-
Posts
1529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saskja
-
No właśnie chwilowo z fotkami jest kiepsko - bez lampy nie da rady, bo jest szaro i buro, i aparat nie łapie ostrości; a z lampą oczka są świńsko czerwone, a ja tego nie toleruję - tak naprawdę małe weimarki mają cudnie błękitne oczka i ta czerwień mnie dobija. Wczoraj kręciłam film na balkonie - korzystając z tego, że stopił się wreszcie śnieg (zostawił pod sobą nieco brudku zimowego :oops:) - no i oczywiście Saskja mi sie władowała w kadr, ale niewiele jej tam widać, kręci się między młodymi i szuka, czy coś jadalnego nie wpadło pod kosz wiklinowy. Słychać tam jej charakterystyczne "węszenie z zaciąganiem". filmik o tu: [url=http://www.vimeo.com/3487305]almost 6 weeks old on Vimeo[/url]
-
A nasze srebrzaczki jutro skończą 6 tygodni. Nie mam pojęcia, którą paniusię sobie zostawić - czy Jennefer Grey Fellow: [URL="http://img27.imageshack.us/my.php?image=jennefergreyfellow.jpg"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/2162/jennefergreyfellow.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img27.imageshack.us/my.php?image=1002889r.jpg"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/820/1002889r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img27.imageshack.us/my.php?image=ztay.jpg"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/5741/ztay.jpg[/IMG][/URL] ... czy może jednak Jezabel Grey Fellow: [URL="http://img27.imageshack.us/my.php?image=jezabelgreyfellow.jpg"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/2719/jezabelgreyfellow.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img27.imageshack.us/my.php?image=1002879i.jpg"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/3022/1002879i.jpg[/IMG][/URL] Nie mówiąc już o tym, że pozostałe pięć suniek też mi się bardzo podoba :roll:...
-
O ja nie mogę, jakie to cudo pluszowe!!! :loveu: :loveu: :loveu:
-
A może po prostu wreszcie udało jej się połknąć piłeczkę i chce powiedzieć: teraz mi już nie zabierzesz!
-
Najpiękniejsze imię na A to Amigo. Dla psa. A dla dziewczynki Anouk, z takim mocnym akcentem na drugą sylabę. A jeszcze trochę mniej pięknych, ale wciąż jeszcze pięknych :evil_lol: to: Akela (tak nazywał się stary wilk z "Księgi Dżungli" Kipplinga, więc to powinien być samiec, ale moim zdaniem dla dziouchy tyż piknie. I jeszcze: Anabelee (tu tez specyficzny akcent na ostatnią sylabę), Akti, Alaska, Agape, Arabeska, Arizona. A dla boysów: Atu, Anaruk, Azja, Apacz albo po obcojęzycznemu Apache (i wtedy się wymawia /apaczi/ i mnie się osobiście bardzo podoba)
-
Aha aha, dzięki. Spróbujemy.
-
Filmiki są świetne. Ja się tak tylko nad czymś Marysiu zastanawiam - dajmy na to, że tak nauczę chodzić przy nodze moją nową, młodą i świeżą jak sałata weimarkę (bo ze starymi już sprawa przegrana chyba) i siadać, gdy tylko ja się zatrzymuję... No i potem nadchodzi wystawa. I nie będzie problemu? Po pierwsze, to chodzenie/bieganie na ringówce musi się odbywać na innym "dystansie" między mną a psem - pies pół kroku przede mną i nie tuż przy moim boku; po drugie, broń Boże, żeby usiadł, gdy ja się zatrzymam... Co o tym myślisz? Wyczai, że na ringówce ma sie zachowywać inaczej? Stosowac inną komendę? A może lepiej od początku uczyć, że gdy się zatrzymuję, ona ma stawać ładnie wyciągnięta u mego boku? Doradzisz dobra kobieto?
-
Zmiany zaszły widocznie - sama nie korzystam, ale musiało się coś stać, bo na wielu forach zauważyłam, że fotki fotosikowe poznikały. Polecam Imageshack.
-
Siedzą bliżej, ale rzekłabym, że borderka siedzi wyraźnie asekurancko :lol:
-
Słuchajcie babki, u psów nie ma czegoś takiego, jak u ludzi - odejścia wód. Każdy szczeniak ma swój pęchrz i swoje wody. One odchodzą w trakcie rodzenia się danego malca. To tylko my, kobitki, mamy taką bombę wodną w brzuchu i odchodzą nam wody nawet kilka godzin przed porodem.
-
To będą dzieciaczki w Kaladanie? Już wiadomo na pewno?
-
Goshka, da-waj fotki, da-waj fotki!!!
-
Alem się opuściła, wstyd. Ale mam usprawiedliwienie, nawet dwa: 1) pogoda brzydka, to i fotek się nie pyka 2) szarańcza w postaci 10 weimarzątek zabiera każdą wolną chwilę. Dziś tylko portrecik cioci Saskji - oczywiście beznadziejny, bo prawie wsadziła nos w obiektyw: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/920/portretsaskji.jpg[/IMG][/URL]
-
Spokojnie możesz zacząć dokarmiać. Przy licznych miotach wprowadzam pierwsze "liźnięcia" tuż przed pierwszym odrobaczaniem - czyli w wieku 2,5 tygodnia. Mając 3 tygodnie potrafią już zjeść ze 2 łyżeczki pokarmu stałego, a w wieku 4 tygodni wcinają ze wspólnej michy, aż miło. Moim zdaniem pojawienie się zębów świadczy o tym, że pieski są gotowe na nowe kulinarne wyzwania. Zaczynam od pokarmów mlecznych bez zbóż - bo to mi się wydaje najbardziej naturalne. Miksuję twaróg z jogurtem naturalnym i dolewam tyle ciepłego mleka, aby miało konsystencję półpłynną - gęstego takie maluszki nie będą umiały wsuwać. Posiłki muszą być dość ciepłe, bo takie maluchy szybko się wychładzają po zimnym jedzeniu. W ciągu następnego tygodnia wprowadzam mięsko (drobiowe, sparzone aż zrobi się białe, zmiksowane), a potem rybę w tej samej postaci. Wprowadzam też namoczoną i zmiksowaną karmę, ale początkowo malutko. Do pokarmów mlecznych i do mięska dobrze jest dodawac Olewo Karoten - to taki granulat z marchwi, który zapobiega biegunkom - bo często przy przejściu na mleko krowie może się pojawić problem z rozwolnieniem, a poza tym taki karotenik ma sporo witamin. Moja Grzanka przestaje karmić praktycznie wtedy, gdy małe mają ostre zęby - a jest ich dużo i wgryzają jej się w skórę obok sutków - tak więc gdy małe mają 5 tygodni, praktycznie wchodzi do kojca jeden raz na dobę.
-
Piłeczka wygląda jak doklejona na tych zdjęciach :-) Niesamowicie "wyłazi" z fotek. Bardzo mnie się podobają te boczne ujęcia :loveu:
-
Grzanka i w zeszłym roku, i w tym reaguje tak samo - przez pierwszy tydzień warczy ostrzegawczo, nie pozwala wchodzić Saskji do kojca, potem nagle mięknie i pozwala, a potem chętnie się kłapouchą wyręcza, sama zaś ucieka od małych, bo ją gryzą w cycuchy, a Saskja tego problemu nie ma :evil_lol: Generalnie - pełna zgoda i współpraca. Razem wylizywaly brzuszki i siuśki, teraz razem wylizują miski po małych :-)
-
Resztki są wszędzie, wdeptane w posłanie, rozmazane po ścianach, zaschnięte na wąsikach, ogonkach i łapkach... Ale fakt, Saskja trochę pomaga w sprzątaniu :loveu:
-
Oczywiście, że samo się usunie. Mój wet powiedział wyraźnie - ja mogę ją wyczyścić chirurgicznie, ale to zrobi jej więcej krzywdy, niż czekanie, żeby samo wypłynęło - bo że wypłynie, nie ma wątpliwości. To jego słowa, nie moje. Rok temu miałam taką samą sytuację, wtedy suka też była na antybiotyku. Teraz obyło się bez leczenia, po prostu długo się oczyszcza. Mnie się wydaje, że trochę za bardzo panikujemy - te wszystkie suki na wsiach, w budach itd. rodzą same i nikt im nie liczy łożysk, potem nikt nie sprawdza, czy się długo oczyszczają... Natura sobie radzi ze zbyt mocno przyklejonym łożyskiem. Czuwać trzeba, oczywiście, sprawdzać, czy nie ma infekcji, jeśli jest, to leczyć, ale łyżeczkowanie macicy to ostateczność.
-
AniaCh, ja miałam taką sytuację, weterynarz kazał spokojnie obserwować, czy nie ma gorączki itd - suka się oczyści, potrwa to dłużej niż gdyby wyszło wszystko, będzie trochę zielonkawych glutów, ale to nic. Teraz jest 4 tygodnie po porodzie, nadal glutkuje, ale nic niepokojącego się nie dzieje. Niki ill - załomki na ogonku mogą być wadą genetyczną, podowiaduj się, czy inne dzieci tego reproduktora nie mają - bo jeśli tak, to jest to bardzo ważna informacja; ucięcie ogonkow zmieniło sprawę tylko estetycznie, ale jeśli w innych jego miotach się trafiło, to sama wiesz... lepiej, aby ten gen dalej nie był przekazywany. Bo teoria genetyczna mówi, że ma to związek z poważniejszymi wadami, np. z rozszczepem podniebienia. Ale jest też teoria, że załomki są defektem wynikającym z niedoboru kwasu foliowego w ciąży - u mojej suni w pierwszym miocie był taki jeden zdeformowany ogonek, kopiowaliśmy go, ale oprócz tego bardzo ciężko myślałam nad całą sprawą - u pozostałych dzieciaków tego psa było OK, potem w dwóch kolejnych miotach mojej suki OK, więc raczej nie genetyka, lecz ta teoria miałaby rację bytu. Tak czy owak, od tej pory w kolejnych ciążach, a nawet 2 miesiące przed kryciem podaję suni kwas foliowy.
-
Napracowała się bidulka, ale żadnej mordce nie odpuściła :loveu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/8095/97232982vg3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/8213/50453137zd8.jpg[/IMG][/URL] Maluchy były nieco osłupiałe - takiej porcji czułości dotąd nie zaznały :-) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/5707/57067170bg1.jpg[/IMG][/URL] A potem umyte i wyczerpane nadmiarem wrazeń, zasnęły słodziutko :-) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/4497/1002645rx7.jpg[/IMG][/URL]
-
A po powrocie ze spacerku Saskja zwąchała (wąchanie to jej specjalność), że maluchy jadły twarożek, i że na ich pyszczkach jest jeszcze tego twarożku tyle, że warto by wylizać, mniam mniam. No to do roboty. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/8760/88103653ow3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/8230/63315916gg1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/7272/13605309xd0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4782/34870950my1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1838/41378741oy8.jpg[/IMG][/URL]
-
No to cyknęłam nieco fotek, jakieś 80 wywaliłam, zostały trzy. A dlaczego? Bo to bardzo trudne robić zdjęcia wariatce w kolorze czarno-biało-podpalanym, gdy wokół jest tak przeraźliwie jasno od śniegu, że aparat wariuje. No i zostały tylko te - nieudane, ale przynajmniej cokolwiek widać: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5972/1002274cb7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1727/1002277zn1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/6024/1002286hg4.jpg[/IMG][/URL] Saskja uwielbia śnieg i cieszy się z niego jak małe dziecko, a im bardziej jest sypki i przewiany, tym chętniej zanurza w nim pysk i robi wtedy takie fajne "puff!".
-
Dzisiaj wstępnie poczyniliśmy kroki w kierunku konkursu tropowców na wiosnę. Hoho, to się będzie działo... Jutro wstawię jakieś fotki, dziś lecę na pychol, bo całą noc szare maluszki brzęczały mi nad uchem. Grzanka już niechętnie je karmi, bo mają ząbki jak brzytewki - a one nadal bardzo lubią jeść :-) Ciocia Saskja przytula i pociesza jak może, no ale pocysiać nie da, bo nie ma mleczarni.
-
Niestety, od razu wywaliłam z aparatu te nieudane... Zostawiłam tylko kilka ostrych, ale nie widać na nich zjadania: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/4223/1002595yp7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/512/1002596vx5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/148/1002597uf0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/937/1002599gk6.jpg[/IMG][/URL]
-
Ja cię plumkam, pierwsze zdjęcie z wtorku oraz pierwsze ze środy to jest... no nawet nie mam słów, Marysiu, ja bym chciała je wielkie na ścianę, chciałabym na nie patrzeć dzień w dzień i normalnie nie mam słów! _____ nieee no, świetnie, dogo zwariowało i wstawiło mój post przed zdjęcie, o którym piszę, że jest piękne. Teraz to kompletnie nie ma sensu, pisać o zdjęciu środowym przed nastaniem środy... niech mnie ktoś przytuli :-(