-
Posts
1529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saskja
-
Czym różnią się pod względem charakteru i użytkowości?
Saskja replied to chicken's topic in Wyżeł weimarski
Nigdy w życiu nie określiłabym mojej suni jako ostrej w stosunku do kogokolwiek lub czegokolwiek. To łagodne, kochające wszystkich stworzenie, które pozwoliłoby się ukraść i jeszcze wylizałoby złodzieja. Ale może ona jest wyjątkiem. Mam nadzieję, że dzieci odziedziczą po niej charakter. Podobno rzeczywiście można weimara nauczyć, by był stróżem. Ale na pewno nie moją Grzankę :-) Z rozmów z innymi hodowcami - węgry są chyba znacznie wrażliwsze, co może oznaczać, że łatwo coś spaprać w ich szkoleniu lub wychowaniu. Nie wybaczają błędów, np. nerwów czy złości. Weimary mają pod tym względem twardszą psychikę, co nie znaczy, że są ostre ani agresywne, tylko że przeczekają burzę i wrócą merdając na zgodę. O niemcach nie wiem zbyt wiele, niestety. -
No to pięknie! :multi:
-
A ja jakiego mam! U nas to już za parę dni!
-
Czy wszystkie szczenięta dostają rodowód?
Saskja replied to San_(jagodowa:)'s topic in Prawa hodowlane
Jak można wystawiać innego psa w zamian za chorego?! Dla mnie to jest szczyt świństwa!!! To jak moja sunia ma cieczkę i przepadają nam cztery wystawy pod rząd, to ja mam szukać zastępczyni i oszukiwac ile wlezie? Fuj i wielki wstyd. -
Parę dni mnie nie było, wracam, a tu takie smutne wieści. Strasznie żal. No i teraz strasznie strach - bo w sobotę my mamy termin... Już wiem, że będę się bardzo bać. Jovanna, a dlaczego te cudne dziewusie takie krowiaczki? Pojaśnieją później? Czy może dojdzie im tylko nieco brązu?
-
Rzeczywiście mogło być rtg, bo pod koniec ciąży można je robić - tak czytałam (zdaje się, że staje się to bezpieczne z chwilą, gdy zakończy się proces mineralizacji kości); właśnie w celu sprawdzenia ilości szczeniąt. Ale ja bym szczerze mówiąc tego nie robiła. Tak jakoś wolę naturalniej.
-
Ja właśnie to zrobiłam i przysłali błyskawicznie. Ale zamówiłam też od razu "Po tropie" Brabletza i nie przysłali wcale :-(
-
Ja myślę, że także nie bez znaczenia jest, czy to sunia długo- czy krótkowłosa. Ja sobie mojej Grzanki nie wyobrażam na wystawie w drugiej połowie ciąży, bo taki goły, różowy brzuch z sutkami jak dzwonki nie wygląda estetycznie. Natomiast u kudłatej suni ciąża mogłaby wcale nie przeszkadzać. Co do psychiki, to chyba co suka, to inna historia. Moja sunia akurat teraz dopiero stała się śmielsza i sądzę, że wystawę zniosłaby lepiej niż zwykle - bo normalnie to jest dla niej ogromny stres. Teraz stała się odważniejsza, psy jej trochę zwisają, no i nawet warknąć na natręta potrafi. Kiedyś - nigdy w życiu.
-
U nas jeszcze ok. 8 dni. Nie trzeba już kłaść dłoni na brzuszysku, aby wyczuć ruchy maluchów - wystarczy patrzeć uważnie. Brzuszysko faluje aż miło! :loveu:
-
PILNE!!! Proszę o rady-awaryjne karmienie osieroconych 11dniowych ONków!!!
Saskja replied to MonikaP's topic in Szczeniaki
No to zdobądź i podaj te przepisy na wszelki wypadek. Może zajrzy tu kiedyś ktoś w podobnej sytuacji i to mu bardzo pomoże. Oby! I oby takich strasznych sytuacji było jak najmniej. Pozdrawiam. -
Czy wszystkie szczenięta dostają rodowód?
Saskja replied to San_(jagodowa:)'s topic in Prawa hodowlane
Rany, Śnieżynka, skąd Ty wzięłaś taki pomysł, że psy sprzedaje się znajomym, a już zwłaszcza jeśli to 8-tygodniowe maleństwa... Właśnie 8-9 -10 tygodni to według specjalistów od psiego rozwoju najlepszy czas na przenosiny do nowego domu, najszybciej się wówczas aklimatyzują. Po drugie, po to hodowle mają strony internetowe i czynią tam "zapowiedzi miotów", aby zebrać zamówienia na szczenięta. Wiele szczeniaków jest zaklepanych zanim jeszcze zostaną poczęte. Nikt nie czeka na narodziny maluchów, aby potem "sprzedać je znajomym". Rozbawiło mnie to, że nie wierzysz, że Cockermanka sprzedaje 8-tygodniowe szczeniaki, no, chyba że ma tylu znajomych :-) W niektórych hodowlach gdy pytasz o szczenię, dowiadujesz się, że np. suczki są zaklepane na rok naprzód, a piesek... no, piesek może owszem, ale z nastepnego miotu, za jakies 6 m-cy. Nie sądzę, aby to znajomi zaklepali te maluchy :-) -
ciąża a sport, ruch- kiedy i do jakiego stopnia ograniczac???
Saskja replied to MSMIMI's topic in Ciąża i poród
Ja bym chyba raczej pozwoliła pływać niż biegać z innymi psami, tzn. teraz to w ogóle jeszcze spoko, ale w drugiej połowie ciąży. Pływanie moim skromnym zdaniem krzywdy nie zrobi, ja sama w ciąży pływałam ile wlazlo :-) a to chyba nie bardziej naturalne dla człowieka niż dla psa. I vice versa :-) Moja Grzanka zaczyna być grubacha, ale ruchu jej nie ograniczam, biega tyle, ile sama chce - ale nie z innymi psami, raczej ze mną. -
Najśliczniejsze jest to przedostatnie - takie błogie szczęśliwe pysio z zieloną wstążeczką :loveu:
-
Chyba normalne, bo moja też :-)
-
Ja czytałam, że nie zmienia się ilości karmy, a jedynie jej jakość. Czyli tyle, co dotychczas.
-
Ja też nie mogłam go znaleźć.
-
Lekkie powiększenie sie sutków i związane z tym wrażenie, że brzuszek jest zaokrąglony jest jak najbardziej normalne po każdej cieczce. Tak przynajmniej twierdzi mój wet, do którego kilka razy biegałam, bo myślałam, że to ciąża urojona. Grzanka miewała nawet lekko zasinione sutki.
-
Ojojoj, takie czarne noseczki to tylko wyciumkać.
-
Zdjęcia, zdjęcia!!!
-
Bursztynki - gratulacje!!! Karenina, jakim cudem Ty nas widziałaś, a my Ciebie nie? My lubimy uchacze :loveu: Straszne dzięki za mile słowa.
-
Na pewno wyszło. Co by miało nie wyjść. Spotkamy sie wkrótce na wątku porodowym :-)
-
Właśnie zamówiłam te podkłady. Pewnie za dużo, bo wrodzone tendencja oszczędnościowa każe mi nigdy nie płacić za przesyłkę, co zmusza mnie do zamawiania kosmicznych ilości :-) :-) :-) No więc wzięłam 120 sztuk!!! Z drugiej strony weimarom zdarzają się bardzo liczne mioty. Nigdy nic nie wiadomo.
-
Ja widuje tę reklamę Hill'sa w "Moim psie" albo "Przyjacielu psie". Eukanuby nie znam, bo ja karmię Hill'sem właśnie.
-
Ja wiem o której mówisz, ale szczerze powiedziawszy też się zastanawiałam, czy to nie węgier, bo bardzo podobny typ węgra widziałam kiedyś na wystawie. To był młodziak jakiś, pomyślalam wtedy, że może mu ta kufa się 'zwyżli' jeszcze. Bardzo był pointerowaty.
-
A czy to prawda, że im jaśniejszy, tym lepszy? Ktoś mi tak kiedyś napisał w mailu - że skoro węgier pierwotnie był "żółty", to powinno się dążyć do tych jaśniejszych. Co na to wzorzec i właściciele?