Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. [quote name='Hala']we wtorek jedziemy na rozmowy. Nawet jeśli wypadną pomyślnie..to ja nie chcę ich juz zostawiać! Chyba oszaleję...obracam się do nich plecami i wychodzę. Nie mogę sobie tego wyobrazić......... :([/quote] Hala, tak to już jest, niestety. Zwierzaki łamią nam serca, rozwalają je na kawałki... i za każdym razem człowiek sobie mówi, że nigdy więcej, że za duże koszty emocjonalne, gdy trzeba się rozstać...A jednak spójrz - wzięłaś dwa "niebożątka", teraz do nowego domu pójdą dwie piękne, wesołe, zadbane sunie...Twoja praca nad nimi pozwoliła im wrócić do świata. Nie są skazane na budę w schronisku, na wieczną tęsknotę za własnym człowiekiem... Może za miesiąc czy dwa odwiedzisz je w nowym domu i wtedy sobie uświadomisz, że Twoje dzisiejsze rozterki i łzy były tego właśnie warte. I wcale się nie zawahasz, biorąc kiedyś kolejnego psa "na odchuchanie", mimo, że wiesz, z jakim bólem się to wiąże.
  2. Karolinko....:calus: :calus: :calus: .
  3. Gosiu, wysłałam linka do tego wątku dziewczynie, która szukała dużego, włochatego psa, ale nie wiem, na ile jest to jeszcze aktualne.
  4. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
  5. Tak mi przykro...:-( Wczoraj nie chciałam psuć dobrego nastroju w wątku...często przed odejściem jest nagła poprawa...:-(
  6. Asiu, teoretycznie surowicę powinno się podać w ciągu 48 godzin od wystąpienia objawów, ale niektórzy lekarze sugerują, żeby ją podać bez względu na to, ile czasu minęło...Może warto byłoby spróbować jednak surowicy albo transfuzji?... Moja Tosia jako szczeniaczek-szkielecik miała nosówkę i dostała surowicę, mimo,że to było więcej niż 48 godzin od wystąpienia objawów...i myślę, że podziałała - przez jeden dzień po podaniu była osłabiona (czyli surowica działała), ale ostatecznie udało się ją uratować.
  7. O moj Boże, biedna malutka...:-( ... A jesteście pewni, że do zatrucia robakami nie dołączyła się jakaś wirusówka? :-(
  8. [quote name='natalia8310']No, to ucho mu tak opada jakby wisiał do góry nogami:eviltong:[/quote] Natalko, ale zdjęcie właśnie [B]jest[/B] do góry nogami :lol: !
  9. Natalio, będę szczera ;-) - najlepsza jest folia malarska na [B]całej[/B] podłodze - w pokoju, w którym przebywa maluch. Z rozkładaniem gazet to tu, to tam daleko nie "ujedziesz" :evil_lol: .
  10. Gosiu... :glaszcze: ... zobaczysz...jeszcze będzie dobrze...Gdzieś jest ten Beniowy domek....
  11. 1. Oczka takie właśnie są u psich dzidziusiów :-). Zaczną się wybarwiać w drugim miesiącu życia; 2. Zamiast ryżu lepiej dawać płatki ryżowe (ryż błyskawiczny); szybciej się go robi, ładnie się rozkleja; 3.Piszczy, bo to dzidziuś ;-); trzeba przytulić, pomasować brzuszek (mimo,że sam się załatwia, ale może go trochę boli, ciśnie itd.)... [quote name='natalia8310']ta miseczke dostał na spróbowanie czy wogle bedzie juz jadł takie cos, ale skoro zjada to juz bedzie dostawał miesko z ryzykiem i marchewką i mleczko, a w poniedziałek kupie mu karme dla maluszków:) Tylko mam dwie sprawy! 1- oczy, one mi sie wydaja strasznie dziwne!! takie jakby zacmione, czy jakby miał błonke na nich, w słoncu wydja sie jakby niebieskawe, czy jest mozliwe ze ma cos ze wzrokiem? i 2- piszczy, tak bez powodu, duzo i czesto, nie wazne czy jadł zy jest głodny, czy chodzi, czy sie go na rekach trzyma, itd, poprostu popiskuje,w sumie jak nie śpi to cały zcas popiskuje! nie non stop, ale tak co jakis czas. Oczywiscie zapytam sie weta jak pójde, może to normalne, a ja panikuje, ja zawsze panikuje..:/ ale wole sie zapytac niż potem żalować.[/quote]
  12. [quote name='BIANKA1']3 kilo ............fiu , fiu :crazyeye: spory chłopaczek .Wyrośnie na dużego psiaka . Myślę , że mleczko powinien jeszcze dostawać . Ja dawałam swoim mleczny kleik ryżowy dla dzieci . Spodeczek od herbaty , to troszkę mało . Moje tyle jadły , a ważyły po kilogramie jak miały 6 tygodni .[/quote] Ja też myślę, że "psie" mleczko powinien jeszcze dostawać, a karmić trzeba go często, nie za dużymi porcjami - bo zakładam, że ten spodeczek to był na jeden raz, a nie na dzień ;-).
  13. Co za jagniątko malutkie :iloveyou: !
  14. Wydaje mi się, że z szukaniem nowego domu dobrze byłoby poczekać kilka dni, bo może znajdzie się jednak właściciel...
  15. Napisałam o niej na forum zaprzęgowców.
  16. [quote name='asar']Że są to uciekinierzy to wiem. Jednak poza tym, co robię nic więcej nie mogę i jak nikt się szybko nie znajdzie to psiak trafi do schronu :( Fotki będą za jakieś pół godzinki. Tatuażu u niej nie znalazłam.[/quote] Jeśli będziesz ją odwozić do poznańskiego schroniska, to nie mów, że ją znalazłaś w Koziegłowach, bo mogą jej nie przyjąć (to jest już chyba poza granicami miasta). Wymyśl jakieś miejsce w Poznaniu niedaleko Koziegłów ;-).
  17. [quote name='Hala']w okolicy przydałyby się plakaty. Hmmm wschronisku mozna by powiesić jakiś plakacić, gdzie pies aktualnie sieznajduje. Bo moze właściciel będzie jej szukał. Monika..czy da radę z tym plakacikiem w schronie? Oni tam mają przeciez taką tablicę przy biurze.[/quote] Szczerze mówiąc to dawno tam nie byłam i na razie nie wiem, kiedy będę, jednak zdjęcie dobrze by było tu wstawić, ja je sobie skopiuję i jakoś postaram się do schronu przekazać.
  18. Asar, te psy to niestety notoryczni uciekinierzy...jest szansa, że ktoś jej szuka, a ponieważ potrafią przebiec dalekie dystanse, jej dom może znajdować się całkiem daleko od Koziegłów. Jeśli możesz, sprawdź, czy nie ma tatuażu w jednym lub drugim uchu. I wklej jej zdjęcie.
  19. Natalio, a może on się bał takiej dużej, ciemnej przestrzeni? Może na noc wsadzaj go do jakiegoś kartonu ciepło wymoszczonego, z którego sam nie wyjdzie? Wiem, że niektórzy takim maluszkom wsadzają do "łóżeczka" miękkiego pluszaka, jako namiastkę mamy.
  20. Myślę, że brak mamy to bardziej ze względu na socjalizację jest w tym wieku szkodliwy... A nie masz w domu psa, który mógłby "robić za przedszkolankę" ? ;-)
  21. [quote name='Hala']ja mam buteleczki i mleczko w proszku.[/quote] Zaczekajmy na odpowiedź Natalki :-). Taki 3-tygodniówek (? ;) ) to już kawał psiaczka. Szczeniaczki dość szybko robią się samodzielne, na pewno szybciej niż kocięta. Fundacyjne Bobry miały ok. 3 tygodni, silny odruch ssania (nie można im było wyciągnąć palca z pyszczka), ale paru dniach dokarmiania z butli i strzykawki ("po drodze" zaliczyły jeszcze klinikę i tam musiały dostawać ściśle określone porcje ze strzykawki) bardzo ładnie zaczęły jeść z miseczek :-).
  22. Natalio, trzy tygodnie to już całkiem poważny wiek ;-).Na pewno musiałabyś go jeszcze z tydzień karmić z butelki, ale on już będzie zjadał "po palcu" jakieś przetarte "zupki" mięsno-kaszkowo-mleczne", oczywiście z dodatkiem mleka zastępczego dla szczeniąt albo mieszanek dla niemowlaków ludzkich. Skąd wiesz, że on ma 3 tygodnie?
  23. [quote name='GoniaP']To, że dla kogoś stracił ważność to smutne, ale jakże ważne, że dla KOGOŚ na tej ważności zyskał![/quote] No właśnie. To jest ważne. I niestety smutna prawda...pieniądze, które ktoś płaci za psa, wcale nie chronią go przed porzuceniem....
  24. Goś, nie drąż, proszę...to już przeszłość... zresztą hodowca się "przebranżowił", hoduje teraz akity, o ile pamiętam... Rozmawiałam z nim dwa albo trzy razy..uwierz, nie warto... Co innego właściciel...ciekawe, czy dowiedział się - w końcu mógł z gazety- o całym zamieszaniu wokół Sułtana... Ja cały czas miałam nadzieję, że Sułtana ktoś szuka, że ktoś za nim płacze.... nie było nikogo...Może podobnie, jak kiedyś Happy bez łapki, tak samo Sułtan jako pies kaleki stracił dla swojego właściciela wartość...
  25. Dziewczyny, bo zaraz ja będę miała naruszenie, jak tu publicznie wyartykułuję słowa, których, jako dama, staram się używać tylko w myślach bądź po cichu.:motz:
×
×
  • Create New...