Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. Hm, to może dom poznański chciałby "naszą"-Fundacyjno-Karolciowo-Donvitową Bonkę? :-)
  2. [quote name='Donvitow']Nie zadzwonił. Ale karolina specjalnie nie zmartwiła się ???[/quote] Chyba nie ;-). Zresztą z opisu ten pan wydawał się być taki sobie....znaczy się nie pan osobiście,ale to, co mógł Bonie zapewnić...
  3. Przepraszam,że odgrzewam starą sprawę, ale wyobraźcie sobie,że skądinąd dowiedziałam się dzisiaj, że ta pani w marcu adoptowała kota (od kogoś z forum miau, kto niestety jej nie znał),którego nota bene w kwietniu oddała - chorego i przerażonego. Nie wiem, po prostu nie wiem, co zrobić. Czy w naszym kraju jest szansa na pozbawienie kogoś możliwości posiadania zwierząt? :shake: [quote name='kaLOlina']ha ha mi tez sie zdaje ze babka poczula sie jak w serialu kryminalnym...jeszcze w roli glownej...pewnie do dzis to wszystko przezywa... ostatni news-ale to tylko taka luzna obserwacja-dzis czekalam na Monie przezd schronem i babka oddawala psa-mlodego-z opisu taki jak ten co ta nasza gwiazda zabrala- bo pogryzl sie z jej samcem...wiem to wszystko od taksowkarza ktory ja przywiozl i na nia czekal...i wiem ze babka adoptowala psa wlasnie w ten wtorek...wiec moze to byla nawet ona???jak wychodzila ze schronu to ryczala jak bobr... ale wiecie bez emocji ja nie wiem czy to ona czy nie...:)[/quote]
  4. UWAGA!!! Bardzo proszę o niewydawanie do adopcji ŻADNEGO psa pani Katarzynie G. spod Poznania (Murowana Goślina albo Czerwonak). To, delikatnie mówiąc, mało odpowiedzialna osoba, chociaż z pierwszego kontaktu, zwłaszcza mailowego, wydaje się być OK.
  5. [quote name='outsi']A czy wiadomo, jak dogaduje się z innymi psami?[/quote] Z odpowiedzią na to pytanie musimy poczekać na Gosię, bo dziś i jutro nie ma jej w Poznaniu.
  6. [quote name='outsi']Zakochałam się w tym uśmiechu :loveu: ! Ile Cudaczek może ważyć?[/quote] Myślę,że do 15 kilo ;-).
  7. [quote name='GoniaP']Mądrala!! Mogę Ci przeslać i Ty wstawisz, co? Bo ja idę nyny. Jutro pobudka skoro świt. No i podróżuję z Puliną T. Wierzysz???[/quote] Z Pauliną??? Nie wierzę! A to tak przypadkiem czy obie macie ten sam cel? :razz:
  8. Goś, wstawiaj przez [URL]http://imageshack.us/[/URL] , tylko ja nigdy nie wiem jak to zrobić, żeby zdjęcia były normalne, a nie w tych malutkich ramkach :oops: .
  9. [quote name='Sabina02']No tak, ale tamta kobieta zabrala w zamian jakiegos szczeniaka z tego schroniska, bo jej Kropki nie dali... Wiec juz ma nowego psiaka... Czyzby to bylo jej malo?[/quote] No, patrząc na ilość psów, jaka się przez jej dom przewinęła, to naprawdę nie byłaby żadna przeszkoda...:roll:
  10. [quote name='kaLOlina']tiaaaa o Imbira sie juz bija:) czekam na telefon od tej pani:) aaa nie odbieralam tel bo bylam z Michem sie wybiegac;)[/quote] A...no tak... a ja Goni wmawiałam, że może się pilnie uczysz :diabloti: .
  11. No właśnie - ta smycz. Nie ściągaj jej - bo to jakby prowokuje agresję. Dlaczego boisz się,że Magik oberwie? On właśnie MA oberwać - od starszego psa, który pokaże mu,że smarkatym nie wolno podskakiwać. Moim zdaniem powinnaś mu pozwolić podejść do tej dobermanki, zostawić smycz luźną, a jeśli Magik będzie się rzucał, ona szybko sprowadzi go do pionu. Tak, jak pisała Paulina, bardzo możliwe, że Magik, tak szybko oddzielony od matki, nie umie zachować granic i niestety inny pies powinien mu to pokazać. Nawet gdyby to się miało zakończyć paroma zadrapaniami.
  12. Przypominam że była już osoba, która ją chciała zabrać ze schroniska, więc uważajcie,żeby nie próbowała po raz drugi!
  13. [quote name='kendzia']Dziękuję Moniko za zaiteresowanie. Bawiliśmy się w aport i wtedy zauwazyłam kobitkę z tą dobermanką na smyczy, więc zapięłam Magika. Zauważył ją po chwili... i sie położył (zawsze tak robi jak zobaczy innego psa). Pani z dobermanką podeszła do nas jak do znajomych, żeby sie przywitać... a Magik zaatakował [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon9.gif[/IMG] Po takich akcjach poprostu mi sie odechciewa (i spaceru i zabawy i wogóle). Masz dla mnie jakąś radę Moniko? Będę wdzięczna.[/quote] A co zrobiła w odpowiedzi na ten atak dobermanka? I jak to wyglądało? On atakuje, czyli warczy, skacze, szczerzy zęby? A co Ty wtedy robisz ze smyczą? Ściągasz ją czy trzymasz luzem? Rozumiem,że bez smyczy zachowuje się wobec tych samych psów normalnie?
  14. [quote name='kendzia']Piszcie pokolei proszę... nie wszyscy na raz... :icon_roc: Własnie wróciliśmy ze spacerku. Spotkaliśmy znojomą dobermankę (której agresja = zero) miałam Magika na smyczy... i wiadomo :placz: rzucił się na nią!! Nie wiem czy to by się stało gdyby był spuszczony :shake: Kiedys kilka razy sie z nią bawił a dzis taka akcja :-( Ale chyba wszyscy nas tu olewają... :mad:[/quote] A ta dobermanka była też na smyczy? Co zrobiłaś, gdy ją zobaczyłaś?
  15. [quote name='mrowa23']niestety luska rzucila sie dzisiaj na mala... zlapalam lusie w locie jak skoczyla na mala ktora spala... pilnie potrzebny nowy domek dla Lusi z doroslymi dogaduje sie bez problemu ale niestety z dzieciakami psimi w ogole...:-([/quote] Mrówa, a ten dom docelowy, o którym była mowa - czy on już zrezygnował?
  16. [quote name='mrowa23']nr do babki co chciala mambe nieaktualny ma inna biede juz dom z gorzowa sie nie odezwal a luska dzisiaj zaatakowala mala na szczescie byla w kagancu ale znowu poszlo bog wie o co bo zabawek nie ma i jedzenia tez jak sa razem a mala spala na podusi a ta podeszla i i chciala wskoczyc na mala z bulgotem ale ja odciagnelam...wiec znowu siedza w osobnych pokojach...[/quote] O mój Boże...Mrówa, tak mi przykro...:-(. A ten dom, o którym na początku była mowa nie wchodzi już w rachubę?
  17. [quote name='karina1002']A no własnie, to kierownikiem schroniska się zostaje na amen? Czy na określoną kadencję? Tak z ciekawości pytam :)[/quote] Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale w Poznaniu, w schronisku zarządzanym przez UM, kierownik został zatrudniony (nie wiem, czy kilkanaście lat temu były jakieś konkursy, czy wystarczyło ogłoszenie w prasie) i dotąd tam jest - więc jest to raczej praca na zasadzie etatu...
  18. Pani Romo, toz ja wlasnie miedzy innymi o wolontariat pytam w tym watku. Nie wierze, po prostu nie wierze, ze jesli sa tam wolontariusze, to nie trafili jeszcze na Dogomanie.
  19. [quote name='xxxx52']mysle ,ze w sprawie prowadzenia schroniska,wymiany doswiadczen,porad mozna by sie zwrocic bezposrednio do szefow schroniska.Wiem ,ze sie praktykuje wymiany doswiadczen w schroniskach.Wolontariusze z tego co slysze i czytam,nie wprowadzani sa we wszystkie szczegoly schroniskoe,jak rowniez nie przychodza do schroniska codziennie.Mysle ,ze tylko dobra wola szefow schroniska da odpowiedz i moze nie zawsze ,czy to czy inne schronisko jest wzorcowe.Domysly mozna tylko snuc,natomiast rozne pomowienia moga nieodwracalnie skrzywdzic![/quote] Pani Romo, ja po prostu lubie, gdy ludzie sa odpowiedzialni za swoje slowa. Jesli kilka osob tu i w innych watkach wychwala schronisko w Bialogardzie pod niebiosa, a potem, zapytane o szczegoly nie potrafia napisac nic konkretnego, to dla mnie oznacza, ze nie wiedza nic o tym miejscu poza tym,ze ma ladne boksy. I przykro mi, ale nie umiem uwierzyc w to, ze tylko odpowiedni czlowiek na odpowiednim miejscu wystarczy, by osiagnac sukces. Za tym sukcesem stoja tez ludzie, ktorzy zwierzeta adoptuja. Nie mowiac o tym, ze procent adopcji w schronisku bialogardzkim niewiele sie rozni od tego np. w poznanskim, a trudne je uznac za wzorcowe, choc swego czasu i ono bylo wychwalane za piekne chodniczki i ladne krzaczki...
  20. [quote name='caroolcia']Byle to nie wypadłow czwartek, wtedy vito nie może... No i licze na wasze wpsarcie jeżeli facet okaże się konkretny i nie zrezygnuje.[/quote] Oczywiście,że będziesz miała wsparcie :-). Na razie, żeby nie odstraszyć go za bardzo i nie osaczać ;-) porozmawiaj z nim twarzą w twarz sama - i zobacz, jakie będzie pierwsze wrażenie.
  21. [quote name='anula1959']A to ci hrabinia jedna no:evil_lol: , czyżby w poprzednim domku grzała pupkę na antycznych kanapach i była wynoszona na spacerki na rączkach?:evil_lol:[/quote] Chyba nie :shake: ....bo jak wytłumaczyć sobie jej pobyt w schronisku?...
  22. A to białe to nie jest przypadkiem takie smarowidło odkażające?
  23. Karolino, a możesz mi na pw napisać, gdzie ten pan mieszka?
  24. Nie bój się, Kajetanie,ja Cię przed szyderą Goni obronię :p . Cieszę się bardzo,że Dyzio zakończył swoją wędrówkę od domu do domu - oby tylko nie próbował znów żadnych wycieczek-ucieczek... Nawiasem mówiąc dziś w schronisku naliczyłam na kwarantannie chyba ze 4 czy 5 Dyzio - i Jeżynko-podobnych psiaków....:shake:
×
×
  • Create New...