Jump to content
Dogomania

Szamanka

Moderators
  • Posts

    2270
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Szamanka

  1. [quote name='York Luba']a to psom nie wolno dawc orzeszków???? Spoko, spoko żartowałam :)[/QUOTE] :p :p :p Orzeszki mogą wywołać reakcje alergiczne.. :p Ale jak nie wywołują, to czemu nie - można dawać. Mój np. orzechy włoskie lubi. Bardziej jednak o tę czekoladę z karmelem mi chodziło..:p
  2. [quote name='HuSkYdIaNa']może o 15 stopniowej pogodzie:)oczywiście bo rowerek;)a jak trenujecie ze spingerem smycz w ręce czy smycz z amortyzatorem w kierownicy?[/QUOTE] Że co? Springer to takie coś, co się montuje przy rowerze, na ramie trzymającej tylne koło. Nie ma wtedy mowy o trzymaniu smyczy w ręce, czy przyczepieniu do kierownicy :razz: Nie mylmy więc pojęć. Co do tego, gdy pies się zatrzymuje w trakcie jazdy - zdarza się, ale zawsze zdążę się zatrzymać. Fakt - ja nie szarżuję, jedziemy równym tempem. Poza tym, żeby lina nie wkręcała się w koło - do kierownicy mocuje się specjalną sztywną linkę, która sprawia, że lina do której przypięty jest pies, nie wciąga się. Kto był kiedykolwiek na jakichś zawodach - powinien wiedzieć o co chodzi.
  3. To nie jest tak, że jak husky ma 9 miesięcy to nagle zaczyna wiać. Musisz go pilnować ZAWSZE. Mój po raz pierwszy zwiał mi mając..bagatelne 4 miesiące :cool1: Od tego momentu mam zawsze oczy i uszy wokół głowy na każdym spacerze, gdy go spuszczam. Właściwie to nawet nie są ucieczki - on po prostu biegnie przed siebie ile sił w łapach i zapomina, że ja takiego przyspieszenia nie mam :p Jeśli chodzi o nazwijmy to "stawianie się" - to też jak już się strasznie rozbryka, powalam go na ziemię i czekam aż się uspokoi. Bardzo mu się to nie podoba ;) Nie zdarzyło mi się, żeby mój pies na mnie nawarczał, nawet podczas zabawy. Czasami się ze mną kłóci szczekając. Zwraca na siebie uwagę ;) a jeśli na niego wtedy krzyknę (żartobliwie oczywiście), to podchodzi i kładzie mi głowę na kolanach :) Taki z niego niby - maczo ;)
  4. Fajna galeria [B]Samograjko[/B] ;) Widzę, że w domu macie wesoło :diabloti: i bardzo różnorodnie..;)
  5. Zdecydowanie wskazane jest dawanie jedzonka po spacerze. Nie ma ryzyka związanego ze skrętem żołądka, a poza tym: po porządnym wysiłku fizycznym micha zdecydowanie lepiej smakuje ;) Ale to powinnaś wiedzieć z autopsji ;) pewnie jak się porządnie zmęczysz na świeżym powietrzu, to od razu masz lepszy apetyt ;)
  6. Szamanka

    Głodówka

    Z alergiami skórnymi nie ma żartów.. Jakiś rok temu moja kotka dostała strasznej alegrii, drapała się do krwii, sierść po prostu jej wypadała, aż w końcuprawie cały kot stał się jedną wielką raną...brrr... okazało się, że ma uczulenie na puszki Kitiketa (czy jak to się tam pisze)... leczenie na szczęście nie było zbyt długie, ale trzeba było zmienić jedzonko.
  7. [quote name='York Luba']No niech poznaje maluch smaki. Pozatym gdzieś ( w jakiejś książce) przeczytałam że ulubiony smak psów to słodki. [/QUOTE] Taak? :cool1: No patrz, że mnie się zawsze wydawało, że psy to mięsożerne są, więc ich ulubiony smak to raczej mięsny jest...:cool1: Daj mu też od czasu do czasu ziemniaków albo czekolady - bo to przecież rarytas, najlepiej takiej z orzechami..mmmm...Twój pies będzie Cię uwielbiał...:p Oooo...albo snickersa mu dawaj, nie ma to jak boski smak karmelu z orzeszkami - na pewno będzie baaardzo zdrowy za parę lat..:p
  8. [quote name='Taura']Nigdy nie przyczepiła bym psa do kierownicy roweru. Nagle pies coś dostrzeże pociągnie z calym impetem i co? a jak się nagle w czasie jazdy zatrzyma? Dlatego ja puszczam psa a jesli nie moge to trzymam smycz w lewej ręce. ;)[/QUOTE] Ciekawa teoria - pies coś zobaczy i pociągnie rower. A czy jak trzymasz smycz w ręku to nie ryzykujesz, że Cię zedrze z roweru i pociągnie po ziemi? :cool1: Mój pies to 2 - letni husky i jeszcze się tak nie zdarzyło, żeby mnie zwalił z roweru, bo coś zobaczył.. :cool1: Póki co, ja i rower ważymy więcej niż on ma siły. :cool1: Przyczepienie psa do kierownicy to wg mnie najbezpieczniejszy sposób podpięcia. Mnie nie zrobi krzywdy, bo nie wykręci żadnej mojej kończyny w dziwną stronę, a ja jak jadę to przecież widzę, czy on zamierza się zatrzymać czy nie. Z linką podpietą do kierownicy czuję się bezpiecznie i stabilnie. Nigdy nie mieliśmy żadnego wypadku, nie zaliczyłam gleby.
  9. [quote name='Piesik'] Ja Aresowi czasem daję ociupinkę słodkiego (np. ciasta), ale facet nie wybrzydza w jedzeniu, bo ociupinką się nie naje, więc zjada to, co ma w misce.[/QUOTE] A po co mu w ogóle dajesz? :cool1: Dlatego, że to dobre dla Ciebie? Dlatego, żeby posmakował czegoś dobrego, słodziutkiego? Tylko [B]po co [/B]pytam? Żeby mu robić smaka? :razz: Bez sensu jest takie coś wg mnie.. Ja z moim psem podzielę się każdym owocem czy warzywkiem jakie wcinam. Ale jak smakują słodycze - tego mój pies nie wie.
  10. Szamanka

    Bikejoring

    Co do stronki [url]www.manmat.wroclaw.pl[/url] to radzę zadzwonić pod któryś z zamieszczonych tam numerów tel. Najlepiej osobiście porozmawiać z Maćkiem Tuszkiewiczem ;) Jego porady są naprawdę fachowe, a i zamówienie szybciej zrealizuje. Zdecydowanie polecam kontakt telefoniczny. ;) Poza tym u niego sprzęt Man Mata jest naprawdę tani w porównaniu z innymi ofertami.
  11. A czy zaczipowanie psa musi być połączone z wyrobieniem paszportu? :roll: A jeśli ja chcę tylko chipa a paszportu nie?
  12. Pomijając inne zapotrzebowanie energetyczne czy szkodliwość słodyczy dla psów - co jest oczywiste, dla mnie liczy się np. to, że pies, któremu daje się słodycze będzie bardziej rozbestwiony. Wybrzydzanie, głodówki będą na porządku dziennym i naprawdę wiele trudu będzie kosztowało właściciela przekonanie psa do zjedzenia tego, co ma w misce.. Mnie się takie coś nie widzi, dlatego nawet staram się nie używać przypraw.
  13. Szamanka

    Kleszcze!!!

    Szczęściara :placz:
  14. Przypadki chodzą po ludziach i może warto byłoby o czymś takim pomyśleć...:roll:
  15. Szamanka

    Marchewka i płyn?

    [quote name='justinka']Ja dawalam mojemu psiakowi denta stix firmy pedigree .byłam otanio w takim jednym sklepie zoologiznym i gosc mowi ze ten produkt to szybsza droga do usmierczenia [/QUOTE] Że co??? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Pierwsze słyszę :cool1: Przecież tego nie daje się zamiast żarełka w nie wiadomo jakich ilościach, tylko od czasu do czasu.. Jakiś niezbyt kompetentny ten gościu był...:cool1:
  16. Szamanka

    Kleszcze!!!

    U mnie to samo :-( : Kleszczory wróciły...:mad: Podczas upałów był spokój, ale teraz znowu się pojawiły...:mad:
  17. My najgorsze chyba mamy za sobą. Nie ma tylu kłaków podczas wyczesywania, a i po domu fruwa mniej. Można więc odkurzać co drugi dzień, a nie codziennie ;) Podszerstka prawie nie ma, teraz mu wychodzi włos okrywowy. Ale łysy mój Szaman jeszcze nigdy nie był :razz:
  18. Nieszczekający pies to błogosławieństwo !!! :evil_lol: Ty się ciesz, a nie martw ;) Nie ma nic gorszego niż jazgoczący wiecznie pies.. Mnie to do szału doprowadza. Zwłaszcza, gdy pies reaguje na każdy szelest na klatce. Mój husky szczeka straaaasznie rzadko :lol: Cieszy mnie to niezmiernie, bo nie szczeka ani na domofon, ani na balkonie, gdy coś widzi, ani na dworze. Do furii mnie doprowadza, gdy idę z nim na spacer, a przez pół osiedla biegnie za nami jakiś pies drąc się w niebogłosy, podczas gdy mój Szaman tylko go obserwuje... Najgorsze, gdy w pobliżu znajduje się właścicielka tego szczekacza, która kompletnie nie zwraca uwagi na to, że ja zaraz ogłuchnę :mad: Generalnie nawet nie pamiętam kiedy Szaman szczeknął po raz pierwszy. Wiem, że miał kilka misięcy, ale nie wiem ile dokładnie. Pamiętam tylko, że jak usłyszałam te szczeknięcie, to parsknęłam śmiechem :lol: Dziś szczeka czasem na ludzi, których się boi, którzy wzbudzają jego nieufność, ewentualnie podczas jakiejś szalonej zabawy ;)
  19. Moja znajoma miała kiedyś mieszańca On-a, który ewidentnie dominował - rządził w domu. On również miał zwyczaj warczeć, gdy ktoś pojawiał się w pobliżu jego michy, czy akurat ogryzanej kości. Najbardziej przerażało mnie jednak to, że gdy on np. położył się na podłodze, to nawet nie można było koło niego przejść, lub nie daj Boże - położyć nóg. Wściekał się wtedy strasznie. Nie raz siedziałam po turecku np. na wersalce, bo pies leżał koło mnie i wsciekle warczał na moje nogi. Zawsze tak na wszystkich reagował. Poza tym miał zwyczaj rozwalać się na łóżkach czy wersalkach, a że był wielki, to zajmował całe :p Przy próbach zrzucenia też wściekle warczał. Z resztą w różnych sytuacjach odstawiał fochy - dawał się głaskać tylko wtedy, kiedy on miał na to ochotę, w przeciwnym razie znowu warczenie :roll: Najgorzej jak złapał jakiegoś kleszcza - żeby mu go wyciągnąć cała rodzina musiała go jakoś obalić na ziemię w kagańcu i na smyczy.. No szok po prostu.. Ale sami tak sobie tego psa "wychowali" ... Wszystko w domu było pod dyktando psa. Dlatego, gdy ja wzięłam mojego psiaka, od razu miałam motywację, by mój pies przenigdy nie zachowywał się jak tamten..
  20. Jeśli przywiązujesz smycz do siodełka, to znaczy, że uczysz psa biegać jak ze springerem. Wiele osób uważa, że ta metoda nie jest dobra, bo nigdy nie będziesz mogła wystartować z psem na zawodach - dlaczego? Ano dlatego, że pies nauczy się biec z boku roweru, a na zawodach pies ma biec z przodu. Ale to już Twój wybór czy będziesz chciała kiedyś choćby amatorsko wystartować w jakichś zawodach, czy tylko rekreacyjnie jeździć z psem na rowerze. Co do szelek - to też różnie wybierają. Wielu zaprzęgowców preferuje jednak szelki typu sled. Gdzieś czytałam, że przy guardach pies się jakoś garbi.. W każdym bądź razie mój pies - husky - ma szelki typu sled oraz smycz z amortyzatorem Man Mat, którą przywiązuję do rurki tuż pod kierownicą roweru.
  21. Ja mam wrażenie, że Eduso chodziło po prostu o różnorakie szarpnięcia, które przecież zawsze się zdarzają podczas jazdy z psem na rowerze. Nie chodzi tylko o skok w bok, ale o każde szarpnięcie. Nie zaryzykowałabym zwykłej smyczy do jazdy na rowerze :shake: Amortyzator ma zapewniać bezpieczeństwo panu, ale przede wszystkim psu - by nie zrobił sobie krzywdy. Ja mam smycz z amortyzatorem oraz szelki - obie rzeczy z Man Mata. Według mnie rewelacja - warte swojej ceny. Polecam.
  22. Jeszcze kilka miesięcy temu zarzekałam się, że nigdy w życiu z moim Szamanem na rolki się nie wybiorę :eviltong: No ale jednak - nie dość, że się wybrałam - to jeszcze bardzo mi się to spodobało :) Ja jednak mam swoje miejsce gdzie z nim jeżdżę, bo między ludźmi i psami sobie tego jednak nie wyobrażam..:roll: Raz mnie już przeciągnął przez ulicę, gdy zobaczył po drugiej stronie psa. Generalnie sama jazda jest super. Na pewno uzależnione jest to m.in. od sprzętu. Na porządnych rolkach nie trzeba się za bardzo rozpędzać, a już nie wiadomo jak się zatrzymać :eviltong: Przy fajnej pogodzie to codziennie wieczorkiem sobie chodzę na rolki z psem ;) Polecam :)
  23. Rany... normalnie czytam i przerażenie mnie ogarnia :shake: :shake: :shake: Snake, Ty nie masz pojęcia o psie rasy husky. Co to za pomysł, by szczeniakowi dawać karmę dla dorosłego psa?? :shake: Po to jest podział karm dla danego wieku, by dawać mu tę właściwą. Nie ma zostawiania miski - nie je, to zabierasz. Nauczy się, że ma zjeść wtedy, kiedy micha stoi. Weź no jakąś porządną mądrą książkę, albo chociaż wejdź do naszej linkowni i poczytaj jakieś fajne strony hodowli - tam się wszystkiego dowiesz. Masz 3-miesięcznego psa, a z tego co piszesz - popełniasz błąd za błędem, i niestety to nie są wcale banalne błędy, a takie które mogą zaważyć na jego zdrowie w przyszłości.
  24. [quote name='anuleq']ale on sie kladzie w swojej toalecie :( Dlatego pytam sie o ten mokry recznik.[/QUOTE] Jak to rozumieć?:razz:
  25. Kąpać huskiego co 2 tygodnie ?!! ABSOLUTNIE !! Jak go wykąpiesz 2 razy do roku, to w zupełności mu wystarczy :cool1: Trzeba też uważać, by przy kąpieli BARDZO dokładnie go spłukać. Źle spłukany szampon bardzo źle wpływa na sierść i skórę psa. Parówki.. Super... :cool1: Tak sie w ogóle zastanawiam czym go karmisz, bo wygląda na to, że pies dostaje to, co wy jecie. (nie mówię tu o psich kiełbaskach - oczywiście ;) ) Jeżeli zdecydowałeś się na karmienie psa czymś innym niż sucha karma, to najlepsza jest wołowina, drób.. Wieprzowina jest za tłusta. Trzeba się trochę wysilić i powymyślać mu żarełko, ale w miarę rozsądku. Jeśli za bardzo rozbestwisz psa - będziesz mieć mega problem, bo nie ruszy nic innego oprócz swoich ulubionych frykasów. Zrobi się wybredny, będzie wybrzydzał na każdym kroku, i nie raz się zdarzy, że nie będzie jadł przez kilka dni. Sierść. Ciekawa jestem ile razy w tygodniu dajesz mu te jajko. 1 w tygodniu w zupełności wystarczy. Żółtko jajka jest bogate w mnóstwo składników, ALE nie można przedobrzyć. Nadmiar różnych składników może się okazać znacznie gorszy od niedoboru.. Z resztą - w tej kwestii zajrzyj na dział Żywienie i Weterynaria.
×
×
  • Create New...