-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Eneda, 4 osoby to za mało. Do spacerów potrzebuję 4 osoby do smyczy, jedną osobę nadzorującą i my dwie do socjalizacji (kto się zna, jak pan Tomek, to też do boksów proszę i siedzieć z psami :) ). Czyli ekipa spacerowo-socjalizująca póki co razem ze mną 7 osób. Jestem za tym, żeby ludzie nie chodzili po schronisku ot tak, tylko zbierali się w jednym miejscu i ustalali działania. Osobno musicie ustalić, kto i na kiedy potrzebny jest do sprzątania boksów, pomocy przy karmieniu.
-
[quote name='agack222']tyle, ze schronisko nie przyjmuje psow, przynajmniej kieleckie.. fakt, ze troche lipa jesli je tam zostawilas, ja zapewne zabralabym ze soba i suke i szczeniaki, a potem glowila sie o dom dla nich, mimo, ze ciezko znalesc, ale napewno nie zostawilabym ich na takim mrozie tym bardziej jesli w poblizu nie ma schronienia zadnego, tj. starego budynku or sth. Sama nie moge pozwolic sobie na trzymanie psow ale gdyby spotkala mnie taka sytuacja, pewnie obdzwonilabym wszystkich znajomych byleby wzieli je choc na jeden dzien[/QUOTE] No tak, z tym, że teraz już jest taka sytuacja, że żadni znajomi już miejsc na psy nie mają, bo kto miał, to psa czy kota wziął. Psy są w lecznicach i w hotelach, wszystko trzeba opłacić. Adopcje stoją. Więc pytanie, gdzie zabrać te kolejne psy. Choć wiadomo bez dwóch zdań, że trzeba im pomóc, nie ma po prostu dla nich lokum żadnego. Póki nie wyda się tych psów, co są, to tragedia.
-
[quote name='Ada-jeje']Zacznijcie od gmin zadac kasy, to proste. Osoba ktora zglasza wam bezdomnego psa, poproscie ja o pelne dane i zgloszenie o tym do UM. Jezeli macie gdzie zbierajcie te zwierzaki piszac od razu do UM pismo powolujac sie w nim na osobe ktora wam zglosila bezdome psy.W pismie trzeba zaznaczyc: zgodnie z ustawa o ochronie bla..bla opieka nalezy do gmin. Org. pro zwierzeca zajmie sie tym/i bezdomnymi obciazajac gmine kosztami. Poniewaz org. z reguly nie prowadza dzialanosci gospodarczej to jednak moga obciazac gminy kosztami faktycznymi. Koszt dojazdu do miejsca skad jest zabrany pies do miejsca docelowego (DT). Zakup karmy, odrobaczenie, odpchlenie, szczepienie na wscieklizne. lub kazac sobie zaplacic taka kwote jaka gmina placila dotychczas za wywoz psa do schroniska. Kalkulacja nalezy do was. Kto chce wiecej info prosze o PW.[/QUOTE] Podobnie chciałyśmy zrobić w sprawie pewnego psa z gminy Kodrąb. Nie odpowiadali na pisma. Mimo kilku tel. i pism z potwierdzeniem odbioru, poinformowali później, że żadnej informacji o psie nie otrzymali, w związku z czym, nie mogą psa uznać za bezdomnego, a że nie oni wydali decyzję o odłowieniu psa itd, to nie zapłacą. A poza tym z wywiadu środowiskowego dowiedzieli się, że pies ma właściciela, bo był dokarmiany przez kogoś tam, a jak pies jest dokarmiany to się przywiązuje i stanowi własność tej osoby, więc jeśli ktoś ma zapłacić to te osoby, co dokarmiały. :) Dodam, że były solidne mrozy, bez dokarmiania pies by nie przeżył kilku dni, a ludzie, którzy psa dokarmiali zgłosili psa jako bezdomnego do fundacji, która po tym próbowała zmusić gminę do działania. Mimo to, jak nie będziemy zgłaszać gminom tych psów, to nadal problem nie będzie istniał i nikt palcem nie kiwnie w tej sprawie.
-
W gminach zaczyna się problem, nie reagują na zgłoszenia, nie mają gdzie psów lokować. Na umieszczanie w hotelach nikt nie wpadł jeszcze, zresztą po co... W każdym razie już zaczynają spływać informacje o problemach. I mały off: Niestety w naszym województwie dobrze być nie może i nie tylko psy cierpią. Pomoc niektórym zwierzętom graniczy z cudem... To zdjęcia z terenu gminy Radoszyce: [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/4421/97630110.png[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/5392/86969433.png[/IMG] Facet wywalił świnie i krowy cielne i z cielakami na mróz, śnieg, bez jedzenia. KPdZ z Tych od kilku dni walczy o poprawę losu tych zwierząt. Krowy już nakarmione. Uprosili gospodarzy o miejsce dla krowy, która zacznie rodzić. Ale krów jest chyba 33 i nikt nie chciał podpisać dokumentu odebrania krów, bo nikt nie chciał za nie wziąć odpowiedzialności finansowej. Świń już nie ma, a facet dostał za nie odpowiednią kasę... Wygląda na to, że to kolejna sprawa jak Anglika od koni spod Końskich. KPdZ wspierał nas na manifestacji, więc wesprzyjmy ich w tej sprawie ,jak tylko się da.
-
[quote name='agasz']witam. troszkę rzeczy zawiozłam do schroniska już wczoraj i dalej zbieram,ale mam pytanie: czy przydałaby się wiertarka i maszynka do strzyżenia włosów?[/QUOTE] Myślę, że ptrzydałaby się. Na pewno brakuj narzędzi. W sobotę pracownik schroniska próbował je znaleźć, ale na próżno, więc gwoździe itd były wyciągane scyzorykiem wielofunkcyjnym. Meble też się przydadzą, ale to już dziewczyny muszą napisać, jakie. Przydadzą się też wiadra, może jakaś dodatkowa zmiotka i śmietniczka. Nie wiem, co jeszcze...
-
[quote name='eneda']Eruane, one były wszystkie takie wycofane w 90%. Od jakiś 3 tygodni jestem w schronie po średnio 10h i zamykałam się właśnie po kolei w boksach, aby je przyzwyczaić do samej obecności człowieka. Gadałam se dużo i przekupowałam powolutku smakołykami. Niektóre zorientowały się szybko, że nie każdy człowiek robi krzywdę z innymi jeszcze trzeba więcej cierpliwości. Każde pierwsze poruszenie ogonkiem to był dla mnie wielki sukces :) Zostało w schronie dosłownie kilka takich wycofanych psiaków.[/QUOTE] Odwalasz kawał dobrej roboty. Dziękuję. :) Te najbardziej wycofane wymagają prawdopodobnie sporej ilości pracy - dlatego jak ktoś może pomóc Enedzie w spcjalizowaniu, proszę napisać do mnie, powiem jak. Mogę dojechać póki co do schroniska tylko w weekend, a Eneda ma mnóstwo pracy. Czym prędzej doprowadzimy te psy do normy, tym szybciej zrobimy im ładne zdjęcia i znajdziemy domy. Ten boksiowaty rudzielec, dostał robocze imię Tosiek i ruszą działania związane z jego ogłaszaniem. [URL]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8758444,Prawda_o_schronisku_dla_zwierzat__Nowe__przerazajace.html[/URL]
-
[quote name='Pies Wolny']Jest super!!!. Psy pozamieniane czy co ? tu już nie ma przerażenia i bólu w oczach. [/QUOTE] Oj, niektóre jeszcze mają przerażenie wymalowane na pyziorkach. Nadchodzący człowiek napawa ich strachem. I będę potrzebować osób do pracy nad tymi psami właśnie - od razu zapowiadam, że to głównie siedzenie w boksie , gadanie do psa itd. Oczywiście po wcześniejszym poznaniu psiego sposobu komunikowania. Do tych psiaków, żeby była poprawa trzeba jeździć kilka razy w tygodniu przynajmniej, a tu możliwości takich nie ma. Dlatego przydałoby się więcej osób, bo w boksach z tyłu są kolejne takie biedactwa. Na szczęście pozostałe psy są, jak widać, ze spacerów bardzo zadowolone, cieszą się skokami w śniegu, większą przestrzenią, zapachami, ludźmi... Taki też właśnie jest ten szczeniak: [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/9607/szczeniak3.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/1602/szczeniak2p.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/9776/szczeniak1c.jpg[/IMG]
-
Też jestem za szybkim stworzeniem strony internetowej z bazą danych o psach, bo na wątku to się niestety wszystkiego ogarnąć nie da. Strona jets też potrzebna, aby zamieszczać komunikaty dla wolontariuszy itd. I jeszcze fotki szczeniaka, jedynego lokatora boksu dla szczeniąt - bardzo żywiołowy, zero strachu, wszystkich kocha i chciałby wyjść na spacer zaraz po tym, jak z niego wrócił. :) [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/9607/szczeniak3.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/1602/szczeniak2p.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/9776/szczeniak1c.jpg[/IMG]
-
[quote name='andzia69']Sunieczka milusia z boksu "z boku" [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/1396/suniazboku1.jpg[/IMG] [/QUOTE] Tu juz lepiej wygląda. :) Sunia jest kochana, bardzo posłuszna. Ponoć wet skazał ją na uśpienie za agresję... Testowałam ją, jak się dało, zero cienia agresji. Za to ma blizny na pysku, koło oczu też, ma przekrzywiony nos w lewo, musiała oberwać w pyziorek bardzo mocno. Nie wnikam jak to się stało, bo nie wiem. [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0899.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/2104/dsc002391.jpg[/IMG] W bosie przerażonego Kłopotka zza metalowych drzwi, sąsiada tej suczki i jej koleżanek, czyli tego: [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/8537/dsc002281.jpg[/IMG] znalazłam wysoko na siatce powieszony hak z taśmą odciętą na wysokości powyżej mojej głowy. Do czego to służyło - nie wiem.
-
[quote name='eneda']backbone nie przesadzaj, rana wygląda coraz lepiej. Oglądał ją weterynarz, sporo psów ma zmiany skórne, niestety podejrzenie jest że przez pchły, których jest ogromna ilość. Najpierw trzeba zacząć od odpchlenie i odrobaczenia towarzystwa.[/QUOTE] Na wszelki wypadek dodam, że wyłysienia na głowie ma ta sunia po lewej, dzika z boksu z boku budynku: [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/844/dsc002340.jpg[/IMG] Ona też ma chya bliznę, jak po sterylce.
-
Nowe zdjęcia niektórych psiaków ze schroniska dziewczyny zamieściły począwszy od tej strony wątku o schronisku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/31124-Schron-KIELCE-mini-goldenka-GAFA-odeszła-za-TM-*-*-*-czy-inne-też-odejdą?p=15862517&viewfull=1#post15862517[/URL] Jak się da, dobrze byłoby je wtrzucić na pierwszą stronę. Myślę, że te zdjęcia nadają się też do ogłoszeń.
-
[quote name='agack222']Sliczne zdjecia, idealnie nadawalyby sie na strone internetowa, do dzialu z adopcjami. Idealne. Nie moge sie napatrzec, mam slabosc do ladnie wykonanych fot.[/QUOTE] Kashdog ma talent. ;) A adopcji ze zdjęciami robionymi na szybko tym psiakom nie zrobimy. Lepsze takie. :) Kashdog na tych zdjęciach uchwyciła to coś, co ma każdy z tych psów w sobie. :) Dodam jeszcze, że wszystkie psiaczki mają zasłonki na wejściach do bud i do pomieszczeń. Panowie dziś pracowali bardzo intensywnie. :)
-
[IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0850.jpg[/IMG] [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0851.jpg[/IMG] [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0861.jpg[/IMG] "Pies, z zachowania dałabym mu 5 lat. Przyjacielski, na smyczy chodzi ładnie, ale też lubi pociągnąć, dogaduje się z innymi psami, podatny na szkolenie. " [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0869.jpg[/IMG] [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0870.jpg[/IMG] [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0872.jpg[/IMG] [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0873.jpg[/IMG] [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0874.jpg[/IMG] [INDENT]Mam wrażenie, że te psiaki są dużo młodsze niż je oceniono. Są wycofane w stosunku do człowieka, to im dodaje lat. Ten boksiowaty widać, że młody, bardzo miły. A ten czarno-wilczasto-podpalany ma białą bródkę, ale to takei umaszczenie, żeby nikogo nie zmyliło. Po samym zachowaniu bardzo ciężko określić wiek tych psów, bo część jest wycofana i dodają sobie tym lat, a część ze stresu CSuje, inne euforii zachowują się jak szczeniaki, choć szczeniakami nie są. Jednak wydaje mi się, ze zdecydowana większość psów w schronisku to psy młode. Zdecydowana większość też super prowadza się na smyczy, są grzeczne. BARDZO PROSZĘ osoby, które jutro pojadą do schroniska o zorganizowanie się (mnie nie będzie) i jeśli mają wyprowadzać psy, niech wyprowadzą te z boksów wolno stojących z tyłu. Te psiaki bardzo chciały wyjść, ale po prostu już brakowało czasu i sił. Proszę się zorganizować, jak napisałam wcześniej, żeby nie było chaosu. Proszę ostrożnie z psiakami lękliwymi. Bez znajomości psiego sposobu komunikowania lepiej nie wchodzić do boksów. Wcześniej warto zawiadomić o chęci wejścia osobę nadzorującą schronisko. Zanim wejdziecie do środka boksu, mówcie do psów, nie wpatrujcie się w nie, nie idźcie na nie frontem. Wysmarujcie sobie ręce pasztetem i jeśli pies daje znać, że sobie nie życzy kontaktu, wycofajcie się, żeby zobaczył, że respektuje się sygnały, jakie wysyła. To doda psom odwagi. Zanim wejdziecie do jakiegokolwiek boksu, zapytajcie, jakie są w środku psy, jakie przejawiają zachowania. Psy ustawiające inne psiaki niech wchodzą do boksu jako ostatnie po tych biedniejszych. Nie spacerujcie z psami przed innymi boksami w miarę możliwości. Idźcie na polankę edukacyjną, niech się psy edukują. :) Nie zmuszajcie psów bojaźliwych na siłę do kontaktów na spacerze z innymi psami. Przy boksach z psami lękliwymi mówcie ciszej i spokojniej, one na wszytko reagują dużo intensywniej niż pozostałe. Zwracajcie uwagę na takie szczegóły, które dla psów mają dużą wagę, a będzie super. :) Miłych spacerków życzę. :) [/INDENT]
-
Acha, w boksie z tych przylegających do budynku - na samym końcu, od frontu, jest psiak, który bardzo boi się smyczy. Kłapie, straszy zębami, ale można go głaskać, masowanko mu zrobiłam. Ale wszystko na spokojnie, z CSami itd. Jeśli dobrze pamietam, czarny podpalany, jamniczkowaty. Nie wyszedł dziś z boksu, posiedziałam z nim w środku. W boksie chyba nr 18 są 4 małe pieski, dość podobne, 2 czarne, 2 piaskowe. 3 młodziutkie. Najstarsza sunia boi się bardzo. Ale jest łagodna. Niebardzo chce chodzić na smyczy, przylega do ziemi, za to dobrze się czuła, będąc noszona. Tak więc spacer przeszła nie na swoich nóżkach. :) Po jakimś czasie, jak się oswoi, zacznie pomykać z resztą. I w boksie przyległym do budynku,ale od tyłu jest sunia ONkowata. Zachowuje się trochę, jak pies trzymany na łańcuchu lub w małym kojcu. Naszczeka, nastraszy, ale jak się wejdzie do środka wycofuje się i wbija wzrok w ziemię. Eneda powiedziała, że sunia szczególnie źle reaguje na mężczyzn. Myślę, że najpierw trzeba ją troszkę oswoić w boksie z dotykiem, aby pozwoliła sobie normalnie, na spokojnie założyć obrożę i ewentualnie halter. Potem się ją wyprowadzi i sprawdzi poza boksem. Myślę, że nie jest taka zła, za jaką może chce uchodzić. ;)
-
Parę słów o psiakach, które dziś na spacer nie wyszły z powodu stresu, lęku itd. Przepraszam za jakość zdjęć - robione w ruchu komórką - mają tylko pokazać zachowanie psów. Psiak z boksu z metalowymi drzwiami, nr 30 bodajże. Bardzo wylękniony, zestresowany. Ponieważ drzwi boksu są jakie są i on nie widzi, kto wchodzi, dobrze jest mówić do niego zanim się zacznie otwierać drzwi. Na niego podziałało dziś jedzenie w jego obecności (lub udawanie, że się je) i rzucanie mu jedzonka co chwila, mówienie do niego odpowiednim tonem głosu, CSy, feromony. Dziś wyszedł do mnie kilka razy z budy, raz dał się pogłaskać palcem po nosku, więc i tak udało się więcej zdziałać niż myślałam, że się będzie dziś dało. :) Chowa się jednak, gdy słyszy inne osoby w pobliżu. Każde przejście ludzi za drzwiami, głośne rozmowy itd powodują, że się trzęsie i ukrywa w kącie budy, bo on biedny nic zza tych drzwi nie widzi. Psiak ONkowaty, czarny podpalany, uszka klapnięte. Póki co mówię na nego Kłopotek, bo ma taką zakłopotaną i smutną minkę. [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/8537/dsc002281.jpg[/IMG] Boks obok - 4 dziewczyny, z czego tylko jedna była dziś na spacerze - ta: [IMG]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Schronisko/DSC_0899.jpg[/IMG] Sunia młoda, bardzo lgnie do człowieka, przy tym choć lubi czasami ustawić innego psa (jednak bardzo ładnie z psami komunikuje), jest bardzo zdyscyplionowana - dla człowieka zrobi wiele. Jak się okazało wet chciał ją uśpić za agresję... Tak wygląda agresja w jej wykonaniu to deszcz całusków i prośby o przytulanie.:) Możliwe, że jeszcze kilka weta w schronisku i juz by jej nie było. Ta sunia ma blizny po jakimś uderzeniu na pysku i pod oczami, skrzywiony nos. Nieco obawia się podniesionej naglę ręki, ale zero agresji. Z nadmiaru miłości może wejść na głowę - w dokładnym tego słowa znaczeniu.:) [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/2104/dsc002391.jpg[/IMG] Pozostałe suczki z boksu na widok wchodzącej osoby kryły się w budach i unikały kontaktu, ale po spędzeniu z nimi troszkę czasu było znacznie lepiej. Mała czarna, młoda, zabawowa panienka :) - początkowo schowana w budzie, potem zaczęła nawiązywać kontakt, a w końcu wchodzić na kolana. Na koniec zaczęła się bawić i szaleć, nawet dwa razy próbowała walczyć z moimi spodniami, ale wszystko niezmiernie delikatnie. Widać, że jej strach wynika z urazu i szybko orientuje się, kto jej krzywdy nie zrobi, nie braku socjalizacji z człowiekiem - to wszystko jest do naprawienia i to szybko. Tym bardziej, że jest niezwykle łakoma. :) W zasadzie już dziś nadawała się na spacer poza boksem z większą biało-rudą koleżanką. Bawią się razem, ale ta większa wodzi prym, ustawia resztę. [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/5575/dsc002371.jpg[/IMG] Kolejna mieszkanka tego boksu - czarna sunia średniej wielkości. Młodziutka, wylękniona, ale też na szczęście łakoma. :) Po wysmarowaniu sobie rąk jedzonkiem można liczyć na jej pogłaskanie. Jeśli się oswoi z daną osobą, nie reaguje już taką ucieczką do budy w momencie wchodzenia tej osoby do boksu. Głaskałam ją, przychodziła na wołanie - oczywiście póki co nic za darmo. :) Jak się czegoś boi ,a to coś jest za kratkami, to naszczeka. Sunia wydaje się mieć na brzuszku bliznę, jak po sterylce. Jak się wyciszy, trzeba to sprawdzić. [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/844/dsc002340.jpg[/IMG] I ostatnia sunia z tego boksu - czarna podpalana, nieco jamniczkowata. Ciężko się jej przyjrzeć, bo siedzi ciągle w budzie z pyziorkiem wciśniętym w ścianę. Jest prawdopodobnie starsza od koleżanek z boksu. Przy pierwszym zetknięciu z kimś obcym, ucieka. Potem po prostu przemieszcza się z budy do budy, aby unikać kontaktu z człowiekiem. Bywało, że przeszła mi po kolanach, kiedy kucałam przed wejsciem do budy, aby zmienić "lokal" - tak więc nie ma panicznego strachu, nie ma braku socjalizacji w stosunku do człowieka, raczej coś jak depresja, wycofanie i uraz. Z ręki jedzenie weźmie, kiedy siedzi w budzie. Trzebaby ją sprawdzić, bo wydawała mi się trochę za okragła... Ale przemykała zwykle dość szybko i nie dało się jej przyjrzeć. [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/9769/dsc002361h.jpg[/IMG] W boksach przyległych do budynku jest kilka psiaków, które mają większe lub mniejsze problemy z lękiem, ale wszystkie są do przeróbki w dość szybkim tempie. Nie zdążyłam sprawdzić psów w boksach wolno stojących - tam jest jeszcze kilka psiaków z problemami. Głównym problemem wśród tych psiaków jest lęk i to prawdopodobnie związany z przykrymi przeżyciami lub złym traktowaniem - w dużo mniejszym stopniu z brakiem socjalizacji. Niektóre psy panicznie boją się smyczy, linki, obroży. Nie są jednak niesocjalizowane, wygląda na to, że mają uraz. Ale to się da naprawić. Z tych psów, które oglądałam, najbardziej potrzebują uwagi ten psiak zza metalowych drzwi - Kłopotek i wycofana sunia czarna podpalana z boksu obok.
-
Zdjęcia rewelacyjne. :) Co do suni, że nadaje się do sportu, nie zakładajcie póki co takich rzeczy. Za wcześnie na to. Nie znamy tych psów i tego ,co się w ich umyśle dzieje. Jeśli psiak nie zachowuje się jak należy w stosunku do innych psów, a przy tym skacze, jest dość żywy, może chodzić o stres, a taki pies póki co do sportu nie nadawałby się. Dzięki wolontariuszom psiaki miały dziś spacerki. WAŻNE - mimo spędzonych iluś godzin na spacerach, spacerowały psy z boksów połączonych z budynkiem i młodociany ;) z boksu dla szczeniąt. Jeśli ktoś jutro będzie w schronisku z wolontariuszy, niech wyprowadzi na spacery psy z wolno stojących kojców za budynkiem. Kolejna sprawa - pamiętajcie proszę, z którego boksu psiaki bierzecie, aby wróciły do tego samego. Zabierajcie wszystkie psy razem, zapinając smycz w boksie i odpinając w boksie, nie na zewnątrz. Niech do boksu wchodzą w pierwszej kolejności psy mniej pewne siebie. Psy wychodzą i wracają razem. Jeśli któryś pies nie może wyjść z boksu, wtedy nie zabierajcie psów z danego boksu na spacer, chyba, że uzyskacie pozwolenie osoby nadzorującej psy. Chodzi o niepotrzebne wszczynanie bójek między psami. Pamiętajcie, aby psy chodziły na luźnej smyczy, bo większość z nich na smyczy zachowuje się bardzo ładnie i szkoda byłoby to zepsuć.:) Nie ciągnijcie ich za sobą (chyba, że w sytuacji awaryjnej), skupiajcie je na sobie, nagradzajcie za to skupienie. Mijajcie się po łuku. Po wspólnych rozmowach ustaliliśmy, że aby zmniejszyć nieco chaos panujący, gdy przyjeżdża na raz dużo wolontariuszy, powinniśmy podzielić ich na grupy, przynajmniej w weekendy. Rano może przyjechać ekipa do pomocy przy karmieniu psów. Myślę, że Eneda moźe tu coś wiecej powiedzieć - na pewno potrzebuje pomocy, psy podczas karmienia trzeba przypilnować itd Potem, dajmy na to, na godzinę (w zależności od tego, ile kto może zostać i ilu będzie dostępnych wolontariuszyw danym dniu) przyjeżdzałaby grupa 4 wolontariuszy (najwięcej psów w boksie to zwykle liczba 4) oraz osoba, która nadzorowałaby daną grupę (sprawdzałaby z którego boksu psy są brane, jakie psy są w boksie, które można zabrać i czy w ogóle można psy z danego boksu wyprowadzić). Bezpieczniej będzie, jeśli psy będzie zapinać na smycz i podawać jedna osoba. Ta osoba musi mniej więcej poznać psiaki, który jaki jest, kto może się nim zająć na spacerze i interweniować w razie konfliktu miedzy psami itp. Czyli ona jako jedyna nie miałaby smyczy w ręce na spacerku. I musimy zebrać osoby do nadzorowania grup, przeszkolić je w miarę szybko. O danej godzinie pojawia się nowa grupa wolontariuszy, a opiekun grupy prowadzi ją do wyprowadzenia psów z kolejnych boksów. Poprzednia grupa opuszcza schronisko (chyba, że pozmienia się po prostu skład grupy ,ale nadal będą to 4 osoby plus opiekun). Jest dużo lepiej, ciszej i spokojniej, jeśli psy wyprowadza w określonym czasie tylko jedna (maksymalnie 2 grupy) niewielka grupa osób. Dodatkowo biorać pod uwagę, że schronisko nie jest duże, trzeba to tak zorganizować, żeby psy podczas spacerów nie wchodziły na siebie i nie było konfliktów. Osoby z jakimś doświadczeniem i wiedzą w tym czasie mogą sobie siedzieć w boksach z psami lękliwymi i socjalizować je, jednocześnie posprzątać boksy i budy, zrobić, co trzeba. Osobna grupa zajęłaby się sprzątaniem pozostałych boksów czy też drobnymi naprawami, podczas, gdy psy są wyprowadzane na spacer. Wiadomo, że niektórzy wolontariusze mogą zostać w schronisku parę godzin, inni godzinę. Dlatego w grupach mogą być rotacje itd, ale ilość osób w grupie wyprowadzającej psy zawsze powinien być ten sam. Jeśli nie znacie psa, nie jesteście czegoś pewni - PYTAJCIE kogoś, kto wdanym momencie nadzoruje psy. Nie podejmujcie decyzji sami, nie narażajcie siebie, ani psów. Trzeba będzie zorganizować to tak, aby dane osoby deklarowały, na jaki czas i o której godzinie mogą przyjechać w danym dniu, co mogą robić. Wtedy ustali się grupy do sprzątania boksów, wyprowadzania psów, karmienia itd. Pamiętajcie proszę, że w tygodniu większość osób pracuje lub się uczy, a wtedy, szczególnie w godzinach rannych, najbardziej brakuje rąk do pomocy! Dlatego kto może przyjeżdzać w tygodniu, niech o tym powiadomi wcześniej ekipę nadzorującą schronisko.
-
[quote name='andzia69']Erka - one są gdzieś w okolicy Stadionu. Jak Backbone będzie w schronie to jeśli będę dam mu trochę karmy dla psiaków... a to kolejna bezdomna bida - teraz na ulicach będą całe tabuny bezdomniaków z powodu zamknięcia schronu:placz: [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8926/dscf6286y.jpg[/IMG][/QUOTE] Czy ona nie ma coś z rottka? Jak tak, moze dziewczyny od rottków pomogłyby? Bo my tu naprawdę nie mamy gdzie tych psów brać w tej sytuacji... :( Aga24, Ty nie jesteś chętna, żeby byc w mojej grupie, Ty w niej jesteś. ;) To już uzgodnione. :) Zabieram jednak dziewczyny niepełnoletnie do pomocy, będą miały zgodę od rodziców i będą pod moją opieką. Gdyby to by ł ktoś inny, to pewnie zrezygnowałabym, ale dziewcyzny się bardzo przydadzą, tym bardziej, że się szkoliły u mnie i sporo wiedzą. Pojawimy się w kilka osób w schronisku w sobotę koło godz. 11. Wyprowadzi się psy, posiedzi się z tymi, co wyjść narazie nie chcą albo mają jakiś inny problem. W tym czasie można porobić, co trzeba w boksach. Razem z dziewczynami wstępnie będzie nas 5 osób. Divia_gg, zaraz napiszę Ci na priva info o grupie.
-
No właśnie Ewab narazie uznała, że od 16 roku życia bezpieczniej, ale może ponegocjujemy jednak, bo dziewczyny są obznajomione z tematem lepiej niż niejeden pełnoletni. :) Możemy ustalić, że nie wchodzą same do boksu i że ja im podaję psa, który zachowuje się ok. Jak myślicie, dobra opcja? Dziewczyny przydałyby mi się bardzo w mojej grupie od programu Turid Rugaas. Ale są też inne prace, niekoniecznie wymagające bezpośredniego kontaktu z psem. Ktoś musi zrobić fajne foty psom, a Kashdog robi i świetne foty, i filmy.
-
[quote name='agack222'][URL]http://i55.tinypic.com/2q09aav.jpg[/URL] Mialam dac fotki wiec: jeden z 3 szczeniakow, mieszkajacych przy ulicy w ruderze, niestety jego rodzenstwo nie wychodzilo dzis na dwor. Psow jest lacznie 7: 3 szczeniaki jak sie okazalo wszystkie plci meskiej, jeden dorosly pies i 3 dorosle suki w tym jedna z cieczka. + foty doroslych psow [url]http://d.imagehost.org/0019/DSC04557.jpg[/url] [url]http://b.imagehost.org/0628/DSC04558.jpg[/url] [url]http://d.imagehost.org/0188/DSC04560.jpg[/url] ten najwiekszy to pies[/QUOTE] Trzebaby je wrzucić na wątek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196823-PSY-KIELECKIE-DO-ADOPCJI-w%C4%85tek-zbiorczy-ps%C3%B3w-z-Dymin-i-tych-kt%C3%B3re-ich-unikn%C4%99%C5%82y?p=15778572#post15778572"]http://www.dogomania.pl/threads/196823-PSY-KIELECKIE-DO-ADOPCJI-w%C4%85tek-zbiorczy-ps%C3%B3w-z-Dymin-i-tych-kt%C3%B3re-ich-unikn%C4%99%C5%82y?p=15778572#post15778572[/URL] Trzeba to wszystko jakoś zorganizować. Ja się mogę zająć ekipą przeprowadzającą program Turid, wychodzącą z psami, ale musi być ktoś do odbierania maili od osób chętnych do wolontariatu, a osób, które kursu nie ukończyły. Dziś miałam sporo takich maili. Trzeba pomyśleć, co z nimi zrobić i jak tymi ludźmi pokierować. Potrzebna jest osoba do nadzorowania osób, które mogłyby dawać ogłoszenia i ktoś, kto może co jakiś czas (może ze 2 osoby min.) porobić foty psom, zrobić opisy i zamieścić na dogo, skąd reszta może to ściągnąć do ogłoszeń. Ekipa od porządków psich też się musi zorganizować - zapraszam tą ekipę na szkolenie, jak wszystko ruszy. No i osobna osoba do roboty papierkowej, umów, identyfikatorów itd. Trzeba to okiełznać.
-
[quote name='kika22']Eruane mozesz mi napisa cos wiecej na temat tego szkolenia? Głownie chodzi mi o to czy szkolenie przewidziane jest na tygodniu czy w weekendy? Jesli w weekendy to w ktorych godzinach?[/QUOTE] Na pewno, jak się zbierze grupa, będziemy ustalać takie rzeczy. Większość osób pracuje, więc na pewno będą to godziny popołudniowe lub weekendy, a godziny ustalimy wspólnie. Chciałabym, żeby podstawowe szkolenie przeszli wszyscy wolontariusze, którzy wchodzą do boksów, wychodzą z psami. Chodzi o podniesienie poziomu bezpieczeństwa pracy ludzi i o nie wprowadzanie działań, które będą niwelować efekty naszej pracy z psami. Natomiast już teraz zbieram osoby chętne do bezpośredniej pracy nad psami, bo one muszą być przeszkolone dokładniej. Jeśli ktoś chce jechać też na jakieś płatne seminarium tematyczne dot. pracy z psami schroniskowymi to też proszę dać mi znać.
-
[quote name='anetka116']Pytałam się na pw czy moge pomóc w schronisku . Mam dużo wolnego czasu , nie byłam na kursie wolontariuszy. Czy była by taka możliwość?[/QUOTE] Właśnie, ja też mam pytanie, na jakiej zasadzie mogą dołączyć do wolontariuszy osoby, które na kursie nie były. Oczywiście mogą dołączyć do naszej grupy i je przeszkolimy, ale chodzi mi o sam papier uprawniający do wejścia do schroniska.