-
Posts
829 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by _dingo_
-
Matt - wysłane :wink:
-
Hmm... no widzę, że faktycznie - link padł kurcze, nawet bym wstawił to zdjęcie, ale boje się, że złamie jakieś prawa autorskie, czy coś takiego :D Pomijając to że nie umiem wstawiać zdjęć Bo mam je na tapecie A najchętniej - dałbym na emblemat :D
-
Wiem że były takie pytania, ale MUSZĘ je zadać: Jak zobaczyłem to zdjęcie to niemalże spadłem z krzesła !! http://www.geol.agh.edu.pl/~koziol/galeria.php?dir=pieski&start=18 chodzi mi o pieska na obrazku pieski_21.jpg LUDZISKA !!! CO TO ZA RASA ?! Mój dziadek jak byłem mały miał niemalże IDENTYCZNEGO kundelka !! To właśnie był Dinguś, od którego jest mój nick ... HELP ! (oczywiscie piesek jest już na tapecie) boszz... Odżyły wspomnienia sprzed lat, jest taki podobny... :wink:
-
Adaam, może to dlatego że dawałeś aż tyle wątroby ? Wiesz, wątroba to jest dosyć specyficzne jedzenie. Niezależnie od tego czy wyznajesz filozofię barf czy konwencjonalną - nigdy nie daje się aż tyle wątroby. Wątroba ma w sobie bardzo dużo witaminy A. A hiperwitaminoza w przypadku witaminy A daje właśnie efekt w postaci chudnięcia psa i braku apetytu... Witamina A w nadmiarze może być dosyć groźna... Jak chcesz karmić tradycyjnie - dawaj lepiej piersi z kurczaka z ryżem jako podstawę. Możesz też dać suchą karmę, ale z niewielkim dodatkiem - ona już jest zbilansowana. Podobno. :evilbat: Ale ja polecam BARF, mimo wszystko ... :wink:
-
O, przepraszam ! Ja się rzuciłem, ale nic ciekawego nie znalazłem ! :wink: Gdybym miał być równie "dociekliwy" jak niektórzy tutaj, to mógłbym zapytać skąd masz te wiadomości ? A może Anastazja używa innej wyszukiwarki, albo szuka w inny sposób po sieci ? :evilbat: Co do konkretów - mnie też być może rozzłościłoby gdybym na gwałt potrzebował jakiejś ścisłej informacji, a spotkałbym się jedynie z kilkoma spekulacjami z morskiej piany... Natomiast - nie da się ukryć, że poniekąd taki jest charakter tego forum. Interesujące informacje mieszają się tu ze zdjęciami publikowanymi przez jedenastoletnią dziewczynkę, która zapragnęła się pochwalić jaką to ładną kokardkę zawiązała na szyji swojej suczce sheltie ... :evilbat:
-
Skoro tak, to czy taka reakcja (atak na źródło dźwięku) będzie bardziej prawdopodobna dla typowych ras obrończych - owczarek niemiecki, rottweiler, bokser, doberman - niż w przypadku psów o łagodniejszej psychice takich jak np. labrador czy golden ?
-
Czy jest możliwe że pies, który nigdy nie miał styczności z głośnym źródłem dźwięku zamiast przestraszyć się huku - zaatakuje jego źródło ? Od czego zależy reakcja psa na huk ?
-
Anastazja, ja próbowałem guglować anglojęzyczne strony na ten temat, i najczęściej podawaną informacją było to, że nie istnieją żadne wiarygodne badania na ten temat. Prawda to czy nie - tą informację spotyka się bardzo często...
-
Nie z ojcem tylko z ojczymem, w tym wypadku różnicę widać gołym okiem. Współczuję ci nie tylko utraty psa, ale przede wszystkim sytuacji rodzinnej. Żeby zrobić coś takiego trzeba nie mieć serca, ludzi zdolnych to takiego postępku uważam wręcz za niebezpiecznych. Miej się na baczności ! Sprawdzić proponuję przede wszystkim schroniska dla zwierząt. Dzwoń natychmiast. Jeśli jesteś niepełnoletnia, a będzie potrzebna pomoc osoby dorosłej - myślę że możesz liczyć na dogomaniaków... Współczuję ci, ale jeśli uda się znaleźć psa - proszę, wiem że to trudne - ale na razie nie przywoź jej do domu. Lepiej znajdź jakiś bezpieczny domek dla psa, przynajmniej na jakiś czas. Będziesz mogła bezpiecznie odwiedzać psa. Jeśli jesteś dzieckiem i ktoś cię będzie próbował skrzywdzić - NIE MILCZ ! Zadzwoń na policję, powiadom kogoś w szkole albo innej placówce wychowawczej. Niezależnie co byś o tym nie myślała - nie jesteś bezbronna.
-
Tak, to prawda. Zdania są podzielone. Niektórzy np. twierdzą, iż kluchy, ryż, kartofle i chleb są dobrym źródłem energii dla psa, chociaż bezczelna natura przez setki tysięcy lat śmiała mieć inne zdanie. Są również tacy, którzy uważają iż sucha papka zbita maszynowo w kulki wyprodukowana w fabryce jest lepszym pokarmem niż świeże, naturalne produkty. Są też tacy, którzy uważają inaczej. Problem w tym że życiu nie ma tylko czerni i bieli, ale głównie są różne odcienie szarości. :) A prawda to złośliwa zaraza. :wink: Wydaje nam się, że już, że niemal ją znamy, a tu nagle BUM ! i okazuje się, że cały świat robi fikołka do góry nogami... I mówimy sobie - o kurde, ale jesteśmy głupi - prawda przecież jest zupełnie inna ! I znowu jesteśmy pewni. Do następnego "BUM !" ... :evilbat:
-
Otóż to. W zawodach sportowych człowiek wykonując ćwiczenie wie o co tak naprawdę tutaj chodzi, natomiast pies niekoniecznie. No i jest jeszcze jedna rzecz. Inaczej gryzie AST kanapowiec, który jest psem rodzinnym i słodkim leniem, a inaczej AST "sportowiec", ostro trenowany i często "wiszący na gałęzi" :) Inną siłę ma pies a inną suczka. Trudno określić jakąś średnią. No i nie chodzi tylko o samą siłę mieśni i przełożenie. Ważna jest też twardość zębów itd... A skoro już tak wymieniamy zwierzątka - to ja słyszałem że wyjątkowo silnie i paskudnie gryzie ... małpa :wink:
-
Noooo..... Właśnie byłem w pobliskim hipermarkecie, zapytałem - i stał się cud. Są porcje rosołowe (2,60 kg), są szyjki (3,60 kg), są też i kości :) Tylko że na zapleczu. :wink: Ale raczej nie będę tam kupować mięsa :evilbat: , poszukam chyba jakiejś masarni, albo czegoś bardziej "kameralnego" ...
-
No, też tak słyszałem. :) A co do łamania sobie zębów, to tak w sumie myślę że na kościach z surowych skrzydełek kurczaka ciężko sobie zęby połamać, bo są kruche i drobne :) Natomiast miałbym pewne opory żeby dać bokserowi takie duże kości dystalne... Kiedyś na Animal Planet był reportaż z hodowli Sznaucerów Olbrzymich w USA i pani Hodowczyni mówiła że daje głównie szyjki i skrzydełka drobiowe, a reszta to tylko dodatek... Chyba miała na myśli dietę BARF... Jej sznaucery były bardzo ładne i miały zadbaną sierść.
-
Sonia, w miarę możliwości poznałem kategorie pożywności oraz jej braku w świetle głównego nurtu psiej dietetyki :) Rzecz w tym, że po długich perypetiach i lekturze doszedłem w końcu do wniosku, że od tego "głównego" nurtu znacznie bardziej przekonuje mnie coś co się nazywa BARF. Czyli macie kolejnego żywieniowego "heretyka" na dogo... :evilbat: Po prostu nie wydaje mi się żeby makaron i ryż były dla psa dobrym żarciem. I tyle. Natomiast mięsko i kości - proszę bardzo. A jeśli chodzi o korpusy i szyjki - no to jak pies sobie w naturze upoluje ptaka to zje tylko piersi i udka ? Przecież on go zeżre całego i nic mu nie jest... Psowate jedzą też gryzonie, a te mają małe, paskudne kosteczki. Nic im się jednak nie dzieje. Sekret polega na tym że one jedzą te kości surowe - gotowane kości łamią się inaczej i to one są zagrożeniem dla jelit - więc tak jak napisała Agnes - dobrze jeśli pies dostałby taki korpus surowy. Z antybiotykami to jest faktycznie problem - niestety, najfajniej byłoby karmić psa kurami ze wsi, z hodowli ekologicznej :) Ale - ja sam wcinam kury pędzone na sterydach i antybach, więc znowu nie przesadzajmy :evilbat: Agnes - dzieki za podpowiedz. Może faktycznie niektóre sklepy mają to na zapleczu, bo dla większości osób (poza psiarzami) kości kojarzą się dość średnio, zwłaszcza na ladzie sklepowej :)
-
Gdzie kupujecie takie rzeczy jak szyjki, korpusy drobiowe, kości itd... ? Można to kupić w sklepie czy jak ? Zwykle w mięsnym widzi się na wystawach czerwone mięsko, albo piersi z kurczaka, ale kości - rzadko ... Może źle patrzę... ? Czasem widuję takie porozbiorowe fragmenty w hipermarketach, ale czy mam cały czas kupować w markecie ? ... Może dogadać się z jakąś masarnią, czy co ? ... Jak wy to załatwiacie ? :wink:
-
To trochę inaczej: Czy bokser ma na tyle silny zgryz żeby pogryźć średniej wielkości kości na kawałki ?
-
Tylko że... zapotrzebowanie na witaminy zmienia się wraz ze zmianą diety... I to nie tylko u psa. U człowieka również. Podam przykład - jak to się dzieje że Eskimosi nie umierają masowo na szkorbut ? (pod warunkiem że nie piją wody ognistej :evilbat: ) Jedzą przecież prawie samo białko i tłuszcz - witaminy C prawie wcale. Otóż odpowiedź jest prosta i bluźniercza - przy takiej diecie nie potrzebują prawie wcale witaminy C :evilbat:
-
Skoro nie lubi suchego - to mu nie dawaj :) Znaczny udział węglowodanów w fabrycznych karmach w istotny sposób zmniejsza koszt ich produkcji i wydłuża ich okres przydatności do spożycia. Trudno więc się dziwić dlaczego okazuje się że to takie zdrowe :evilbat: Powiem tak - oficjalna weterynaria potępiła by twoją dietę... Natomiast mi - zdrowy rozsądek podpowiada żebyś suchą zastąpił mieszanką warzywną i będzie spox. 8) Złośnica & Luger dobrze gada, polać jej kielona ! :chlup:
-
@Adaam To można dość ogólnie policzyć. Skoro w przybliżeniu dajesz około 1,5 kg mięsa i 200 gram suchej karmy to: Można przyjąć że mięso będzie miało 15 g białka na sto gram i jakieś 5 gram tłuszczu na sto gram, o ile jest to w miarę chude mięso. Z mięsa dajesz 15 * 15 = 225 g czystego białka i 5 * 15 = 75 g tłuszczu. Z suchego (zakładam że ta karma ma typowy skład) dajesz z 200 g porcji około: 100 gram cukrów 40 g białka 20 g tłuszczu. REASUMUJĄC:;; Dajesz: 265 g białka. 100 g węglowodanów. 95 g tłuszczów Jeśli chodzi o współczesną weterynarię - to wygląda bardzo bardzo źle ! Dajesz za dużo białka a za mało węglowodanów. Pies zaczyna czerpać energię z białka, a w tym procesie pojawiają się substancje chemiczne powodujące w dłuższym okresie czasu upośledzenie różnych organów, zwłaszcza nerek. Po drugie - dajesz sporo za dużo tłuszczu. Przy takiej proporcji tłuszczu do węglowodanów twój pies szybko obrośnie tłuszczykiem, ale niestety - od środka. Nie owijając w bawełnę - dostanie galopującej miażdżycy. W efekcie - możesz się nastawić na zawał serca, wylewy i inne "przyjemności" ... :-? ZRÓB COŚ Z TYM. A jeśli chodzi o podejście alternatywne: Są ludzie, którzy uważają, że w przypadku człowieka zjadanie powyżej 50-100 gram węglowodanów jest niezdrowe. Podstawą diety powinien być tłuszcz i nieco białka. Sądzę że i w psim świecie łatwo znajdziesz wielbicieli weterynarii "alternatywnej" :wink: Pewnie nie jeden ci powie że piesek powinien jeść prawie samo mięso bo jest drapieżnikiem. Kogo posłuchasz - twój wybór. Ja mogę ci tylko powiedzieć, że moim zdaniem niezależnie od tego co byś nie wykombinował, czy będziesz karmił żarciem z fabryki, czy mięsem, czy barfem - Nie mieszaj jednego z drugim... To jest najgorsze. Albo rybki albo akwarium. Suche żarcie nie jest pomyslane jako dodatek do półtora kilo wątroby. ZARĘCZAM ci to ... :evilbat:
-
Przeczytałem, że bokserom nie należy dawać kości, gdyż mogą sobie połamać zęby. A jak to wygląda u was w praktyce ? Dajecie kości czy nie ?
-
Może to idiotyczne pytanie ale... Jak szczekają staffiki ? Mają wysoki, piskliwy szczek, czy może bardziej basowy, niski ? :lol:
-
I znowu bedziemy mieć przerąbane!!!
_dingo_ replied to Dag's topic in American Staffordshire Terrier
Jeszcze jedno - dziś widziałem na spacerze pita bawiącego się w najlepsze z owczarkiem collie... Jak na złość - nie widziałem jeszcze, żeby napotkany na spacerze ast, bull czy pit rzucił się na kogoś albo na innego psa. Co więcej - zwykle spotykam się z sytuacją odwrotną: jakiś ast albo bull jest napadany przez ujadającego kundelka... Kiedyś wychodziłem z domu i w drzwiach bloku bokser znajomego został napadnięty przez kundla jednej pani. A to taki spokojny pies był z tego boksera. Ale ten kundelek już go potem więcej nie atakował, bo boks dał mu szybką reprymendę ... :evilbat: -
I znowu bedziemy mieć przerąbane!!!
_dingo_ replied to Dag's topic in American Staffordshire Terrier
To prawda. Ja tego zupełnie nie rozumiem, dlaczego niektórzy ludzie tak panicznie boją się psów... O psach mówi się, że są najlepszymi przyjaciółmi człowieka. A jednak czasem widzi się ogromnego mięśniaka "zamurowanego" ze strachu przed niedużym pieskiem... I to mimo tego (a może właśnie dlatego), że piesek wychodzi ze skóry żeby się z tym mięśniakiem pobawić ... :wink: Może ludzie zbytnio odeszli od przyrody. Kiedyś żyło się wśród zwierząt, a teraz kot, pies, koń czy krowa to dla niektórych abstrakcja na obrazku, albo co gorsza - potencjalne zagrożenie ... :-? -
I znowu bedziemy mieć przerąbane!!!
_dingo_ replied to Dag's topic in American Staffordshire Terrier
Lepiej nie rób tego !!! :-? Jeszcze gotowi ci postawić zarzuty umyślnego narażania zdrowia i życia tych dzieci na szwank... Z niektórymi lepiej nie gadać wcale, tacy są uparci i jednostronni. To już lepiej walnąć z rozbiegu głową w ścianę. Chyba ma to szanse odnieść większy skutek... :-? -
Ja powiem tak: Mam subiektywne wrażenie, że wśród piesków rasowych jest najwięcej żółtych piesków z białymi znaczeniami. Są one niewątpliwie bardzo ładne, ale w tym świetle posiadanie boksika pręgowanego bez białych znaczeń na masce i strzałce zakrawa na oryginalność ... :wink: I tak zupełnie mimochodem zauważyłem, że wokół mnie kiedyś kręciło się jakby więcej piesków bez znaczeń. / mam na myśli pieski z blokowisk / Przy okazji pytanie: Jak się ma kwestia maści pod względem wystaw ? Czy jest dysproporcja pomiędzy ilością psów żółtych i pręgowanych ? Może to złudzenie, ale wydaje mi się, że niektóre hodowle "nastawiają" się na pieski żółte albo pręgowane ... ? ...