Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Dowiem się gdzie zamawiały dziewczyny klatke dla Saimona (wiem , że szukałyśmy jej w internecie ) kurier przywiózł na drugi dzień. (są w sklepie in ternetowym krakvetu, ale dla nas były za małe) Lepsze są te klatki metalowe , bo.... mniej ograniczaja pole widzenia . Saimon w każdym razie taka ma , jest trwała, bezpieczna i Saimonek "od pierwszego wejścia" ją zaakceptował ( Saimon to dorosły boksiu z ADHD do sześcianu !!!! )
  2. Warto jednak spróbować z kenelką - trzeba tylko własciwie psa do niej "wprowadzić" czasami trwa to dłużej, czasami zaskakująco krótko. Saimon - boksio demolka , mimo iż klatki z pewnością nie znał , zaakceptował ją tak szybko, ze sama byłam w pozytywnym szoku. Fakt - klatka jest tak duza, że bez problemu miesci sie w niej dorosły bokser i .......jego pani. Włascicele zapoznanie z klatką przeprowadzili dokładnie wg naszych wskazówek i...... Saimonek-demolka pokochał klatke od pierwszego dnia. teraz przesypia w niej bez problemu czas gdy zostaje sam w domu (nawet chomikuje po kryjomu w niej rózne przedmioty, którymi umila sobie czas pod nieobecność Pańcistwa np. ściągnietą cichcem z biurka nawigację , która potem skutecznie gdy został sam rozłożył na czynniki pierwsze ). Warto więc spróbować - a może to własnie będzie rozwiązanie (choć przejściwe, nim przywyknie do zostawania).
  3. Znam Gralika od pierwszego dnia jego pobytu w hotelu ( śledzę wątek od momentu gdy przestałąm tam jeżdzic ) Mariolu , Luizo ,wiele rzeczy wydarzyło się w tym czasie - wiele z nich nie powinno być "tak jak było " , ale o tym możemy porozmawiac poza forum . Odeszła Sabcia, Sandra, Pajciu nie zaznawszy nigdy ciepłą domu, który kazda z nas chciała im dać. Maksiowi udało się nim odszedł za TM być pełnoprawnym członkiem rodziny . Cieszę się , ze teraz udało się i Gralikowi (choć uważam , tak jak wspomniałam, ze wiele rzeczy które obserwowałam w tym czasie "z boku" powinno być innaczej) M.
  4. Co u Mordy ? czy została zdiagnozowana ? Jesli nadal są niezdiagnozowane problemy to może warto zrobić prześwietlenie kręgosłupa - zwyrodnienia bywają przyczyną mechanicznego nietrzymania moczu i objawów neurologicznych . Jak jej stan ? Jakoś dziwnie zrobiła się tu całkowita cisza.......
  5. A co z tym oczkiem Aldo, które sie tak "paprało" (było podejrzenie nowotworu) ???
  6. Na pocieszenie napisze, że Aldo miał wczoraj powtórzone badania i ma w normie mocznik i kreatyninę , czyli nerki są o.key. To takie kochane , cierpliwe psisko ......
  7. [quote name='Agnezia']Myślałam że to gorzej będzie wyglądać. Grubasek...czym Wy je karmicie?? Zresztą nieważne co ale chyba na ro przejdę bo u mnie same boksiowe kosteczki. Karma rózna - w zaleznosci od potrzeb i zaleceń, ale najważniejsze to witaminy, które dostaja : witamina M - jak miłość i witamina S - jak stabilizacja/bezpieczeństwo :lol::lol:
  8. Mój Maksik [*] :-( nie mógł jeść jakiejkolwiek suchej karmy - nawet najlepszej diety weterynaryjnej . Był Royal, Eukanuba ,Hills i .... non-stop biegunka , mimo iz były to diety weterynaryjne dla "zółądkowców"/ trzustkowców. Wyregulowaliśmy lekami trzustkę (bo to ona była podejrzana o powodowanie biegunek) - wyniki w normie , a rozwolnienie dalej. Zaryzykowaliśmy z lekarzem , by przestawić go na gotowane (skojarzyłam , że jak trafił do hotelu ze schroniska to nie miał aż takich problemów z rozwolnieniem , a w schronisku jadł gotowane - nie najlepsze, bo wiadomo jak to w schroniskach ,ale gotowane) .Wymyśliliśmy, by dac mu mięso , z którym "nie miał dotąd kontaktu" (tzn raczej go nie jadł) . "To" mięso + ryż + marchewka - wszystko po ugotowaniu zmiksowane (by ułatwić wchłanianie ) w odpowiednich proporcjach . I wiecie co - to był strzał w "10" - biegunki sie uspokoiły , a Maksiu na tej "ścisłe diecie" przytył z niespełna 20 kg do 31,60 (fakt , że nabieranie masy trwało ponad rok nim osiągnął tę wagę, ale udało sie ). Maks miał przebadane wszystko co było mozliwe , (łącznie z kliszowym badaniem kału w kierunku trawienia składników pokarmowych) a okazało sie , że nie toleruje jakiejkolwiek suchej karmy - nawet najlepszych diet weterynaryjnych . Podobno zdarza sie ( czasami, ale zdarza się) taka nietolerancja - przyczyną tego są (jak tłumaczył mi lekarz ) składniki ( jeśli dobrze pamietam to sa to jakies "grzybki" ) występujące nawet w najlepszych karmach weterynaryjnych , bez których nie da się ich wyprodukować . (przepraszam za offa u Aldunia - ale może ta moja wiedza sie komuś przyda.) AAA . I nie zawsze kurczak jest tym najlepszym mięsem , bowiem często powoduje alergie (co moze objawiać sie też rozwolnieniem) Mam jednak nadzieję, że przyczyna biegunki u Aldo były te robale i problem będzie już zażegnany :lol:
  9. Może on w domu był karmiony tylko gotowanym i nie jest przyzwyczajony do suchej karmy ?? (Psy czasami "tak mają", że jeśli są karmine gotowanym , to trudno je przestawić "na suche" trzeba to robic stopniowo i własnie mieszając suche z gotowanym). W schronisku gdzie był Aldo psy karmią w przeważającym stopniu gotowanym , chyba , że są jakieś wyjątki od tego. Takim wyjątkiem był Aldo (ze względu na nerki), ale często zdarzało sie, ze zapominano , że on powinien mieć dietę - wiem jednak,że karmy suchej też nie chciał jeść .
  10. nooo to nawet już nie CHUDY a SZCZUPŁY bokser z niego . A to jak szybko przybiera jest najlepszym dowodem, że jego stan wychudzenia nie wynikał z choroby tylko z głodu !!!
  11. [INDENT]A ja nocną porą pozwolę sobie na małego offa - prośbę : [B]Prosimy o przekazanie naszym podopiecznym 1 % .[/B] Szczegóły znajdują sie tu : [URL="http://www.bokserywpotrzebie.pl/1procent2009.htm"][COLOR=#4444ff]http://www.bokserywpotrzebie.pl/1procent2009.htm[/COLOR][/URL] Dziękujemy za każdą przekazana złotówkę i zaufanie jakim nas obdarzacie. (MŻ - fundacja SOS-bokserom) [/INDENT]
  12. Skinnek ma się dobrze - musi "odstąpić trochę uwagi/czasu " Homerkowi i Aldo - oni teraz są w najpilniejszej potrzebie . Germaine na zmiane to z Homerem to z Aldo (i ich opiekunami ) jedździ do lekarzy, ale obaj chłopcy tez wyjdą na prostą. A Skinnek je , tyje i......domaga sie pieszczot.
  13. To ja nocną porą pozwolę sobie jeszcze na małego offa - prośbę : Prosimy o przekazanie naszym podopiecznym 1 % . Szczegóły znajdują sie tu : http://www.bokserywpotrzebie.pl/1procent2009.htm Dziękujemy za każdą przekazana złotówkę i zaufanie jakim nas obdarzacie. (MŻ - fundacja SOS-bokserom)
  14. To ja nocną porą pozwolę sobie na małego offa - prośbę : Prosimy o przekazanie naszym podopiecznym 1 % . Szczegóły znajdują sie tu : http://www.bokserywpotrzebie.pl/1procent2009.htm Dziękujemy za każdą przekazana złotówkę i zaufanie jakim nas obdarzacie. (MŻ - fundacja SOS-bokserom)
  15. Często te robale są przyczyną biegunki - jak "wytłucze się " robale to jest szansa , że i biegunka sie skończy , bo to własnie one mogą ją wywoływać .
  16. [quote name='ciotkamonia']Drodzy Kibice! Bardzo dziękujemy za wsparcie :) Opieka nad Aldo nie jest trudna, właściwie to sama przyjemność! Aldo jest przekochany, grzeczny i bardzo ale to bardzo dobry! Szuka ciepła i towarzystwa. Pierwsze dni naszej znajomości były trudniejsze ponieważ pieski musiały ustalić hierarchię ;) ale Aldo pokornie znosił humory naszego boksia ;) Doskonale też dogaduje się z kotami!!! Podczas naszych godzin pracy spędza czas u mojej mamy z gromadką dzieci, którą zajmuje się moja mama. Wtedy Aldo jest w swoim żywiole!!! Bawi się z dziećmi, daje się miętosić, głaskać i rozpieszczać!!! Jest IDEAlNY!!! Pozdrawiamy i obiecujemy wstawić zdjęcia! m. Dziękuję za serce dla tego biedaka - szczególnie mocno dziękuję, bo wiem, ze przygarniając go pod Swój dach musieliście się liczyć, że może to są tylko tygodnie ...... że przyjdzie Wam towaszyszyc mu w jego drodze za TM . Mam nadzieję, ze jednak wyniki ze schroniska to była jakaś pomyłka i jeszcze wiele pięknych dni, tygodni, miesięcy a może i lat przed Aldo - Raz jeszcze WIELKIE DZIEKI . marta
  17. Na tych zdjęciach Skinnek wygląda już jak chudy bokser, chudy a nie zagłodzony - tzn . że przytył i to widocznie!!! Wiem też, ze jest strasznym zazdrośnikiem.
  18. Mamy wyniki krwi - spadł znacznie mocznik i kreatynina czyli JEST ŚWIATEŁKO W TUNELU. Jutro operacja . Wszyscy proszeni o przesyłanie dobrych fluidów.
  19. Aldo ma w spojrzeniu "cos" - niesamowity spokój , zamyslenie - takie "psie doświadczenie życiowe" a równocześnie ogromną nadzieję i ufność - jakby mówił tym spojrzeniem "własnie na Ciebie czekałem , teraz wiem , że jestem juz bezpieczny, ze nie pozwolisz mnie skrzywdzić ". Spędziłam z nim może 20 min gdy zabierałysmy go ze schroniska , ale zapadł mi bardzo głęboko w serce .......
  20. Joaasiu - a jak te Kefira nadziąslaki ? Zajrzyj mu prosze pod fąfle (bo coś na zdjęciu wydaje mi się taki "zbyt pełny" w tym ich miejscu ) , trzeba z nimi cos robić , urosły ????
  21. [quote name='mysza 1']Dopiero zajrzałam, zaraz doczytam. Ja mieszkam rzut beretem od Mrówczej :) Jakby coś to jestem do dyspozycji. Czyżby Skinnek był moim sąsiadem? :loveu::eviltong:[/QUOTE] Nie tylko Skinnek , ale też kilku innych tymczasowiczów Germaine:lol: (czyt. " fundacyjnych emerytów" pewnie na dozywociu u Germaine , bo chętnych na adopcję staruszków brak) :shake: Pomoc z pewnością sie przyda - choćby do "miziania" , spacerów i zabawy ;)
  22. Skinnek jest pod bardzo dobrą opieką . Wczoraj konsultowany był kardiologicznie przez dr. R. Niziołka a dzis operowany był w Jego lecznicy. Jak pisała Soema - jest juz po zabiegu , wybudzony , ale ze wzgledu na ten jego ogólny stan w którym był -dla bezpieczeństwa pozostał do wieczora w klinice .Germaine ma byc u niego ponownie przed zamknięciem ok 21.godz. Chłopak miał okropny ropień - to on głównie powodował, że Skinnek bardzo dziwnie stawiał tylna nózkę by "odciązyc " ból. Lekarz stwierdził, ze teraz stan "po zabiegu" sprawia mu zdecydowanie mniej bólu niz "stan przed zabiegiem" . Powiem tylko biedak !!! dobrze , ze trafił do nas - chyba jakaś szczęsliwa gwiazda jednak nad nim czuwała i mam nadzieje, że dopiero teraz rozbłyśnie w pełni .
  23. (Mały off w wątku Skinka) Dobra wiadomość (z informacji telefonicznej ) : Dziś Roki , czyli ten boksik z depresja, został zabrany przez fundacje BwP do Warszawy Smutna refleksja (moja) Szkoda , że czekał tak długo ...... Rozmumię problemy z miejscem w hotelu w okresie świateczno-noworocznym, ale Roki 11 dni temu mógł byc już w domu tymczasowym fundacji SOS-bokserom. Nie było przeszkód formalnych przekazania go pod naszą opiekę, bowiem jak usłyszałam w rozmowie telefonicznej - Roki trafił do schroniska 5.XII - więc jesli miał kwarantanne (piszę "jesli miał ", bo to pies zrzeczony przez właścicela) to skończyła sie ona jak łatwo policzyć przed świętami . Szkoda , że z powodów ambicjonalnych pies musiał jeszcze 11 dni spędzić w warunkach schroniska . A Skinnek - jak widać "naocznie" staje się NORMALNYM boksikiem (zna sposoby by skraść serducho);)
  24. Pewnie że będzie dobrze - innej opcji NIE MA . Rozmawiałąm wczoraj z Germaine - jest już ciut lepiej , więc musi być dobrze. Jest z niego straszny cwaniaczek - rozbrajająco pono potrafi patrzeć w oczy, łebek na kolanko ..... jednym słowem robi sie słodziak . JAk zacznie już jeść normalną karmę mamy dać znać Gosi (właścicelka hodowli bokserów "GŁogosia") wspomoże chłopaka dobrym jedzonkiem . Póki co - Germaine gotuje, miksuje, porcjuje ........ Będzie dobrze !!!
  25. W schronisku okreslano go jako "starego" , ale ja myslę, że on wcale nie jest taki stary tylko wyniszczony do granic mozliwości - gdy dojdzie do siebie - odmłodnieje, ozyje . W tym stanie trudno w miarę wiarygodnie ocenic jego wiek
×
×
  • Create New...