basiaap
Members-
Posts
1582 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basiaap
-
Iiiiiii..... niesamowita frajda, bo ja tam wiem...:evil_lol: :lol: Ja osobiście szczenięctwo mojego czarnego księcia wspominam z niejaką zgrozą:evil_lol: Zalane mieszkanie... Pogryzione ubrania, buty, dywanik, kosz wiklinowy i moglabym dalej wymieniać... Zryta niemiłosiernie działeczka mojej Mamy... wyrwane wszyściutkie uprawy... Nocne piski... Uffff......
-
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
basiaap replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Co nowego u Jeżynki? -
Biedaczek Maksiu znowu w kołnierzu chodzi:shake: Wczoraj Państwo przyuważyli ranę na łapce. Możliwe że to martwica po wenflonie (zdarza się, jeśli sie wenflon zapcha i troche środka pójdzie bokiem), a może Maksio ostatnio na coś się władował. No i znowu antybiotyk i szczepienia muszą poczekać. No i fotek nie ma - bo bez kołnierza sobie życzyłam:diabloti: , a tu masz...:shake:
-
Mały czarny Kleks - wreszcie ma swój wspaniały dom.
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Faktem jest, że Kleks ewidentnie do kumpla swojego z boksu przyleciał:roll: i że zwinny jest baaardzo... wierzę, że mógł zwiać. Tylko że nikt go nie szuka. -
Rudy Daktyl - już z nadzieją we własnym domku! Udało się!
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Oglądajcie Daktylowe fotki!:multi: -
Liczę na to, że Melba, choć niemłoda, ładną psiną jest, i się komuś spodoba. Najgorsze jest to, że wielu ludzi nie chce nawet pomyśleć o psie w tym wieku - bo boją się, że odejdzei zbyt szybko i będą cierpieli. W sumie więc wrażliwych ludzi, a takich własnie szukamy, ta właśnie wrażliwość poniekąd hamuje...
-
Mały czarny Kleks - wreszcie ma swój wspaniały dom.
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Bardzo przykro mi to pisać, ale... Kleksik nie jest w domku. W skrócie: w zeszłym tygodniu byliśmy w schronisku - w sprawie innego psa. Podczas naszej wizyty nagle zobaczyliśmy biegnącego po podwórku Kleksa. Był sam, bez nikogo, bez smyczy, bez obroży. Zdębiałam, na szczęście nie na tyle, żeby go nie złapać. Wsadziliśmy go z powrotem do boksu. Dwa dni później nadal tam był. Nie wiem, co się stało. Nie chcę dywagować. W każdym razie fakty są takie właśnie. -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
basiaap replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Nie wiem Agusia... Byś może Jeżynka jest uważana za zbyt zwykłą, zbyt brzydką, zbyt małą, zbyt....już nie wiem co, i serc nie wzrusza. Ale nic to, damy radę jakoś sami. [/quote] Co Ty opowiadasz, Gosiu:shake: Jeżynka jest śliczna. Dla mnie jest. Kocham małe, czarne pieski. Tylko wiesz... nieszczęść dużo, ludzi mało, tak to jest. Dorzucę sie do małej. -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
basiaap replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Ja się boję :oops: No bo ile można dzwonić??? Próbuję się hamować...[/quote] Kogo? Chyba nie mojego TZ-a?:lol: -
Rudy Daktyl - już z nadzieją we własnym domku! Udało się!
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Daktylek sie doczekał:multi: :multi: Po ponad roku spędzonym w schronisku wreszcie ma swój domek:) Mieszka teraz z Panią i Panem w domku z ogrodem, gdzie może się wyszaleć do woli z 9-miesięcznym malamutem:) Obydwu chłopakom nic tylko zabawa w głowie, ganiają się niezmordowanie. Państwo sie obawiają, że ich malamut zamęczy Daktyla... No ja bym sie tego nie obawiała - Daktyl po jednych pieniądzach z tym malamutem jest:) Kondycji tylko musi troche nabrać:) Dostałam juz fotki wykąpanego Daktylka - Państwo działają niczym błyskawica:) - ciotka supergoga wklei, bo ja niekumata w tych sprawach jestem:) -
Ok, ciotki, tym razem miałyście rację:) Mój TZ rozmawiał w piątek z Panią Maksia, i wszystko jest ok:multi: :multi: :multi: Maksiu jest, jak powiedziała Pani, "bardzo wierny", trzyma się ich, chętnie wychodzi na ogród, ale tylko wtedy, gdy oni w nim są:) Ślicznie chodzi na smyczy, bardzo się cieszy na spacerki:) Jedyny problem to że przy miskach warczy na suczkę Państwa - no cóż, trzeba po prostu dawać im jeść osobno i tyle, miska dla psa rzecz drażliwa, a co dopiero dla Maksia, który nie pozbył się jeszcze manii szukania odpadków. Ładnie spi w nocy, jest czyściutki. Pytałam, czy nie żałują, że go wzięli - nie żałują:))) Kołnierz już zdjęty, ranka po kastracji zagojona. Malutki siwy Maksiu ma domek...
-
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
basiaap replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Basiaap, a opisz jak wyglądała operacja Fuksia i jak długo trwała rekonwalescencja, no i z czym to się "je"... Bardzo się denerwuję. Ta mała tak dużo w życiu przeszła :-( Powinna grzać dupcię na kanapie, a nie spędzać młode życie w klinice...[/quote] Kobieto, Ty zadzwoń do nas, to ci wszystko powiemy:) W skrócie - Fuks chodził z tym złamaniem dłuuugi czas. W efekcie - cienka kość, zniszczony staw, skrócone ściegna. Naprawić zupełnie nie dalo się. Miał wszczepioną artrodezę i wydłużane ściegna. Operacje były dwie - po pierwszej z racji cienkości kości puściły śruby przy płytce... Druga sie udała. Rekonwalescencja - dość trudna. Tygodnie w gipsie + problemy z odleżynami - ale stosowaliśmy super plaster na odleżyny - + noszenie po schodach. W maju będzie miał wyjmowaną płytkę - wyjać trzeba. Radzi sobie super, jest torpedą:) -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
basiaap replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Ja też rozumiem, że w DT moze wyjść coś, co tymczasowego opiekuna przerośnie... Ok - generalnie uznaję tylko jedną taką sytuację, kiedy jest to usprawiedliwione, wszystkie inne jest dla mnie brakiem odpowiedzialności - i to jest właśnie wtedy, gdy stwarza zagrożenie na przykład dla zwierząt domowych... Byłam oczywiscie przy akcji z Szarikiem i bardzo się martwiłam. Nie było opcji powrotu do schronu - byłby hotelik. Tylko że my byłyśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że mieliśmy na to srodki jakby co... Nie wszyscy tak mają. Ja uważam, że powinno sie zrobić wszytsko, żeby BYŁO DOBRZE - nawet kosztem wielkich nerwów i wyrzeczeń. Są jednak sytuacje, że problem naprawdę przerasta... To pisałam ja, która tez ponad rok temu miałam psa na tymczasie - tymczas trwa do dzisiaj, prawda:evil_lol: :lol: -
Mała, starsza suczka Sonia - jest już suczką domową:)
basiaap replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Wow, ale super!!! Moje gratulacje :multi: Ale masz dobrą passę Anula, a tak się martwiłaś :evil_lol:[/quote] No... proszę mi tu nie zapeszać:mad: :lol: Gosiu, mam nadzieję, że wszystkie "moje" ostatnie domy okażą sie trafione... -
Mała, starsza suczka Sonia - jest już suczką domową:)
basiaap replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Mam dom dla małej;) W Zabrzu....:-o No cóż... niezbadane są wyroki losu:evil_lol: -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
basiaap replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Też trzymam kciuki!!! Ta łapka to jak Fuksowa normalnie... Będzie dobrze na pewno!!! -
Rudy Daktyl - już z nadzieją we własnym domku! Udało się!
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Och jak ja kciuki trzymam, aż bieleją... ależbym chciała....[/quote] Paulino, wczoraj napisałam maila, tam dokadniej opisałam co i jak:) Próba ostateczna z Daktylem jutro mam nadzieję... Pojedziemy z nim do tych państwa z ciotką supergogą... zobaczymy -
Niestety od niedzieli nie mam żadnych wieści... Ciąży mi to, bo się zastanawiam, czy jest dobrze czy źle... Ale nie chcę być nachalna, nie wszyscy ludzie akurat odczuwają potrzebę takiego częstego kontaktu. Dziś Maks miał mieć ściagnięty kołnierz, wiec poczekam do jutra, a jesli nie bedzie żadnego znaku, ja się odezwę. Martwię się troszkę...
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
basiaap replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']drogie Panie,ostatnio namnozylo sie problemow DT pt "DT sie konczy,pies wyladuje w schronie,pomocy!" Macie doswiadczenie w tej sprawie,mysle,ze trzeba uscislic obowiazki tymczasowych opiekunow,zeby nie traktowac ich zbyt lekko.Poza tym,Wasze DT sa wzorcowe-pies zostaja na zawsze :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: moze opowiecie,jak widzicie te instytucje? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4053536#post4053536[/URL] zainspirowal mnie watek,gdzie skadinad mila dziewczyna bierze 2 asty na DT i juz zaklada,ze jezeli ktorys nie zgodzi sie z kotem,to wraca do schronu,bo to blisko i tylko 30 zeta za bilet...a wolontariuszki przyklaskuja :shake:[/quote] Wtrącę się jako ta, co zagadała skutecznie Paulinę o Szarika:evil_lol: i miała ostatnio problem z innym domem tymczasowym to nie jest takie proste, obawiam się. Ludzie zgłaszajacy sie na DT chcą być DT, bo zakładają z jakis względów, ze nie moga być domem ostatecznym. W schronisku wielu rzeczy sprawdzić się nie da... i potem w dT moze wyjść coś, co okazuje się wielkim problemem... Z Szarikiem tez tak było - problem stanowiły koty:evil_lol: trudno dac wiarę teraz:evil_lol: Paulina dała sobie radę, bo jest optymistką, ma sporo spokoju i nie jest strachliwa... ale nie każdy typ tak ma. -
Rudy Daktyl - już z nadzieją we własnym domku! Udało się!
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie bardzo kciuki za rudego Daktyla... PIERWSZY RAZ pojawiła się jakaś realna szansa na dom... I to jaki dom... Z wielkim ogrodem i kolegą zabawowym malamutem... u fajnych ludzi... Tak bym chciała, zeby się udało... Państwo myślą... bo w zasadzie przyjechali po innego psa... ale ten okazał się dla szalonego malamuta zbyt stateczny... w przeciwieństwie do Daktyla. -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
basiaap replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Mam dla Was dobrą wiadomość :razz: Jeżynka będzie operowana 15 marca :multi: Łapka na pewno zostanie wyprostowana, jednakże nie wiadomo, czy uda się staw uruchomić, czy też nie. Ale najważniejsze, że łapki nie straci, a nadto, że nie będze szorowała nią po ziemi!!! Psinka dostała szansę :multi: Potrzebne są kciuki i jeśli ktoś może wesprzeć psinę finansowo, będziemy Wam bardzo wdzięczna![/quote] Gosiu, trzymam kciuki za małą! U naszego Fuksia, jak wiesz, nie udało się stawu uruchomić - minęło zbyt wiele czasu od wypadku, staw był zniszczony - ale może u małej to lepiej wygląda i bedzie w pełni sprawna. A nawet jeśli nie - to tak naprawdę sztywna łapka jej w zyciu zawadzać nie będzie:) Nasz Fuksio biega jak torpeda, nawet po górach z nami chodził:) Trzymam tez kciuki za ludzi, którzy zajęli się małą:)