-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
[quote name='eve-w'][B]PRZYPOMNĘ O SZKOLENIU WOLNOTARIATU W SOBOTĘ O GODZ. 9.00 Czy w ogóle ktoś jest chętny??????![/B][/QUOTE] Owszem, byłby. Tylko nie mogę się dodzwonić do Ewab, a pewnie nie ma czasu odpowiedzieć na priva. W zasadzie tematyka kursu jest mi znana, ale rozumiem ,ze chodzi o papier. Mam pytania odnośnie tego, kto będzie prowadził zajęcia z behawioryzmu, czy z kursem łączą się jakieś koszty i czy osoby nieoełnoletnie mogą w nim brać udział i moga być wolontariuszami.
-
A Wy o niej pamiętacie? Tam są nadal zwierzęta, które trzeba zabrać. Likwidacja schroniska nie była jedynym wyjściem z tej sytuacji. Ale wychodzi na to, że było to wyjście dające w efekcie najwięcej problemów i zastanawiam się, na ile to wcześniej było przemyślane, a jak było, jakie były plany. Bo oprócz słownej przepychanki nie doczekamy się chyba na rzetelne informacje. Jeśli Emir nie może napisać na forum, niech poinformuje organizacje o swoich planach dot. działań po likwidacji schroniska. I zakończmy ta dyskusję, bo na konkretne informacje się nie doczekamy.
-
[quote name='andzia69']a to ciekawostka na temat naszego "kochanego" ornitologa:) " [B]Kielce, Samsonów, Maciej Duda[/B] From: Apolonia <apolonia_50||wp.pl> Date: Wed, 4 Oct 2006 13:11:18 +0200" Subject: Opinia Zdecydowanie ostrzegam przed lecznicą dla zwierząt w Samsonowie koło Kielc. Lekarz, do którego zgłosiłam się w kotką mającą kłopoty z oddawaniem moczu, nawet jej nie zbadał, podał zastrzyk, po którym zaczęły gwałtowne wymioty, trwające ponad 5 godzin. Kiedy wycieńczonego kota zawiozłam ponownie do tego samego lekarza, podał inny zastrzyk, po którym w przeciągu pół godziny kotka zakończyła życie. Dodatkowym wstrząsem dla mnie było stwierdzenie: "to tylko kot, mogę zaraz pani dać innego". Ponieważ nie chcę szkodzić całej lecznicy dodaję, że sprawa dotyczy dr.med.vet. Macieja Dudy. Urszula Gębska" [B]takich to wetów zatrudnia PUK![/B] [URL]http://leksykot.top.hell.pl/koty/zdrowie/wetlista/txt/kielce-samsonow-maciej_duda[/URL][/QUOTE] Niestety też kiepskie opinie słyszałam o tym wecie. Ale tak czy inaczej, jeśli chce psa podnosić za ogon na stół i to psa niemałego, czy też odradzać ludziom kastrację psa bezdomnego, to moim zdaniem należałoby sprawę zgłosić do izby wterynaryjnej. Podnosząc ciężkiego psa za ogon mógł spowodować u psa poważny uszczerbek na zdrowiu, a na pewno ból. Do tego powodowanie urazu na psychice u psa, który ma być przygotowywany do adopcji jest czymś karygodnym. W schronisku nie może pracować lekarz, który może psa zranić i nie zna podstaw psiego behawioryzmu.
-
Jestem zszokowana słowami Osiołka. Czyli nikt nie powinien ruszać sprawy schroniska (bo "widziały gały, co brały") po jego zamknięciu do momentu aż.... aż co? Nasuwa się pytania, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi???? Nie wątpię, że myśleliście o losie psów w zlikwidowanym schronisku i tych na ulicach (wnioskuję to choćby po krokodylych łzach w Interwencji), więc jaki był plan tak naprawdę?? Może ktoś z Emira wreszcie coś na ten temat napisze bez owijania w bawełnę. Do tej pory nie przeczytałam nigdzie nic na temat faktycznych planów, jakie miał Emir co do ratowania tych zwierząt po likwidacji schroniska. Zrozumiałabym, gdyby te informacje zostały przekazane poza forum organizacjom z Kielc. Jak myślicie, co aktualnie działoby się z psami w schronisku, gdyby organizacje tam nie weszły? A może Emir wysłałby swoje "ciotki", które tak wiele mają do powiedzenia na forum Emira na temat nieudolnych ruchów organizacji z Kielc i pilnowałyby tych zwierząt dniem i nocą, żeby nic im się nie stało? A kto miał przejąć lub budować nowe schronisko po likwidacji tego, co było? Bo z tego, co tu sobie przeczytałam i na innych forach, wychodzi na to, że organizacje miejscowe miały swoje przeznaczenie - miały stać obok i "pomagać" Emirowi. Tylko nikt nie wie w czym. Chciałabym, aby wreszcie ktoś z Emira sensownie napisał, bez wylewania żalu, o co w tym wszystkim chodziło, jaki był cel działania, które obecnie po urzędach określają jako samobója strzelonego sobie przez organizacje. Może zrozumienie strategii Emira pomogłoby obecnie w dalszych działaniach.
-
[quote name='Jasza']Nie czepiaj się Psa Wolnego człowieku. Matko Boska. Czy ja dobrze widzę? Psy mają tam budki jakieś??? Teren ogrodzony?? Ktos je karmi???[/QUOTE] Nie jest to teren ogrodzony. :( Nie ma gdzie ich zabrać, a pod schronisko regularnie są podrzucane nowe psy, których nie wolno zabrać na teren schroniska. Psiaki są naprawdę w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Wszystkie tymczasy, lecznice są zajęte. Pieniędzy na hotele już nie ma, sporo kieleckich psów jest już w hotelach, co kosztuje. Dlatego przyda sie każda pomoc w organizowaniu tymczasów i adopcji. :(
-
[quote name='andzia69']wróćmy do psiaków:) to ten malutki psiaczek na terenie PIWu - dla przypomnienia - kochany, maluśki, taki ok. 2-3 kg: [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/7817/20100604003.jpg[/IMG][/QUOTE] Na takie maleństwo szybko się ktoś powinien znaleźć... i ładny jest. Ta suczka wygląda mi na młodszą niż 7 m-cy. W pobliżu tej ruchliwej ulicy długo nie przeżyją. :(
-
W takim razie proszę o podanie organizacji ,z którymi były planowane rozmowy. Byłam przekonana, że skoro został złożony wniosek o likwidację schroniska, to był już jakis konkreyny plan działania. Warto się nim podzielić, skoro inne organizacje mają ponosić konsekwencje tej decyzji. Zastanawiam się też, które oświadczenia mają większą moc - te zamieszczone w mediach, wcześniejsze, te z komunikatów oficjalnych czy też aktualne? [quote name='Pies Wolny']Eruane, wybacz smiałość , czy Ty naprawdę wierzyłaś w te deklaracje ? [/QUOTE] Wybaczam, Psie Wolny. :) Moja odpowiedź brzmi - nie. Aczkolwiek Emir przecież nadal ma szansę udowodnić, że jego działania miały sens i naprawdę chce pomóc zwierzetom w Dyminach. Z deklaracji powinno się wywiązywać, szczególnie z deklaracji, które zostały ropowrzechnione w mediach, tym bardziej, że związane są one z konsekwencjami decyzji Emira, na którą nikt tu nie miał wpływu.
-
[quote name='Osiolek']Cytuje z dnia 18 listopada: "Obecnie Fundacja "Emir" [B]podjęła przygotowania i ustalenia[/B] dot. wyadoptowywania psów przez organizacje europejskie oraz osoby prywatne." Z konkretami nie zdazylismy, bo dnia 19 listopada sprawa sie wyjasnila, organizacje kieleckie przejely wszelkie dzialania, a my moglismy skupic sie na czym innym, co nas cieszy bo jak wszyscy wiemy roboty w tym kraju nie brakuje.[/QUOTE] Czyli jakiekolwiek działania miejscowych organizacji wykluczają działania Emira? Emir nie wyjaśnił wcześniej, czego oczekuje, jakich konkretnie działań od organizacji z Kielc, które to działania nie wykluczyłyby jego pomocy. Prosiłabym o umieszczenie tutaj nazw fundacji zagranicznych, które były gotowe pomóc psom z Dymin, z ktrymi to organizacjami toczyły się już jakieś rozmowy z ramienia Emira. Nie jest to chyba informacja tajna.
-
Wobec powyższej sytuacji, czy Fundacja Emir mogłaby przekazać namiary na fundacje zagraniczne organizacjom prozwierzęcym z Kielc? Padały konkretne deklaracje, rozumiem więc, że fundacje z zagranicy są gotowe przyjąć zwierzęta. [URL]http://tvp.info/twoje-info/schronisko-zaglady-zamkniete/3369763[/URL] Rozumiem wszystko, ale nie rozumiem tego, ze miejscowe organizacje mają ponieść konsekwencje działań fundacji, która postanowiła zadziałać sobie na własną rękę, a w tej chwili odżegnuje się od jakichkolwiek działań. Był apel ze strony Emira o pomoc w karmieniu i opiece nad zwierzętami w Dyminach, a teraz ci, co weszli do środka, sami pomocy potrzebują, bo zostali sami. Po drugie, nie rozumiem, dlaczego mają z powodu decyzji o zamknieciu schroniska cierpieć zwierzęta, którym teraz nie ma kto pomóc. Dobrze wiecie, że nie ma możliwości wyadopotować tych zwierząt w takiej ilości w szybkim tempie bez pomocy z zagranicy. Odnoszę teraz wrażenie, że tak naprawdę oprócz likwidacji schroniska, Emir mógł nie mieć planów na to, co dalej. Jeśli się mylę, to z pewnością wkrótce pojawią się te organizacje z zagranicy i zacznie się współpraca, choć czasu na organizowanie działań jest niewiele. W przeciwnym wypadku nie rozumiem intencji działań Emira.
-
Ale pewnym jest na 100 procent, że łapka nie jest do uratowania? Który wet się nią obecnie zajmuje?
-
[quote name='Isadora7']Obecnie Fundacja "Emir" podjęła przygotowania i ustalenia dot. wyadoptowywania psów przez organizacje europejskie oraz osoby prywatne.[/QUOTE] Ja jeszcze raz może zapytam, bo w chaosie tutaj giną niektóre wypowiedzi. Czy coś wiadomo już na temat adopcji zagranicznych? Czy organizacje zagraniczne czynią jakieś przygotowania?
-
Te psy w schronisku wyglądają na mocno zestresowane. :( Oby jak najszybciej znalazły się dla nich domy, bo trzeba ich uczyć na nowo zaufania do ludzi. A co do Filipa to dodam, że to super zrownoważony psiak, którego nie przestraszą tłumy ludzi i hałas. :) W końcu brał udział w pikiecie i mu się podobało. :)
-
[quote name='erka']No i cóż, dotychczasowa ekipa dalej bedzie rządzić w Kielcach...[/QUOTE] To, że Lubawski wygra było wielce prawdopodobne. Ale co by nie było, skład rady się na pewno zmieni, a tym samym poparcie dla działań prezydenta itd. Miejmy jednak nadzieję, że teraz nie będzie już takich probemów, jak wcześniej. W końcu schronisko musi normalnie działać niezależnie od tego, kto jest u władzy w Kielcach w danym momencie.
-
[quote name='Isadora7']Obecnie Fundacja "Emir" podjęła przygotowania i ustalenia dot. wyadoptowywania psów przez organizacje europejskie oraz osoby prywatne.[/QUOTE] Czy już coś wiadomo w sprawie tych adopcji zagranicznych? Zastanawiam się, na ile to wszystko jest możliwe do zrobienia w ciągu miesiąca (szczepienia, kwarantanna, czipy itp) i czy organizacje zagraniczne czynią jakieś przygotowania?
-
[quote name='ewab'] W ferworze walk o Dyminy nie zapominajcie o psach kieleckich, które nie trafiły do schroniska, a znalazły się pod opieką wolontariuszy. One też potrzebują domów. Oto wątki ogólne psiaków: psy dorosłe [URL]http://www.dogomania.pl/threads/182450-ALARM-Kielce-prosimy-o-pomoc-dla-tych-kt%C3%B3re-unikn%C4%99%C5%82y-MORDOWNI-DYMINY!-str.1[/URL] szczeniaki [URL]http://www.dogomania.pl/threads/148818-SZCZENI%C4%98TA-Z-KIELC.-Prosimy-o-pomoc-dla-nich!-aktualizacja-str.1[/URL][/QUOTE] Dokładnie. Tam są psy uratowane przed schroniskiem, jak również te, które nie mają gdzie się podziać. Ulokowanie ich w nowych domach, zwolni miejsca w domach tymczasowych.
-
[QUOTE=kahoona;15763909 [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT]wniosek o zamkniecie schroniska wysłaliśmy do powiatowego 17.11 rano, informację o zamknięciu uzyskaliśmy około 12.00 wczoraj - od razu zamieszczona została na naszym forum i dogo, nieprawdziwe są informacje jakoby Fundacja EMIR uknuła w tym względzie spisek i świadomie nie informowała o tym organizacji miejscowych [/LIST][/QUOTE] A więc nieświadomie nie poinformowaliście organizacji z Kielc o złożeniu wniosku o likwidację schroniska? [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT]świadomie też nie wzięliśmy udziału w manifestacji, po pierwsze nie wierząc w skuteczność takich działań, po drugie obawialiśmy się, że obrażane będą władze Kielc i manifestacja zostanie wykorzystana politycznie - obydwie nasze obawy się potwierdziły –[B] pozwolenie na udział polityków było w naszej ocenie największym błędem organizatorów[/B] [/LIST][/QUOTE] Czyli po prostu mieliście swój własny plan, o którym niekoniecznie informowaliście, swoją wizję, którą postanowiliście realizować samodzielnie? W tym świetle współpraca organizacji w spr. schroniska w Dyminach wygląda kiepsko. A to wpływa na całą sprawę. [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT]w naszej ocenie, bez względu na działania lub ich brak, władze miasta są [B]partnerem do rozmowy,[/B] a nie wrogiem, którego należy „czołgać”, pisząc o prezydencie, że jest mordercą [/LIST][/QUOTE] Doskonale wiecie, jak wygląda partnerstwo w rozmowach z władzami Kielc. Tym bardziej, że nie od wczoraj próbowaliście zmienić sytuację w Dyminach. Wczoraj w końcu zdecydowano się zrezygnować z nieprzemyślanych warunków stawianych organizacjom itd. Dziś nie wiadomo, jak będzie na rozmowach, bo nie wiemy tak do końca, na czym stoimy. Stąd moje pytanie - czy oprócz wniosku do weta powiatowego o likwidację schroniska prowadziliście jeszcze jakieś rozmowy z UM, o których organizacje z Kielc nie wiedzą??? [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT][B]Fundacja EMIR nigdy nie zamierzała i nie zamierza prowadzić schroniska w Kielcach [/B]– wszystkie nasze działania zmierzają do stworzenia schroniska z prawdziwego zdarzenia, które będzie prowadzone przez organizację pro zwierzęcą – będziemy kontynuować swoje działania, bez względu na nagonkę na Dogo [/LIST][/QUOTE] Moje pytanie brzmi - jak zamierzacie doprowadzić do powstania nowego schroniska, gdzie i kiedy powstanie nowe schronisko? Kto je wybuduje i kto je będzie prowadził? Czy wiedzieliście o tym , składając wniosek o likwidację obecnego schroniska, że w tym samym miejscu nie będzie pozwoleń na prowdzenie nowego? Czy macie jakikolwiek plan na obecną sytuację? [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT]Zapewniam również, że los bezdomnych zwierząt błąkających się po Kielcach nie jest nam obojętny i o tym również będziemy rozmawiać z władzami [/LIST][/QUOTE] Kiedy? Dzis trwają rozmowy, może waarto było wziąć w nich udział, a nie znów działać na własną rękę? Sprawa jest niezmiernie pilna. [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT]Nasze działania będą kontynuowane, informacje o nich podawane będą wtedy, gdy staną się faktem, nigdy na etapie zamiaru [/LIST][/QUOTE] Czy to dotyczy również organizacji prozwierzęcych w Kielcach? [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT][B]Ciągle potrzebujemy pomocy w adopcjach i karmieniu zwierząt[/B] – jeśli rzeczywiście chodzi Wam o zwierzęta – pomóżcie [/LIST][/QUOTE] Może raczej pomóżcie nam. W schronisku przebywa obecnie tylko część zwierząt bezdomnych z Kielc. A my prywatnie nie jesteśmy w stanie zająć się resztą. Bez schroniska, w obliczu zbliżającej się zimy, sytuacja będzie naprawdę zła. [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT]Nie musicie popierać naszych metod i polityki, my nie popieramy Waszych – możemy jednak pomóc zwierzętom wspólnie więc nawołuję do wygaszenia emocji [/LIST][/QUOTE] Co znaczy wspólnie, jeśli nie mamy pojęcia o Waszych działaniach? Z pewnością większość emocji wygaśnie, jeśli faktycznie otrzymamy jakieś sensowne informacje na temat Waszych planów działania na przyszłość w sensie utworzenia nowego schroniska, powstania miejsca, gdzie może my lokować bezdomne zwierzęta. [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT]Nie znamy wyników dzisiejszego spotkania – [B]szczerze życzymy powodzenia, bo prowadzenie schroniska powinno być powierzone dwóm organizacjom kieleckim[/B] i takie rozwiązanie byłoby najlepsze – służymy pomocą w negocjacjach, gdyż będziemy ciągle rozmawiać o schronisku z władzami Kielc [/LIST][/QUOTE] To miłe. Ale obecnie schroniska nie ma. A nikt nie wie, jakie rozwiązania są proponowane w zaistniałej sytuacji sytuacji. [QUOTE] [LIST] [*][FONT=Symbol]· [/FONT][B]Jeszcze raz nawołuję do wygaszenia emocji[/B] – nie musimy się lubić, nie musimy zgadzać się ze strategią innej organizacji – nie znaczy to jednak, że psy w Dyminach powinny dalej umierać [/LIST][/QUOTE] A czy zamkniecie schroniska spowodowało, że psy, które przebywają tam obecnie są bezpieczne? Jak wiemy ich liczba już się zdecydowanie zmniejszyła... To prawda - nie musimy się lubić, nie musimy zgadzać się ze swoimi strategiami, ale warto te strategie wspólnie uzgadniać oraz przewidywać ewentualne konsekwencje, planując jednocześnie działania na przyszłość. W powyższym komunikacie widzę opisane dobre chęci, ale nie ma żadnej informacji o konkretnych planach zw. z zaistniałą sytuacją. Spodziewałam się, że w "oficjalnym komunikacie" będą informacje, które nas uspokoją, to znaczy - informacje dotyczące powstania nowego schroniska.
-
[quote name='gagata']To pieknie brzmi- organizacje prozwierzęce razem przejma schron i będzie super....O ile wierzę, w miedzyorganizacyjne zbiórki, manifestacje, apele, adopcje, to jakos nie widze tego w szarej rzeczywistości gdy codziennie trzeba bedzie walczyć o byt schronu, o pieniadze na karme, na prąd , wodę, weta , na pracowników...Daj Boże , żeby w Kielcach sie udało. Ponoć juz jakis czas temu tak było w Kielcach, że schron mozna było przejąć, tylko nie było komu.. . Ada-jeje, schronu nie ma w tej chwili ..Ale masz rację, jak nie będzie chętnych do jego prowadzenia, to może nie być wcale[/QUOTE] Zaraz mnie trafi. Tyle wiecie, co z gazet i na tej podstawie się wypowiadacie? Schron nie był do przejęcia, aczkolwiek UM skutecznie wprowadził dezinformację w mediach. Wszystko miało być pod egidą PUK, a warunki były nie do przyjęcia. Piszecie, że działania tutejszych organizacji były bez skutku. Pytanie, kiedy Emir pierwszy raz pojawił się w schronisku? Bynajmniej nie wczoraj i nie miesiąc temu. Po manifestacji pojawiły się deklaracje UM przed kamerami. Czyli nie była taka nieskuteczna. Tyle, że wtedy nikt nie wiedział, jaka naprawdę jest sytuacja. W tej chwili organizacje są pewnie w UM. Bardzo jestem ciekawa, czy otrzymały niezbędne do rozmów informacje, co się tak naprawdę tu dzieje. Prowadzą teraz ważne rozmowy, od których wiele zależy. Dzwonią teraz do nas różni ludzie i pytają, co się dzieje. Co mamy im mówić?? I bardz ciekawa jestem, jaką teraz opinię wśród mieszkańcó Kielc będą miały organizacje po likwidacji schroniska. Ludzie tylko tyle będą rozumieć, że nie ma gdzie zgłaszać psów bezdomnych i że psy będą na ulicach.