-
Posts
1529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saskja
-
mienta, a na tej pierwszej fotce to Wader się naprawdę super ekstra wystawowo prezentuje :loveu:
-
Na miesiąc cały :-(
-
Czyli nareszcie się udało zarejestrować? :multi:
-
Ale wciąż jeszcze tak daleko, znacznie bliżej niż dalej... Czy ona w ogóle będzie mnie pamiętać ? :-(
-
Dzięki, też jestem nią zauroczona :-)
-
Nooo, fajnie będzie. Nie mogę się doczekać prawdziwej wiosny i takiego wyżłowo-gończego wspólnego szaleństwa na łąkach i polach :-)
-
Jeszcze dwaj chłopcy czekają na swoich panów - Amerykanów mieszkających w Niemczech (!), którzy postanowili ich odebrać w przyszłą niedzielę. Tak więc wciąż mam co robić :-)
-
alive, byc może [B]ktoś[/B] s[B]paprał[/B], a może to [B]ja[/B] coś s[B]paprał[/B]am, w każdym razie się [B]paprał[/B]y :evil_lol: A dziś nad ranem Saskja pojechała na szkolenie do słynnej już w pewnych kręgach Pani Ewy. Tęsknimy za nią od momentu, gdy wyszła za próg, i martwimy się bardzo -ale z drugiej strony WIEM, że będzie jej tam dobrze - tyle ścieżek tropowych, tyle zapachów, tyle innych psów, tyle zajęcia - a tu u mnie ostanio były tylko szczeniaki i szczeniaki... sama nuda. W domu została nieco markotna Grzanka oraz pewna śliczna młodziutka panienka, która stanie się kolejnym towarzyszem naszej codzienności - Joko. Oto ona: [URL=http://img257.imageshack.us/my.php?image=joko2.jpg][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4625/joko2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img257.imageshack.us/my.php?image=gwkajoko.jpg][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/5303/gwkajoko.jpg[/IMG][/URL]
-
A co ma przepraszam kot do rasy myśliwskiej? Ot, kolejny stereotyp. Osobiście nie posiadam, ale masa znajomych wyżlarzy ma koty w domu i to raczej one są zagrożeniem dla wyżłów, niż odwrotnie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja też. Cholibka, na samym koncu świata Sylwia mieszkamy, no nie?
-
Cindy, weimar dojrzewa późno w tym sensie, że ciut później niż inne wyżły robi stójkę, nieco później suka może dostać cieczkę i generalnie dłużej jest szałaputem. Gdyby można z nim było polować dopiero w wieku 4 lat - rany, co za bzdet! - to który myśliwy kupiłby weimara?! Nie ma to jak szerzenie informacji, które można zrozumiec na opak (nie mówię tu o Tobie, tylko o tym kimś, kto bezstrosko rozpowszechnia takie rewelacje - weimar późno dojrzewa! Moja gaskonka to dopiero późno dojrzewa! Ona nigdy nie dojrzeje!!!). Teraz co do mieszkania w bloku - bo to mnie zawsze rozkłada na łopatki - czy znacie jakąś rasę ogrodniczą? Chyba nie ma takich. To po co psu ogród? Pies nie widzi różnicy między leżeniem i nudzeniem się w ogrodzie a tym samym zajęciem (a raczej brakiem zajecia) w mieszkaniu. Tym, czego psu trzeba, nie jest ogród, grządka kapusty czy metraż potężnego domu/willi - tylko RUCH I ZAJĘCIE!!! I ZAINTERESOWANIE! Psy w domach z ogrodem są często bardziej nieszczęśliwe niż te z małych mieszkań - widuję masę takich, które nigdy nie opuściły posesji, jedynym ich zajęciem jest obszczekiwanie przechodniów, a co to spacer, choćby na smyczy, ot żeby zobaczyć coś nowego, poniuchać trochę świata - nie mają pojęcia. A wreszcie - jeśli już o tym mowa, to setery są chyba jeszcze bardziej żywiołowe niż weimary. Znałam bliżej wprawdzie tylko dwie irlandki, ale w porównaniu z moja weimarką to były wulkany!
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wyżeł, no po prostu wyżeł. Weimar albo węgier.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A ponieważ są to zawsze zabawy w "zjadanie szczeniaka", toteż kończą się często moim krzykiem. Wtedy Saskja robi minę p.t. "No co, to tylko taka zabawa. Ty jak zwykle nic nie rozumiesz..." i odchodzi obrażona. [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=1002938.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/7408/1002938.jpg[/IMG][/URL]
-
Dziękujemy za gratulacje :-) Saskunia nam "zacieczyła" znowu, jak to wiosną, tak więc koniec z długimi spacerkami - pozostało chwilowo tęskne wyglądanie przez balkon: [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=1002932.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/2209/1002932.jpg[/IMG][/URL] oraz - na szczęście - zabawy z szaraczkami: [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=1002934.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4728/1002934.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=10160695.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/6936/10160695.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=62316475.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1828/62316475.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=76023409.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1971/76023409.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=1002938.jpg"][/URL]
-
Jęęęęzor po prostu nadaje się na jakiś konkurs jęzorowy :crazyeye: :lol:
-
O jaka kochana morda! :loveu:
-
Słusznie, w końcu to wątek Saskuchy. Teraz będzie krótki epizodzik wystawowy - najpierw nauka stania grzecznie i z piersią do przodu, a dupką w miarę nisko :roll:: [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=prbaustawieniaq.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/2272/prbaustawieniaq.jpg[/IMG][/URL] i próba na ringóweczce, której Saskja nienawidzi, bo nie wolno biegać z nosem przy ziemi - ale z drugiej strony na widok ringowki merda strasznie, bo wie, że z ringówką w parze idą smakole [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=naringwce.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/7748/naringwce.jpg[/IMG][/URL] A tu całkiem poważnie, choć ciut pokracznie - na wystawie we Wrocławiu: [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=saskjawrocaw.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4618/saskjawrocaw.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img26.imageshack.us/my.php?image=saskja2wrocek.jpg"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/7669/saskja2wrocek.jpg[/IMG][/URL] No i na koniec niestety bez ilustracji - nowina z wczoraj: Saskja w Drzonkowie ukończyła dorosły championat Polski :multi: Teraz niech no tylko zacznie się prawdziwa wiosna, i jedziemy na szkolenie, a potem - konkurs tropowców!
-
Galaxy - dobra, nie będę piszczeć, tylko sapać :-) Przełom kwietnia i maja to będzie. Tak więc teraz trwa 8-my miesiąc i jestem nieco dyniowata :cool3: I z taką dynią z przodu dziś jadę wystawiac gaskonkę w Drzonkowie. Jak sądzicie, będe biegać z gracją i zwinnie :evil_lol: ? A co do Norka, to drugie i ostatnie zdjęcie mnie powalają!!! Przy czym ostatnie nasuwa rzeczywiście myśl, że jesteśmy drogie panie robione w bambuko i to jest faktycznie pluszak! :loveu: :loveu: :loveu: panienka, dawaj prawdziwego psa!!! Prawdziwe psy nie mogą być AŻ TAKIE!
-
Galaxy, masz na myśli - kiedy ja będę piszczeć na ludzkiej porodówce?
-
Wielbiciele obecni... a gdzie zdjęcia petitków?
-
No własnie ja mam ten sam problem - piłeczka jest fascynująca tylko o tyle, o ile można ją zeżreć, to samo z badylem. Jedynie wyciąganie patyków z wody jest atrakcyjne.
-
No właśnie Sylwia o takich opowieściach wspominałam - że psy sobie naprawdę te ogony "dewastują". Moja Grzanka miała cięty (i to nie była moja decyzja, w tamtym czasie, gdy ją kupowałam, raczej się nie spotykało weimarów z długimi), więc nigdy nie mogłam tego nijak zweryfikować. A Saskucha jak to gończy ma długi, ale to jest zupełnie inny ogon niż te weimarze - weimar ma ogon jak szczurek, taki jakiś wiotki... Saskja ma kawał grubasa, nawet sierści jest na tym znacznie więcej. Tak, generalnie raczej byłam przeciwna i teraz już też będę. Mimo mojej najlepszej opieki ogonki się paprały i beczałam jak dzieciak nad nimi. Nie zrobię tego więcej. A czy nie są za krótkie? Nie wiem. W wieku 2 dni bardzo trudno jest ocenić, gdzie wypada 1/3. Starałam się zaznaczyć w dobrym miejscu, ale widocznie one jakoś nieregularnie rosną, bo teraz rzeczywiście wydają się przykrótkie. Może być też tak, że są po prostu dość wysoko osadzone, czego nie było widać w wieku kilka dni, a stało się widoczne dopiero, gdy stanęły na łapkach i podniosły te antenki. Z drugiej strony bardzo mi się nie podobają ogony cięte w połowie, takie ni to krótkie, ni to długie...
-
panienkabubu, no dawaj pluszaka! Kaladan, fotek w staniu dobrych jeszcze nie mam, dzis towarzycho kończy 6 tygodni, ale jeszcze dobrze stać nie umieją - coś tam porobiłam i wrzuciłam na stronę, ale nie wszytskie dały się cyknąć. Pracujemy nad tym :-)
-
Bo to było tak: dotychczas nigdy nie obcinałam ogonków, już pomijam kwestie czy boli czy nie itd, po prostu uważałam, że nie wolno, bo jest taki przepis. W tym roku kilka osób związanych w środowiskiem wyżłowym uświadomiło mi, że w prawie jest luka i że tak naprawdę samo ministerstwo się miota, czy wolno czy nie. Zatem, że tylko ja tutaj zadecyduję i że muszę wziąć pod uwagę urazy ogonów u psów polujących (i tu dostałam ileś tam zdjęć gnijących, paprzących się końcówek itd) - gubiłam się w tym wszystkim. Dodatkowo działał przykład mojego Ivy'ego z ubiegłorocznego miotu, któremu złamała się końcówka ogonka w wieku 7 tygodni - i wtedy to już była potrzebna amputacja z narkozą itd. Holender, może rzeczywiście wyżły mają te końcówki jakies kruche przez to, że od stuleci były kopiowane?! Tak więc postanowiłam zostawić decyzję osobom, które zamówiły u mnie szczenięta - i ku mojemu zaskoczeniu większość chciała cięte! Sporo osób deklaruje polowania, niektórzy już mieli wyżły i mówią - na polowaniu pies z ogonem to tylko kłopoty, rany, skaleczenia... Zgłupiałam do reszty i postąpiłam tak, jak postąpiłam - obcięłam osiem, dwa zostawiłam, bo tego chcieli przyszli właściciele. Potem, żeby było śmieszniej, dwie osoby od ciętych ogonków mi się wycofały, i teraz mam dwie sunie z krótkimi ogonkami wolne - a chętni są wyłącznie na te z długimi. Tak więc mam karę za okaleczenie szczeniąt. A tak poważnie, to nigdy więcej. Ale z innego powodu.
-
A jaka soczysta zieleń tam w tle za ucholem... Ech, chciałoby się już prawdziwej wiosny :razz: