Do pracy? O rety, a ja myślałam, że dziś niedziela :wink:
Moje wymagania wobec psa? Raczej moje marzenia wobec psa. A zatem: chciałabym, żeby nie miał w sobie agresji - mam dwóch synów, w tym jednego malca 4 latka - wiadomo, chłopcy nie bawią się najspokojniej, czasem walczą "niby na miecze" itd. Pies powinien mieć więc w sobie coś z filozofa, który będzie na to patrzył, ale nie potraktuje jako zaproszenie do walki (miałam kiedyś do czynienia z rotwailerką znajomego, która przy takiej właśnie zabawie ugryzła mnie, za przeproszeniem, w tyłek). Ale nie chcę filozofa całkowitego, lecz radosne zwierzę chętne do zabawy, wspaniałego towarzysza i przyjaciela.
Ponadto chcę mieć psa, który łatwo się szkoli w sensie posłuszeństwa, ale nie jest jakiś ślepo posłuszny, tylko inteligentny i przywiązany do przewodnika jak nikt na świecie. Teoretycznie wiem, jak to zrobić, ale podobno są rasy, któe nie poddają się takim szkoleniom - tak słyszałam o beagle'ach i jamniczkach (sama miałam kiedyś charta, który był oporny jak kamień). Pewnie to uogólnienia, ale coś w nich może być. Więc jak z ogarkami w tym sensie?
I jeszcze: chciałabym hodować. Czy te testy, które trzeba przejść oprócz zdobycia doskonałych ocen na wystawach, są trudne? Tego się trochę boję.
To tyle, bo Cię zapiszę na śmierć. Będę wdzięczna za wskazówki. I miłej pracy niedzielnej.