-
Posts
1529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saskja
-
Melduję, że jesteśmy po pierwszym kryciu, ale trzeba będzie powtórzyć, bo odbyło się przy progesteronie 4,2. Jak to z nasza polską slużbą zdrowia bywa, wynik otrzymaliśmy już po fakcie i trzeba będzie chyba jechać jeszcze raz. Ale jestem dobrej myśli, bo wszystko dobyło się naturalnie, sunia chciała, pies chciał, więc prawdopodobnie nawet bez tego drugiego krycia by się udalo. Ale oczywiście pojedziemy :-)
-
Biedny kojec... A tak poważnie, to jak: sprzedają gotowe kojce dla suk i maluchów, czy na jakies zamówienie Ci robią (biją)? Bo ja tu kombinuję, jak to samemu zrobić... a może można profesjonalnie...
-
A skąd ten kojec przyjdzie?
-
Goshka, cudownie, że jest Ari. Keirę będziemy z Tobą pamiętali wszyscy, nawet ci, którzy tak jak ja znali ją tylko z tamtego strasznego postu na wyżłach. A Ari... przepiękny. Życzymy mu - i Tobie - samych sukcesów i mnóstwa radości.
-
No to w końcu gdzie kupiliście? bo w tej "dobrej książce" nie znalazłam!
-
A my zaraz jedziemy na krycie. Trzymajcie kciuki!
-
Wtrącę się - niestety prawdą jest też, że ogromna ilość tych trzymanych w budach czy kojcach psów jest niewybiegana, bo właściciel czuje się calkowicie zwolniony z obowiązku codzinnego spaceru, takiego do utraty tchu. Ja mam wyżła, a mieszka on ze mną w mieszkaniu i z całą pewnością nie jest tym zmęczony. Ten pies poza ruchem potrzebuje tak naprawdę tylko jednego - kontaktu z człowiekiem. Widziałam wiele psów trzymanych przez myśliwych i zabieranych (po ukończeniu szkolenia) tylko raz na tydzień na polowanie. Wiem, że to dotyczy nie tylko wyżłów, gończych także. Nie wiem, jak postępujecie z chartami.
-
Na każdego przykro patrzeć, gdy jest zbyt tłusty - i na człowieka, i na psa (każdej rasy). Ale masz rację, że u weimara, który powinien być jak sarenka, to może wyjątkowo razić.
-
Te łapulki to tylko wycałować!
-
Oj, cena mocno spora. Ale mnie bardziej niepokoi ten idealny skład. Gdyby rzeczywście było aż tak dobrze, to cena powinna być znacznie wyższa. A skoro jest, jaka jest, to jakiej jakości jest to mięso i te warzywa i owoce? Zgniłki czy co?
-
Ja się na te wasze kolorki nie mogę napatrzeć... Cudo!
-
A może by tak kości? Szyjki drobiowe, gnat cielęcy itd? Nie jestm zaprzysiężoną BARFiarą, ale moja sunia nigdy nie odmówi porządnej kości, nawet gdy na karmę nie chce nawet spojrzeć.
-
OK, w takim razie będziemy trzymać uszy do góry i czekać.
-
No rewelka. Gratulacje. Kolejne psie serducho bije z największą wdzięcznością świata. :-) :-)
-
No to trzymamy kciuki :-)
-
Dzięki serdeczne. Też czytałam, aby pozwolić zjeść kilka łożysk, bo wtedy szybciej rodzą się kolejne szczeniorki. Zapewne tak jak piszesz wpływa to też na uwalnianie się pokarmu, tak czy owak to czysta oksytocyna. Ja teraz mam problem innej natury - najdziwniejsza cieczka w świecie. Kap kap, przez pięć dni może ze cztery kropelki. Dlaczego wszystkie poprzednie mogły być książkowe, a ta jedna, na którą zaplanowałam krycie, musi wariować? No dlaczego?!!!
-
Nieee no, zaraz tam Burek. Że szarobura, to wyzywają od Burków od razu? Grzanka, nie żaden Burek. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/2859/burekczygrzankahv5.jpg[/IMG][/URL]
-
Szary duch z zielonymi ślepiami [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img184.imageshack.us/img184/2589/naturalnie24tc8.jpg[/IMG][/URL]
-
Dla mnie nawet weekendzik to problem, bo w soboty pracuję. Niedziele wolne, kto wie, może kiedyś. Teraz póki co Grzanuś ma cieczkę, więc i tak się nie mogę umawiać na najbliższe tygodnie :-(
-
Dziękuję. Staram się jak mogę ;-)
-
Ho ho, i ja bym się chętnie zaprzyjaźniła, ale czasu brak, żeby podjechać do Zielonej Góry. Jestem z Lubska. Może latem?
-
Ja się chciałam zdjęć naoglądać, a tu ciągle nie ma i nie ma.
-
Lubię to zdjęcie, chociaż jest nieostre i teoretycznie powinnam je wywalić [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/673/sepia8tk6.jpg[/IMG][/URL] Ale chyba ma w sobie jakąś taką poezję.
-
ZGRABNIOCHA. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/8350/sepia2ry9.jpg[/IMG][/URL]
-
Wiesz, może to zależy od psa. Wyżły są takie żywiołowe (w każdym razie Grzanka taka jest) - dla niej wystawa to prawdziwa męka - nie wolno pobiegać, pobawić się z psami, pan i pani jacyś nerwowi, na ringu trzeba kłusem, a ona kocha galop... Wystawa z wyżłem to chyba coś jak polowanie z golutkim chińskim grzywaczem. To sprzeczne z jej charakterem. Ona jest sobą tylko, gdy biega, węszy i się z nami bawi. No a maluchy będą, będą. Mam nadzieję. Dziś się zaczęło...