Jump to content
Dogomania

basiaap

Members
  • Posts

    1582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basiaap

  1. [quote name='PaulinaT']Szarik jest prawdziwym kawalerem :p i chce się podobać swoim kobietom :p i w związku z tym wytarzał się w kupie :angryy: Na szczęście końskiej :roll: W związku z powyższym nie ominęła go dzisiaj przyjemność kąpieli :evil_lol: I muszę powiedzieć że on jest niezwykły jednak: nie lubi się kąpać ale znosi to niezwykle cierpliwie, w zasadzie sam wszedł do brodzika, dał się namydlić spłukać namydlić spłukać... wytrzeć potem no full wypas, takiego Szarika to ja mogę kąpać codziennie :lol: No i teraz to i mnie się mój kawaler podoba - taki się błyszczący zrobił i pachnący :loveu:[/quote] No toż wiadomo, że kupa, konska bądź krowia, to najlepsza perfuma:evil_lol: Biedny Szarik, znalazł sobie, zdobył, wypachnił się chłopak, a Ty mu wszystko popsułaś!:mad: :lol:
  2. Malutki Kleksik tak długo już czeka...:-( :-( :-( Tyle jest nadziei w tym malutkim ciałku... Nie zawiedźmy Kleksika, proszę...:shake:
  3. Gosia, a może jednak przyzwyczajenie Bąbla do innego psa jest kwestią... czasu po prostu? Może trzeba sie wyluzować i dać Bąblowi szansę pogodzić się z sytuacją? Oczywiście nie piszę tutaj o Zuzi, która ma już domek;)
  4. [quote name='supergoga']A ja jeszcze wróce do tej opcji z hotelikiem. Moim zdaniem przy takiej ilości psiaków i tak nie byłby to dla niego dom i człowiek. Kolejny jakby schron, tylko z człowiekiem którym kocha psy, ale kocha jes wszystkie, jak pisała basiaap - ponad 100. Maksiu powinien mieć swego człowieka własnego i własną kanapke do spania. Może ja jestem głupia, ale wierzę, że znajdzie sie taki domek.[/quote] No właśnie, to byłby kolejny "jakby schron", a że płatny, o tym Maksiu by nie wiedział:evil_lol: Tyle że tam nie groziłaby mu eutanazja. To fakt.
  5. Daktylku, mam nadzieje, że się nie zestarzejesz w tym schronisku...
  6. [quote name='PaulinaT']Nie mogę się zgodzić, przynajmniej nie ze wszystkim. Popyt (na szczeniaki z Sielanki) nakręca podaż. I kółko się zamyka. Pozostałe punkty - oczywiście.[/quote] Ja jednak wolę nieświadomosć niż cwaniactwo. To pierwsze mozna zmienic, to drugie - nie.
  7. [quote name='Seaside']Taki maluch :( - co ci chłopczyku zrobili najlepszego?? :( dziewczyny wiem, że nie każdy pewnie mnie poprze, ale gdzieś koło Poznania jest przytulisko. Magdina z dogo jest tam wolontariuszka. W nagłych przypadkach już parę psiaków tam pojechało. nie siedzą pozamykane w ciasnych boksach, sa wypuszczane na wybiegi, a takie staruszki jak onm mają lepiej bo pod dachem w ciepełku siedzą i wypieszczone i nakarmione sa. Jeśli Maksiu to tak jak mówicie pilny przypadek :( może zwołąć tu Magdinę trzeba i spytać czy byłąby możliwość zabrania Maksia tam. I wtedy już spokojniej szukałoby się staruszkowi domu... No nie wiem... jak myślicie..... my w Jeleniej zawsze hotelik awaryjny mamy, ale to potem o kasę trzeba się mocno wyginać....[/quote] Ja wiem, o jakim miejscu mówisz... Ta pani teraz zrobiła sobie coś na kształt hoteliku. Myślałam o tym, tylko widzisz... juz jeden starszy piesek nasz tam siedzi - mała Sonia, tez jest na dogo. Płacimy normalnie jak za hotelik co miesiąc. Ale... ta kobieta ma na głowie ponad setkę psów schroniskowych, no i pieniądze pieniędzmi, ale w sumie sprawa sprowadza sie do tego, że ona ma na glowie kolejnego psa - wprawdzie "płatnego", ale zawsze... Mam opory żeby wrzucać tam kolejnego psa, po prostu. Może gdyby Sonia wyszła stamtąd... ale ona też starsza i na razie nikogo chętnego nie ma. :-( A hoteliki w Poznaniu - warunki w wiekszości jak w schronisku:( I właściciele nie nastawieni na długie trzymanie psa. Myślę że gdyby sprawa się ciagnęła kilka miesięcy, mogłyby sie zacząć problemy:( Mimo płacenia.
  8. [quote name='Pitty']Wieczorem napisze o Maxsiu na watku Bandiego.Niech go bandusiowe ciotki troche do gory podniosa.:loveu:[/quote] Pitty, bardzo dziękujemy!
  9. Malagos, Jewka, co Wy dziewczyny takie drażliwe jesteście?;) Nie obrażajcie się... przecież chodzi o los małej, biednej jamniczki. No i odciążenie Goni, która naprawdę ma w tej chwili zbyt dużo psich bied na skołotanej głowie...
  10. Kto zechce biedną Melbę, zapewne ofiarę tępego rozmnażacza, któremu starszy pies nie był już potrzebny?:-( :-( :-( Osobie adoptujacej na pewno pomoglibyśmy w każdy możliwy sposób - możemy przywieźć, doradzić, zrobić wszystkie badania u weta we własnym zakresie... Jednym słowem piękna, spokojna Melba z pakietem promocyjnym:lol: . Komu, komu?
  11. [quote name='PaulinaT']Otóż to Kacha... tylko każdy ma jakiś limit poza który nie może wyjść :shake: Oby wreszcie Kleksa wypatrzył Kleksa ktoś kto jeszcze limitu nie osiągnął... :roll:[/quote] No cóż, Paulino, jak wiesz z autopsji :lol: i z rozglądania się po towarzystwie, limity.... można zmieniać:lol: . Liczymy więc na następnego desperata:evil_lol: . Hop, hop, desperacie... gdzie jesteś?
  12. Trochę rozdzierające te fotki, prawda?:-( A na żywo wygląda to dużo bardziej smutnie... Dlaczego ta psina tak długo tam siedzi? Serce mi sie ściska, tak strasznei chciałabym domku dla niego...
  13. [quote name='ARKA']Zofio-tzw. metoda haczykowa- to ciecie 3 cm i szwy podskorne, nic potem sie nie wyciaga, zanych szwow, tak miala moja suka. I w praktyce pies czy kot nie intersuje sie wogole szwem,tak miala moja Felka zabieg robiony no ale ja moze 'nadopiekuncza jestem' stad ta ochrona;) Te kliniki,które robia metoda 'tzw haczykowa' sa zaznaczone w spisach kliniki-jest ich kilka doslownie. Prawde mowiac zadna z lecznic nie zglosila mi robienie metoda bocznego ciecia. Odeszli od tej metody? I tak niewiele wetow ja stosowało, jesli to głownie w schroniskach.[/quote] Pani Zofio, Arko, nie wiem, jak się sprawy mają z bocznym cięciem, kto to robi i czy w ogóle ktoś robi, ale metodą hakową, czyli z tzw. małego cięcia, robi chyba sporo wetów (w Poznaniu się robi i co najmniej jeden taki wet bierze udział w akcji, bo sama mu pomagałam wysyłać zgloszenie), tyle że z dostępem od brzucha. Macicę wyciąga sie hakiem, cięcie od 2-4 cm, szwy są śródskórne i rozpuszczalnymi nićmi, żadnych kaftaników itp. Wydaje mi sie wiec, że sprawa samego miejsca cięcia nic nie zmienia. Chyba że nie mam racji i jednak zmienia????
  14. Tak, tak, dobrze jest wpuścić sobie psa do łóżka, zwłaszcza pod nieobecność TZ-a;) :diabloti: Kiedy czytałam Twój opis, wspomniałam sobie czasy szczenięctwa mojego Punia, który wypisz wymaluj tak się zachowywał wtedy jak Zuzia i też spał mi na szyi, dopóki nie urósł i nie byłam go zmuszona z szyi eksmitować, bo mnie podduszał:evil_lol: Teraz już nie urządza polowań na kołdrę:) Zuzinek jest śliczny i fajny domek na pewno się znajdzie:)
  15. Szkoda że na razie Maksiem interesuje się tylko malutkie grono poznaniaków, z których i tak nikt nie weźmie Maksia do siebie... Szukamy dalej. Ja już po prostu nie wiem, co trzeba zrobić, żeby ze "swoim" psem jakos się przebić na dogomanii...
  16. Dla mnie z tej historii jest jeden wniosek: organizując takie adopcje, trzeba jasno określić przedtem jej zasady. Życzę wszystkim zainteresowanym, żeby sprawa się wyjaśniła i wszystkie strony były zadowolone.
  17. Moze sobie zajrzycie tu to wam sie coś rozjaśni [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28001&page=11&highlight=Koks[/URL] Ze słów xxx52 jasno wynika, że raczej nie przekazuje danych typu adres nowych opiekunów itp. Takze ci, którzy sie na taką adopcje zdecydują, powinni mieć świadomość, że dokumentów nie dostaną. Ja osobiście na taką sytuacje bym sie nie zgodziła. Tak nie powinno być.
  18. Podnosimy Maksia staruszka. Może ktoś jednak ma na tyle wielkie serce, że znalazłoby się w nim miejsce dla starszego, małego pieska... Dzis będę rozmawiać z panią, która napisała do mnie w sprawie Maksia.
  19. Nikt nawet nie zauważył Maksia:((( A on jest NAPRAWDĘ w potrzebie...
  20. [quote name='PaulinaT']Spokojnie - szkoda nerwów. Wiesz jak nie ze schroniska to pojedzie na sielankę kupić szczeniaka. Co gorsze? [/quote] Ja tu stawiam znak równości. A nawet wolę tych, co na Sielankę jeżdżą - bo czesto to brak świadomosci po prostu. Amatorzy darmowych "rasowych" szczeniaków budzą we mnie żądzę mordu:angryy: . A jeśli chodzi o efekty... to w obu przypadkach będą zapewne równie złe. Czego sie spodziewać po paniusi, która chce sobie załatwić "młodego labladora ze schroniska"? Hm... pewnie słodziutkich szczeniaczków po pewnym czasie.
  21. [quote name='supergoga'] Gdyby był biszkoptowym labkiem lub małym yorkiem - może miałby jakąś szansę.[/quote] Ooooch, wtedy to nie "miałby może jakaś szansę", tylko byłaby kolejka i "kto pierwszy, ten lepszy"...:angryy: Dostałam przed chwilą, cha cha, maila w odpowiedzi na jedno z ogłoszeń na allegro - pani napisała rozbrajająco szczerze, że takiego psa to ona nie weźmie, ale tak sobie, cha cha, zobaczyła że schronisko i że koło Poznania, i że tak by jej pasowało stamtąd jakiegoś młodego labladora, jak byśmy przypadkiem mieli, wziać. Cha cha. Czy moze takiego mamy. A czy mnie moze kiedyś szlag trafi, hm, tak sobie myślę, że moze tak:angryy: .
  22. Tak tylko podnoszę, żeby przypomnieć o Soni:) Niestety dobrych wieści brak. W weekend wysłałam maila do pewnych fajnych ludzi w jej sprawie. Może coś pomogą.
  23. [quote name='PaulinaT']Śliczny... Ależ mi go żal....malutki, samiutki, porzucony. Kleks. :placz:[/quote] Malutki, samiutki, porzucony... Właśnie tak:placz: Kurcze, niech ktoś wreszcie weźmie tego Kleksa...
  24. Daktylku, podniosę Cię, bo co więcej mogę...
×
×
  • Create New...