Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. A nie są to po prostu "wyskoki" starego teriera? Nie wiem, czy na psycholog coś na to poradzi, Piotruś to przecież staruszek...:-(
  2. No no no, że tak powiem :loveu:. I dalej nie powiem już nic, bo czasem trudno jest myśli ubrać w słowa :smile:. [quote name='GoniaP']Dziś się bardzo wzruszyłam...:placz::evil_lol::roll: Zadzwonił telefon... Odbieram... Słyszę dziecięcy głos... "Dzień dobry Pani Małgosiu, tu Natalka..." "Chciałabym bardzo Pani podziękować za POXI"... [B]"Ona jes ćudowna"....[/B] "Mama mi powiedziała, że Pani ją uratowała, i powiedziała że muszę ją [B]ćałować ćodziennie[/B] od Pani..." "Chciałam Pani powiedzieć, że ją ćałuję, niech Pani posłucha - CMOK..." I usłyszałam ten "cmok" i Natalka już nie chciała ze mną konferować, bo powiedziała, co chciała, o!!! :loveu::loveu::loveu: Ona ma CZTERY latka!!! I oddała słuchawkę Sylwii, która dopowiedziała, że Natalka zmusiła ją do tego telefonu, po wszystkich opowieściach o "Poxi" (bo ona nie umie wymówić PIXIE) i są w sobie zakochane, no i zgadnijcie gdzie Sweetbull śpi?? Z Natalką oczywiście :loveu::loveu::loveu: Matko, jak ja za nią tęsknię :shake: Ale serce mi się raduje, że Pixik tak się odnalazł w nowym domku! :loveu:[/quote]
  3. buuu, skaczące posty!!!!!!
  4. No no no, że tak powiem :loveu:. I dalej nie powiem już nic, bo czasem trudno jest myśli ubrać w słowa :-).
  5. [quote name='tyciaNi']ja słyszałam coś o Pawle Antosiku z Poznaniazajmuje się razem z innymi profesorami neurologią - pracują przy Katedrze Politechniki ;)[/quote] Raczej przy Katedrze Weterynarii Uniwersytetu Przyrodniczego (dawna AR) ;-). Jest tam klinika dla zwierząt.
  6. Gosiu, to,że nie piszę, nie oznacza wcale, że nie czytam ;-). Bo czytam i bardzo się cieszę, że Wegunia może w cieple odsypiać zimne, smutne dni spędzone w boksie :-).
  7. Tęsknisz za buziakami, ale...śpisz chyba troszkę spokojniej "w sprawie Pixie"? ;-) [quote name='GoniaP']Spieszę donieść, że Pixie jest bardzo szczęśliwym i kochanym psem. Relacje stadne w domu są ustalone: Pixie rządzi :lol: Coraz mniej widoczne jest jej kalectwo, rozchodziła łapki, i dorównuje już kroku Dukowi :loveu: Sylwia i Witek, jako znawcy rasy, pozwalają jej na dużo swobody. W lesie biega luzem, zwykle za Dukiem i razem tropią sarny ;) Ale Pixie trzyma się na odległość wzroku... Jest bardzo grzeczną dziewczynką. W stosunku do innych psów zachowuje dystans, jest wobec nich lagodna do czasu jak nie zawarczą lub nie zaszczekają. Wtedy należy się bać :razz: Koty są OK dopóki nie uciekają. :cool3: Zdecydowanie woli kobiety od mężczyzn, i chociaż chętnie wychodzi na spacery z Witkiem, to prawdziwą "panią" jest Sylwia. Sylwia nauczyła jej nowej komendy: " pokaż zęby" :evil_lol: Stwierdziła, że nie wiadomo kiedy stanie sie ona pomocna. Grzebie jej zatem w paszczy a Pixik znosi to ze stoickim spokojem. Jak usłyszy te słowa, to otwiera paszczę i się uśmiecha :crazyeye: No i wczoraj nasza księżniczka poznała morze :loveu: i goniła fale... Ech, tęsknię za tymi sweetbullowymi buziakami :roll:[/quote]
  8. Nic, ale to zupełnie nic nie widać :angryy:.
  9. Teraz dopiero przeczytałam. Małgosiu, znam Ciebie troszkę i wiem, ile Cię musiała kosztować taka decyzja. Ja Ci za to powiem - płacz - trzeba jakoś pokazać to nasze poczucie bezsilności, nie wolno tego w sobie tłumić. Jutro, pojutrze będzie lepiej...
  10. Po tej "wysadzonej" pupie podejrzewam, że Płakuś ma już swoje lata, nie mówiąc już pewnie o gruczołach czekających na opróżnienie...:shake:
  11. Czy to nie zadziwiające, jak każdy z nich się zmienia, gdy tylko wyjdzie poza bramę schroniska? Popatrzcie, jakie dumnie stojące uszka, jaki ogonek! I ta biała kolanówka na przedniej łapce ;-).
  12. Małgosia, daj jakieś szczegóły na pw. Finansowo w leczeniu mogę pomóc, z domem tymczasowym niestety nie :-(.
  13. :shake: :shake: :shake:
  14. A może to reakcja mięśni na ciepło? Bo on przecież przez wiele miesięcy siedział na dworze, w chłodzie...
  15. Małgosia wie, że jestem na tym punkcie przeczulona, ale....czy on nie ma jakiejś wirusówki?...Te zaropiałe oczka i spękane, zdarte łapki...no dobrze, już nie marudzę :oops:.
  16. Czy Plastuś jest z poznańskiego schroniska?
  17. [quote name='deer_1987'][URL]http://images6.fotosik.pl/366/2f8a242df20119a1med.jpg[/URL] Ale mina...[/quote] No tak, Gonia już wtedy miała upodobanie do ras bojowych...zaczęła od pitjamnika, a skończyła na pitbullu :evil_lol:.
  18. To tu jest ten tajemniczy jamnik, o którym wspomniałaś :lol:. A Zuzia...ach Zuzia...gdyby nie nasza desperacja i karczemne awantury w schronie, mogłaby siedzieć na kwarantannie do dziś... :angryy: Tak a propos TŻa Goni, to muszę przyznać, że wyjątkowo Jej się udał, więc chwalcie, chwalcie :lol:.
  19. [quote name='GoniaP']P.S. Monika, zmień tytuł ;)[/quote] Ay ay, m'am :diabloti:!
  20. [quote name='GoniaP']Pedro właśnie dojechał do dt, z opcją ds :loveu: Przetrwał jakoś siermiężny mróz i od dziś będzie miał wspaniałą opiekę Pani Mirki i Jej Męża. Do towarzystwa będzie miał bassetkę Dusię i bokserka, ogródek do biegania i spacerki poza posesję, nie wspominając o dobrym jedzonku, opiece weterynaryjnej itp. Jednym słowem udało mu się!! Tu opuszcza schron: [URL="http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/PedroBasset?feat=directlink"]Picasa Web Albums - Małgorzata - Pedro basset[/URL][/quote] No :loveu:.
  21. Jak to nie ma słomy???? To co oni tam robią, dlaczego nie ocieplą tych bud???? Piotruś ma chociaż dłuższą sierść, ale co przeżywają krótkowłose psy, wolę sobie w ogóle nie wyobrażać....
  22. O matko, to on jeszcze tam jest??? Przecież ja go widziałam chyba jeszcze na wiosnę i pewności nie mam, ale chyba był adoptowany i wrócił...To strzyżenie to raczej chyba praca wolontariuszy, bo ja go pamiętam mocno "skundlonego".
  23. [quote name='Asia & Ginger']Mogły, ale niektóre były znalezione, więc skąd to wiedzieli? Podejrzewam uprzedzenie do rasy. :roll: Ciekawe czy o bullkach, rottkach i dobkach też tak pisali? Aha i jeszcze o jamnikach też takie opinie krażą. :cool1:[/quote] Asiu, oczywiście nie wiem o wszystkich, ale pamiętam, że było w ciągu ostatniego roku kilka psów, które były oddane przez właścicieli (i oni wyraźnie zaznaczali, że nie nadają się do domów z dziećmi).
×
×
  • Create New...