Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. A coś Ty znowu przywiozła za śmierdziela? :-(
  2. AniaGucio - dobrze, ze przywołujesz towarzystwo do porządku. A swoją drogą, jaka to podłość na tej dogomanii. Taka AniaGucio meczy sie z Chmurką w pociągu - a całe towarzystwo zastanawia się nad prokreacją malawaszki :stupid: malawaszka - a Ty jesteś głupia. Myślisz, że jak nie będziesz miała tego dzidziusia - to nie będziesz miała tych 58. Będziesz, będziesz. Ani się obejrzysz. Kazda dycha zlatuje szybciej :flaming:
  3. [quote name='malawaszka']35 :mdleje: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :lol:[/QUOTE] malawaszka :angryy: w imieniu Wszystkich Starszych Koleżanek przywołuję Cię do porządku :angryy:. Nie bądź świnia :diabloti:.
  4. ... i po raz kolejny odpowiedziałam na pytanie: - a czy TA KOBIETA jest na pewno dobra? Powiedziałam, ze to TAKA POWAŻNA KOBIETA, nie taka smarkula, w wieku gdzieś 35 :evil_lol: (malawaszka - nie mam bladego pojęcia, w jakim Ty jesteś wieku, ale uznałam, że 35 - to już brzmi przekonywująco :evil_lol:). I że TA KOBIETA śpi z tymi wszystkimi starymi i pogryzionymi sznaucerami w łóżku, a potem im znajduje cudowne domy, pani Ireno - a jak przetrzepuje wcześniej te domy, ho ho! ...Żeby pani Irena wiedziała, zę o TEJ KOBIECIE mówią: DYKTATOR :diabloti: - oj, miałabym, miała...:oops:
  5. [quote name='karina1002']Z najnowszych wieści wiem, ze Chmurka już wyszła ze schroniska :multi:[/QUOTE] Na odchodne zrobiła w schronisku dużą kupę :-P - i pajechali ! :bye::bye::bye:
  6. nie martw się, Ania, malawaszka w poniedziałek najpóźniej - wstawi milion albo dwa miliony zdjeć Chmurki, zrobionych tym swoim DOBRYM aparatem :evil_lol: ...więc póki co - będziemy czekać na Twoje, z początków Nowego Zycia ;). te pierwsze są zawsze najbardziej oczekiwane, bo wreszcie zrobione w innych dekoracjach, niż schroniskowe ;)
  7. [quote name='malawaszka']posłałam smsem :oops:[/QUOTE] he he, postraszyłam ją :p ...że zamiast Chmurki dostanie starą małą pudliczkę bez zębów :diabloti:, jak nie będę miała dokładnych malawaszkowych namiarów. - i od razu grzecznie wszyściutkie dane, jak na spowiedzi, otrzymałam :evil_lol:
  8. malawaszka - dane!!! do adopcji!!!! :mad:
  9. Iiiiile kciuków :crazyeye::loveu: W takim razie MUSI być dobrze :kciuki:
  10. [quote name='farmerka63'] To lekkie pióro w psich opisach to Twoją łapką trzymane, koleżanko Kingo ?[/QUOTE] :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Podobają się! Podobają się!!! :p Rzecz, której nienawidzę z roku na rok coraz bardziej i która skutecznie zatruwa mi życie za dnia i w nocy - to te opisy psów :comp26:. Koleżanki, co mnie znają dłużej - wiedzą :evil_lol: - bo im truję non stop. Jeśli kiedyś trafię do czyśćca - z pewnością dostanę na dzień dobry z tysiąc psów do opisania :diabloti:.
  11. [quote name='malawaszka'] [URL="http://img193.imageshack.us/i/dsc0080yz.jpg/"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/6904/dsc0080yz.jpg[/IMG][/URL] :D[/QUOTE] Jelenie na rykowisku ;-)
  12. fajny on jest - taką ma gębę rozczapirzoną ;-)
  13. [quote name='karina1002']A mi się podoba Klepka..... taka jest jak Pytia .....[/QUOTE] wiem. też tak pomyślalam.
  14. [quote name='lilo']Kinga , świetną macie stronę internetową - bardzo podoba mi się Jogurt ma taką prawdziwą mimikę pyska. Strasznie dużo emocji w nim widac.[/QUOTE] dziękuję Ci kochana. Połowa tej strony to moja krwawica od 6 lat, czyli obrabianie po nocach zdjęć i opisow, co konczy się non stop zasypianiem z gębą na klawiaturze. druga połowa - to krwawica kol. lupe, która mieszka na drugim koncu Polski, Koszalina na oczy nie widziała, a co dopiero koszalińskich psów :-P - ale od tych 6 lat dzielnie komponuje te wszystkie biedaki na stronie. ...Dlatego tak mi szkoda rzucić to w diabły, choć z drugiej strony, ileż się można naginać i uśmiechać, nawet dla psów.
  15. [quote name='karina1002']Ona w nowy wcieleniu pali papierosa !! :-o[/QUOTE] Mało tego, ze pali - to jeszcze zmieniła płeć;-), przez 4 lata w schronisku funkcjonowała jako Spirit - tuż przed wyjazdem do nowego domu kierowniczka postanowiła trochę przypitolić dreda, żeby psa przypominał. I jak dziś pamietam ten telefon z objawieniem: - Pani Kingo, to nie jest Spirit! to jest Spiritka!!! Ha, takie mamy psy. Malawaszka o tym dobrze wie, dlatego bierze i bierze ode mnie :buzi:
  16. Mała dygresja: jedna z moich pierwszych adopcji, sprzed 6 lat. Kupka dredów i kołtunów, którą udało mi się dostrzec pomiędzy innymi, dużymi psami. 4 lata w schronisku. [url]http://adoptuj-psa.cba.pl/spirit.html[/url]
  17. [quote name='AniaGucio']kto wie, może pod tą sierścią kryje się tatuaż ?! Pamiętam, że po osiedlu na którym mieszkałam w Koszalinie chodził starszy pan z sunią, która była bardzo podobnie umaszczona... pan się chwalił, że córka sprowadziła mu tego psa z Austrii... możecie się śmiać, ale kiedyś w Koszalinie nie widywałam zbyt często sznaucerów[/QUOTE] AniaGucio - teraz w Koszalinie NIE MA innych psów, niż sznaucery miniatury... słowo! Ja już nic nic nic nie mówię na temat Chmurki. :diabloti: Nic nie mówię, ze jest niższa i dłuższa od klasycznych miniatur. Napisze o tym za parę dni malwaszka :evil_lol:.
  18. [quote name='margaret']ale że jacy Państwo? się zgubiłam?[/QUOTE] ja tyż :shock:
  19. [quote name='malawaszka']dla Chmurki mamy pierwsze pieniążki - 103 zł z bazarku Saththy - obym nie zapeszyła :roll: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/208009-KONIEC-rozliczamy-Kosmetyki-DVD-kakao-i-karma-na-sznupki-do-26.5.11-do-24.00?p=17106586&viewfull=1#post17106586[/URL][/QUOTE] :iloveyou::iloveyou::iloveyou:
  20. rzeczywiście, strasznie biedniutka :-(
  21. AniaGucio - super! W takim razie my osobiście dogadamy się już co do szczegółów. ...o ile p. Irena nie zmieni zdania :diabloti:.
  22. Dziewczyny - bardzo się cieszę i bardzo Wam dziękuję. Ogromnie ciepło robi się na sercu, gdy widzi się psa, który dotąd był zamknięty w schroniskowej klatce - szalejącego po otwartych przestrzeniach. Mam nadzieję, że "szalej" Hecy będzie w normie przeciętnego podrostka - i że będzie ona do okiełznania. Raz jeszcze wielkie, wielkie dzięki :Rose::Rose::Rose:. Romie za koordynację, Kasi - za sprawne przeprowadzenie Operacji: Heca.
  23. No i rozmawiałam. - Pani Kingo, a czy to na pewno dobry dom? Odpowiedziałam zgodnie z planem, wyłuszczając imiennie wszystkie schroniskowe sznaucery, jakie szły "do tej bardzo dobrej kobiety", tłumacząc, ze ona je w łóżkach trzyma, strzyże, a potem znajduje im dobre domy, a już uwielbia wręcz staruszki- dlatego ją poprosiłam o pomoc. - A, to dobrze, to niech przyjdzie, kiedy jej będzie pasowało - to ja jej wydam tę babcię. Uznałam, że lekkim nadużyciem dobrej atmosfery będzie uderzenie z grubego kalibru i tłumaczenie, że owa dobra kobieta mieszka na drugim końcu Polski, i że to ja się zgłoszę po małą. Ale jako poświadczenie wiarygodności malawaszki wydrukuję zdjecia Brokata z domu "tej dobrej kobiety, co tak kocha te kudłate". U nas w schronisku teraz trzeba prostymi, sugestywnymi skojarzeniami operować. Żadne tam niuanse, a których nie wiadomo co wynika potem. Tak więc, kobiety - czekam na wytyczne. Kiedy i komu. ... O ile p. Irena nie zmieni zdania :diabloti:
  24. [B]Mieliśmy gości. Z kraju, gdzie psy traktowane są z należytym szacunkiem oraz atencją. Z całego naszego towarzystwa ja jedna zostałam wytypowana :loveu:, aby reprezentować Polskiego Uciemiężonego Psa - jako pies ponoć idealny do tej roli. Resztę zamknęli :p. Postanowiłam robić to godnie, choć sprostać tej roli nie było łatwo. Już na początku, w scenie powitalnej, usłyszałam: - Ojej! To ty CIĄGLE JESZCZE ŻYJESZ???!!! ...hmmm, mały falstart. :oops: Na szczęście mój Pan wziął mnie w obronę: - Tak, ona akurat ciągle żyje. ...Tylko że to jest Georgia. Potem poszliśmy sobie na spacer, z Gośćmi i ze mną. Niby u nas tak zawsze, ze z psami chodzą na spacery na smyczy :stupid:. Droga prosta jak drut, więc moja Pani miała nadzieję, że poradzimy sobie z tym spacerem. Wypadło świetnie - choc Pan Gość śmiał się cały czas, że idę, jakbym z ostrej imprezy wracała. Co w wolnym tłumaczeniu na polski znaczyło: "wężykiem, wężykiem". A moja Pani na końcu smyczy za mną :painting:- od krawężnika do krawężnika. Coś tłumacząć mętnie, że takie psy po przejściach i tresura nie idą w parze... Po powrocie siedliśmy do kolacji. Moja Pani, bardzo przejęta, nastawiała na stole różne skomplikowane sałatki i takie tam inne dania poczynione z przepisów. Po czym Dziecko Młodsze zadało pytanie - co prawda po polsku, ale za to bardzo wyraźnie: - A czemu w tej sałatce jest TYLE KUDŁÓW? Moja Pani zbladła, ale uśmiechnęła się promiennie, powiedziała: - Oł. A potem: - Łel. Znaczy, ze zdziwiła się, SKĄD u nas takie kudły w sałatkach. Po czym z uśmiechem odkudliła tę sałatkę. Straszna z niej flejtucha. :nonono2: Powinna sprawdzać, CO podaje na stół. Tylko nam wszystkim wstyd przyniosła. Przy śniadaniu już posprawdzała. I kiedy jedliśmy sobie pogodnie, konwersując w tzw. językach, nagle Pan Gość oznajmił z uśmiechem: -Myszka. Moja Pani znowu rzuciła to swoje: - Oł! I zaczęła wyglądać przez okno, GDZIE ta myszka lezy. Na co Pan Gość z uśmiechem wytłumaczył: - INSIDE. Dziwna ta moja Pani, mówię Wam. Niby takie krótkie słowo, to: INSIDE - a ona dopiero za trzecim "inside" zrozumiała, ze to znaczy: - W Naszym Wysprzątanym Salonie. Myszka była dobrze wymiętlona i przeżuta, więc mój Pan odłożył łyżkę, i jak gdyby nigdy nic wziął szufelkę, aby myszkę eksmitować OUTSIDE. A moja Pani z głupią miną, znowu to swoje: - Oł! Łel! Zdziwiona, jak nie wiem co, SKĄD u nas myszki w salonie. Okropna z niej kłamczucha. :shake: Wypiera się nas i naszych domowych zwyczajów. :niewiem: Za karę dziś przed pracą potknęła się o świeżego krecika.[/B] :turn-l:
×
×
  • Create New...