jak jakaś sucz zareagowała dokładnie według tego "przepisu". No i znowu oberwało się mi od wariatek. (Ciekawe, że jak tłumaczyłam to dzieciom, to uznały to, co mówię za logiczne. Dorośli nie chcą przyznawać się do tego, że coś robią nie tak). No więc teraz przysięgam sobie pisemnie. Miłosz, niestety masz utrudnione zadanie, bo Figo się boi (oby nie panicznie) i odwracanie uwagi może być początkowo całkiem nieskuteczne. [U]Nie daj sobie tylko wmówić, że taką agresję trzeba karać (np. poprzez gwałtowne ściąganie smyczy, kolczatkę).[/U] Spokój i tylko spokój. (Wiem, co piszę , choć sama napewno nigdy nie odniosę stuprocentowego sukcesu, bo moja Fredzia nigdy nie przestanie się bać doga z naszego bloku).
  5. Dołączam się do życzeń: Ludwiś, Ludwiś, niech zdrowo żyje nam! Dołączam się do pytania: Kiedy maluchy opuszczą rodzinne gniazdo? Dołączam do zachwytów: nad długonagą pięknością Loteczką, nad śmigającą błyskawicą - Misią, nad klusiami - słodyczkami. borsaf, Ty, bidulko, to z tym kursowaniem to nie masz łatwo.
  6. [B]Bos[/B], jestem wielbicielką Twoich reportaży. A zdjęcia latających piechów też super. [B]Wind[/B], casting wygrany :klacz:, ale czy Majutek zna scenariusz i czy go zaakceptował.
  7. Wróciłam po 9 dniach niewidzenia żadnego erdelka, ani łelsza i czytając dogo nadrobiłam zaległości "w tym temacie", szczególnie, jeśli chodzi o łelsze (słowo "łelsz" wygląda przecudnie, prawda). Czy teraz w sezonie wystawowym, to juz tak będzie co weekend (łikend)? Okropniście zazdroszczę towarzyskich spotkań na wystawach. Teraz sklerotycznie zapytam, czy dobrze przyswoiłam, że Prima Grenada zdobyła BOG w Opolu? Czy możecie mi też przypomnieć, kto jest jej tatusiem? BTW w Nowym Dworze pierwszy raz widziałam p. Szczepańską w roli handlerki.
  8. Nie wiem, czy niepokoilibyście się moją nieobecnościa, ale właśnie zaczynam dłuuuuuuuuuuugi weekend i znikam na 10 dni. Strach pomyśleć, ile będe miała do czytania, jak wrócę. Wszystkim życzę dobrej zabawy w tym dziwnym czasie (wygląda na to, że życie służbowe w Polsce zostanie zawieszone na kołku). Na pewno fajnie będą mieli ci, którzy wybierają się na wystawy do Opola o do Łodzi. [B]Flaire[/B], trzymam kciuki za Apcię, choć też egoistycznie myślę, że jeśli nie uda Ci się to, co byś chciała, aby się udało, to będę miała szansę Wam jeszcze pokibicować. Ale nie, wole jednak, aby spełniło się,co innego - powalajcie sędziów na kolana! Jak, ktoś dawno nie zaglądał do galerii terieromaniaków, to niniejszym donosze, że jest tam zdjęcie Martini, a także Dakara. [B]Martini[/B], mam nadzieję, że kiedys uda się nam zobaczyć w realu.
  9. Jak widać wszystko jest pod kontrolą [URL="http://img175.imageshack.us/my.php?image=10000018hr.jpg"][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/2276/10000018hr.th.jpg[/IMG][/URL] Nitencjo, ale okoliczna ludność to chyba mogłaby zrezygnować z tv, bo ma lepsze widowisko przed oknami.
  10. [B]Fuka[/B], bingo [quote name='zadziorny']Ja też już widziałem mahoniowego serdelka na żywo :multi: (ale to nie była Fredzia :shake:). [/quote] Oj [B]Zadziorny[/B], nie ładnie kłamać :evil_lol: Świat erdelków jest malutki. [quote name='zadziorny'] Muszę przyznać, że byłem pod dużym wrażeniem :cool3: :loveu:[/quote] No myślę :lol:. Borsafku, jak widzisz wszyscy myślimy o Tobie. Weź zrób porządek z tym chorym towarzystwem ;) :calus:.
  11. [quote name='coztego']ćwicz "zostaw" :cool3: [/quote] I zostaw, i wypluj to dobrze znane komendy. I bardzo skuteczne, gdy pies na smyczy lub w zasięgu ręki. Moja bestyjka jednak bardzo dobrze wie, kiedy może byc bezkarna. Teraz robi taki manewr, że na zostaw odchodzi, a jak mnie już odciągnie daleko, cała w tył i do żarcia.
  12. Martini, widze, że tez raniutko chciałaś spawdzić, czy sa fotki, ale nie ma :shake:.
  13. Sortis, cud miód. Nitencjo, a gdzie fotka króla terierów?
  14. Gdzie są wszyscy? Najpierw zniknęła Borsaf, a teraz reszta? (Mam nadzieję, że Flaire i jej psiakom nie poodpadaly łapki od tego afgility). I komu ja się wypłaczę w monitor? W dalszym ciągu moja biedna (czyli głodna) małpa (czyli pies) w ogóle się mnie na spacerach nie słucha, tylko chodzi i szuka, co by tu wszamać. Podjęłam teraz postanowienie - koniec ze spuszczaniem ze smyczy na osiedlu (postanowienie dotyczy najbliższych dni, bo w piątek wyjeżdżam). [B]Martini[/B], rozumiem twoją wściekłość. Fredzia tez zostala raz potraktowana maszynką. Wydarzenie miało miejsce w mojej obecności. Miałam zaufanie doosoby, której powierzyłam psa, bo trudno by było podejrzewać, że nie zna się na AT. A tu trach, bierze maszynkę i przez pół dupska. Wściekłam się, ale co mi z tego, co wygolone zostało, było wygolone. Po pół roku mogłyśmy pokazać się na wystawie. (BTW z kiepskim skutkiem). [B]Zadziorny[/B], jakiego mahonka widziałeś? [B]Asher[/B], uzykanie mahoniowych AT nie jest proste i takie umaszczenie wystąpiło tylko w jednej linii hodowlanej (pewnie wrażam się nie fachowo). Jest to zresztą umaszczenie nie zgodne z wzorcem. Gdyby było ono jedyną wadą Fredzi, pewnie bym się zastanawiala nam jej powieleniem. Tak sobie myślę, że fajną niespodzianką by było, gdybym rano na dogo znalazła nowe zdjęcia od Niedźwidzicy.
  15. JA ZYJĘ. Niedźwiedzica, plizzz. W przeciwieństwie do mnie mój pies nie żyje. Po szkoleniu (Asher, trenowaliśmy w kameralnym gronie, my i bernardyn Kruszon, więc nie było mowy o spektakularnych wpadkach, ale ja jak zwykle chodziłam jakbym dostała pląsawicy :evil_lol:). Potem byłyśmy na spacerku w lesie i sucz chyba przetleniło, bo wyczerpana bieganiem to na pewno nie jest.
  16. Zach, wyobrażam sobie co przeżyłaś. Dwa lata temu Fredzia została ugryziona przez amstafa - psa. (Wiem, że twierdzenie, że pies nigdy nie ugryzie suki to mit, ale jednak rzadko to się zdarza).
  17. Witamy na świecie potomstwo Diuny i Bodrysia :multi:.
  18. [B]Niedźwiedziczko[/B], plizzz :loveu:
  19. [quote name='asher'] Rany, mahoniowy kolor jest wręcz powalający! [/quote] Szkoda, że wymierający. [quote name='asher'] [B]Jura[/B], ja cię chyba muszę przeprosić, bo coś mi się zdaje, że do Ciebie mówiłam per "Fredzia", a do Fredzi per "Jura"? Wybacz, ja chyba mam dziury w mózgu :oops:[/quote] Nic nie szkodzi. wszystko zostało w rodzinie. BTW nawet nie zauważyłam, tak byłam przejąta faktem, że zaraz będę musiała rozróżniać, która strona jest lewa, a która prawa :evil_lol:
  20. [quote name='asher']A my na 9-tą. Postaram sie przyjechac wcześniej, żeby Fredzię wymiziac :loveu:[/quote] Nie wiem, czy mieliście dzisiaj zajęcia. Nam niestety Beata odwołała rano spotkanie, więc może do jutra. Nie wiem też co zrobić z tą moją suką. Cały spacer to odganianie jej spod balkonów (no cóż mamy bardzo kulturalne społeczeństwo :angryy:, chyba niedługo odechce mi się zbierć psie kupy). Niestety ta małpa jak coś dorwie to się kładzie i stara się wtłoczyć zdobycz pod kaganiec. Codzenie bez kagańca w ogóle nie wchodzi w rachubę. Na wołanie zwykle pozostaje głucha , bo bułeczki z masłem, szyneczki, rybki to nawet kawałek suszonych płucek nie przebije.Oczywiście zostałam juz pouczona, jakbym psa nie głodziła, to by nie zbierał.:p [B]Zadziorny, coztego, Ali,[/B] oczywiście chodziło mi o zachwyty nam moim potworem:oops: [B]Ali[/B], piękność trymowania fredzinego pysiaka to zasługa znanego nam wszystkim mistrza :modla:. W moim wykonaniu to była szczotka do mycia butelek.
  21. Asher, zaczynamy o 8.00. :p
  22. [quote name='zachraniarka']Na stronie niemieckiej klubu wstawiono statystyki o dysplazji.[/quote] Zapewne nie ma żadnych statystyk dot. dysplazji u polskich AT. Ale też pewnie u nas w porównaniu z Niemcami to jest populacyjka, a nie populacja. Order Ludwika na miarę Lorda.:multi: Niedźwidzico, dzieciaki oczywiście słodziaki. Czy są już małymi rozrabiakami? A ja mam kompletnego doła. Jutro idziemy się szkolić, a ja jednak ciągle coś dziwnego robię z nogami i trasznie trudno mi wyłapywać momenty, kiedy powinnam nagradzać psa:shake:. Oprócz tego pomimo zakończenie diety "kalafior itd." pies jest ciągle głodny i spacer to odciągnie Fredzi od kolejnych wyczajonych na trawnikach resztek. Za to wyrzucanie żarcia to ja bym :mad: Ale wracając do karmienia Fredzi to sama juz nie wiem, co mam robic, bo przeszłam na light i wydawało mi sie, ze teraz to do miseczki będę mogła wrzucić trochę więcej niż poprzednio. Efekt jest taki, że pies jest głodny, a i tak moim zdaniem cosik znów przytywa. No i, niezależnie od jedzenia, zarasta, ale na ogonku ma łysinkę (nie wiem, może się sama dotrymowała),a na podgardlu jednak troszkę sobie rozrapała (na szczęście tylko troszkę i teraz są już tylko strupki, które nie powinny się paprać). Kolejna przyczyna załamki to zdjęcia. Byłyśmy w poniedziałek na spacerze w lesie i nie zrobiłam ani jednego naprawdę fajnego zdjęcia. Ale że chciałam wstawić na dogo jakies nowe zdjęcie Fredzi wklejam takie oto potreciki [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/7055/nowyportret25mp.jpg[/IMG] [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/9264/nowyportret0et.jpg[/IMG]
  23. [B]Swallow[/B], nareszcie zdjęcie porządnie zarośniętego psa. Myślę, ze trzeba wyjaśnić niewtajemniczonym, że my psy trymujemy, a nie strzyżemy. W końcu nie każdy musi to wiedzieć. [B]Zadziorny[/B], coś Ty za nieszczęsne zwierzę nam pokazał. Po prostu płakać się chce. [B]Zach[/B], co to za szaleństwo z tym nienaszyjnymi uprzężami? [B]Martini[/B], fajnie, że jesteś. Napisz, co tam u Was - jak trymowanko i szkolonko? Fredzia już zarasta i choć w teorii wiem mniej więcej, co czynić, to w praktyce nie wiem, czy sobie poradzę. Zwłaszcza, ze jakis wiosenny śpik mnie dopadł. Nie musze biegać, jak Gosia, żeby padać na twarz. [B]Flaire[/B], dobrze, że Lotka tylko kaprysiła. Muszę Cię jednak zmartwić, ale pewnie to wiesz, babeszjozie wcale nie musi towarzyszyć podwyższenie temperatury.
  24. [B]Ibolya[/B], tak podejrzewałam, że utyskiwania nad Zuzanką są przedwczesne. Superowa suńka. W ogóle całe stado rozkoszne. [B]Wind[/B], nigdy nie jadłam rodzynek w winie. Czy wystarczy je tylko namoczyć, czy jeszcze jakos je upyszniacie?
  25. Coztego, zegarek to ja już mam. Ale teraz chodzi o nogi :evil_lol:
×
×
  • Create New...