Faro
Members-
Posts
1489 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Faro
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
Faro replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AMIGA']Wzięła go dzisiaj [B]agamika[/B] na spacer, a ja akurat byłam bez psa. To cudo biegało jak szalone między nami. Jest śliiiiiiczny :loveu: i kochaaaaany :loveu:[/quote] Jak każdy boksio -dzieciak ...... To teraz już wiecie dlaczego jestem w nich taka zakochana od ponad 40 lat ;) Niestety z powodu choroby Maksia nie jestem teraz w stanie pomóc w bezpośredniej opiece nad nim , ale jak będziecie coś potrzebowac dla niego to niech Karusia dzwoni do mnie ..... Zdjęcia juz są w naszej fundacji . Myślę, że może być wielu chętnych zauroczonych wyglądem malucha, ale domek trzeba sprawdzić wyjątkowo dobrze , bo chłopak pójdzie pewnie "w całości" (tzn z klejnotami ) -
[quote name='Jagienka']Maxu, trzymaj się, dzielny bądź, przecież silny chłopak jesteś!!! Faro, trzeba wierzyć... Niestety , nawet wiara w cuda nam nie pomoże, jesteśmy po badaniach, są już zmiany w płucach, których na pierwszym prześwietleniu nie było, całkowicie zaatakowana śledziona.... Maks jest słaby, choć do wczoraj miał jeszcze ochotę do zabawy kongiem na tarasie , dziś juz jej nie ma .... Zostało nam bardzo niewiele czasu, a tak chciałam by choć jemu się udało......:-(:-(:-(:-(
-
Dziś kochana Bunia odeszłą za Tęczowy Most ......:-(:-( Mimo swej niepełnosprawności miała wspaniałe i szczęsliwe życie u Joaaa .
-
Nawet nie chce mi sie pisać ...... Od 2 lipca znów walczymy. Zaczełą się niewinnie od incydentalnej jednodniowej biegunki, będącej efektem jakiejś infekcji gardłowej , potem problemy z bólem kregosłupa - prześwietlenie : zmiany w kręgach świadczące o chorobie genetycznej kręgosłupa (nazwy nie pamietam). Rokowania : od okresowych ataków bólu do mozliwego niedowładu kończyn , nietrzymania moczu, kału - przebieg trudno przewidziec , ale i z tym poradziliśmy sobie ....... Jednak los jest dla nas nieubłagany , ledwo Maks wrócił do formy - okazało sie że ma powiększone wszystkie wezły chłonne .... kolejne badania krwi, prześwietlenie płuc (płuca na szczęście były czyste) , znów antybiotyk . Po trzech dniach antybiotyku wezły "stanęły" dając nadzieję, że to jednak efekt jakiejś infekcji . Niestety mimo iż dostaje nadal antybiotyk - znów zaczeły rosnąć, na dodatek nasz lekarz jest na urlopie ..... We wtorek jedziemy na kontrolne badanie krwi - na dyżurze nocym jest pani doktor , która nie boi sie Maksa i Maks ją zna - pozwoli sobie pobrać krew . Oprócz tych wezłów chłonnych i utraty masy ciała nie widać po nim choroby - ma niesamowity (jak zawsze apetyt) , gdy wychodzimy na taras szaleje z kongiem jak szczeniak a mnie płakać sie chce gdy patrzę jak ucieka z niego zycie. Gdy zabierałam go dwa lata temu do siebie - byłam przygotowana na jego śmierć. Liczyłam ,ze jest to kwestia dni , może tygodnia, dwóch..... Gdy wyniki z miesiąca na miesiąc polepszały sie , Maks zaczynał przybierać na wadze , zaczęlam mieć nadzieję ...... w jesieni , gdy wszystkie wyniki były w normie a Maks ważył ponad 30 kg - uwierzyłam, że może nam sie udać . Nie jestem teraz gotowa na jego śmierć :-(:-(:-(
-
Cieszę sie bardzo, że jemu sie udało ........... My z Maksem znów "walczymy" tym razem nie wiem czy nam sie uda , ma bardzo powiększone wszystkie węzły chłonne ...... Jesienia było już tak dobrze , wszystkie wyniki w normie , waga ponad 30 kg , uwierzyłam, ze może sie nam udać , a tu nagle , nawet nie chce mi sie pisać...... Nelu - pozdrów ode mnie Rodziców (zwłaszcza Mamę) i przekaż podziękowania za wspaniały dom, który dała Amonkowi , szkoda że Sanderka nie mogła u Niej zamieszkać, ale ten jej (Sanderki) "morderczy zapał do kotów" był "nie do przeskoczenia" .
-
[quote name='j3nny']widzę, że wszyscy się tutaj jak jeden mąż za kobietą wstawili, a ja wręcz przeciwnie Teosia im nie oddam, mimo że on pewnie miałby anielską cierpliwość do dzieci, próbujcie z innym psiakiem jeżeli chcecie dać kobiecie szansę[/quote] A ja dodam jeszcze do tego , że jest zasada "stara jak świat" ( i warto o niej wiedzieć, wtedy łatwiej zrozumieć/przewidzieć pewne psie zachowania) , ze gdy wprowadza się do domu psa to powinni byc w nim wszyscy domownicy . Jest to szczególnie wazne , gdy mamy do czynienia z psem z silnym charakterem ( a w przypadku psa po przejściach tak naprawdę nie wiemy co w nim drzemie) . Często pies każdą nową osobę (zwłaszcza "słabszą" ), która "dochodzi do stada gdy on w nim już jest" usiłuje traktować jak intruza , którego trzeba "przepłoszyc ze SWOJEGO domu . Gdy uda mu się to (przepłoszy intruza), otrzymana "korzyść" wzmacnia takie zachowanie....
-
[B]Patia -[/B] wyślę Ci pw w/s tej suni.
-
Frotko - tym razem "przegiełaś" (żeby nie napisać, że Twoje zachowanie w tym momencie stało sie beszczelne !) - nie życzę sobie takich insynuacji , za leczenie psa jego właścicele płacą z własnej kieszeni . A jesli Cię to tak bardzo interesuję - to gdy był pod moją opieka również płaciłam za niego ze SWOJEJ KIESZENI ( nie "składkowej" ani TOZ-u ! ) Czy masz jeszcze jakieś pytania w tym temacie - bo myślę, że udzieliłam Ci wyczerpującej i jasnej odpowiedzi . (szkoda tylko , że w watku znów zrobiła sie "pyskówka", bo nie pomaga ona krakowskim psom, ale niestety nie moge nie zareagować na takie Twoje zachowanie))
-
Frotko - zastanawiam sie dlaczego tak uparcie usiłujesz kontynuowac tę wymianę zdań - nie masz pojęcia ani o jakie problemy zdrowotne psa chodzi , na dodatek nie czytasz ze zrozumieniem tego co jest napisane ( nigdzie nie pisałam o postawionej diagnozie, ze "tak jest" - tylko o konsultacjach czy sytuacja taka MOZE MIEĆ WPŁYW na problemy zdrowotne psa) . Czyżbyś usiłowała bronic schroniska "dla zasady" , bo ja wyraziłam negatywna opinię ??? (zwracam Ci uwagę , że opartą na fakcie , który jest zdecydowanie niedopatrzeniem ze str. schroniska i nic tej sytuacji nie zmieni ) Co do lekarzy, u których konsultujemy "nasze" psy - gwarantuje Ci, że są to specjaliści z (potocznie mówiąc) "najwyższej półki"(w kraju) - i podtrzymuję to co napisałam wyżej - nie widzę sensu w tym "odbijaniu piłeczki " , więc wybacz ;) , ale nie będę kontynuowac dalej tej dyskusji
-
[quote name='Frotka']Radzę Ci zmienić lekarza do konsultacji, skoro dotychczasowy przyczyn problemów zdrowotnych upartuje we wszczepieniu chipa. :loveu:[/quote] Nie będę z Tobą dyskutować , bo to nie ma sensu - czytaj ze zrozumieniem : nie chodzi o jednego chipa tylko dwa i ewentualne ich wzajemne oddziałowywanie .
-
[quote name='Patia']Jedenastomiesięczna sunia bokserka brązowa z krawatką i skarpetkami białymi szuka domu , bardzo pilne ! Nie mogę się dodzwonić do Faro , chyba ma nowy numer , kto jeszcze z Krakowa jest od bokserów , bardzo pilne ![/quote] Tak - mam zmieniony nr tel.- aktualny wysłałam Ci na pw. M.
-
[quote name='Frotka']Straszne przewinienie. Zgłoś wniosek do radnych miasta Krakowa o zamknięcie schroniska. A potem doczytaj o migracji chipów.[/quote] Frotko - o migracji chipów czytać nie muszę, a pies ma poważne problemy zdrowotne - jesli sie potwierdzi , ze to może mieć związek z tymi chipami ..... Konsultujemy to własnie .
-
Jeśli lekarz w gabinecie bez problemu (za to z wielkim zdziwieniem )odnalazł dwa chipy, to z pewnością oba były w typowych miejscach . \więc albo nie sprawdzili psa, albo świadomie wszczepili mu drugi chip :angryy:\
-
[quote name='Asior']tak, sprawdzają każdego psa, który trafi do schronu.. w ten sposób właśnie okfreślaą czy pies nie był wzięty ze schroniska np... jeśli ma chip, sprawdzają czy nie ma go w bazie schroniskowej... niestety nigdzie indziej nie dzwonią, bo jest kilka baz chipów i nie sposób obdzwonić wszystkich Bardziej mnie interesuje DLACZEGO WSZCZEPIAJĄ PSU DRUGI CHIP niż to czy gdzieś dzwonia czy nie ?
-
Skoro mają czytnik - to ja mam kolejne pytanie , a własciwie pytania : - czy sprawdzają znalezione psy pod kątem posiadania przez nie chipa ? - co jesli pies ma już chip ? (tzn . jak postępuja w takowym przypadku?)
-
mam pytanie do osób dobrze zorientowanych w/s schroniska : czy krakowskie schronisko ma czytnik chipów ?
-
Kraków: Mix bokserka - znowu w schronisku, potrzebna pomoc!
Faro replied to Trop's topic in Już w nowym domu
Myśleliście o tym rozmazie z krwi w kierunku chorób odkleszczowych ? Z pobraniem moczu jest problem nie tylko w przypadku "dziewczynek" - w zasadzie wszystkie psy tak reaguja . Jedyny w miare przynoszący efekt sposób to przetrzymać psa jak najdłużej po nocy i na pierwszym spacerze"polować" podkładając pojemnik jak jest juz silny strumień - wtedy trudno psu od razu "wyhamowac z sikaniem" ;) -
Kraków: Mix bokserka - znowu w schronisku, potrzebna pomoc!
Faro replied to Trop's topic in Już w nowym domu
A jak ona się czuje , jakie są objawy na dzień dzisiejszy ? -
Kraków: Mix bokserka - znowu w schronisku, potrzebna pomoc!
Faro replied to Trop's topic in Już w nowym domu
[quote name='Frotka']Była konsultowana w kilku miejscach, żeby porównać opinie ale nie ma na razie diagnozy. Jeśli macie pomysły komu pokazać wyniki - piszcie.[/quote] Maksa "postawił na łapy" dr Orzeł z Krakvetu choć było baaaardzo i żle i cięzko ze względu na charakter Maksymiliana . I szczerze mówiąc nie za bardzo było wiadomo co mu jest ...... -
Kraków: Mix bokserka - znowu w schronisku, potrzebna pomoc!
Faro replied to Trop's topic in Już w nowym domu
Wątpię by nietrzymanie moczy jako objaw uboczny sterylki miało cokolwiek wspólnego z objawami ktore sie pojawiły teraz . Czy nie ugryzł jej kleszcz ? Zresztą nawet włascicele mogli go nie zauwazyć . Myslę, że oprócz pełnej biochemii (zwłaszcza pełnego profilu nerkowego) trzeba jej też zrobic rozmaz krwi w kierunku obecności pierwotniaków przenoszonych przez kleszcze . [I]ps. Ona sterylkę miała dawno - jakos zbyt póżno pojawiłoby sie to nietrzymanie moczy jako skutek sterylki . [/I] [I]Do kogo chodzicie z Mordzią ? [/I] -
[quote name='Frotka']Ma dom. :loveu: Do 2 tygodni powinny być zdjęcia. [B][COLOR=red]BARDZO[/COLOR][/B] Wam wszystkim dziękuję.[/quote] To super :multi::multi: Rozumię, że możemy ją juz "zdjąć" z naszej fundacyjnej strony :lol:
-
[quote name='Bertanika']Witam, myślę że na pierwszym etapie robienia porządku z ewidencją - gminy nie muszą inwestować - wystarczy, że Rozporządzeniem nałożą .........." Gwoli ścisłości : Bertaniko - Samorząd lokalny (gminny ) to nie poziom, który wydaje rozporządzenia . Taki akt prawny wydawany jest z poziomu ministerstwa . Aktem prawnym wydawanym na poziomie gminy/miasta jest ZARZĄDZENIE :razz: (lub uchwała jesli podejmuje ja rada samorządu ).
-
Kontakt juz podany w ogłoszeniu na Ciebie Doroto - jak sunia pójdzie do domku i wszystko będzie o'key daj znać , to zdejmiemy ogłoszenie ze strony. M.
-
Pomyłkowo kontakt podano do Zosi z zarządu Fundacji SOS , ale zostanie zmieniony na ten , który podała mi Frotka na pw (a może nie będzie już takiej konieczności ???;) - oby !)