Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/195/fiesta8z.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/7305/fiesta8z.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/29/fiesta9.jpg/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/3881/fiesta9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/89/fiesta10.jpg/][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/483/fiesta10.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/199/fiesta11q.jpg/][IMG]http://img199.imageshack.us/img199/8049/fiesta11q.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/31/fiesta12.jpg/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/8861/fiesta12.jpg[/IMG][/URL]
  2. [quote name='karina1002']Nie może po urlopie odszukać komputera :diabloti:[/QUOTE] Dobra, dobra. NICZEGO nie mogę po urlopie odszukać - niczego :shake:. Jakaś masakra, oddać rodzinie dom w dzierżawę na 3 tygodnie, a rodzina wówczas zaprasza rodzinę, znajomych, etc..... A każdy czuje się dobrze, swobodnie, używając wszystkiego według własnego pomysłu i odkładając - bądź nie - w przeróżne miejsca. A potem ty człowieku kręcisz się w kółko we własnej chałupie i szlag cię trafia, bo zanikły i rozpłynęły się w nicości np. 2 łopatki do kuwet, kilka miseczek dla kotów i szczeniaków, moja najnowsza spódnica oraz najnowsza bluzka, kilka ulubionych kubków, a także torba do pracy z Całą Ważną Zawartością. A co do szczeniaków. Półtora miesiąca telefon milczał jak zaklęty - do mojego wyjazdu. Rozdzwonił się dosłownie... godzinę po opuszczeniu domu - i dzwonił intensywnie przez cały urlop. Kilka bardzo fajnych telefonów, które z bólem serca odsyłałam na koniec sierpnia. A wiadomo, jak to jest z tym odsyłaniem... ludzie chcą TU I TERAZ zobaczyć i miec psiaka. Godzinę po powrocie do domu zadzwoniła pani, ktora dzielnie wytrzymała 3 tygodnie - i po nitce do kłębka... Frajda od trzech dni jest w swoim nowym domu :loveu::loveu::loveu:. Bardzo fajny, ciepły dom - w klimacie domu Fanty. Jest oczywiscie - a jakże - superinteligentna, w lot łapie wszystko, pięknie chodzi na smyczy, uczy się komend - oraz od razu uznała, że kanapy w nowym domu są JEJ. Jak powiedziała Nowa Pani' "podłoga parzy". :evil_lol: O Fiestę miałam kilka zapytań, ale nic z tego nie wyszło. Natomiast Fiesta prze te 3 tygodnie... uroooooosła :crazyeye::crazyeye:. Robi się z niej calkiem duży psiak - a duze, wiadomo, jest piękne :p. Póki co ma w kłębie 50 cm - co przy jej wieku, max. 5 miesięcy - pozwala rokować, że Fiesta będzie próbowała pójść w kierunku wyżła. Łapy ciągle ma dłuuuugie ;-). Postaram się dzis zrobić jej foteczki - bo dzwonią ludzie zainteresowani "małym terierem, jack russelem". Odpowiadam, że z niej ani jack russel z wyglądu, ani terier z charakteru (bo to typ bardzo wrażliwy i delikatny, by nie rzec sierotowaty). No - to tyle u nas :p. Nie licząc małego gnojka tymczasika - 2,5-mies. kociaka Wedla, ktory ma w tyłek wmontowanych 5 spręzynek (średnio kociaki mają po 2-3 sprężynki) - i przyprawia mojego męża o depresję :p.
  3. [quote name='Natalisko']Kinga , co zrobilas z tymi psami ?????!!!![/QUOTE] zjadłam :oops: :placz::placz:
  4. [quote name='malawaszka']Zaglądam tu i łzy mi lecą po policzkach, że to się tak udało - dziękuję Wam wszystkim, które tu jesteście i kazdemu kto przyłożył rękę do uratowania tego okruszka :Rose:[/QUOTE] Nic dodać, nic ująć. :buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi:
  5. Ogromnie, ogromnie się cieszę! dziękuję Wam wszystkim za pomoc, bardzo :Rose::Rose::Rose: a Hecy i nowej Rodzince życzę wielu, wielu wspólnych, szczęśliwych lat ;)
  6. Nie było mnie na dogo jakiś czas. Ale u nas ... bez zmian :placz:. Są OBIE. Przeurocze, przemiłe, zachwycone życiem. Ja cała spanikowana - równo za tydzień wyjeżdżamy. Dwa dni temu miałam o Frajdę telefon, bardzo miła kobieta, dobrze i merytorycznie nam sie rozmawiało, niemal wszystko idealnie - i tylko na koniec okazało sie, że Frajda miałaby isć... do budy :mdleje::mdleje::mdleje:. Frajda swój stosunek do budy manifestuje w ten sposób, że wdrapuje się na płaski dach (na wys. 1,20 m), korzystajac z budy pomniejszej, która stoi obok - i metodycznie, kawałek za kawałkiem - zżera z tego dachu papę. Niedługo, jak te termity w kreskówkach - zeżre całą budę :razz:. A wczoraj doszedł mi kolejny tymczasik (tydzień przed wyjazdem :placz:), maleńki kociak w bardzo opłakanym stanie. Na szczęście znalazl go mój mąż :p, więc trochę ten fakt neutralizuje MOJE szczeniaki :eviltong:.
  7. dziewczyny, to nie "do schroniska" napisała, ale do mnie - ja obsługuję tzw. pocztę schroniskową, a schronisko nie ma pojęcia, ze coś takiego w ogóle istnieje. Nie było mnie przez jakiś czas - dlatego i poczta leżała, za tydzień znów wyjeżdżam, na trochę dłużej. Tyle złych wieści. Teraz dobre. Z Martą, która chce Napędzika, jestem w kontakcie mailowym. Tyle, że na skutek dużych zmian w obsadzie schroniskowej - ja teraz dość rzadko tam bywam. Nawet po rozmowie tel. z pracownikami schroniska w sprawie Napędzika jestem cała głupia i nie bardzo wiem, na czym stoję. A ciężko sie cos monitoruje, jak grunt grząski. Moze zróbmy tak: nie planujmy żadnej akcji adopcyjnej na forum; gdyby coś się klarowało - wolałabym kontaktować się innymi kanalami. Teraz od Marty zależy, jaką podejmie decyzję. annavera - przepraszam za brak reakcji na Twojego maila ;-), byłam off
  8. weszłam na watek po kilku dniach niebycia - i :mdleje: po raz pierwszy, ze sterylka po raz drugi, ze te guzy i ciezki zabieg po raz trzeci, i tu juz zemdlalam naprawdę - że dom... dziewczyny, czyż to nie za szybkie tempo akcji :crazyeye: ;) malawaszka, daj mi na pw nr konta - coś podeślę, na było nie było, mojego :oops: psa
  9. Kinga-Kotki: przy takim zalewie psów w potrzebie potrzebne są - i to jest niestety podstawa jakiegokolwiek działania - lepsze zdjęcia. Wiem, ze w realu jest to często niemożliwe, zrobić zdjęcia w zblizeniu - ale z doświadczenia wiem, ze bez zdjęć nie ruszy się dalej nic a nic. Ludzie są wzrokowcami - bez ujmującego zdjęcia nie wzruszysz żadnego serca (czasem cuda sie co prawda zdarzają, ale bardzo rzadko) podesłałam to zdjęcie do Natalisko - bo ona też chciała pokazać je dalej; ale chciała rzucić temat ludziom pomagającym collie: na zdjęciu musiałaby być niestety albo matka:collie, albo szczeniaki, po których widać, że mają z collie cokolwiek wspólnego. ano, niestety, taka rzeczywistość marketingowa:(
  10. [quote name='Kinga-Kotki']mam zdjęcie.wysłała mi jedno które zrobiła jakiś czas temu.ale nie mam jak je zgrać na komputer chyba że ktoś na pw poda mi nr telefonu,ja wyślę i umieści się w temacie????[/QUOTE] ja mam co prawda kłopot ze zgrywaniem z komórki na komputer, ale wyślij mi proszę zdjęcie na nr 600-870-571, w razie czego przeslę dalej
  11. tylko najpierw trzeba by mieć zgodę schroniska na ew. adopcję zagraniczną - zanim zacznie sie cokolwiek dalej załatwiać
  12. właśnie dla adopcji zagranicznych jest teraz czerwone światło; przy czym ja przez lata monitorowałam wiele świetnych adopcji zagranicznych dla adopcji do innych miast - pomarańczowe (obecny zarząd nie bardzo rozumie, po co wozić psy do innych miast, skoro u nas jest tyle dobrych domów) ale że gros psów idzie na głęboką wieś bez sprawdzenia domów - to jest jak najbardziej ok. adopcja do szwecji wymaga trochę zabiegów wokół psa, od badań krwi, przez ogólne medyczne, chipowanie, paszportowanie, plus kwarantannę - dlatego ktoś musiałby być do takiej adopcji przekonany, żeby nad tym czuwać.
  13. dziewczyny, sprawa wygląda tak. ja - będąc w zasadzie na miejscu - pisałam, ze nie podejmuję się monitorowania adopcji Napędzika, z racji różnych układów personalnych, niekoniecznie do ujawniania na forum. Karolina, pracująca w schronisku, zaoferowała się czuwać nad tą adopcją. Wtedy - w porównaniu z dniem dzisiejszym - sytuacja w schronisku była sto razy lepsza i klarowniejsza. Gdy Karolina rezygnowala z pracy, nawet mnie o tym nie powiadomiła, a miałyśmy rozgrzebanych kilka spraw adopcyjnych - nie mam już z nią zupełnie kontaktu. Teraz są nowe układy, nowe kierownictwo i nowe pomysły, które niekoniecznie są dla mnie zrozumiałe. Psy są wydawane do adopcji według przedziwnego rozumowania. Ja zgłupiałam całkiem. Jeśli chcecie - dzwońcie na numer stacjonarny schroniska: 94-340-34-00 - może uda Wam się dogadać. Nie wychylajcie się na razie z adopcją zagraniczną, ale może ktoś powie Wam coś sensownego o nim samym. Acha, ja też obsługuję pocztę schroniska - dostałam dwa maile w sprawie Napędzika (jeden od którejś z was chyba) - ale jedynie, co mogę - to przekierować na kierownictwo schronu. Przykro mi, ze nie mogę pomóc, ale ostatnio kilka razy personel wydał do adopcji - ot, tak sobie - psy, które w kartach miały adnotację, ze mam wyłącznosć na adopcję. Czyli montuję adopcję, ogłaszam, sprawdzam domy - potem przychodzę do schroniska, a tu psa nie ma. Dlatego nie mam już siły walczyć z wiatrakami. Może Wy, jako osoby z zewnątrz - będziecie w zupełnie innej sytuacji; trzymam kciuki.
  14. To takie ładne niespodzianki, takie telefony. Nawet jeśli nic z nich nie wynika - to ciepło robi się na sercu, ze komuś na psie zależy, że chce mu pomóc - no i najważniejsze, że przekaże właścicielce, że sunia jest bezpieczna.
  15. w schronie - póki była kierowniczka - Chmurka była dokarmiana przez nią, a potem, jak kierowniczka została wysłana na przymusowy zaległy urlop - to nie mam pojęcia, jak funkcjonowała; pewnie jakieś gotowane jednak dostawała. a wiecie co? Chmurka przypomina mi teriera czeskiego ;-) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/855/chmurka.jpg/][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/1446/chmurka.jpg[/IMG][/URL]
  16. rewelacja! jestem pod ogromnym wrazeniem ;-) mALawaszka - tak pięknego psa od dawna nie miałas - razem z ULKĄ12 - przyznajcie się same :-P
  17. brodę:( trzeba będzie znowu edytować tytuł: CHMURKA - prawie pudliczka... :-(
  18. [quote name='Katcherine'] Kinga powiedz ze one sa po powaznej rozmowie- nie wierze ze szczeniaki moga byc takie statyczne![/QUOTE] a co Ty - robiłam zdjęcia na opcji: sport :evil_lol:
  19. Frajda jako pies ogrodnika: [URL=http://img844.imageshack.us/i/f24d.jpg/][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/4086/f24d.jpg[/IMG][/URL] Chwila zadumy i melancholii: [URL=http://img850.imageshack.us/i/f25y.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3640/f25y.jpg[/IMG][/URL] Frajda jako pies ogrodnika cd. Zmiana rekwizytu: [URL=http://img849.imageshack.us/i/f26e.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/8751/f26e.jpg[/IMG][/URL] - Pomogę ci z tą szczotką. Przerzedzimy ją, będzie ładniejsza. [URL=http://img43.imageshack.us/i/f27a.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/5476/f27a.jpg[/IMG][/URL] - Wymyśliła mi nową zabawkę! [URL=http://img844.imageshack.us/i/f28mq.jpg/][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/4544/f28mq.jpg[/IMG][/URL] - Jednak lepsze, niż szczotka. Sami sprobujcie: [URL=http://img811.imageshack.us/i/f29r.jpg/][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/749/f29r.jpg[/IMG][/URL]
  20. Fiesta jako pies ogrodnika: [URL=http://img15.imageshack.us/i/f19w.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3261/f19w.jpg[/IMG][/URL] Opalanie pod kontrolą. Dzisiaj łapy: [URL=http://img198.imageshack.us/i/f20n.jpg/][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/36/f20n.jpg[/IMG][/URL] Pies zdechł: [URL=http://img135.imageshack.us/i/f21j.jpg/][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/63/f21j.jpg[/IMG][/URL] No mówię, ze zdechł. Nie rób mi tych zdjęć, nie zmienię pozycji: [URL=http://img705.imageshack.us/i/f22e.jpg/][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6775/f22e.jpg[/IMG][/URL] Fiesta jako kasownik. Czyli Pies Użytkowy: [URL=http://img195.imageshack.us/i/f23nz.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/3685/f23nz.jpg[/IMG][/URL]
  21. [quote name='beka']Też sie cieszę, ale żal że nie mogę juz zadnej bidy do domu przytargać. Przestałam byc wierygodna że pies znajdzie dom... Fux znaczy ten szczyl został bo wyje jak jest sam i spodziewałam sie reklamacji i sika srednio co 15-20 min co tez nie jest fajne. Brał 2 tyg antybiotyki bo wyszło cos w moczu, ale nie wiele to porawiło. Wiec tak na dobra sprawę on taki wybrakowny troche jest ;)[/QUOTE] a masz gdzieś jego wątek?
  22. [quote name='beka']bardzo sie ciesze że jedna dziewczyna juz w domu, teraz juz tylko dwei zostały :) [B]a ja sie poddałam, i mój mix parsona z foxem zostaje na u nas na stałe. I tym sposobem dobiłam do szcześliwej siódemki[/B] i zamykam dt :(. Juz wszyscy w domu powiedzieli dośc[/QUOTE] beka - serdeczne gratulacje z powodu powiększenia się rodziny! :loveu:
  23. ja też! ja też!! - choć ja nie z tego nobliwego wyżłowego towarzystwa...
  24. malawaszka - weszłam w twoje "sznaucery do adopcji" - Chmurka jest jeszcze pod starymi namiarami - czyli moimi, w zachodniopomorskiem. Nie to, że telefony mi się urywają o nią - ale może zmień tę lokalizację, i całą resztę - bo a nuż ktoś by... Ja tam przekierować mogę na Ciebie, ale te dwa przeciwległe końce Polski - Twój i mój - to już niekoniecznie ułatwi ludziom adopcję, bo raczej w pierwszej kolejności szuka się "u siebie". Tyle rzekłam ;-)
  25. [quote name='Katcherine']:cool3: ja to bym im powoli dopasowywala osobiste plecaczki na ten wakacyjny wyjazd....:diabloti:[/QUOTE] :nono: a wypluj to zdanie kobieto przez lewe ramię, i obróć się w prawo ze trzy razy. żeby urok odczynić.
×
×
  • Create New...