Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='Dorothy']Kupy zbiera codzien rano w ramach spaceru po porannej rosie:evil_lol:[/quote] TZ zbiera...:p i ciągle mówi z poważną miną, ze musimy wszyscy włączyć się w to zbieranie a ja mu z równie poważną miną odpowiadam, ze oczywiście, zupełnie go rozumiem, jak najbardziej :roll: ...a z tą maciejką to wcale nie było smieszne :placz: - bo mi wreszcie zakwitła, więc trzepię nią, trzepię... no, zeby ten zapach ulotny z niej wytrzepać - i myślałam, że z tymi sikami to mi się tak zdawało, znaczy, ze jestem przewrażliwiona, ze się mylę, ze jednak wiatr bedzie przynosił te maciejkę :p - i dopiero mój TZ, który ma normalnie alergicznie zapchany nos i nic nie czuje, stanął na progu i od razu wydał werdykt - o matko, jak tu sikami śmierdzi... :placz: - i na co mi moja ogrodowa krwawica... :placz:
  2. [quote name='Camara']Zuza... popłakałam się ze śmiechu :grin: [/quote] oj, ja też :lol: a Hanka się gospodyni pełną gębą robi :multi: - gniazdko sobie mości :loveu: - moja Tajga miała te same odruchy po wzięciu ze schronu - tyle, ze ona zamieszkała na naroznej półce w pokoju mojego dziecka - - co my w tej "budzie" rano znajdowaliśmy :-o ... że o moim ulubionym biustonoszu nie wspomnę :oops: ... w dwóch kawałkach :placz:
  3. [quote name='PaulinaT']No ładnie... chwilę mnie tu nie ma i od razu w planach jestem pominięta :sadCyber:[/quote] e tam, zaraz pominięta- im więcej osób do noszenia konewek, tym lepiej - :lol: ...a ja tak sobie bardzo lubię siadywać na progu domu - od strony, gdzie posadziłam pierwsze w moim życiu poważne kwiaty :evil_lol: - i jak już je obleję tą reglamentowaną wodą, to siadam z kawką i wącham... wciągam zapachy tej maciejki wieczorem, tego groszku pachnącego... :loveu: - i co czuję - :angryy: - ani maciejki, ani groszku :angryy: - tylko psie siki :placz: :placz: :placz: ( smętnie podejrzewam, ze to Lipton podlewa - wtedy, kiedy ja nie podlewam :shake: )
  4. [quote name='swan']No jasne że nie przejedziesz 650 km w ciągu dnia. Ale 300-400 przejedziesz. A tam już ja będę czekała z noclegiem i czarnym kudłatym stadem. A rano dalej na Wybrzeże:cool3:[/quote] ...prosto do mnie :p - zrobimy sobie kiełbaski na ognisku, a potem pomożecie mi podlewać zasuszony ogród :p ...aaale będzie fajnie :multi:
  5. [quote name='Dorothy']kurcze lupe ma talent, banerki to pkus w porownaniu z ta strona!!! piekna! eech.... Hoska tez piekna:loveu: tak ciocia Kinga ja juz nie wiem jak sie nazywam, poplakuje cicho nad pudlami, wciaz nie wiem kiedy przyjedzie ciezarowka, potem musze naraz spakowac tira, dziecko, 4 psy, dwa konie do przyczepy, w dwa auta pojechac do Polski, a po podrozy to wszystko rozpakowac, i nie oszalec, ja nie wiem, jak dam rade, mam potworne reise fieber i w ogole :placz: :placz: :placz:[/quote] przeżyjesz :p - ja rok temu miałam podobnie - no, moze bez koni :p - i tez popłakiwałam z żalu nad moim ukochanym domem :oops: , który muszę naraz - i na własne żądanie - spakować w pudła - a potem nie miałam gdzie rozpakować :placz: - bo remont generalny trwał w najlepsze, i musieliśmy zamieszkać razem z panami robotnikami w jednym kołchozie, bez wody, kanalizacji, o ubraniach pochowanych w czelusciach kartonów nie wspomnę :roll: ... nie piszę tego bynajmniej po to, aby licytować, kto miał cięzej przy przeprowadzce... :lol: - ale jak miałam chwile autentycznej załamki pt: a po jaką cholerę nam to było? - pocieszali nas przyjaciee, ze te kilka miesiecy zleci szybko, i potem będziemy z rozrzewnieniem wspominać te chwile...;) - i nie kłamali...;)
  6. [quote name='Camara']a ja widziałam :multi: cudne!!!! Lupe robi stronkę schroniska? Moje gratulacje! jest bardzo dobra!!![/quote] Lupe, Lupe.... fajnie mam, prawda? :lol: ja się tylko martwię, bo lupe ostatnio malowała sobie dom i się farbami zatruła, i zzieleniała leżała jakiś czas, zanim wróciła do świata różowych...:placz: jak tu lupe wytłumaczyc, zeby nie wdychała żadnych swiństw, bo strona padnie? :placz:
  7. [quote name='Dorothy']nie widzialam! dawac linka!![/quote] oj, bo Ty przez tę przeprowadzkę to się ślepa zrobiłaś chyba :eviltong: kliknij na link pod moimi postami - [URL="http://www.pies.wirtualnie.pl"]www.pies.wirtualnie.pl[/URL] Hoska jak malowana :loveu:
  8. a ja sobie w takich sytuacjach myślę tylko: o matko, Zuza, jakie Hanka miała szczęscie, ze na Was trafiła :oops: bo to wymaga rzeczywiście anielskiej cierpliwości, zeby czekać niemal dwa (!) tygodnie na to, aby suka dała się pogłaskać :oops: Zuza - czapki z głów ;)
  9. [quote name='rea']Dobra myśl, to jest czarny żywioł, kipiący wrzątek.[/quote] rea - to badź tak dobra dla dobra ;) literatury pięknej i testuj tego potwora na sobie - wtedy Joanna bedzie miała więcej bodźców do pisania o - krew mrozących w zyłach - odwiedzinach przyjaciół - a my bedziemy w napięciu czekać na finał : zeżarł tym razem gościa? czy jeszcze nie zezarł?... :p
  10. [quote name='Dorothy']dociera do mnie powoli ze mam sie nawet nie wysilac z jakims porzadniejszym plotem....:lol:[/quote] o-o-o :mad: tak to jest z tymi właścicielami : - płotku się nie chce zrobić :angryy: - a potem wszystko na biedny, prowincjonalny Koszalin :placz: - że niby [B]stamtąd[/B] takie suki zmanierowane... :placz: Ps: ciocia Dorota, a widziałaś Hosię na stronie schronu w metamorfozach? :loveu: - ależ Ci sie suka trafiła :lol: - i jeszcze niemieckie yorki goni... :p
  11. [quote name='*Gajowa*']Niestety finansowo wspomóc nie mogę budowy kojca. Mogę doradzić ułożenie podłogi z używanych płyt chodnikowych takich "socjalistycznych" mniejszy rozmiar. Jeżeli się je szczelnie ułoży pies nie ma szansy podkopać się. Takie płyty można dostać zadarmo i samemu przewieźć samochodem osobowym. Ja tak zrobiłam i świetnie się sprawdzają jako podłoga w kojcu. Poza tym można zawsze przenieść je w inne miejsce - nie trzeba betonować ziemi.[/quote] Gajowa - ja przy okazji podziękuję za smaczki budowlane odnośnie kojca, bo do budowy takiego się przymierzam - i co, podmurówki nie trzeba już robić wtedy? - ciągłego fundamentu? - oczywiście zależy mi na odpowiedzi, ze nie trzeba :p , ale tez docelowo na tym, aby nikt mi z tego kojca nie nawiał mam jeszcze pytanie- jaką powierzchnię uzytkową takiego kojca powinno się przewidzieć? - byłby on zasiedlany sporadycznie ( np. przez moją Tajgę, która dla obcych jest półdzika, co nam blokuje jakiekolwiek wyjazdy), mam też wielką nadzieję, ze w szczególnych sytuacjach mogłabym brać tam lokatora ( właśnie tego obawia się mój mąż - że kojec budowany jest w celu zaposiąścia czwartego psa...:p )
  12. [quote name='rea']Nie powiem świetna sprawa, ale Gareta już poznałam walącego się na różne części mojego ciała z uśmiechniętą gębą od jednego kłapciatego ucha do drugiego.[/quote] ... to może my - pozostali - będziemy jednak się nim zaachwycać na odległość...:p ot, tak po prostu w trosce o różne części swego ciała - :lol:
  13. na pewno to byliby wstrętni, uciążliwi sąsiedzi... :angryy: Hoska to zawczasu wyczuła i was uratowała przed uciażliwym towarzystwem...:lol:
  14. "Timba" to była moje pierwsza samodzielnie przeczytana książka ( i później wielokrotnie jeszcze) o suce ON - znacie tę książkę? ...od niej zaczął się mój psi świr :lol: -choćby z tego powodu krakowskiej Timbie należą się specjalne względy ;)
  15. a dziś mija tydzien odkąd Zuza ma Hańczę :lol: ...Zuza...:shake: - a ja nie wiem, co nowego u Hańczy :placz:
  16. [quote name='swan']o :crazyeye: rany ale nie zjadła??co???:razz:[/quote] nie:-( - ale musiała zostać oddelegowana do innego domu, zeby czasem rottce do głowy nie przyszło ratować swe życie w nowym domu powtórzyla ten sam numer ze sznaucerką olbrzymką :razz: - ale tamta ustąpiła , i już jest ok ...ale nowa Pani twierdzi wyrozumiale, ze to ze strachu :p ( a nie ze np. [B]ja [/B]ją do walk wytresowałam :oops: )
  17. [quote name='swan']ja to mam inną teorię przypominam,że z Koszalińskiego schroniska była już czarna Hossa chodząca na ugiętych łapach i bojąca się wszystkiego, kotów niemal nie zauważająca teraz Hańcza, naleśnik z przyklapniętymi uszami a ledwo to towarzystwo rozjeżdża się po Polsce a nawet Europie, byle dalej od Kingi, to nagle małpiego rozumu dostaje i robi się jakieś ożywione, pomysłowe (patrz: Hoska w kuchni:evil_lol: ) , z polotem i masą odwagi, wręcz brawury.... jak tylko Kinga ginie z horyzontu.... Kinga, co Ty im w tym schronisku robisz, że one się Ciebie tak boją ..??:mad:[/quote] :placz: :placz: :placz: - no, nie wiem :placz: ... moze swoją aparycją je odstraszam? :shake: :shake: :shake: :oops: :oops: :oops: - idąc dalej - Tora, która zajechała aż do Wrocławia i która razem z Hanczą była Drugim Wiodącym Naleśnikiem...:oops: - Tora na dzien dobry chciała zjeść...:oops: rottweilerkę, z którą miała zamieszkać... :placz: olaboga :niewiem: - potwory w tym Koszalinie, potwory... :eek2:
  18. [quote name='Camara']Kinga... jak ci nie wstyd :crazyeye: nakłamałaś :mad: Ona tak zawsze (znaczy Kinga) pokazuje jakąś bezuchowe naleśniki... a po przeprowadzce okazuje się, że :ices_bla:już bym wypaplała :roll: ([SIZE=1]że to [/SIZE]:diabloti:).. bo ona (znaczy Kinga) wszystkie takie ma w tym Koszalinie :cool3: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] wstyd mi - wstyd...:oops: - nakłamałam :placz: już sama sobie [B]nigdy nie uwierzę w nic[/B], cokolwiek bym napisała :placz: :placz: :placz: ...a te uszy... to klimat nadmorski winien :angryy: ... to dlatego one tak leżą płasko na głowie w Koszalinie...:-(
  19. [quote name='Zuza35'] Jednocześnie informujemy, iż ostatnio wymieniona zaczęła nocy dzisiejszej szczekać dopiero w celu upomnięcia się o śniadanie, przynależne jej, jej zdaniem, jak psu micha. Wszystko w porządku ;-)[/quote] zapasą mi sukę - oj, zapasą :placz: - gruba baryła sie z niej zrobi na wikcie Mamy Zuzy, zwłaszcza, jak zacznie okazywać wdzieczność za dobrą kuchnię :p ... a, raz się Hance żyje...:evil_lol: Zuza, a do ludzi - czyli do Was :evil_lol: - podchodzi? a jak sie do niej mówi, to nie ucieka do budy? - bo bardzo jestem ciekawa...
  20. no i jaki bilans menażerii po nocy? - bom w nerwach... :oops:
  21. Kudeł to pies - marzenie :lol: przemiły, spokojny, niesamowicie ufny i cudny - wielkość Onka z szorstkim pyskiem :loveu: ...wiem coś o tym :lol: - odbyłam z nim długą podróż samochodem i cały czas kombinowałam, jak by tu go przechwycić na stałe, zeby nikt nie zauważył...:evil_lol:
  22. A JA MAM NEWSY A JA MAM NEWSY :multi: - Zuza mam nadzieje, ze mi wybaczysz upublicznienie wczorajszych SMSów :oops: " Hanka nie wpuściła robotników [:-o :-o :-o - reakcja moja] i przegoniła psa sąsiadów:-) Na nas nie warczy a nasze psy kocha. Znaczy jest już u siebie :-) (...) No cóż, uznała, ze taką ma pracę :-) Jak mama przy robotnikach powiedziała: spokój, do budy, Hanka poszła ;-) ..." Hanka - Pies Dzielny I Stróżujący - no :lol: . To mi się podoba. :lol:
  23. [quote name='Zuza35'] [IMG]http://foto.onet.pl/upload/7/4/_614632_n.jpg[/IMG][/quote] uszy - te uszy - nie mogę się na nie napatrzeć :loveu: - po raz pierwszy widzę te uszyska NIE rozpłaszczone wzdłuż głowy, ale jakoś tak... ciekawie, godnie podniesione ;) takiej Hanki nie znałam :lol:
  24. no, wróciłam :lol: wkleję malutki dokument z podróży - czyli Hańczę, która podczas postoju zajęła skwapliwie moje miejsce pilota :mad: skąd niestety została oddelegowana na siedzenie tylne, jako, ze pilot jest osobą Ważną i Niezbędną :lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/5067/hanka15kq.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/9094/hanka2f2oh.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/5652/hanka3f0os.jpg[/IMG][/URL]
  25. a tu Zuza snuje na ww wątku opowieść, jak to u nich z tą Hanką było: ... Biedna ta moja mama :smile: Najpierw pokazałam Hankę: zobacz jaka słodka i taka bezdomna... Mama na to: no... i uciekła od monitora :smile: Potem snułam opowieści... ta suka przeszła w moich opowieściach tyle, że nie wiem jak to przeżyła :smile: Sytuacja w koszalińskim schronisku się pogarszała do czasu, kiedy zamiast zwyczajowego: "biedactwo, a nie ma tam nikogo, kto by coś dla niej zrobił?" padło: "a gdzie ją będziemy trzymać?" :evil_lol: Czy kłamanie dla dobra sprawy jest wybaczalne?? Myślę, że tak, skoro nikomu nie szkodzi, a może pomóc ;-)...
×
×
  • Create New...