-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
Święte słowa. Ja ,całkiem nieświadomie ,przyczyniłam się do zgryzoty na początku pobytu Rudaska u Izy. Wiadomo klawiatura nie odda tego co serce mówi.Czasami jakieś słowo opacznie zrozumiane może wielki ból spowodować. Cieszę się,że szybko wszystko wyjaśniłyśmy,ale od tamtej pory 2 , 3 razy czytam post zanim nacisnę klawisz "odpowiedz" Szykuj się malizno ruda,to już ostatnie Twoje dni w Białogonkowie. Nareszcie będziesz miał własnego ludzia /a nawet kilku ludzi/przed którymi swoje cudne minki będziesz mógł prezentować.
-
Irenko,skoro Dziunia i Szerlok z przyjemnością do budy wchodzą,to nie martw się o ujemną temperaturę. Wspólnie będą się ogrzewali.Zapewne też coś im do budki ciepłego włożyłaś ,jakąś starą kołdrę. Można też kawałek kocyka od góry przypiąć ,żeby wiatr im nie hulał. Dziunia ,starsza pani, pewnie bardziej odczuwa zmiany,ale skoro sama chce.... czemu nie. Ciasteczka wątróbkowe spokojnie można samą łyżką wyrobić/wymieszać.Jedyny problem to przepuścić przez maszynkę. Wracając do tych maślanych.....wydaje mi się ,że dobrze by było masełko połączyć z olejem lnianym/takim z targu , prawdziwym/ Ten olej super wpływa na pieski ,ich skórę,włosy i układ trawienny.Można mieć 2 za jednym zamachem i smaczne i prozdrowotne :kiss_2:
-
Cudne zdjęcia. Śpiewający Rudasek - no i jak go nie kochać?
-
Ja też mam dzisiaj dosyć wszystkiego :nonono2:
-
Aga,ta suszona to chyba jest taka kandyzowana z dodatkiem cukru. Mnie się wydaje,że bezpieczniej dla Feniutka by było zagotować w małej ilości wody i sam odwar dać do picia. On przecież nie pogryzie a taki osłabiony żołądeczek może mieć problem z przetrawieniem podsuszonego owocu. Za dużo się zwaliło na raz na to biedne maleństwo. Cóż pozostało tylko trzymać kciuki żeby antybiotyk zadziałał. :nonono2: Trzymaj się kochana
-
Boziu kochany,nie wiem co napisać, Wczoraj zaglaądałam i było wszystko o.k. a kilka godzin później ...takie zmartwienie. Trzymaj się maluszku ,niech nowy antybiotyk zadziała. Aguniu,tak mi strasznie przykro :nonono2: Co do picia to wydaje mi się,ze podawanie strzykawką małych ilości a często jest lepszym rozwiązaniem. Teraz można kupić świeżą żurawinę,można by ugotować coś w rodzaju kompotu,przecedzić i to podawać do picia po rozcieńczeniu wodą. Wczoraj szukałam specyfików na problemy z kosteczkami u starszych psów i znalazłam między innymi zalecenie żeby pieskowi podawać ocet winny /najlepiej własnej roboty/2 łyżeczki do wody. Ja wiem ,że z Fenusiem jest problem i nie wszystko może jeść,ale może takie 2 łyżeczki wyciągu z żurawiny mu nie zaszkodzą
-
To dobrze,że nie malutkie dzieci.Rudasek w pierwszych dniach może być zdezorientowany ,więc różne mogą być jego reakcje. Ale on jest taki słodki i mądry i te cudne ślepka..........Będzie dobrze.
-
Ufffffkamień z serca. Małgoniu,jesteś cudowna,kochana,naj naj naj. Dodatkowo cieszę się ,że Rudzielec malutki będzie bliziutko. Nic o dzieciach nie pisałyście,a może przegapiłam. To,że nie mieli pieska to nic strasznego ,przecież każdy kiedyś zaczyna :klacz: :kiss_2:
-
Irenko,dziewczyny robią bazarki gdzie sprzedają ciasteczka ,jak znajdę to Ci zapodam link. Można też samemu upiec .Ja piekłam jak miałam 2 psice.Rasti nie przepada za ciasteczkami z wątróbką. http://wychowaniepsow.blogspot.com/2012/01/psie-ciasteczka-watrobkowe-psi-narkotyk.html Tylko ja zamiast mąki dodawałam płatki owsiane i dodatkowo 2 ząbki czosnku. Czasami też dodawałam skorupki od jajek /ugotowanych/zmielone w malakserze lub razem z watróbką przepuszczone przez maszynkę. Piekłam na tej blasze z piekarnika /trzeba papierem wyłożyć/po upieczeniu kroiłam na prostokąty.
-
Mail dosyć obiecujący,ale ludzie powinni sobie zdawać sprawę,że nawet nauczony czystości piesek po nagłej zmianie miejsca może różnie demonstrować swoje zdenerwowanie. Kurcze,popatrzę czy w Znajdkach coś nie mają http://www.znajdki.pl/index.php/przygarnij-psa/psy/415-majki Najlepiej by było do p.Joli zadzwonić , ona wie wszystko. W opisach niestety nie ma informacji za dużo Email: znajdki2012@gmail.com Telefon komórkowy: Jolanta Boczkowska 664821160
-
No tak,zawsze ,od samego początku twierdziłąm,że Szerlok to naj naj najmądrzejszy piesek jest. Moze to jakiś przyrodni brat Aleksa??? Jeszcze troszkę treningu i za psa przewodnika może służyć. Zwierzaczki Marysi O przepiękne i przesympatyczne i tak cudnie się ustawiły. Pewnie jakieś smaczki widziały. Zazdroszczę Wam spotkania ,kontaktów. Ja jestem bardzo towarzyskie zwierzę i choć z opisów chłonę jak trawa majowy deszczyk.
-
Dzisiaj piąteczek ,więc jeszcze jeden dzień musimy się w cierpliwość uzbroić. Będzie dobrze Rudzielcu malutki.