Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. Bardzo się cieszę, Karolino :lol: . A powiedz, udało się "odkręcić" z tamtą Panią (z Kórnika)?
  2. [quote name='Helga_psiaki']dziękujemy za porady, na pewno skorzystamy MonikoP:)[/quote] Helga, a Ty też jesteś wolontariuszką w tym schronisku?
  3. [quote name='natalia_aa']Szkoda ze nie masz dostepu... Moze che-che uda sie go odczytac ale watpie :) A co do teog gdzie sie robi to prawidlowo powinien byc w lewym uszku... A sunia przyszla juz z tatuazem do was czy tam byla tatuowana i tam zrobili jej w prawym?[/quote] Natalio, nie wiem, bo ja działam w schronisku od początku 2005 roku. Każdy pies schroniskowy powinien mieć zrobiony tatuaż przez techników wet. na zakończenie kwarantanny. Jeśli ten tatuaż zaczyna się na V albo X, a potem są jeszcze dwie litery i trzy cyfry,to możliwe,że jest to sunia schroniskowa.
  4. [quote name='natalia_aa']MonikaP wiemy wiemy o tej suni z Poznania, byla tam bodajze w 2003 roku i zostala adoptowana przez panai z Rumi z tego co mi wiadomo, ktora jest badz byla hodowca mastifow... Sluchaj a nie macie gdzies w dokumentach w jakis umowie adopcyjnej czy cos napisanego numeru tego tatuazu... Takz z czystej ciekawosci, bo jak dzownilam do tej pani z Rumi to powiedziala ze ona zadnej takiej suki nie miala, wypierala sie na wszystkie mozliwe sposoby... a po prostu ja wiem ze jej szczeniaki tez rodizly sie z chroba skory...[/quote] Ja niestety nie mam dostępu do takich dokumentów, zresztą to było w czasie, gdy jeszcze tam nie działałam (2004 rok). Nie wiem też czy sunia przed adopcją została wysterylizowana. Tatuaż robi się w prawym uchu, o ile pamiętam.
  5. Pytam o ten tatuaż dlatego,że chyba 3 lata temu do schroniska poznańskiego hodowca oddał dwa młode mastiffy z chorobą skóry. Suczka chyba pojechała do Trójmiasta....a ponieważ w naszym schronisku tatuuje się psy ( trzy litery i trzy cyfry), byłam ciekawa, czy to nie ta właśnie...
  6. 1. Idzicie do urzędu gminy i u źródła dowiedzcie się, w jaki sposób zarządzane jest schronisko. Zróbcie z tego notatki. 2. Czy macie jakieś konkretne dowody na to,że opłaty są pobierane niezgodnie z cennikiem? 3. poproście z urzędzie gminy o regulamin schroniska - musi być dostępny na życzenie - i nie chodzi o tablicę z punktami w rodzaju "nie karmić zwierząt", tylko zadania schroniska, obowiązki kierownika i pracowników, cennik - przez kogo jest ustalony i czy wisi na widocznym miejscu w schronisku.
  7. [quote name='caroolcia']Nowe zdjęcia Bony;)[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/269/eea200f398fced66.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/269/f0dafc7980829ad3.jpg[/IMG][/URL][/quote] No tak - najpierw ziewanko, a potem poranna gimnastyka :loveu: . A ten rozleniwiony młodzieniec obok...? :cool3:
  8. Tu gdzieś w wątku jest napisane,że Lhasa ma jakiś nietypowy tatuaż...Czy on został odczytany? Albo chociaż - czy to jest jedna litera i cyfry, czy więcej liter?
  9. Czy jesteście pełnoletni? Czy możecie na pw albo na maila napisać mi dokładnie, o co chodzi - tzn. skąd wiecie,że jest właśnie tak,jak jest to opisane w pierwszym poscie, czy macie konkretne dowody itd.
  10. [quote name='evanescence']wiec jest człowiek ktory kupił ten schron i to jest jego i on go nie zwoli bo nie ma nikogo na jego miejsce :([/quote] Jak to kupił? To schronisko można kupić? A rozmawialiście z tym właścicielem?
  11. [quote name='caroolcia']Trzymajcie mnie!!! gdybym mogła udusic przez telefon.....:angryy: Oddzwoniło do mnie kobieta która miała wczoraj przyjechać - oddzwoniła na stacjonarny - specjalnie do niej dzwoniłam z innego, żeby sprawdzić czy unika mojej komórki. Jak tylko usłuszała, do kogo oddzwoniła to mi słuchawką rzuciła, nie komentując kompletnego braku kultury i szacunku czyjegoś czasu musze podsumować, że dobrze, ze ktos o tak niskich lotach nie zabrał Boni, bo zdecydowanie zasługuje na właściciela o wyższym poziomie inteligencji niż tak prymitywna forma zycia jak ta kobieta :mad: uhhh troche ulżyło...[/quote] Coś podobnego :angryy: . Tak sobie myślę - w rozmowach trzeba chyba mocno podkreślać, że Bona jest zdrowa i pełna sił, i że 7 lat to wcale nie jest dużo. Właśnie dziś sobie uświadomiłam,że moja foksterierka we wrześniu właśnie tyle skończy...i nigdy bym o niej nie pomyślała, że jest stara - potrafi przegonić psy trzy razy od niej młodsze :evil_lol: . A dla wielu ludzi 7 lat u psa to już sędziwy wiek...
  12. [quote name='Chenti']Ech powinna być jakaś współpraca między schroniskami. Parę razy jak dzwoniłam na Bukowską to udało się odnaleźć jakiegoś właściciela, ale zdarzyło się też tak jak teraz...No nic, ważne ,że się dobrze skończyło i tybetanem też:lol:[/quote] Bo Ty nie do schroniska dzwoń, tylko pisz do mnie ;-) [EMAIL="schronisko.poznanskie@gmail.com"]schronisko.poznanskie@gmail.com[/EMAIL]
  13. Przecież ma jakiegoś zwierzchnika...albo po prostu zgłoście to do urzędu gminy - bo schronisko jest gminne, prawda?
  14. [quote name='caroolcia']No i niestety kolejna niesłowna osoba...:shake: kobieta nawet nie zadzoniła że nie przyjedzie... czas płynie a Bonia nie ma domku...znowu zrobie ogloszenie do glosu[/quote] Karolciu, a może zadzwoń do niej? Wczoraj Gosia próbowała się do Ciebie dodzwonić, a i Donvitow mi powiedział, że nie mógł się z Tobą skontaktować. Może ona dzwoniła....
  15. O jakie schronisko chodzi? Ten pracownik to kto - kierownik czy "szeregowy"?
  16. Wrrr....bardzo też możliwe,że powiedzieli,że oni biorą tylko psy z obrębu miasta Poznania, a Suchy Las jest już poza nim :angryy: . Tak, jakby pies nie mógł przebiec tych paru kilometrów :roll: . Tak się właśnie zdarzyło jakiś rok temu - napisała do mnie dziewczyna, która na zdjęciu na stronie schroniska rozpoznała swojego psa, który jej uciekł właśnie w Suchym Lesie...Gdy dzwoniła zbyli ją twierdząc, że pies nie mógł do nich trafić, skoro jest z Suchego Lasu, nie chcieli nawet przyjąć zgłoszenia....Po paru miesiącach dziewczyna zobaczyła swojego psa w galerii (był tam już od dawna) - gdy pojechała do schroniska, okazało się,że parę dni wcześniej ktoś go adoptował...Oczywiście kontaktu do nowych właścicieli nie dostała...
  17. [quote name='Chenti']Dzięki Agata za odnalezienie tej Pani. Ona dzwoniła zaraz po Tobie i była ok. Dzięki bardzo:lol: Monika P tylko nie mów ,że ten tybetan jeszcze jest w schronisku?:cool3:[/quote] Och, nie, ale swoje wysiedział - był ze dwa miesiące albo i dłużej. Wprawdzie nie jestem pewna, czy dobrze trafił, ale na to już wpływu nie mam :shake: . Natomiast pochodził z tej samej hodowli, co Lady i w czasie, gdy szukałam jego prawowitego właściciela, hodowca ani się nie przejął tym,że to uciekinier, ani tym, że piękny pies z jego hodowli "kwitnie" w ciasnym schroniskowym boksie. A kontaktu do właściciela oczywiście nie miał :roll: .
  18. OT - Marysiu, proszę, wyczyść skrzynkę, nie mogę odpisać na Twoje pw!
  19. Oj, Karolino, ale narobiłaś... Koniecznie jak najszybciej to odkręć.
  20. [quote name='Agata_Emi']No to akcja zakończona sukcesem ... powiem Wam, że jestem pełna podziwu dla hodowcy (hodowla Lorwet) za to, że prowadzi i posiada do tej pory ewidencję sprzedanych psiaków (nawet tych sprzed 7 lat).[/quote] Bardzo się cieszę,że sunia jest już w domu :-). A hodowla....spisała się dobrze - [B]tym razem[/B] - bo jakieś dwa lata (może półtora roku) temu nie umieli sobie przypomnieć danych właściciela mastiffa tybetańskiego, notorycznego uciekiniera i nie bardzo ich zmartwiło, że siedzi w schronisku...Nie było to zresztą pierwsze schronisko, które "zaliczył" - Chenti też go zna.
  21. [quote name='akteris']Co tam u Imbirka? Może już chłopak rośnie w nowym domku?[/quote] Sądząc po tym,że ostatnia wymiana postów na ten temat odbyła się wczoraj przed północą, to raczej chyba nie.
  22. Agato, jasne, ze nie u każdego, ale większość suk rasowych przewijających się przez schronisko ma 7-8 lat....tzn. są w wieku, kiedy nie można ich już "legalnie" rozmnażać.... A jaki ta sunia ma brzuszek? Rodziła? Bo to też może coś o niej powiedzieć...
  23. 7 lat?....Czyli wiek, w kórym suka rasowa staje się "darmozjadem"... :shake:
  24. A tu, proszę, jedna ze stron www, polecanych przez któregoś z tych superhodowców.... Bardzo ciekawa lektura dla osób znających angielski. http://www.yuarena.co.yu/balkanboys/obb.htm
  25. Wiesz, powiem Ci szczerze,że podczytywałam niedawno forum, na którym wypowiadali się ci miłośnicy psów pracujących i...jakoś bardzo dziwnie mi się zrobiło... Bo one może są zadbane, dobrze żywione itd. ale trzymanie psów bez podszerstka na łańcuchu, w potężnej obroży i przy budzie, choćby nie wiem,jak ocieplonej; "przysposabianie" do treningów od wczesnego dzieciństwa, chlubienie się "ostrym" charakterkiem swojego psa... jakoś dla mnie nie idzie w parze z dobrem psa...
×
×
  • Create New...