Jump to content
Dogomania

Saskja

Members
  • Posts

    1529
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saskja

  1. No, i w Tromostovje w grupie VII na III miejscu jest moja Grzanka! Musiałam się pochwalić, bo puchnę z dumy i niedługo się nie zmieszczę przed monitorem :-)
  2. Dziękuję bardzo. Przy okazji dowiedziałam się, że w Polsce są już gończe Schillera :-) Gratuluję szczeniaków.Moja hamiltonka być może właśnie zostaje poczęta. Dziś jej matka w Szwecji ma być kryta. Obym tylko umiała pracować z sunią tak, aby sprostać tym regulaminom ;-) i aby pies był tu ze mną szczęśliwy.
  3. Saskja

    Norwegia

    Tak. To akurat mam na świeżo, bo tydzień temu przyniosłam paszport, a badań na przeciwciała nie było. Tylko chyba przed każdym wyjazdem idzie się po pieczątkę, gdzieś tam w paszporcie jest takie miejsce. Ale tego jeszcze nie przerabiałam.
  4. U mojej weimarki początkowo ucieczki wyglądały bardzo spektakularnie, po prostu oddalała się w szalonym tempie, jak to wyżeł. Nigdy za nią nie pobiegłam, tylko gwizdałam i dawałam nogę w drugą stronę. Jeśli mnie zignorowała, to zasuwałam tam, gdzie ona, potem gwizdałam i wołałam, a gdy się odwróciła, znowu uciekałam w przeciwną stronę. Jakoś zawsze w końcu decydowała się mnie gonić, choć przyznaję, że czasem to chwilę trwało, gdy np. spotkała kolesia do zabawy. Ale do tego jedna zasada - zawsze w kieszeni smakołyki i za każdym razem, gdy w końcu wróciła, czułe przywitanie i coś do pyska w nagrodę. Nigdy ani śladu złości, od której przecież aż kipiałam. No i jakoś się nauczyła. Teraz znika mi rzadko, co chwilę wraca, pilnuje mnie, no i cwaniara wyciąga pysio po coś na ząb.
  5. Saskja

    Norwegia

    Ale chip przecież niekoniecznie, jeśli pies ma tatuaż?
  6. Poważnie VII grupa w niedzielę? To ja chyba gdzie indziej sprawdzałam. Bo czaję się na tę wystawę od dawna, już w październiku mailowałam na Węgry i chyba mi odpowiedzieli, że w sobotę. A to dopiero.
  7. Dobra Avaria, jak już będę wiedziała na pewno, to na pewno się odezwę i jakoś się umówimy. Ja mam wyżlicę, więc dość duża, ale też nieagresywna i tez piekielnie chętna do zabawy. Tylko od razu uprzedzam, że my będziemy jechać wyłącznie na sobotę, bo na niedzielę wielkanocną chcemy wrócić do dzieci. Czyli będzie to dość męczący wyjazd i taki na wariata :-)
  8. Jeżeli będę jechać - to będziemy mieli dwa miejsca z tyłu. Pies nie agresywny? Nie pozjadają sie z moją Grzanką? A skąd jesteś?
  9. Ja mam zamiar się wybrać, ale chyba tylko na sobotę, bo wtedy są wyżły, o klubowych w poniedzialek nic nie wiem. Na tej dolinkowanej stronie wszystko w przezabawnym języku naszych bratanków. Nic nie rozumiem :-) W Polsce nic nie ma w tym terminie, tzn. teoretycznie jest krajówka w Legionowie, ale mailowałam tam i mi powiedzieli, że to pomyłka, w rzeczywistości wystawa będzie tydzień później.
  10. Ale dostanę to w ludzkiej aptece? Bo u mnie na końcu świata nie ma psiej apteki.
  11. Dzięki. Aloes mam w pracy, jutro buchnę parę kawałeczków, jeden wycisnę od razu, reszta może w lodówce przetrwa weekend.Maść jakąś też na wszelki wypadek kupię, tylko bym chciała zrozumieć, dlaczego pies nie może lizać rany. Przecież ślina ma właściwości antybakteryjne, a zresztą podwórkowe bureczki zawsze instynktownie liżą rany.
  12. Cześć,moja suńka skaleczyła przedwczoraj na spacerze łapę, przecięła opuszkę, niby nie jakoś strasznie głęboko, ale krwawi nieustannie. Nawet nie bardzo chce sobie wylizywać. Na spacerek zakładam jej opatrunek, ale w domu wet kazał ściągać. Troszkę też utyka. To jest wyżeł, potrzebuje się wyszaleć, a tu wszystko wskazuje na to, że posiedzimy w domu, bo błoto, no i bo boli.Wiem, że się zagoi i nie martwiłabym się, ale za 9 dni jedziemy do Słowenii na wystawę i bardzo mi zależy, żeby to było szybko. Czy ktoś zna jakieś sposoby? Czymś to smarować? Są jakieś opatrunki w sprayu?
  13. A to fajnie w takim razie. Dzięki. Sunię będę miała dopiero latem, a kto wie, czy nie zimą (tak rzadko się gdzieś rodzi hamiltonek), więc chyba zdążę się przestawić ze stójek na tropienie ;-)
  14. Nie wiem, bo nikt jeszcze nie ma gończego Hamiltona. Ale wolę być przygotowana na to wszystko, co dotyczy gończego polskiego. Zresztą przede wszystkim chciałabym z nią pracować w kierunku konkursów.Hania, czy to, że pytasz, znaczy, że Ty wiesz, że nie musi mieć żadnych? :-)
  15. Dziękuję. Ja nie jestem taka strasznie tępa, ale widocznie inaczej formułowałam zapytanie w googlach, bo wchodziły mi kompletnie nieprzydatne strony.
  16. Albo tam nic nie ma, albo ja nie umiem szukać
  17. Ale dlaczego tak Cię rozśmieszył? Kiedy kupowałam moją weimarkę, słyszałam różne ceny. W końcu zdecydowałam sie na hodowlę, gdzie wcale nie było najtaniej. Zaklepałam sobie sunię prawie rok wcześniej, a gdy wreszcie nadszedł czas jej kupienia, pojawiły się "drobne przeciwności losu". I co się okazało? Że hodowczyni zjechała o 700 złotych w porównaniu z pierwszą ceną, jaka od niej uslyszałam. Nie przypuszczałabym nigdy, że tak można, to absolutnie nie bylo celowe, ale teraz myślę, że niektórzy hodowcy podając cenę zakładają, że można negocjować. Zresztą takie też dopiski widnieją przy niektórych ogłoszeniach o sprzedaży szczeniąt.
  18. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Już sobie to wszystko poukładałam. "Moja" hodowczyni napisała, że szczepi w wieku 12 tygodni, ona jeszcze nie wie, że u nas jest przepis, że potem trzeba odczekać 21 dni. O rany, boję się, że to wszystko razem podniesie cenę suni do rozmiarów nieosiągalnych dla mnie.A jeśli wolno spytać, ile Toller Fox zapłaciłaś za psiaka? Pytam, bo nie wiem, na ile mogę się potargować. U mnie na razie z kosztem paszportu itd wychodzi 12 000 koron szwedzkich, czyli kawałek ponad 5 tysięcy, no i do tego dojazd do Szwecji. Wyjdzie ponad 6 tysięcy. Nie wiem, nie wiem. Saskja
  19. Dziękuję bardzo. Czyli potwierdza się, że psiaka przywiozę czteromiesięcznego, niestety. A jeszcze co do tego świadectwa zdrowia, to muszę wziąć druczek z Polski? Oni tam za granicą nie mają takowych?
  20. Witam w Nowym Roku,Wiem, że było już kilka takich topiców, ale wszystkie z 2003 i już się mogły nieco przedawnić. Chciałabym spytać, czy ktoś ma jakieś doświadczenia ze sprowadzaniem szczeniąt ze Skandynawii. I w ogóle z zagranicy. Gdzieś słyszałam, że szczenior musi mieć ileś tam miesięcy - żeby był po ostatnim w serii szczepieniu p/wściekliźnie. Nie pamiętam, kiedy to wypada, chyba trzy lub cztery miesiące. Ale wierzyć mi się nie chce, aby tak długo trzeba było czekać. Wiecie coś o tym?I jeszcze jedno pytanie - wiem, że na tradycyjnej granicy często psiutek przejeżdża niezauważony przez celników. Ale na promie to chyba niemożliwe. Czy kupuje się jakiś bilet na prom dla psa? Czy ktoś jechał np. na krycie albo po szczenię do Szwecji?Saskja
  21. Witam serdecznie,Zamierzam nabyć wymarzoną suczkę gończego Hamiltona. Mam już weimarkę po próbach polowych, ale zdaję sobie sprawę, że praca z gończym musi przebiegać zupełnie inaczej. Gdzie znajdę regulaminy dotyczące np. konkursów pracy tropowców albo dzikarzy (na stronie PZŁow są tylko regulaminy dla wyżłów), a także regulamin tych nieszczęsnych testów psychicznych?Pozdrawiam, Saskja
  22. Saskja

    Karma APORT

    szczerze mówiąc, uznałam za pewnik, że próbki są za friko - ale dlaczego tak pomyślałam, nie wiem. Przekonam się, jak mi zaśpiewają cenę :lol:
  23. Saskja

    Karma APORT

    Moja mama mamlała suchą karmę w takim najtańszym pasztecie ze słoika. Robiła to zawsze, nie co jakiś czas - i psy po prostu polubiły nowy smak karmy. Tego pasztetu nie było dużo, tyle, żeby było "z poślizgiem"... Pewnie to nie najzdrowsze, ale skuteczne. Ja czekam teraz na weimarkę i mam silne postanowienie, że nie będę tak robić. Ciekawe, czy się uda... A Aport mnie też zainteresował. Napisałam maila z prośbą o próbki, ale na razie bez odzewu.
  24. dzięki wszystkim. Wcale się nie obrażam. Przez chwilę było nieprzyjemnie, ale już rozumiem, dlaczego. Pozdrawiam :lol:
  25. Oj, robi się nieprzyjemnie. Chyba dam się wypłoszyć (wiem, wiem, że niewielka to będzie szkoda :cry: ), bo nie pasuję jako dyletantka. Nie wiem, co jest złego w kierowaniu sie także wyglądem, a konkretnie umaszczeniem. Brązowe psy mnie zachwycają, co nie znaczy, że nie lubię innych. Ale marzę o jakimś swoim ulubionym typie psa i generalnie sporo ras myśliwskich pasuje do tych moich marzeń, jeśli chodzi o wygląd. Wiem też, że kochać i cieszyć się będę jednakowo, niezależnie od tego, czy wybiorę w końcu gończego, ogara, wyżła czy jeszcze innego psiaka. Miewałam juz psy z przypadku, przywleczone przez kogoś z rodzinki "z litości", i były to zwierzątka tak niewiele mające ze sobą wspólnego, jak pekińczyk, jamnik i afgan. Każdy był po prostu "moim psem" i tak naprawdę poza różnicami w wielkości, długości włosa i może odrobinkę temperamencie - zawsze było podobnie. Czyli wspaniale. Co w tym złego, że tym razem chce miec psa, który będzie dla mnie wcieleniem psiego piękna? A przy okazji chcę poznać jak najlepiej ewentualnych kandydatów. A jeśli chodzi o radę: najpierw poczytaj, a dopiero potem..., to właśnie dlatego się tu znalazłam. Bo nie mam gdzie poczytać. Bo w internecie wszędzie są tylko wzorce, a te pod względem charakteru psa są bardziej niż lakoniczne. Książek o poszczególnych rasach nie mogę kupować za każdym razem, gdy widzę interesującego mnie psa - bo po pierwsze na ogół ich nie ma w księgarniach, a po drugie mnie nie stać. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...