Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. [quote name='andzia69']kiedyś Eruane pisała, że wydaje jej sie, ze na działkach są kolejne szczeniory...ale czy to o tych myślała...nie wiem:([/QUOTE] Nie, nie o tych szczeniakch myślałam. Znalazłam na działkach sukę z wyciągniętymi sutkami, ale nie tą. Tamta była średnia, ruda. I podejrzewam, że mogła być matką szczeniąt z kompostownika, bo były podobne od niej. Była za ogrodzeniem, przy domku, a w domku był jakiś menel, który unikał rozmowy i wszelkiego kontaktu, jak mógł. Można się tam dostać wjeżdżając od strony drogi do Woli Kopcowej, skręcając za ogrodzeniem kończącym działki i jadąc dalej wzdłuż niego. Dojeżdża się do takiego placu, gdzie działkowicze często parkują samochody i ta działka jest na rogu przy zewnętrznym ogrodzeniu. Tam mogą być szczeniaki albo będą. Ale wejść na działkę jest ciężko, bo facet jakiś dziwny. W Kielcach został znaleziony szczeniak labradora. 3-miesięczna suczka. Póki co nikt się po niego nie zgłosił, a że ludzie opiekujący się nim nie dają sobie rady, szukają mu dobrego i kochającego domu. Gdyby był ktoś chętny na labka, to proszę dać mi znać.
  2. Eneda, Twoje kolana i głaskanie były pewnie dla niego nieocenione w tej sytuacji. Czy ktoś może zrobić jakiś banerek? Trzebaby mu allegro zrobić cegiełkowe, na takiego poturbowanego psiaka na pewno ludzie dadzą pieniążki.
  3. Też właśnie dostałam info ,że biega z nimi trzeci pies. Z tą właścicielką to chyba nie jest pewne na sto procent. Panie ze sklepu wiedzą to chyba od Erki? Bo było podejrzenie, czyja jest ta sunia.
  4. Na Chęcińskiej przy sklepach dziś znów pojawiła się ta sunia mix bernardyna z coraz większym szczeniakiem. :(
  5. Z tym brakiem talonów na sterylki to w Kielcach prawdziwa tragedia... :(
  6. Martwię się, że ta suczka z dziełek będzie miała kolejne szczeniaki i facet wrzuci je do innego kompostownika, ale nawet boję się tam podejść do tego domku na działkach. Zjeżdżają na te działki bezdomni, ale też faceci na picie wódy. A ten gość ewidentnie nie życzy sobie towarzystwa. Dowiedziałam się, że u mojego sąsiada w te mrozy, które były, zamarzł pies, bo został zostawiony sparaliżowany w budzie. Czasem wstyd być człowiekiem... [B]Zaginął[/B] kiedyś przygarnięty psiak - [B]Lucky[/B], który dołączył do naszej grupy szkoleniowej - przypomina mixa labradora i huskiego (pyszczek mu się zwęża, jak u huskiego, ma stojące uszka i lubi się włóczyć, reszta z labka), umaszczenie biszkoptowe, ok. 3 lat. Łagodny. Tu są zdjęcia i nr tel. do właściciela: [URL]http://www.petworld.pl/ogloszenie/sprawdzenie/dodania/12640[/URL] Zaginał w okolicach Uroczyska, ale mieszka w okolicy Dąbrowy. Może więc gdzieś pałętać się na tej trasie. Proszę miejcie oczy szeroko otwarte.
  7. To, że psiak się awanturuje za ogrodzeniem, nie znaczy jeszcze, że jest niezrównoważony czy agresywny. Co ten pan, który sie psami opiekował, mówi o nim? Starsze psy znajdowały już domy. Wiem, że to graniczy z cudem, że się uda, ale trzeba próbować go ogłaszać. Może ktoś go weźmie do pilnowania posesji. Wczoraj byłam z psami za ogródkami działkowymi, na których były szczeniory w kompostowniku. Doszłam przez zaspy dość daleko w miejsce, gdzie teraz ludzie raczej nie chodzą. No i usłyszałam na jednej z działek szczekanie psa. Dobrnęłam tam przez zaspy. Była tam suczka, średniej wielkości, ruda, z powyciąganymi sutkami (niekoniecznie teraz musiała karmić). Nie wyglądała na zachudzoną. Ale za to wydała mi się bardzo podobna do tych szczeniąt z kompostownika. W pewnym momencie ze zniszczonego domku na działce wyszedł jakiś facet. Nie wiem ,czy bezdomny, czy tam piją... Zawołał psa, ale jak mnie zobaczył, schował się i obserwował z ukrycia. Myślę, że to może być odpowiedź na pytanie, skąd wzięły się te szczeniaki... :(
  8. A oto zdjęcia z ostatniej eskapady ekipy szkoły Banderia, kursantów i przyjaciół ze wspaniałymi psiakami. Aura nie sprzyjała, ale dzięki niej zdjęcia wyglądają tajemniczo. ;) [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/9094/dsc1267.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/5020/dsc1269w.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/7922/dsc1265v.jpg[/IMG] [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/7116/dsc1260j.jpg[/IMG]
  9. Acha, dodam jeszcze w sprawie tych psów, które dokarmia sąsiad. Ponoć brama zamarzła i nie da się jej otworzyć. On sam przechodzi drabiną przez ogrodzenie. Może to więc tak wyglądać, że ta pani,ktora była na miejscu, nie chciała wpuścić nikogo. Nikt z osób mieszkających w tym domu nie zjamuje się psami, tylko ten pan z sąsiedztwa. Twierdził, że niedawno stracił psa nastolatka i że sumiennie się zajmuje tymi psami sąsiadki. Faktycznie wyglądały na odżywione, były czyste itd. Pan opowiadał, jakie mają charaktery ,że suczka rządzi i je pierwsza, potem dopiero dostaje jedzenie pies itd. Psy bardzo cieszyły się na jego widok. ewnie będzie trzeba tam podjechać od czasu do czasu sprawdzić, co się dzieje. Właścicielka poinformowała mnie, żę wracadopier ow czerwcu, ale też nie wiem ,czy na stałe. Moim zdaniem, ten pan mógłby się psami zająć.
  10. [quote name='ewab']Eruane, kto się będzie nimi ostatecznie opiekował. Wczoraj moja znajoma usiłowała nakarmić te psiaki. Wg jej relacji psy są w głębi zamniętej posesji. W drugiej części domu (na tej samej posesji) mieszka (chyba) szwagierka właścicielki psów, która nie miała ochoty na rozmowę nt zwierzaków.[/QUOTE] Psy karmi sąsiad. Wczoraj, kiedy znajoma tam podjechała, właśnie dawał jedzenie. W budach siano, ciepło w miarę. Z tego ,co wiem, ten pan dogadywał z wetem nawet sprawę sterylki suczki. Pan mieszka pod nr 42. I twierdzi ,że opiekuje się psami już od dawna i będzie nadal to robił. Choć przydałaby mu się karma. Kolejna sprawa - na ul.Chęcińskiej ponoć wyrzucono dziś z samochodu sukę mix bernardyna ze szczeniakiem. :( Panie ze sklepów dały jedzenie psom - twierdziły, że sunia bardzo miła. Potem psy pobiegły gdzieś w głąb osiedla. Ludzie nie mają sumienia - jak można na ten mróz wywalić psa, w dodatku szczeniaka... Jak on ma przeżyć... Dziś znalazłam zamarzniętego psa... :( Znałam go z widzenia.Byłam przekonana, że miał dom, bo zawsze chodził za pewnym panem. Okazało się, że od tego pana dostawał tylko jedzenie. Psy nie wytrzymują tego zimna na ulicy...
  11. [quote name='erka']Do mnie też przysłała tego maila, odpisałam jej,ze mogła przed wyjazdem myśleć o zabezpieczeniu tych psiaków, zapytałam też, czy temu sasiadowi zostawiła jakieś środki na ich utrzymanie, bo może nie i dlatego nie zajmuje sie nimi. Niech w takim razie prześle pieniądze jakims sąsiadom, to pewnie dadza im jeśc. My nie mamy co zrobić ze szczeniakami bezdomnymi na tym mrozie, a co dopiero z psami, kte maja właściciela.[/QUOTE] Sytuacja sprawdzona. Psy tam mogą pozostać, gdzie są - są bezpieczne. Będą miały opiekę, ale ta pani musi przysłać pieniądze na karmę. Proponuję na AFN i dogadamy, kto karmę co jakiś czas tam podwiezie.
  12. Właśnie dostałam maila... pewnie ktoś go wziął ogłoszenia jakiegos psiaka. To apel o pomoc. "Witam Państwa Serdecznie!,piszę do Państwa w sprawie 2piesków,które(moje)zostały pozostawione w opiece dla Sąsiada,przy ul.17Stycznia 44/1 w Skarżysku -Kamienna.Chodzi o to,że wyjechałam za granicę,pieskami do tej pory zajmował się mój Sąsiad,lecz od tygodnia nikt się nimi nie zajmuje:jest to pies(5lat),czarny duży i suczka(3lata) malutka czarno-biała.Pieski są w zagrodzie na podwórku,bardzo się nimi martwię i proszę Państwa o pomoc,aby ich z tamtąd zabrac,ponieważ umrą z głodu,a ja niemam możliwości przyjechania,ani im pomocy jakiejkolwiek.Prosze o pomoc!!!.Podaję nr.tel.siostry:Anny Buczniewicz,która jest oddalona od Skarżyska 250km. i która nie może ich wziąc:505-805-695.Pomoże Państwu w wejściu na posesję Sąsiad Marian Szwagierek ,któru mieszka obok ,pod nr,:15domu(po dwóch stronach ulicy wszyscy znają Pana Mariana Szwagierka,więc nie będzie żadnego kłopotu w dostaniu się na podwórko,gdzie znajdują się pożucone pieski). Dziękuję za pomoc Agnieszka Buczniewicz" Biorąc pod uwagę obecne mrozy i brak jedzenia, to sytacja jest tragiczna. Czy ktoś tu na wątku jest ze Skarżyska?
  13. Na filmach widać ,że Górka chce podejść, pokazuje sygnały uspokajające - będzie dobrze, bo to oznacza, że chce przełamać pewne bariery. :)
  14. Niko wygląda teraz pięknie, bardzo się zmienił. Kiedy ten domek dla niego się pojawi...
  15. Czy wet powiedział coś na temat tej małej krzepliwości krwi u Albinki? Skąd to się bierze? Jeśli występuje taka mała krzepliwość, czy możliwy jest zator w takim przypadku?
  16. Trzymam kciuki za Albinkę. Czy kto sprawdzał kolor śluzówek czy nie ma krawienia wewnętrzenego jakiegoś? Czekam z niepokojem na wieści... :( Z lepszych wieści, pewna pani, która zainteresowała się losem szczeniąt z kompostownika, chce wpłacić na kieleckie psiaki pieniążki na AFN.
  17. Czy jest gdzieś tu na wątku jakiś fany opis Nikusia i jego historia do ogłoszeń, bo nie mogę znaleźć?
  18. Ale dobre wieści! :) Czekamy wobec tego na nowe wieści z domków. :) Szczeniorkom należy się wszystko, co najlepsze.
  19. Tylko artykuł jest tak napisany, jakby w Kielcach psy do adopcji w ogóle nie były ogłaszane, a tu ogłoszenia są wszędzie. Tyle że to fatalne schronisko jest jakie jest. :(
  20. [quote name='erka']Eruane, i nic nie wiadomo kto je zabrał? Szkoda tych biedaków, pewnie, jak nic nie wiadomo, to nic dobrego ich nie spotkało:([/QUOTE] Nic nie wiadomo. Jeśli ktoś będzie w schronisku, dobrze byłoby zerknąć, czy nie ma tam tych psów.
  21. Dodam tylko, że nikt nigdy nie uczył tych psów niczego, nie umiały chodzić na smyczy. Całe życie spędziły luzem na terenie stajni lub wałęsały się po wsiach.
  22. Erko, nie zakładałam osobnego wątku psom ze stajni, bo nie chciałam sprawy rozdmuchiwać, tylko najpierw znaleźć miejsca dla psów. Niestety już po wszystkim. Prawdopodobnie przedwczoraj zwierzęta zostały wywiezione. Gdzie, przez kogo - nie wiadomo. Andziu, to były jużaki (prawdopdoobnie były zmiksowane z jakimś innym psem, obydwa z jednego miotu, wiem, skąd są). Sunia była jako szczenię połamana, kości źle się zrosły. Była zachudzona koszmarnie i lekko przygięta, przez co wydawała się mniejsza, ale to spore psy. Sierść miały zaniedbaną, posklejaną, wiec ogólnie optycznie wydawały się mniejsze. Jużak był na wielość jak barnardynka. Kundelek wyglądał jak dziwaczny mix wyżła z jamnikiem, taki mały, długi. Widziałam je prawie rok temu, ale pewnie się nie zmieniły. Stajnia została zdemolowana totalnie, rozbite płytki, kominek, zasyfiona wszystko, pomalowane... Jakiś koszmar. Tak to wygląda...
  23. Fundacje zawiadomione w sprawie stajni, jest też skarga do TOZ od kogoś, kto dokarmiał psy.
  24. W stajni sytuacja jest ponoć bardzo niewesoła. Fundacje są powiadomione. Ktoś ma jechać sprawdzić, czy psy mają co jeść. Ponoć dokarmia je ileś osób.
×
×
  • Create New...