MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
Lavinio, skopiuję Ci maila od tych Państwa na pw, dobrze? I sama stwierdzisz, czy warto z nimi rozmawiać ;-).
-
Ups, to ja się spóźniłam.... właśnie napisali do mnie Państwo -wielbiciele chartów, którzy musieli uśpić swojego staruszka-afgana i wprawdzie najchętniej by zaadoptowali psa tej właśnie rasy, ale zainteresowali się także borzojem, gdy im napisałam,że jeśli chodzi o charty, to wiadomo mi tylko o nim...
-
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Aga, nie mam pojęcia, jaka jest wobec dzieci i nawet gdybym postawiła dziecko przed boksem to niczego się nie dowiem. A ile lat ma dziecko tej Pani? Zdjęcie już wklejam, o proszę: [B][img]http://upload.miau.pl/3/7101.jpg[/img][/B] -
Mrówa, bardzo się z tego cieszę :-). Tylko...proszę, powiedz im, niech uważają na moment, w którym maluch zacznie się sam przemieszczać...bo to może być sygnał dla Lusi,że trzeba się zabrać za jego wychowanie...ta jej opiekuńczość z jednej strony jest rozczulająca, ale z drugiej może dać do myślenia,że ona za bardzo "poczuwa się" do wzięcia "odpowiedzialności" za malucha.
-
[quote name='Helga_psiaki']zaglądamy...zaglądamy!!;)[/quote] No ale Donvitow o coś poprosił....po to, by Wam pomóc...
-
Skrzywdzona Westa-moje serce może odetchnąć bo ma dom!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
No to teraz już wiem, jakie to stworzenie złamało serce naszej Goni.... W górę, słodka Westo, może złamiesz serce komuś jeszcze... -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='caroolcia']Ojej - świetne wieści - bardzo się cieszę, że Boniowe ogłoszenia przydało się!!! Kolejna szczęśliwa Tosia w boksiowej rodzince ;) Bosko!:lol: :multi:[/quote] No :loveu: ! A na jej miejsce, do tego samego boksu trafiła inna bokserka, w wieku Bony - też ma posiwiały pyszczek, ale jest grubsza - ma czym kręcić, że tak powiem :evil_lol: . Została 5 lat temu adoptowana z tego schroniska jako 2-latka i w tym roku znaleziono ją, czy też przyprowadzono do schronu ponownie...raczej nie zrobił tego właściciel....nie wiem, co się stało, czy się zgubiła, czy też jej opiekun umarł i została wyrzucona na ulicę... -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='la_pegaza']:multi: a ten żółty chłopak z białymi znaczeniami ?[/quote] Oba samce (bo były dwa - jeden zupełnie żółty, a drugi właśnie ten, o którym piszesz) są nadal w schronisku i niestety nie zachowują się najciekawiej....czy to stres czy jakieś zaburzenia w zachowaniu, trudno mi powiedzieć przez kraty, ale nie umiałabym ich nikomu teraz polecić...po prostu nie chcą nawiązać kontaktu :-(. -
[quote name='AgaiTheta']Kochani nie zapomnieliśmy, absolutnie. Czekaliśmy na rozmowę Dharmy z Panią Ludmiłą. [SIZE=4][COLOR=red][B]Rocki zostaje w Łodzi.[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]On już ma domek, rodzinę i ogrom miłości.[/B][/COLOR][/SIZE] Do Pani Bosakowskiej oczywiści napiszę maila jeszcze dzisiaj. Chciałam wiedzieć co mam pisać. Domek, który czekał w Poznaniu na Rockiego, już niebawem zobaczy Bonkę, dzisiaj napiszę do Pani, pokażę zdjecia i prosiłabym numer do Karoliny, by mogły się umówić.[/quote] Aga, jak wiesz, Bonka jedzie do nowego domu, tamta młoda boksia ze schroniska 2 maja została adoptowana, ale w schronisku jest jeszcze inna, ok. 7-letnia, bardzo kochana i kręcąca tyłeczkiem.
-
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Karolciu...:calus: . A, i ponieważ "tamta" boksia ze schroniska nie ma swojego wątku, to ogłaszam tutaj, że 2 maja została adoptowana przez Panią, która najpierw zgłosiła się do Karoliny, a potem do mnie. Godzinę temu z nią rozmawiałam - boksia ma na imię...TOSIA!!! :loveu: Wychodzi na to, że to wyjątkowo boksiowate imię :lol: . -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Ja już sobie dziś pogadałam i z Karolcią, i z Donvitowem....i bardzo, bardzo się cieszę, że los po raz drugi uśmiechnął się do Bonki. Bo po raz pierwszy uśmiechnął się do niej, gdy Kajetan i Karolina stanęli przed jej boksem :-). Nic więcej nie napiszę, bo...wiem, jak Im teraz trudno... :calus: - dla Was obojga, Karolino i Kajetanie. -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='joaaa']Słuchajcie, mam potencjalny dom na Pomorzu. W domu jest dziecko i fretka( :oops: fretek). Jak ona do dzieci i np. kotów? Nie przekopię teraz całego watku, a nie pamiętam czy coś było na ten temat. :roll: Pani zadzwoniła do mnie w sprawie Soni, ale ona od dziś w nowym domu.[/quote] Jak do kotów, to nie wiadomo, a to dziecko w jakim jest wieku? Karolina nie ma dostępu do netu przez długi weekend, na pw mogę podać Ci jej nr telefonu, jeśli możesz, przekaż go zainteresowanej Pani. -
[quote name='Ada-jeje']Po dluzszej przerwie wlaczam sie znowu do dyskusji, tym bardziej ze jestem posadzana o to ze znam zloty srodek na adopcje i nie chce sie z wami podzielic. To nieprawda nie znam zadnego zlotego srodka ale mysle ze wiedza to wlasnie osoby ktore prowadza schroniska nazwijmy je "wzorcowe" to wlasnie one nie chca sie podzielic ta wiedza albo po prostu nie maja czasu. Jak juz wspominalam znam trzy schroniska na slasku o ktorych sie nie pisze na dogo, ale wiem od osob ktore maja kontakt z tymi schroniskami ze sa poprawnie prowadzone. Smiem przypuszczac ze te schroniska maja dobry kontak z Fundacjami zagranica.[/quote] A co ma kontakt z fundacjami zagranicznymi do adopcji? Czy psy są masowo wysyłane za granicę?
-
Nie dam rady się nie wtrącić ;-). Alicjo, ponieważ piesek nie jest jeszcze zaszczepiony, nie powinnaś go wypuszczać poza obręb działki, a i to ostrożnie, żeby nie miał kontaktu z innymi psami. Biorąc malucha na spacery " w teren" narażasz go na kontakt z wirusami - a parwowirozy czy nosówki łatwo się nie wyleczy, wręcz przeciwnie. Do lasu powinien chodzić dopiero po szczepieniu p/wściekliźnie, czyli po trzecim szczepieniu wirusówek.
-
[quote name='Donvitow']Roki pewnie masz dobrze i super. Ale o nas zapomnieli.:angryy:[/quote] Ja też bym chciała wiedzieć, co z Rokim i mam nadzieję,że dacie znać Pani Bosakowskiej, żeby mogła dopisać dalszą część artykułu o jego losach, tak jak w przypadku naszej Pikusi :-). No i bardzo bym chciała, żeby i po poznaniankę Bonę biły się przynajmniej dwa domy...
-
Poznań.Misiek, nasza kochana morda...jest już w nowym domu1
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Karolina, napisałam do Ciebie pw ale coś się znów dzieje z dogo i nie wiemm czy ją dostałaś. Na którą jesteś umówiona z tymi ludźmi? Mnie byłoby jutro niezwykle trudno jechać, ale będę o tym myśleć. Uważam,że powinnaś jutro rano zadzwonić do Hali i poprosić ją, by z Tobą jechała. W końcu Misiek wyszedł ze schroniska z jej inicjatywy i wydaje mi się,że powinna pomóc. Ponieważ Dogo działa jak działa, proszę Cię,żebyś jutro do mnie zadzwoniła - powiedzmy ok. 10, jeśli możesz. Porozmawiamy spokojnie. Nie martw się. Dobranoc! -
Poznań.Misiek, nasza kochana morda...jest już w nowym domu1
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Karolino, a gdzie mieszkają ci ludzie? -
Poznań.Misiek, nasza kochana morda...jest już w nowym domu1
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Karolino, powiedz im koniecznie, żeby go na razie w ogóle nie puszczali ze smyczy poza obrębem działki. On może uciec i Ciebie szukać. Spacery bez smyczy dopiero gdy będzie wyraźnie widać, że Misiek w pełni zaakceptował ich dom jako swój. -
Poznań.Misiek, nasza kochana morda...jest już w nowym domu1
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Karolino, doskonale rozumiem, co czujesz - to przeżywa chyba każda z nas oddając psa, którego miała pod opieką. Pomyśl jednak o jednym - wzięłaś Miśka ze schroniska,żeby go przywrócić światu - i udało Ci się! Gdyby nie Ty, pozostałyby jednym z wielu bezimiennych schroniskowców, na których nikt nie zwraca uwagi. Zobacz, jak odmieniłaś tego psa - to Twoja zasługa. Dałaś mu swoje serce, swoją troskę i przygotowałaś go na powrót do ludzko-psiego społeczeństwa. To jest bardzo ważne, naprawdę. A lekarstwem na połamane serce może być...kolejne zadanie ;-). -
[quote name='kaLOlina']tak...pani chcialaby jakies informacje-czy moze sa inne pieski do adpocji-mialam wyslac jej maila-a nie mam czasu nawet go przygotowac...:(:(:( a powinnam ale jak nie mam netu to bardzo cizko:(:(:( jakies fotki znalezc i wyslac...:([/quote] To daj mi jej adres mailowy, ja do niej napiszę. Tylko powiedz mi jeszcze na pw, jak wyglądała Wasza rozmowa ;-).