-
Posts
2270 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Szamanka
-
Mój Szaman też jakiś nieobrośnięty..w mieszkaniu nic nie fruwa... Ale wystarczyło, że przyszedł przymrozek, trawa troszkę się zmroziła i przybieliła, a mój Szaman ciągle się w niej tarza na spacerach ;) Niesamowite jak te psy uwielbiają śnieg.. :)
-
Rzeczywiście ciekawe... przejrzałam tę stronę i mnóstwo na niej błędów, literówek itp. W końcu nie każdy może być "marszerem" :p Ciekawe czy ta hodowla jest zarejestrowana? Ktoś coś wie? Ewidentnie widać, że psiaki rozmnażane są dla zysku...
-
Ja też nie widzę problemu w strzyżeniu psów :p Dawno dawno temu, gdy miałam mojego pierwszego psa - kundelka, który obrastał dość szybko - zawsze strzygliśmy go na lato, żeby mu za gorąco nie było ;)
-
To prawda, że psa powinno się odrobaczyć przed szczepieniem. U kazdego weta kupisz tabletki na odrobaczenie.
-
[quote name='Vectra']a jak pies nie ma ogona :razz: nie ma jąder :razz: sierść krótka :razz: co na to każdy poważny hodowca :diabloti:[/QUOTE] Hahahha... No to faktycznie ciekawe co na to poważni hodowcy :cool3:
-
Ciekawe - znajomi moich rodziców też mają psa tej rasy i ten psiak też jest agresywny..:roll:
-
Na pewno jest inaczej, gdy psa ma się od szczeniaka, a gdy bierze się na wychowanie psa już starszego. Łatwiej jest przewidzieć co może zrobić psiak, którego znamy od małego. Ja mam huskiego :diabloti: A spuszczanie huskiego - to dopiero jest wyczyn ;) Psy te mają tendencję do głuchnięcia, gdy tylko poczują wolność. Wiele osób mówi, że uciekają, ale ja bym tego tak nie nazwała - po prostu biegną ile mają sił w łapach - a ich celem nie jest ucieczka, tylko bieg...bieg przed siebie.. co innego gdyby pan był w stanie za swym psem nadążyć ;) Nie wyobrażałam sobie, bym go nigdy nie spuszczała, więc zaczęłam gdy miał jakieś 5 miesięcy. Za każde przyjście na zawołanie dostawał coś dobrego. Tylko, że ja mieszkam na osiedlu otoczonym w zasadzie łąkami i lasami, więc w sumie mam go gdzie puścić. Nigdy na osiedlu, za dużo ludzi, innych psów. Puszczam go na łąkach. Najlepiej psa czymś zająć: patykami, kamykami, bawić się z nim w jakieś gonitwy - wtedy skupia się na mnie. Gdy czasem za bardzo ode mnie odbiega - chowam mu się za drzewami, krzakami - to sprawia, że mnie pilnuje ;) I nawet gdy sobie hasa, to co chwilę sprawdza gdzie jestem ;) Zdarzyło się, że pobiegł za sarnami i zniknął na jakieś 15 min, które mnie wydawały się wiecznością :cool1: Wrócił jednak zziajany, zmęczony - ale mimo złości, że mnie nie słuchał jak go wołałam - pochwaliłam go i zapięłam na smycz. Gdy pies odbiegnie i nie słucha - nie wolno na niego nakrzyczeć, gdy w końcu wróci, bo nie będzie chciał przychodzić. Uważam, że psa powinno się spuszczać, można zacząć od linki i smakołyków. Najważniejsze to czymś go zająć, choć logiczne, że gdy na horyzoncie pojawi się inny pies - wszystko inne przestaje się liczyć;) Ale warto próbować, by nasz psiak był naprawdę szczęśliwy.. Bo w końcu pies wybiegany - to pies szczęśliwy :)
-
[COLOR="DarkGreen"][B]Złamany został poniższy punkt regulaminu: 9. Dogomania spamu nie lubi. Spamodawco – spamuj się sam, a[/B][/COLOR][COLOR="Red"][B] każdy swój post umieść na forum tylko jeden raz[/B][/COLOR]. [COLOR="DarkGreen"][B]Z forum spam będzie usuwany – w razie niesłabnącego uporu spamodawcy – wraz z autorem.[/B][/COLOR] [COLOR="DarkGreen"][B] I o to własnie chodzi. Każdy mod jest człowiekiem - to chyba nie ulega wątpliwości - ale musimy być KONSEKWENTNI i jeśli ktoś łamie regulamin - nawet tak sympatyczną rzeczą - niestety konsekwencje muszą być wyciągnięte.[/B][/COLOR]
-
[COLOR="DarkGreen"][B][CENTER]Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.[/CENTER][/B][/COLOR]
-
Oduczyć? Nie wiem czy to możliwe. Ja mam 9-letnią kocicę, 7-letniego kota i 2,5-letniego psa. Kotka ma swoje lata, zęby potraciła, no i nie ma już tej zwinności co kiedyś. Teraz już nie wszędzie sobie wskoczy, albo jak wskakuje to spada - robiąc przy tymminę, jakby chciała powiedzieć, że wcale nie zamierzała tam wskakiwać ;) A pies jak to pies - młody jest, bawić się chce. I przy każdej okazji stara się któregoś kota pogonić. Warczeć raczej mu się nie zadarza, ale pogonić bardzo często. Tylko, że kotka go sobie ustawiła, w hierarchii to ona jest wyżej. I mimo, że to husky - on czuje wobec niej jakiś respekt, parę razy pazurami po nochalu dostał ;) Tak więc te ganianie nie ma na celu zrobienie kotu krzywdy, a raczej chęć zabawy - przynajmniej u mnie. Mój pies tylko przy misce nie toleruje kotów.
-
[quote name='Gucio']koszt krycia niejednokrotnie wynosi 1000zł. na dogo mamy kilku hodowców-draczyn,elżbietarusos,szamanka chyba, elitesse [czy jakos tak]. moze warto sie ich spytac. ja mam cennik wsyztskich uslug 'papierkowych'. i nikt nie mowi o zabranianiu sprzedazy psow na allegro[/QUOTE] Ja tylko chciałam sprostować (bo wtedy jakoś tego nie zauważyłam :cool1: ), że ja - czyli Szamanka - żadnej hodowli nie mam i mieć nie zamierzam.
-
[quote name='Ty_Asya']Wedlug mnie to kot ustawi psa!!! U mnie ta najbardziej wazna to ta kotka co ma 9 lat.............jak sobie siedzi pomiedzy drzwiami to Ty siedzi i placze ale nie przejdzie! :evil_lol:[/QUOTE] U mnie jest podobnie ;) Mam 2 koty: 9 letnią kotkę i 7 letniego kota. 2 lata temu przybył do nas haszczak. Nie powiem, że nie miałam obaw: najpierw, że kocica przywali szczeniakowi w nochala, a potem, że gdy haszczak podrośnie i zechce zapolować na kota. Tak się jednak złożyło, że kochać się może nie kochają, ale tolerują ;) Aczkolwiek kocicy zdarza się zagonić psa gdzieś w kozi róg. Siedzi tam wtedy niepocieszony powarkując ;) Od czasu do czasu przemknie cała trójka po mieszkaniu :p Ale generalnie jest spokój ;)
-
[quote name='kalinaM']:-o :roll: no tak... mnie natomiast mało interesuje co mojemu SH smakuje dla mnie najważniejsze jest to aby było to zdrowe i pożwyne jedzonko:).[/QUOTE] Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Nikt tu nikogo nie chce zniechęcać, ale do żywienia psa - zwłaszcza szczeniaka trzeba podejść bardzo poważnie. To zupełnie jak z małym dzieckiem - nie daje mu się tego co lubi najbardziej, tylko daje to, co jest dla niego najzdrowsze. Jeszcze zanim się psiak pojawi w domu, trzeba co nieco poczytać na temat jego wychowania i żywienia. Nie można eksperymentować. Rzeczywiście najlepiej się zastanowić czy wybierze się gotowane czy suche. Bo jak gotowane, to trzeba dodawać witaminy - ale tylko za wiedzą weta. Przy karmieniu suchą karmą nie ma tego problemu. Ale przy tej kwestii radzę zajrzeć na dział Żywienie.
-
:p [quote name='Fucha']Nie rozmawiamy o Tobie tylko o szczeniakach husky wiec swoje bezczelne uwagi zachowaj dla siebie :|[/QUOTE] No własnie - też mi się wydawało, że rozmawiamy o szczeniakach :p A chlebek z masełkiem to wg mnie ludzkie jedzonko, a nie psie :p Moja uwaga nie była bezczelna, tylko szczera. [quote name='Fucha']tego chleba jest tyle co kot napłakał, wszystko jest pogniecione a skoro pies to lubi to niech je[/QUOTE] Niektórzy ludzie uważają, że skoro pies czekoladę lubi, to niech je. Tylko czy ona jest dla psa zdrowa? Chlebem psa zapchasz, a nie będzie miał z niego żadnego pożytku, żadnych witamin. [quote name='Fucha'] czytaj uważnie :| kasz manna na wodzie :|[/QUOTE] No rzeczywiście na wodzie jest o niebo pożywniejsza :p [quote name='Fucha'] gorzej tylko, gdy jest przeziebiony, dostaje antybiotyki a czyms zoladek trzeba zapelnic [/QUOTE] A nie lepszy chociażby rosołek? Bo jak dajesz psu kaszę mannę na wodzie i do tego siemię? bo nie rozumiem czy to razem czy osobno - w każdym bądź razie siemię działa lekko przeczyszczająco, więc nie wiem czy bym to łączyła..mimo że działa osłonowo na żołądek.. :roll: No, ale oczywiście ja się pewnie nie znam, mimo że mam 2,5 rocznego huskiego, dorodnego samca, o wadze 25 kg :p
-
A mnie najbardziej rozwaliło to: [quote name='Fucha']Moj na razie dostaje twarożek z chlebem i masłem[/QUOTE] Do chlebka z twarożkiem to ja dżemik lubię :p najlepiej truskawkowy :p Chleba i ziemniaków się nie daje, bo rozpychają żołądek a nic nie wnoszą. Chlebek jak już to suchy, dobry na kamień nazębny :p A jak pies nie ma apetytu, to mu się nie nadskakuje, czy też babra z kaszą manną na mleku po której i tak będzie głodny - tylko chowa mu się michę po 15 minutach. W końcu się złamie. Jeszcze się nie zdarzył pies, który dałby się zagłodzić :p
-
Warzywa wcale nie muszą być gotowane..:cool1: Wręcz przeciwnie - psiak powinien warzywa i owoce dostawać w jakich chce ilościach i właśnie najlepiej w surowej postaci. Poza tym, jeśli ktoś stosuje dietę BARF, to daje psiakowi wszystko surowe :p
-
[quote name='runner']to był husky?[/QUOTE] 100%- owy husky :evil_lol:
-
Z tego co pamiętam mój psiak jak był mały w ogóle nie dawał się głaskać. Każdą taką próbę wykorzystywał na gryzienie. Gryzł po rękach, skakał do twarzy i generalnie trzeba było bardzo uważać bawiąc się z nim. Gdy gryzł mówiłam zawsze "Nie wolno" albo "Ała !!" i natychmiast kończyłam z nim zabawę. Z czasem sam z tego wyrósł. Muszę jednak przyznać, żemój pies nie miał zwyczaju gryźć w domu żadnych rzeczy typu buty. Nie zrobił żadnych szkód. Tylko te gryzienie po rękach było irytujące ;) Ale wyrósł z tego :) nawet nie wiem kiedy..
-
Dlatego warto zrobić psiakowi badania. A nóż widelec wystarczy go tylko odrobaczyć..;)
-
Jedzenie przez zwierzaki trawy jakoś nigdy mnie nie dziwiło - w ten sposób oczyszczają sobie żołądek. Trawę czasem wcina mój pies, a nawet kot czasem dorwie jakiegoś kwiatka w domu :mad: po czym soczyście wymiotuje :p Ale tak jak mówię - robią to tylko czasem. Całkowitą nowością dla mnie jest stwierdzenie, że jeśli pies je trawę to trzeba dać mu jakiś produkt mleczny..:crazyeye:
-
Może spróbuj go wyjąć pęsetą. Tylko złap go jak najniżej, nie za tułów i bardzo delikatnie wykręć w stronę przeciwną do wskazówek zegara. Tylko właśnie najważniejsze jest to, by go złapać jak najniżej.
-
[quote name='Kamcia_14']Moja Kamuśś ma 4 miesiące i tak sobie myślałam żeby już zacząć z nią jeździć nawet tak wolno ale nie jestem pewna czy to nie za wcześśnie i czy np sie nie zabije z nią na rowerze ;d[/QUOTE] To, że się z nią zabijesz jest bardzo prawdopodobne, skoro nie zaczęłaś od uczenia psa komend "prawo" i "lewo". :cool1: Ale najważniejsze jest to, że psiak wciąż rośnie, rozwijają się jego kości i stawy, a zmuszając go do nadmiernego wysiłku - zrobisz mu krzywdę, zaszkodzisz jego zdrowiu. Niby dlaczego weci zalecają jak najdłużej znosić i wnosić szczeniaki po schodach? Właśnie dlatego, by nie obciążać im stawów i kości. Więc teraz pomyśl czym jest taki bieg przy rowerze, czy ciągnięcie roweru dla tak młodego psiaka :cool1:
-
[quote name='runner']ja będę z nim tylko biegał.. przypięty linką amortyzującą, czyli w tym wypadku tez mam czekać do min. 6 miesięcy?[/QUOTE] A czy zdrowie psa nie jest dla Ciebie najważniejsze? :cool1: Chcesz mu uszkodzić rosnące stawy i kości? Pamiętaj, że to tylko szczeniaczek i on potrzebuje czasu, by stać się prawdziwym psem zaprzegowym. [quote name='runner']Jeszcze jedno pytanie: jaka temp. jest bezpieczna dla huska.. czytałem że do 15 stopni to można jeszcze z nim biegać. Powyżej tej temp. już jest dla niego niebezpieczne.[/QUOTE] No ciekawa jestem jaką Ty temperaturę wytrzymasz, bo w tej kwestii z całą pewnością pies jest bardziej przystosowany do biegu w niskiej temeraturze niż Ty.
-
Nie każdy chce wydać 1200 zł po to, by NIE jeździć na wystawy ;) Dlatego ja jestem w stanie zrozumieć takich ludzi, tym bardziej, że sama szukałam takiego psa, a trafiłam na rasowego za bardzo niską cenę i to bez żadnych wad :eviltong:
-
[quote name='ReiMar']Ciekawie sie zlozylo, ze podnioslas ten temat... Wlasnie wracam z "akcji" przeciwko temu pseudohodowcy:[/QUOTE] A jakie sa wyniki tej akcji? Czy udało się coś zrobić? Bo obawiam się, że niestety nie...:shake: