-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
...jestem...;) wczoraj prawie umarłam - patrzę w schronisku na wybieg, gdzie powienien być Lincoln - nie ma. Tam są tylko 4 budy i 3 psy, a kurczę LIncolnowi wiele mozna zarzucić, tylko nie to, ze nie rzuca się w oczy... Wszystkie budy - zaglądam do srodka - puste. Psy przeliczam raz po raz - no 2. Pewna prawie na 100%, ze cos niedobrego się stało - pytam pracownika struchlała... a on an to, ze jeeest, ze to przecież nie drobinka, zeby zniknął ufff - siedział w kąciku budy - tak głęboko, że nic nie było widać wygląda właściwie bez zmian - oczy czerwone jak pies Baskervillów, nos byle jaki, cos tam pod nosem... szczerze mówiąc - nie mam pojęcia, co sie za tym kryje :niewiem:
-
pixie - nie dam rady go dowieźć... wiem, ze u niego czas jest bardzo ważny i czasami wszystko z transportem układa się w piękny łańcuszek - ale tu NIC mi się nie chce ułożyc :-( z Koszalina do Warszawy jest jednak 450 km, rzadko jeżdżą pociagi, nikt nie jedzie mimochodem samochodem, a koszt paliwa - gdyby kogoś prosić - to sporo ponad 300 zł - no i podróż trwa ok 8 godz. mam nadzieję, że wkrótce okazja się znajdzie - moze jednak TZ wandul66 zapuści się w te strony? - i ze nie będzie za późno serdecznie pozdrawiam, K.
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
kinga replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Paulina, skoro u Ciebie te psy jak anioły - i w coraz lepszym zdrowiu - to jak już wyekspediujesz Szarika Szalika, zgłoś się do mnie po Foresta, dobrze? ...dowiozę :lol: -
...podoba Wam się Lincoln? :lol: - bo mi tak :loveu: Lincoln jest młodziutki - ma mniej, niż 2 lata Błąkał się gdzieś pod Koszalinem - ktoś go przygarnął, po czym przyprowadził do schroniska mówiąc, ze nie stać go na utrzymanie. Ma biedne oczy i nos - ten nos już nie ma czarnego :-( - w schronisku mówią, ze taka jego uroda... a ja się nie znam. Nie wiem też, czy te oczy to zapalenie spojówek, czy coś innego. Lincoln jest ciaptakiem - przynajmniej na wybiegu, gdzie zamieszkał z innymi dużymi psami. Zajął miejsce po wilczarzowatej Toce. Czy tez będzie miał szczęście?...
-
Było szczenię puchate łaciate cud Było szczenię... wtedy ludzi wokół było w bród Lecz szczenięcia czar szybko prysł Czy urosło za duże czy złym było stróżem czy jeść dużo chciało czy szczekało za mało? Wyrzucono psa z domu na pysk A on nie wie że psi los już taki jest I wciąż czeka na człowieka ...jak pies
-
Forest schudł sporo Forest biedak ma te rany na pysku i na szyi Forest, jak mnie widzi na końcu szpaleru boksów, to juz taaak głośno mnie przyzywa... wczoraj zastanawiałam się, który to pies tak się wydziera rozpaczliwie...patrzę w końcu... a to Forest! wołal mnie, żeby szybciej, szybciej podejść... chyba zaden pies w schronie nie potrzebuje wygłaskania tak jak Forest... jak powietrza - często psy podbiegają do krat, ale gdy dostaną już swój przydział smakołyczków i głaskania, zwracają się w inną stronę , coś innego je zajmuje... Foresta nie zajmuje NIC innego poza mną :-( ...a w schronie znów przepełnienie - i wciąż ta sama śpiewka - że jak kierowniczka nie przyjmie psa, to go przywiążą do ogrodzenia... wczoraj byłam świadkiem, jak kobieta oddawała 8-miesięczną suczkę - i tak sobie patrzyłam, patrzyłam na tę suczkę, która chciała sforsować ponaddwumetrową siatkę, żeby za nią się wyrwać i pobiec... a to nie była jakaś patologiczna z wyglądu kobieta to była miło wyglądająca, ładnie ubrana kobieta, która nieśmiało oświadczyła, ze jak pies nie będzie przyjęty, to go przywiąze do ogrodzenia schroniska ludzie są niesamowici
-
[quote name='Camara']Kinga, czyli nie ma szansy na to, że tylko się zgubił na tych wakacjach :shake:[/quote] nie ma :shake: , przeglądałam tę książeczkę. W życiu nie wpadłabym na to, ze mógłby być oddany [B]dlatego.[/B] Ale kierowniczka opowiedziała mi historyjkę sprzed kilku dni o takim strasznie smutnym, szorstkowłosym psiulku. Przyszła pani w stroju wakacyjnym, po czym oświadczyła, ze jest z Polski środkowej, z miasta X i przyjechała nad morze na wakacje. Z psem, ale pies jej przeszkadza w opalaniu. A schronisko jest od tego, zeby psa przyjąć, bo w przeciwnym wypadku przywiąże go do ogrodzenia. I po karczemnej awanturze wyszła w stroju wakacyjnym ze schroniska. a ja... ja się robię chyba do niczego. Przestaje mi działać tzw. tryb awaryjny i zaczynam po takich historiach ryczeć. Z tym, ze rycząc, długo na tym wózku nie pojadę :-(
-
Właśnie wróciłam ze schronu. Dowiedziałam się dużo więcej o Foreście, bo znalazła się jego książeczka zdrowia. [B]Forest do lipca mieszkał na drugim końcu Polski. [/B] [B]Przyjechał na wakacje.[/B] [B]Widocznie przeszkadzał w wakacjach.[/B] [B]A w wakacjach nie można przeszkadzać.[/B] [B]Nawet jeśli się ma 6 lat i nie jest się młodym psem.[/B] [B]A Forest ma 6 lat.[/B]
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
kinga replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
o, to jest właśnie ten wniosek, do którego się dochodzi i który boli bardzo - jak to nierówno jest rozdawane :-( moje dwa psy z trzech są co prawda po przejściach, ale teraz mają sielskie życie - więc siłą rzeczy nie poświęcam im takiej uwagi - - bo serce mimochodem ucieka do tych innych, fantastycznych - którym co mogę właściwie dać? - ręką pogłaskać przez kraty raz w tygodniu? - a widać, jak to dla nich wiele znaczy - taki dotyk raz na tydzień :-( -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
o rany Zuza! jakie cudne! :loveu: balsam na moje skołatane serce i psiego doła - ależ się cieszę! nooo - i uszyska nadal takie podniesione pięknie :lol: Zuza - i co - ona nadal tak za bardzo podejść nie daje? znaczy się dzika taka suka z prowincji? :oops: :placz: - boszszsze co za wstyd :oops: :oops: ale i tak dumna z Was obu jestem bardzo :lol: ( z Twojej cierpliwości ;) ...) -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
kinga replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']o jacie - no fakt ty też tak masz :roll: moje sunie zostały okrzyknięte "zabierz mi te zaplute otwory" przez moją koleżankę po tem jak 2 gluty wylądowały jej na spodniach a jeden... w... herbacie... :oops: A Szarik sie nie gluci :p Nie ślini :p (:p[/quote] no widzisz Paulina - mamy tak samo :-( - w domu jakieś obrzydliwstwa :placz: - a do oddania/wydania ... cuda :loveu: - albo Szarik, albo Forest... i choroba nic nie można zrobić :niewiem: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
kinga replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
no popatrz - to rzeczywiście dzielny pies - :multi: moja Drachma była wczoraj na spacerku pół godziny :cool3: - wolnym spacerku - i jak wracaliśmy, to taaakaą pianę miała na pysku, że aż jej zwisała do ziemi :roll: ... wyglądała jak Prawdziwy Śliniący Się Bernardyn (obrzydliwie :evil_lol: ) -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
kinga replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Katcherine -a może by teraz cioci zorganizować wyprawę do ZOO z wyżlicą Korą? :lol: bo Drop i tak już jest twój, a Kora jeszcze niczyja...:roll: