Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. Dziś dostałam maila od pana zainteresowanego Lolkiem. Domek, ogród itd, ale też kot i pan chciałby, żeby Lolek kota nie zjadł, czego niestety nie da się mu zagwarantować. :(
  2. O, super wiadomość! :) Ale jakby jeszcze ktoś chciał domek "zasponsorować". :)
  3. Nie tylko tam krążą psy od miesięcy w okolicach Kielc :( i naprawdę nie wiadomo, co z nimi robić. :( Odnośnie tej mojej czarnej suńki - pani z Krakowa, która chciała ją wziąć dla mamy w Olkuszu, nie odezwała się więcej po moim pytaniu, czy istnieje możliwość sprawdzenia domu docelowego w Olkuszu, a nie w Krakowie. Był jeszcze jeden mail, ale od młodej dziewczyny, która wcześniej miała kundelkę retlerkowatą, a sunia "zdechła" z powodu komplikacji związanych z ciążą... Sunia miałaby być niby w domu, ale przez większość czas na podwórku, bo mają potężny teren i ponoć nie byłaby sama, bo na tym samym terenie jest dom brata tej dziewczyny (ale czy sunia miałby być u niego w domu też - nie wiem). Dlatego narazie nie ma w czym wybierać za bardzo. Ta moja suńka potrzebuje wychowania odpowiedniego, towarzystwa ludzi, nie wielkiego terenu. A przede wsyzstkim chciałabym, żeby nie była rozmnażana i w razie czego miała opiekę weterynaryjną.
  4. Te ogłoszenia są załamujące... :( Nie wiem, jak to wszystko świadczy o inteligencji ludzi...
  5. O tą małą czarną szczeniorkę miałam 2 maile, ale też tylko 2 (jak na ogłoszenia o szczeniaku) i więcej nikt mi nie odpisał.
  6. Był kolejny tel. w sprawie Lolka. Póki co ciężko mi powiedzieć cokolwiek, bo narazie była rozmowa z pośredniczką osób chętnych na psa. Jak będę wiedziała więcej, napiszę, co i jak. Lolka skóra ma się lepiej. Psiak miał też na wszelki wypadek zrobione badania krwi. Wyniki są super, nawet jak na psa zdrowego i zadbanego, nie mówiąc o niedożywionym, który wraca do normy. :) Tak więc te zdarzające się czasem brzydkie kupy to efekt zżerania ukradkiem brzydkich rzeczy, do czego Lolek ma pewną skłonność. ;)
  7. Napisałam do miska, a dogomanka_ ma chyba zapchaną skrzynkę.
  8. Czy mamy jakiegoś wolontariusza w Olkuszu? Bo okazało się, że pani, która się ze mną skontaktowała o malutką czarnąsunię jest z Krakowa, ale jej mama z Olkusza, więc wolontariusz musiałby sprawdzić dom w Olkuszu. W sobotę mamy być w Krakowie z psami na egzaminie ,ale to egzamin 2-dniowy, psy makabrycznie zestresowane i upchane w dużej liczbie w jednym samochodzie. Więc dojeżdżanie gdziekolwiek z nimi, przewiezienie szczeniaka itd, niestety raczej nie wyjdzie. Gdybym choć wiedziała, jak wygląda sytuacja w Olkuszu, może zaryzykowałabym wiezienie szczeniaka, ale do Krakowa (do Olkusza nie dam rady z taką ekipą w samochodzie). Nie wiem jednak, czy znajdę miejsce dla tego szczeniaka w samochodzie nawet do samego Krakowa. Bez sensu, że tak mało czasu jest na wymyślenie czegoś. Jakiś pomysł?
  9. Okazuje się, że pani, która się ze mną skontaktowała jest z Krakowa, ale jej mama z Olkusza, więc wolontariusz musiałby sprawdzić dom w Olkuszu. W sobotę mamy być w Krakowie z psami na egzaminie ,ale to egzamin 2-dniowy, psy makabrycznie zestresowane i upchane w dużej liczbie w jednym samochodzie. Więc dojeżdżanie gdziekolwiek z nimi, przewiezienie szczeniaka itd, niestety raczej nie wyjdzie. Gdybym choć wiedziała, jak wygląda sytuacja w Olkuszu, może zaryzykowałabym wiezienie szczeniaka, ale do Krakowa (do Olkusza nie dam rady z taką ekipą w samochodzie). Nie wiem jednak, czy znajdę miejsce dla tego szczeniaka w samochodzie nawet do samego Krakowa. Bez sensu, że tak mało czasu jest na wymyślenie czegoś.
  10. Odezwała się pewna pani z Krakowa w sprawie tej małej czarnej szczeniorki. Jej mama, 56 lat, na emeryturze, cały czas w domu - jest chętna na psiaka. Co myślicie o takiej adopcji i czy mógłby ktoś ewentualnie sprawdzić domek? Mamy kogoś w Krakowie?
  11. Odezwała się pewna pani z Krakowa w sprawie tej małej czarnej szczeniorki. Jej mama, 56 lat, na emeryturze, cały czas w domu - jest chętna na psiaka. Co myślicie o takiej adopcji i czy mógłby ktoś ewentualnie sprawdzić domek? Mamy kogoś w Krakowie?
  12. Bachus nie wygląda na Bachusa...choć można rzec patrząc na niego, że słodki jest jak wino. ;) Ochra jest śliczna, bardzo ładna. Ta czarna maluszka ma allegro zrobione przez Elize_sk i mam nadzieję, że się poszczęści. Ponoć mała na żywo wygląda znacznie młodziej niż 4 miesiące, maksymalnie na 3.
  13. Wydaje mi się, że mała ma 3-4 miesiące. Sądzę jednak, że poniżej 4. Jest w fazie brykania totalnego. :) Wet jej nie widział, więc ciężko dokładnie określić wiek.
  14. Dzwoniła jedna pani, ale chciałą wziąć Lolka do bloku, do 8-letniego dziecka. Nie sądzimy, że to idealne miejsce dla psa, choć pani ok. Innych tel. nie było. :( Lolek spotkał się w lecznicy z kotami i niestety napiął się jak struna i warczał, chciał się do nich dostać.
  15. Tak to ten. Ale siersc ma bardziej jak mały goldenek, tyle ze czarną.
  16. Erko, umieściłam już na wątku szczeniąt zdjęcia tego malca, jak się okazuje - suczki, z działek koło Świętokrzyskiego. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/148818-SZCZENIĘTA-Z-KIELC.-Prosimy-o-pomoc-dla-nich!-PRZEKAŻ-1-PSOM-Z-KIELC-info-str.1?p=14564319&viewfull=1#post14564319[/URL] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/5185/dsc00445p.jpg[/IMG] Mam o tyle problem, że nie jestem w stanie wziąć na siebie ogłoszeń itd, bo wyjeżdżam na długo za granicę. Psiak ma tymczas narazie ,ale nie wie ,czy pewny. Pierwszy pomysł był taki, że zostanie odwieziony do schroniska ,ale wyprosiłam ten tymczas. Teraz tu proszę o pomoc dla maluszka. :( Ogłoszenia nie powinny byc na nr tel. DT, bo to ludzie bez doświadczenia itd.
  17. Kolejne szczenię. Wczoraj byłam daleko pod czeską granicą. Dostałam informacje o psie na działkach koło os. Świętokrzyskiego. Okazało się, że to małe szczenię, suczka. Początkowo po zdjęciu, które dostałam MMSem myślałam, że to będzie spory psiak, ale wydaje mi się teraz, że średni. Maluszek miał rafić do schroniska, ale wiadomo, co by z nim dalej było. Dlatego jest na tymczasie u znajomej, ale to naprawdę krótkotrwały tymczas i bardzo zależy mi na wyadoptowaniu małej jak najszybciej i proszę o to, aby ktoś poprowadził sprawę suńki do końca, bo za parę dni wyjeżdzam na krótko ,wracam i znów wyjeżdżam za granicę na parę miesięcy i bardzo martwię się, żeby ten dzidziuś nie przepadł w schronie. :( :( :( Bardzo proszę o wrzucene małej na pierwszą stronę. [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/5185/dsc00445p.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/3884/dsc00446i.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/3936/dsc00449v.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/7818/dsc00451jy.jpg[/IMG] Nie jestem w stanie wziąć na siebie odbierania tel. w sprawie psiaka, bo ludzie będą dzwonić za granicę. Proszę, aby ktoś wziął psiaka na siebie, a wyślę mu na priva nr do osoby z DT. Proszę o pomoc.
  18. Lolek jednak nie lubi psów samców. W lecznicy nasikał do kontaktu, bo go pies za drzwiami denerwował. ;) Ma pogorszenie stanu skóry i uszu. Nowe leki itd. Przydałby się pieniądze na badania i leczenie, bo nie jest łatwo. :(
  19. Mam nadzieję, że się uda z tym DS. :) Bo niestety z żadnego koziego forum jeszcze nie dostałam odpowiedzi, a osoba, która miałam nadzieję, że może wziąć te piękności, nie jest w stanie tego zrobić w tej chwili z powodów finansowych. :(
  20. Aga, gdyby z wątrobą Oskara nadal nie było najlepiej, przejdź na sam hepatic suchą karmę i zrezygnuj z puszek. Niestety przy poważnych problemach z wątrobą te puszki hepatica wcale nie działają tak samo jak karma. Na puszkach mojej suni siada wątroba, a wraca do normy na karmie. :( Stąd musiałam przerobić ten problem.
  21. Mały ze zdjęcia poniżej znalazł dom, mam nadzieję, że już tam zostanie, tak więc chyba można go zdjąć z pierwszej strony. [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/1788/zdjcie159.jpg[/IMG] [FONT=Tahoma][SIZE=3][COLOR=red][B][FONT=Verdana] [/FONT][/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]
  22. No właśnie...jakby tak nie uciekały... A kura zyje i ma się dobrze. :) Lolek był na smyczy. Ale po powrocie do domu jeszcze długo nie mógł się uspokoić. Pytała o Lolka pani, która ma koty i raczej narazie nie chce ryzykować przy takim zachowaniu Lolka. Może nic by nie zrobił, no ale... lepiej być ostrożnym.
  23. Jeśli ktoś potrzebuje psa o konkretnych cechach psychiki dla danej rasy z jakichś konkretnych względów, to wybór psa ze schroniska, nawet danej rasy, nie jest idealnym wyjściem. Chyba, że nie patrzeć na rasę i szukać psa dorosłego, sprawdzonego psychicznie w różnych warunkach, co jest dość trudnym zadaniem. Jeśli ktoś po prostu kocha dana rasę, to tak - adopcja psa rasowego jest jak najbardziej na miejscu. Niedawno byłam w sytuacji, gdy musiałam zastanowić się nad psem pod kątem konkretnej pracy z nim i powiem szczerze, że po wielu analizach i zbieraniu informacji niestety musiałabym wziąć psa rasowego, po sprawdzonych rodzicach, z odpowiedniej hodowli, z odpowiednich warunków i jeszcze wyselekcjonowanego z miotu. Tak więc twierdzenie, że hodowle są zbęde jest przesadą. Czasem są dość pomocne. Nie mówię, że zawsze. Psy rodowodowe w schroniskach owszem zdarzają się, ale to bardzo niewielki procent całości. Ceny psów poszły w dół, ludzie kupują sobie psa dla zabawy, a jego watość nie jest aż tak wysoka, aby nie móc się go pozbyć ot tak. Wśród rodowodowych hodowli pojawili się rozmnażacze, którzy trzymają psy w okrutnych warunkach i produkują chore, biedne psiaki. I ktoś powinien się zająć ZK, żeby to wróciło do normy. Ale bez przesady, nie traktujmy psów rasowych jako konkurencji dla tych biednych do adopcji. To są, jak napisała Erka, dwa różne rynki o zupełnie innych zapotrzebowaniach. Kobix, piszesz "psy rasowe" o mixach ras w schroniskach. To nie są zwykle psy z hodowli ZK, tylko rozmnażane na potrzeby ludzi, którzy nie dadzą więcej pieniędzy za psa, tylko kupią na giełdzie za parę złotych. Te psy niejednokrotnie mają cechy typowe dla ras (ale nie zawsze - ze szczeniaka nie masz pewności ,co wyrośnie, a dorosły może być identyczny jak rasowy ,ale rasowym nie być) i czasem jest to ich przekleństwo. Taki rottek na łańcuchu to tragedia, bo to pies ,który powinien być z rodziną, inaczej będzie źle. I tak można wyliczać w nieskończoność. To są właśnie produkty mody i głupoty ludzkiej wywodzące się z tzw. dzikich hodowli. I z tym trzeba walczyć. Trzeba pomóc tym psom, co już są, ale zakończyć też działalność tych chorych "hodowli". Ale to jest zupełnie odrębny temat od hodowli ZK. To nie przyrost ilości psów w hodowlach ZK powoduje bezdomność psów, ale dzikie rozmnażanie, rozmnażanie w lewych hodowlach po piwnicach i na łańcuchach. Ja nie mam marzenia co do posiadania psa konkretnej rasy. Jak będę miała miejsce wezmę takiego, który odpowiada mi pod względem psychicznym (lub znów z litości wezmę takiego, którego nikt nie chce). Ale jeśli będę musiała wziąć psa do pracy i z jakichś względów będzie to musiał być pies rasowy, będę zmuszona wziąć go z dobrej hodowli po rodzicach o określonych cechach, bo nie mogę aż tak ryzykować, że nie trafię na odpowiedniego zwierzaka, mając ich już kilka. Jeśli ktoś będzie chciał psa, który nie wywoła alergii u dziecka, weźmie psa od Jaagi, a mix niestety już alergię może wywoływać, co dla mixa może się źle skończyć. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
×
×
  • Create New...