Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. nie mam czasu teraz czytać cało,ści dokładnie, więc nie wiem na jakim etapie ustaleń jest sprawa Zefirka. Wiem, ze wrócił do schronu po ugryzieniu i że ma 14 dniowa kwarantanne - więc jest 2 tygodnie na znalezienie mu dobreg miejsca . Uważam, że powinien trafić do hotelu ze szkoleniowcem, który wyda opinie o nim pred adopcją. CZY BOGATYNIA JEST DALEKO OD MIEJSCA AKTUALNEGO POBYTU PSIAKA ??? ( dokładnie OPOLNO -ZDRÓJ)? (pewnie nocą przeczytam dokłądnie całość i może będę już mogła napisać jakieś konkrety - tym czasem prosze o odpowiedż na moje pytanie - jeśli ktoś potrafi jak udzielic konkretnie)
  2. [quote name='Faro']ja znalazłam coś takiego tylko nie wiem czy to jest to samo [URL]http://kikgel.com.pl/?p=114[/URL][/QUOTE] Germaine - zajrzyj na tę stronę , to strona producenta(jedynego w Polsce) opatrunków żelowych , tylko czy to o takie chodzi ? Jest też tam cennik w sklepie.
  3. ja znalazłam coś takiego tylko nie wiem czy to jest to samo [URL]http://kikgel.com.pl/?p=114[/URL]
  4. Germaine - czy te opatrunki można taniej kupić na "ludzką receptę" ?
  5. [quote name='olly']Weci ocenili Cezarka na 9-10 latek. Ząbalki strasznie zniszczone.[/QUOTE] Na podstawie oceny stanu zębów można się bardzo pomylić oceniając wiek - sama tego doświadczyłam . Maks gdy trafił pod moją opiekę miał tak starte (a te które miał - pokryte kamieniem) , ze dałabym mu koło 10 lat a miał połowę (5lat , bo oddał go właścicel z książeczką zdrowia) , natomiast Sandra która w tym samym czasie trafiłą pod moją opiekę - w ocenie na podstawie stanu zębów powinna być od niego znacznie młodsza , a z pewnościa była zdecydowanie starsza co widać było "gołym okiem", bez zaglądania do pyska.
  6. To z pewnością nie Ali - inne znaczenia. Poza tym Ali miałby już 10 lat a Cezarek jest z pewnościa znacznie młodszy.
  7. A co on ma za zmiany na przedniej lewej łapie??? CZy aby to nie "stan wyjściowy" tego co rozlizał na prawej i tak sie "zapaskudziło" ?
  8. Poszukuję autora zdjęcia ze strony schroniska - może ktoś z wolontariuszy tu piszących potrafi mi pomóc ? Na aktualnej stronie krakowskiego schroniska jest zakładka "DOM PILNIE POTRZEBNY" - ze zdjęciem boksera. Zależy mi bardzo na odnalezieniu autora tego zdjęcia. Ten boksiu to Maksymilian "agresor" - "znalazłam go"w schronisku pod koniec IX.2006 r - tak właśnie (jak na tym zdjęciu)leżącego na palecie , bez jakiegokolwiek zainteresowania otoczeniem, bez chęci do zycia, z "etykietą agresora" . w X.2006 przyjechał do hotelu pod moją opiekę. Nie myślałam wtedy, że "zostanie moim psem" , ale tak chciał los ........ dla zainteresowanych jego wątek tu http://www.dogomania.pl/threads/31697-Bokser-Max-z-krakowskiego-schronu!/page24 Ci co go pamiętają z czasów hotelu - wiedzą jakim był psem ...... Był dla mnie wielkim wyzwaniem ale i dowodem na to, że rzeczy niemożliwe SĄ MOŻLIWE !!! Chciałabym odnaleźć autora tego zdjęcia ze schroniskowej strony licząc, ze ma może jeszcze gdzieś oryginał i mi go prześle. CZy ktoś z wolontariuszy - zwłaszcza tych "starszych" (myślę o schroniskowym stażu) kojarzy autora tego zdjęcia ??? Maksymilian był w schronisku od lipca do połowy pażdziernika 2006 r.
  9. ...... [B]zahacza kołnierzem o guza i go rani jeszcze bardziej nić przez wylizywanie ..[/B] "Domowy" sposób na "łagodny" kołnierz (może sie Wam przyda) : Brzeg kołnierza wyłożyć gąbką i cały kołnierz zabandażować . Lepszy do tego jest badnaż elastyczny (ten "zwykły" opatrunkowy nie trzyma tak dobrze gąbki ). Czasami wystarcza tylko samo "bandażowanie" kołnierza . Zdecydowany "minus" to to, że trzeba bandaż dość często wymieniać na czysty, by zachować warunki higieny ( "sam kołnierz" wystarczy umyć - bandaż trzeba wymienić/wyprać , gdy boksiu "mocno napluje" - co wiadomo nie jest sporadycznym zdarzeniem przy faflunkach) - ale zawsze jest "coś za coś"
  10. Michale - czy masz wrażenie , że on odczuwa bóle kostne , czy raczej ogólny słaby stan(kondycja) jest przyczyną problemów z chodzeniem ?? (Rak kości - przynajmniej u ludzi , bo miałam z taka osobą do czynienia, powoduje dość silne bóle kostne). Może to jednak nie rak kości ..... Mój Pirat rok temu miał wycinanego guza. Pojawiła sie za uchem niewielką grudka, którą przypadkowo (albo i nie przypadkowo a np. z powodu swędzenia) rozdrapał i.... zmnian zaczęła dośc szybko rosnąć w ciągu 3-4 dni urosła z wielkości małej grudki do wym 15x13x13 mm. Szybko wycięliśmy zmianę - histopatologia robiona w Niemczech wykazała [I]Collagenous nevus -[/I] łagodna zmiana nowotworowa . Może u Cezarka to rozlizywanie + warunki higieniczne, które na pewno wywołały dodatkowy stan zapalny są przyczyną tego szybkiego wzrostu. Cały czas mam nadzieję, ze ten szybki wzrost wskazuje na coś innego niż nowotwór kości ....
  11. "...........[B] Przez cały dzień rana na nodze urosła dwukrotnie w stosunku do nocy, gdy go odbierałem......"[/B] hmm - Zmiany nowotworowe nie rosną aż tak szybko, bardziej przyczyną tego zastraszającego tempa wzrostu może być "coś o tam jest" i powoduje proces zapalny / obrzęk(ropa,te robale) czy on miał z tym coś robione ?? (czyszczoną ranę ?) ".....[B]On ma coś tekiego w oczach... " [/B]Bardzo przypomina mi mojego Maksa .....
  12. I ogonek widzę, ładnie wygojony !
  13. [quote name='Agnezia']wyskakujecie tutaj jak Filip z konopi i będziecie nas trzymać w niepewności????? Gadać nam tu![/QUOTE] Dziś mamy 100 % pewności , że to rodzeństwo miotowe, tylko jakiś chochlik mogłby sprawic , że tak nie jest, więc sprawdzimy 2 "drobiazgi" (tatuaże) i gdy bedziemy miec 102% pewności to wszystko opiszemy !!!
  14. Szczegóły wkrótce będa na stronie naszej fundacji - Dominiko , potrzymamy czytelników trochę w niecierpliwości ??? (hi hi hi ). Zuzanka jest bezpieczna i szczęsliwa ma kochająca ja ogromnie Pania i pewnie juz nie pamięta o tym co kiedys przechodziła !!!!!
  15. Joasiu - tak mi przykro........ DZiś wnocy Kefirek odszedł za TM . (Joaa pewnie Sama napisze tylko jeszcze jest to "zbyt świeże" .....) Asiu - dziękuje za wszystko co dla niego robiłaś , nie miał szans na dom , znalazł go i ogrom miłości u Ciebie. Ostatnio "sypią sie " te nasze staruszki , nie wiem skąd w Tobie tyle siły i determinacji, by to wszystko przetrwać. Trzymaj sie Kochana M.
  16. [quote name='olly']Jeszcze raz prostuję: psy zostały odebrane przez osobę prywatną, nie występowałam jako fundacja ani żadna organizacja!!! Nie posiadałam żadnej wiedzy o planowanej akcji. Powtarzam: byłam u prokuratora i straży gminnej, nie uzyskałam nigdzie pomocy, więc proszę was serdecznie, przestańcie wypisywać, że właściciel hodowli został uświadomiony o jakiejkolwiek kontroli. Jeśli cokolwiek powiedziałabym o jakiejkolwiek organizacji, pan S. nie wydałby psów. Ktoś w wątku wcześniej pytał, skąd wiem, że były tam 3 boksery, więc odpowiadam: Pan S. powiedział, że miał 3, ale wczoraj, czyli w środę sprzedał jednego na rynku. I uwierzcie, że gdybym miała możliwość zabrać więcej psiaków to bym zabrała, ale tak się składa, że mam ograniczone miejsce w mieszkaniu, tym bardziej, że posiadam 2 swoje psy. Tak się zastanawiam, ile z tych osób, które tak intensywnie wypowiadają się na forum przygarną chociaż jednego psa do siebie, bo wtedy wszystkie byłyby w ciepłych domkach i miałyby przy sobie człowieka...[/QUOTE] Olu - myśle, że nie masz ani powodu ani obowiązku przed NIKIM sie tu tłumaczyć . gdyby osoby tu piszące obejrzały sobie wczoraj po 4 rano reportaż z tego miejsca emitowany w naszej telewizji i posłuchały wypowiedzi wójta, prokuratora nie wypisywały by tu bzdur w typie "uświadamiana włascicela przez organizacje" , gdyby choć troche myślały logicznie to miałyby świadomość tego, ze KAŻDY właściciel pseudohodowli nie sprzeda psa przestawicielowi JAKIEJKOLWIEK ORGANIZACJI PROZWIERZĘCEJ, bojąc się, że psiak ten zostanie (a dokładnie jego stan zdrowotny) zostanie wykorzystany przeciw niemu . [I][SIZE=1]a tak na marginesie - "pogratulować" kulturyi poziomu niektórych wypowiedzi w tym watku (jak chociażby wypowiedź Agi i Thety)[/SIZE][/I]
  17. Mam nadzieję, że to nie kłopoty na linii "GEZES - Gary" . Spotkałam nie tak dawno chłopców na spacerze (z Asią) - Gezes naprawdę mnie zadziwił. Nie dość , ze spacerują "łeb w łeb" to jeszcze Geziu nie odpowiada ani na "łobuzerskie zaczepki" Garego , ani nie jest zazdrosny o głaskanko (ale żeby było sprawiedliwie głaskałam oby równocześnie :evil_lol:)
  18. WITAJCIE KOCHANI !!! Jak miło czytać takie dobre wieśc , tym bardziej iż w pamięci mam ciągle dni walki o zycie Oskarka i to jak o niego walczyłaś .... Mam dla tego białaska szczególny sentyment - mój pierwszy bokser miał na imię Oskar ....... Ściskam Was mocno , oczywiście pozdrowienia dla Mamy . M.Ż.( www.sosbokserom.com.pl)
  19. Własnie -może problem w tym GDZIE było zapoznanie ? Do DT Saba weszła jako "nowy lokator" gdy rezydowały w nim juz boksio - "senior" , szczeniorek i jego mama, więc to nie ona była "panią terenu" , potem doszedł kolejny boksio , ale chory i potulny na początku , więc nie było ataków na słabszego ...... Jeśli zapoznanie następiło w domu Saby , to nic dziwnego, że był "atak" by pokazać to moje miejsce !!!! (w końcu moje !!). Trzeba dać sukom możliwość zapomnienia , a potem spróbować na spacerach na neutralnym terenie. Mysle , że w międzyczasie można im "wymieniać zapachy " tzn. Sabie "podrzucać" coś (byle nie zabawki a np. kocyk czy jakiś inny kawałek szmatki) z zapachem Twojej suni i odwrotnie - jej coś z zapachem Saby . "coś" co nie będzie atrakcją (tak jak własnie np. zabawka) a będzie dawać zapach psa, do którego Saba/Twoja sunia sie przyzwyczai i tenże zapach skojarzy spotykając potem się z psiakiem jako zapach juz znany, nie stanowiący zagrożenia, bo "przecież był cały czas" . Jesli taki zapach przenosisz tylko na sobie to nie to samo jak np kocyk, który zostawisz Sabie (Ty jako "ludź" , którego Sabcia tak pragnie, na dodatek pewnie "fajny ludź do zabawy" - jesteś atrakcją, którą trzeba "zawłaszczyc dla siebie )
  20. W DT Sabcia mieszkałą z psami - dorosłymi samcami (boksiami) szczeniakiem i jego mamą (nie boksiami) i nie było "jatki"
  21. Nic teraz nie kwitnie i nie pyli . Bonia nie tylko liże i wygryza łapy, ale drapie sie po całym ciele więc nie jest to raczej alergia kontaktowa ( takowa występuje bardzo rzadko u psów, ale zdarza się) . najprawdopodobniej będzie to alergia pokarmowa - czym Bonita jest karmiona ??? Ostatnio "przerabiałam" temat alergenów z moim boksiem . Szukałam karmy najlepszej dla alergików. Dostawał Hillsa z/d. (Jest w nim bardzo wysoko zhydrolizowane białko , przez co drobiny jego nie wywołuja alergii - to tak na skróty jej charakterystyka). Faktycznie - jesli chodzi o drapanie - pomogło, ale nieststy nie słuzyła zoładkowi . W domu zrobiła sie "komora gazowa" i psiak zrobił się jakis taki smutnawy jakby miał jakieś bóle brzucha . Odstawiliśmy ja po 3 tygodniach - resztę dostała w spadku boksia Saba - której nie tylko smakowałą , ale i bardzo dobrze słuzyła (bez historii jelitowo-gazowych) . Po niej znikły Sabci zmiany skórne. Więc jeśli chodzi o działanie anty-alergiczne POLECAM , jednak trzeba obserwować (po naszych doświadczeniach ) reakcje ze str. przewodu pokarmowego. Przy przestawianiu na dietę dla alergików wykluczyć trzeba wszystko poza podawana karmą - rezim żywieniowy ! zadnych smaczków czy innych "poczęstunków" Ja zrezygnowałam również z mycia podłóg detergentami - podejrzewałam , ze to też może powodować drapanie brody (biedaczek miał tam prawie łyso i mnóstwo strupów od drapania) i wylizywanie łap u mojego Piratka. AA i dostaliśmy od p. doktor też steryd ale w spraju , którym pryskałam zmienione miejsca 2x dziennie po uprzednim umyciu - do mycia stosowaliśmy Hexoderm (płyn antyseptyczny do mycia) a do pryskania Cortavance(roztwór do natryskiwania na skórę dla psów). To tak "na szybko" - u nas dało widoczne efekty. P. doktor nie chciała dawać doustnie sterydu . dała do spryskiwania miejscowego, bo wchłania sie w bardzo małym stopniu . (cd na pw)
  22. Haniu - czy Gezes siada jeszcze tak na krzesle przy stole ?? Jednego jestem pewna - Gary tak nie będzie siedział , więc nie ma obawy , że braknie miejsca przy stole (bo na tę kanapę już żaden "ludź" sie nie zmeści). Spójrz jaki on (Gary) jest "wyluzowany" , jaki ma błogi wyraz "twarzy" śpiąc na tej kanapie..... 200% szczęscia i błogości ....
  23. Widzę, ze Asia "wsiąkła" na dobre !!! Nie potrafię wyjść ze zdumienia jeśli chodzi o Gezesa.... Piratkowi może zazdrościł jego "dwujajecznej męskości" , ale Maksio był biedniutki, chudziutki i bez tak samo "bezjajeczny" - a też go nienawidził .... A może przemawiała przez Gezesa zazdrośc o Manię ????? Wybaczam mu jednak wszystkie ekscesy - za ten stosunek do Garego - ma odpuszczone !!!
  24. [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/9697/55919850.jpg[/IMG] No i popłakałam się ........Kiedyś zrobiłaś bardzo podobne zdjęcie Sanderce ....... Przechodziłam dziś "pod Waszymi oknami" wracajć z Krakvetu - było cicho i spokojnie ......
×
×
  • Create New...