-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Lolek spotkał kurę... Lolek z kurami mieszkać nie może. :) Lolek poznał kotki... niestety uciekają, więc są super do pogoni. :) Nie ma agresji itd., ale próbuje się na siłę do nich dostać, a że one nie chcą nawiązać z nim żadnej interakcji, więc nie wiadomo tak naprawdę, czy Lolek ma coś do kotów. Z pewnością z kotami oswojony nie jest.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Eruane replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
W niektórych krajach na zachodzie posiadanie psa z adopcji jest prestiżowe tak jak posiadanie rasowca. U nas jeszcze długo nie będzie, bo ludzie mają nieco inną mentalność. Często spotykam się z pewnym rodzajem "dyskryminacji" moich psów przez właścicieli psów rasowych, wiele razy słyszałam, że rasowce mają lepsze predyspozycje do różnych rzeczy, choćby moje psy były od psów tych ludzi znacznie lepsze pod wieloma względami (a biorąc pod uwagę, że moje psy są problematyczne to tym bardziej daje do myślenia). Jeśli w grupie szkoleniowej są ludzie z samymi rasowcami, wychwalają nawzajem swoje psy za urodę itd, kundle często pozostaja niezauważone. Będąc raz w ZK z moim Kazikiem nagle odkryłam, iż postrzegany jest jak trędowaty. :) Ludzie nie pozwalali swoim psom zbliżać się do kundla (może zakładali, że jest mniej zadbany, skoro kundel pospolity). Jednak tacy ludzie faktycznie są zakochani w psach rasowych, nie psach i oni z kundlami nie mają i nie będą mieli nic wspólnego. Im nie chodzi o to, że kundel nie border i nie umie pasać, tylko że kundel nie jest rasowy i już. Często ludzie na szkoleniu mówią mi, że wzięli psa rasowego, bo chcieli mieć psa zdrowego, na długo. A tak naprawdę to loteria, nic pewnego. Jedna z moich wychuchanych rottek po przebadanych rodzicach, dziadkach itd żyła 6 lat, a mój kundel wzięty z ulicy, kiedy miał 6 lat, ma obecnie lat 15. Myślę, że i tak jest dużo lepiej niż było. Kilka lat temu na ulicach wszędzie paradowali ludzie z "rasowcami" z giełdy. W tej chwili widać mnóstwo kundelków. Więc coś się zmienia, a my te zmiany musimy podsycać. :) -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Eruane replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Acha, Erko ten psiak, który koczował niedaleko mojego domu zniknął. Podejrzewam, że może siedzieć gdzieś na działkach licząc na kęsy jedzenia od działkowiczów. Myślę, że się jeszcze pojawi, bo już tak bywało, że znikał. Niestety nie mogę go odnaleźć, żeby mu zrobić zdjęcia czy nakarmić. A że niedługo wyjeżdżam (w tym tygodniu w środę na kilka dni i w maju na długo), to się zaczynam martwić. :( Tym bardziej, że ten psiak to młokos jeszcze. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Eruane replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Co do tej dyskusji, zgadzam się z Erką - nie ma co popadać w skrajność. Prawda jest taka, że psy o pewnych cechach (czy to charakteru, dot. instynktu czy nie wywołujące alergii itd) będą potrzebne. To, że ja mam kundle po przeróbkach, po problemach z lękiem, agresją itd i pracuję z nimi ostro, przystępuję do egzaminów, które są mi potrzebne itd, to mój wybór. Ale nie każdy da sobie radę z psem po przejściach, zdziczałym itd, a jeśli potrzebuje psa do określonego zadania, psa o określonych cechach - ciężka sprawa. To temat rzeka, ale prawda jest taka, że rasowce się sprawdzają. Tylko trzeba się wziąć za dzikie hodowle, bo to jest problem i zmusić ZK do rzetelnego sprawdzania rodowowdowych hodowli i zaprzestania hodowania psów z cechami, które utrudniają im funkcjonowanie, bo to chore. Natomiast druga sprawa to konieczność promowania mieszańców jako psów też zdolnych do pełnienia różnych funkcji - ale równoczesnie konieczność edukacji na temat sterylizacji. Byłam jakiś czas temu na seminarium Turid Rugaas na temat dogoterapii. Większość słuchaczy była zaskoczona informacją, że nie rasa jest ważna w wypadku psów do dogoterapii, ale charakter. I że tak naprawdę, wbrew panującej opinii - lepiej wziąć do dogoterapii dorosłego, sprawdzonego psa, choćby pospolitego kundla. A u nas w dogoterapii akceptuje się głównie psy rasowe zaczynające szkolenie jako szczenieta. Na zawodach frisbee laury zbierają bordery, ale Od-Nowa z Lirą udowodniła, że świętokrzyski mix potrafi. Może jak zmieni się opinię o mieszańcu jako psie od niczego to coś się ruszy w temacie. A to nasi wolontariusze na sobotnim spotkaniu-treningu - wszystkie psy po adopcji, oprócz jednego pręguska Aronka, który na adopcję wciąż oczekuje. [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8358/dscf5128x.jpg[/IMG] Nie zgodzę się też z Maadą tak do końca, że goldeny czy labradory nie są kupowane u nas dla snobizmu. Ależ oczywiście, że są. :) Labrador jest psem myśliwskim do aportowania. Powinien mieć zapewnione dużo ruchu i odpowiedni trening. Jest psem lubiącym "posiadać" różne rzeczy, co też się może źle skończyć. Ale mało kto kupujący labka "dla dziecka" o tym wie. Stąd coraz więcej problemów z tymi rasami. A szczególnie, gdy kupowane są z dzikich hodowli - w takim wypadku w ogóle nie można liczyć na to, że mają odpowiednie cechy charakteru. U nas ludzie kupują psy rasowe, bo są ładne, prestiżowe lub wydaje się ludziom, że pies rasowy ma cechy, które nie wymagają wypracowania, kontroli itd. Wychodzi z tego jeden wielki chaos i masa problemów. Nie narzucajmy ludziom, jakiego psa powinni brać. Zachęcajmy ich do adopcji i tyle. Na tym wątku bywa sporo osób, które aktywnie pomagają bezdomniakom, a mają psa lub psy rasowe. Niejednokrotnie te psy stanowią fajny wzorzec dla szczeniąt mixów na DT. Tak więc, jak napisała Erka, nie popadajmy w skrajność. :) -
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
Eruane replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Kasia, śliczne zdjęcia. :) Aron pyszczka whippeta to tak raczej nie ma. :) Czasem taką minkę zrobi i to umaszczenie... :) Ogólnie jest śliczny. A tu to rekin, nie wiewiórka. ;) ;) [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Trening%2017%20kwietnia%202010/DSCF5142.jpg[/IMG] Niania Hiena super wychowuje małego Aronka, mały w stosunku do innych psiaków jest super. -
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
Eruane replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Efekty ciężkiej pracy widać jak najbardziej po Hienie. :) Bez talentu byłoby jeszcze ciężej. A Aron to super energiczne psie dziecko, ale w tym wszystkim zrównoważone i pojętne. Pozazdrościć tylko przyszłemu domkowi. -
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
Eruane replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Aga, ja Ci mówię, że to dar, bo to każdy, kto ma pojęcie o szkoleniu, widzi. W kilka dni nie nauczysz się tego, masz talent i już. :) Ktoś Ci tylko wskazał drogę, jak go rozwijać. -
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
Eruane replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']oj tak - pilny uczeń:) ale pod warunkiem, ze jest Aga!:) jak Aga jest zbyt daleko to histeryzuje i ma wszystko gdzieś:):)[/QUOTE] Bo Aga ma dar - umiejętność, której ludzie czasem długo się uczą - idealnie skupia psa na sobie. :cool3: Proszę - dowód: [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7041/dscf5114.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/869/dscf5125.jpg[/IMG] [IMG]http://img682.imageshack.us/img682/2751/dscf5130h.jpg[/IMG] Jeśli ten psiak trafi w odpowiednie ręce, będzie super towarzyszem. Wystarczy tylko kontynuować z nim to, nad czym teraz pracuje Aga. Maluszek, a jaki skupiony. :loveu: -
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
Eruane replied to doddy's topic in Już w nowym domu
I kolejne foty: [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/3406/dscf5021k.jpg[/IMG] Z rozpraszaczem w postaci Buby ;) [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/7673/dscf5032l.jpg[/IMG] Z Hieną [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/3724/dscf5072k.jpg[/IMG] [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/854/dscf5073e.jpg[/IMG] -
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
Eruane replied to doddy's topic in Już w nowym domu
A to z dzisiejszego spacero-treningu - Aronek, czyli uczeń wybitny :): [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6789/dscf4996.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/5848/dscf5010s.jpg[/IMG] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/921/dscf5012.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/460/dscf5015px.jpg[/IMG] -
W poniedziałek wizyta u weta. Zobaczymy, co będzie. Oby to tylko nieuzasadnione obawy, nic poza tym. Andzia, maila mi podrzuć na priva, to wyślę zdjęcia z dzisiejszego treningu. :) Niestety za tydzień mnie nie będzie, a w kolejnym tygodniu w któryś dzień w weekend mam egzamin, ale może uda się jakieś spotkano jedno zorganizować, na którym, mam nadzieję, zobaczymy Lolka. [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/9607/dscf5128i.jpg[/IMG]
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Eruane replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Kolejny pies błąka się niedaleko mojego domu w Domaszowicach. Średni na wielkość, zachudzony mocno, tyle, że ma dużo sierści to nie widać, co powoduje, że działkowicze odganiają go jako miejscowego. Wkurzyłam się strasznie, bo pies przyszedłna przystanek i był tak głodny, że próbował ludziom torby przeszukać i został ostro przegoniony, bo "pobrudzi". Psiak ma wilczaste (po wsiowemu bure[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] ) umaszczenie i miejscami jest lekko pręgowany. Bardzo ładny, młodziutki z tego, co widzę - rzekłabym, że to jeszcze szczeniak choć wyrośnięty, a psychicznie też zdesperowany i podłamany. Charakter super, nie boi się, milutki, opanowany, widziałam go jak dogadywał się z psem innym, z którym cieżko się dogadać. Naprawdę kiepsko wygląda cała ta sytuacja. :( :( :( Na wszelki wypadek napiszę, że ten psiak, którego zdjęcia wstawiła Ewelinka jest podobny do ogłaszanego przez nas zaginionego Luckyego, ale to nie Lucky. Lucky miał brązowy nos i brak czarnego umaszczenia na pysku. -
[quote name='wiq']ano jest, ni to bull, ni to wyżeł[/QUOTE] Wyżeł to raczej nie...domieszka bulla stwarza go psem trudnym do adopcji. Ale nie martwmy się na zapas. Ma DT. NIe wiem, co byłoby jakby się Leon odnalazł. Ale narazie nie ma strachu, jest dobrze. Bardziej martwię się o te, co nie mamy im jak pomóc. Niedaleko mojego domu błąka się kolejny psiak, średni na wielkość, zachudzony, tyle, że ma dużo sierści to nie widać, co powoduje, że działkowicze odganiają go jako miejscowego. Psiak ma wilczaste (po wsiowemu bure;) ) umaszczenie i miejscami jest lekko pręgowany. Bardzo ładny, młodziutki z tego, co widzę, a psychiznie też zdesperowany i podłamany. Naprawdę kiepsko wygląda cała ta sytuacja.
-
Opiekunka Lolka już wszystko wie. :p Był kolejny telefon, że znalazł się Leon. Miał to być Leon na 100%. Okazało się, że to wyżłowata sunia w Mostach. Możliwe, że tp jest wyżlica. Sierść ciemny brąz ze srebrnymi końcówkami. Szorstkowłosa raczej, sierść lekko pofalowana. Nie widziałam, więc nie wiem. Zdjęć nie dało się zrobić, bo była mocno spłoszona. No i kolejny problem - co teraz z nią zrobić... Dokarmiają ją panowie z piaskowni, ale mimo, że jest tam kilka dni, wygląda coraz gorzej. :-( A takich telefonów, że Leon się znalazł pewnie jeszcze będzie sporo... I co z tymi psami robić? Póki co trzeba pomóc tej suni. No i jeszcze po drodze był pies, który jest na pierwszej stronie wątku kieleckiego, taki dogowaty. Też pewnie nie wiadomo, co się z nim dzieje.:shake: :-(
-
Nie mam pomysłu jeśli chodzi o tą biedną sunię. Ręce opadają. :( W sprawie Lolka były jeszcze 2 tel. Ale nic ciekawego. Jakaś pani zadzwoniła, bo słyszała, że labradory najlepsze dla dzieci są, ale jak dowiedziała się, że to mix tego i tamtego, bez daleszego komunikowania odłożyła słuchawkę. :) Nie ma co marnować czasu na byle gadanie. ;) Anitko, nie martw się, on w złe ręce nie trafi, ani do budy, ani nic w tyym stylu. Jak mówię, nie ma tragedii, że natychmiast trzeba go wydać, a to bardzo duży plus w przypadku psa, który może mieć coś TTB. Adaopcja musi być rozsądna i przemyślana do bólu. Póki co Lolek robi postępy, jest zdolnym uczniem, tylko pozazdrościć takiego psa.:) Będę się tu już rzadziej pojawiać z racji tego, że szykuje mi się wyjazd i codziennie mam mnóstwo spraw do załatwiania. Ale maile będę na bieżąco odbierać do wyjazdu. Po wyjeżdzie, czyli po 12 maja, też mam dostęp do netu, choć rzadziej. Telefony i tak odbiera opiekunka Lolka, więc nie ma problemu.
-
No w sumie racja. Był jeden mail odnosnie Lolka. Miła , młoda dziewczyna. Wieś, 2 psy (samce - i totalnie nie wiadomo, jakby sie odgadały, nie wygląda na to, że ludzie mają doświadczenie z bullowatymi lub w ogóle dużymi, silnymi psami). Na pytanie o doświadczenie - odpowiedż, że mieli kilka piesków. Dziewcyzna jest młoda, więc może opuścić dom wkrótce - tak mi się wydaje. O szkoleniu nie wiedzą nic, o żadnej pracy z psem. Pytania odnośnie psa były o wzrost i wagę oraz ewentualne choroby. Wolałabym pytania o psychikę, czy dogada się z pozostałymi psami itd itd. Dlatego mam pewne wątpliwości. Tu nie ma takiej sytuacji, że pies musi natychmiast zostać zabrany. Jestem przekonana, że zostałby w domku tymczasowym (który jest po prostu idealny), gdyby nie perspekywa tego, że może odnaleźć się zaginiony Leon, w co wszyscy możliwe, że zaczynaja nieco tracić wiarę. Ja już mam wizję po prostu, jak Leona z Bubą do pokazu bierzemy. ;) hehe Dziś poszły następne ogłoszenia i sądzę, że będzie coraz więcej pytań o Lolka.
-
Acha, tak sobie przypomniałam, może nie doczytałam - Jaaga, kózki mają sól? Bo jak nie, dobrze byłoby, jakby miały.:)
-
O jakich wywodach mówisz konkretnie? Umieściłam dziewczynki ;) na forum końskim na wątku miłośników kóz. Bywają tam ludzie, którzy mają kozy do towarzystwa po prostu. Mam nadzieję, że ktoś odpowie. Zuza Mrs.ka znalazła dom kilka dni temu. Więc może i tym się uda.
-
Spoko, jak ma poczekać na super właściciela dłużej, to się poczeka. Ale ma być super właściciel.;) Lolek trenuje ostro. W tej chwili już przy Raście - naturalnym mega rozproszeniu:) - chodzi ładnie przy nodze. Jutro, jeśli przyjedzie na stadion, rozproszenie pewnie będzie zbyt duże, ale o to chodzi, bo bez rozproszeń wszystko robi ładnie. Ogólnie to peis podatny na szkolenie, świetny jako towarzysz i myślę, że i do sportó ze swoim potężnym zasobem energii nadałby się. Andzia, będziecie jutro z Bubą? Jakby padało, to pewnie nic z tego nie będzie (jutro ma być zimniej).
-
Z narkozą nie ma problemu u kóz. U nas panuje ciemnota ,ale w Norwegii, gdzie częściej mam do czynienia z kozami, usuwa się rogi w narkozie i przeprowadza się inne koneiczne zabiegi. Jednego dnia usypia się nie raz kilkadziesiąt kózek. Nie ma z tym najmniejszego problemu. Tylko trzeba weta z doświadczeniem. Na Śląsku macie Przystań, a oni cały czas kontaktują się z dobrymi wetami odnośnie zwierząt zwanych gospodarskimi, więc nie powinno być problemów ze znalezieniem speca. Monika też ma rację odnośnie trzymania kóz z ptakami. W wielu gospodarstwach agro jednak tej zasady się nie przestrzega z różnym rezultatem. Wszystko zalezy od ilości trzymanego ptactwa i kóz, od poziomu czystości, zadbania, opieki weterynaryjnej i wielu innych spraw. Ale jednak tak za bardzo nie ryzykowałabym, szczególnie jakby kozy miały przebywać w pomieszczeniu po kurniku lub po innych zwierzętach hodowlanych. Ale akurat pomysł z kobietą od kur i tak nie wypali, więc nie ma problemu. Ogólnie przy kozach jest kilka zasad, o których się nie dowie od weta itd i dobrze jest zaopatrzyć się w lekturę. Póki co służę radą, więc nie ma problemu. ;) Szukam nadal chętnych na kózki. Pewnie badanie terenu trochę zajmie, ale żeby nie było, że temat porzuciłam. ;) Kurcze, no szkoda, że nie mam warunków na nie, ech... Uwielbiam kozy. Miałam pozysł z zastosowaniem kóz w animaloterapii, sprawdzają się super. Może kiedys zrealizuję.:)